Polonia Bydgoszcz wraca do PGE Ekstraligi po 13 latach. 51:27 z PSŻ Poznań w przerwanym przez deszcz finale

Polonia Bydgoszcz awans PGE Ekstraliga

Abramczyk Polonia Bydgoszcz wraca do PGE Ekstraligi. W niedzielnym rewanżu finału Metalkas 2. Ekstraligi Gryfy pokonały Hunters PSŻ Poznań 51:27 i wygrały dwumecz 96:72, kończąc trwającą 13 lat nieobecność w najwyższej klasie rozgrywkowej. Mecz przerwała po 13 biegach ulewa, ale o losach awansu było już wtedy dawno przesądzone: gospodarze zapewnili sobie matematyczną pewność po 11. wyścigu.

Na trybunach stadionu Polonii zasiadło 11 tysięcy kibiców, a wynik pierwszego meczu w Poznaniu (remis 45:45) sprawił, że rewanż był praktycznie starciem o wszystko. Bydgoszczanie rozstrzygnęli je w ciągu pierwszych pięciu biegów, wygrywając je 23:7, i nie oddali kontroli nad meczem aż do momentu, w którym sędzia Paweł Słupski uznał, że tor nie nadaje się do dalszej jazdy.

Dwa biegi i było po zawodach

Polonia potrzebowała mocnego otwarcia, bo remis z Poznania oznaczał, że o awansie zdecyduje wyłącznie niedzielny wynik. Kai Huckenbeck i Szymon Woźniak przywieźli podwójne zwycięstwo 5:1 w biegu inauguracyjnym, choć wyścig trzeba było powtarzać: na pierwszym łuku Niemiec upadł po kontakcie w stawce, a sędzia zarządził powtórkę. W drugim biegu para młodzieżowa Kacper Andrzejewski i Maksymilian Pawełczak dorzuciła kolejne 5:1 i po dwóch wyścigach na tablicy widniało 10:2.

Trzeci bieg wygrał Krzysztof Buczkowski przed Ryanem Douglasem, a czwarty Pawełczak przed Antonim Mencelem. Dwa wyniki 4:2 dały Polonii prowadzenie 18:6 po pierwszej serii startów. Piąty wyścig to znów podwójne zwycięstwo gospodarzy: Huckenbeck i Aleksandr Łoktajew wyprzedzili Nielsa Kristiana Iversena i Kacpra Pludrę. Po pięciu biegach było 23:7, a różnica 16 punktów przy 10 wyścigach do końca praktycznie zamykała temat.

Według statystyk podanych przez serwis SportoweFakty najszybszy czas dnia padł w biegu trzecim i wyniósł 63,74 sekundy. To pokazuje, że przed opadami tor był szybki i dawał możliwość ścigania, a nie tylko procesyjnej jazdy za liderem.

PSŻ próbował, ale nie było z czym

Goście złapali oddech w środkowej części meczu. Biegi szósty, siódmy i ósmy zakończyły się remisami 3:3, a w siódmym Ryan Douglas odniósł pierwsze zwycięstwo indywidualne dla poznaniaków, pokonując Woźniaka i Wiktora Przyjemskiego. Australijczyk był zresztą najlepszym zawodnikiem Hunters: 9 punktów i dwa wygrane biegi (siódmy i dziesiąty) to jedyne momenty, w których PSŻ realnie zagroził gospodarzom.

Dziewiąty wyścig przyniósł jednak kolejne 5:1 dla Polonii. Przyjemski wygrał przed Woźniakiem, a Dimitri Berge i Bartosz Smektała zamknęli stawkę. Wynik 37:17 oznaczał, że goście musieliby wygrywać niemal każdy z pozostałych biegów podwójnie, aby odwrócić losy spotkania. W dziesiątym Douglas pokonał Huckenbecka, a Łoktajew po upadku na pierwszym łuku nie ukończył wyścigu, co dało PSŻ jedyne w meczu zwycięstwo biegowe 4:2.

Pewność awansu Polonia uzyskała w biegu jedenastym. Woźniak wygrał przed Smektałą, Łoktajew był trzeci, a wynik 43:23 przy czterech biegach do końca oznaczał, że goście nie są już w stanie odrobić strat nawet teoretycznie. Stadion eksplodował, a z trybun zaczęło płynąć skandowanie „awans jest nasz”, które według relacji obecnych na miejscu dziennikarzy nie ustało do końca meczu.

Groźny upadek Berge i ulewa, która zakończyła mecz

Dwunasty bieg był najbardziej dramatycznym momentem popołudnia, choć nie ze względu na wynik. Dimitri Berge zaliczył bardzo groźnie wyglądający upadek, po którym noga Francuza została zakleszczona pod motocyklem. Zawodnik nie był w stanie kontynuować jazdy i został zgłoszony jako niezdolny do dalszych startów. W powtórce Huckenbeck wygrał przed Mencelem i Kamilem Witkowskim, a bieg zakończył się remisem 3:3.

W trzynastym wyścigu Przyjemski i Pawełczak przywieźli kolejne 5:1, wyprzedzając Douglasa i Iversena, i podnieśli wynik na 51:27. Zaraz po przekroczeniu linii mety obaj młodzi bydgoszczanie zaczęli świętować na torze, ale pogoda odebrała wszystkim dalszą część widowiska. Nad Bydgoszczą rozpętała się ulewa na tyle intensywna, że sędzia uznał zawody za zakończone. Wynik po 13 biegach został uznany za ważny, a Polonia nie musiała już nikomu niczego udowadniać.

Wyniki i punkty zawodników

Abramczyk Polonia Bydgoszcz Pkt Hunters PSŻ Poznań Pkt
Szymon Woźniak 9+2 Bartosz Smektała 7
Maksymilian Kostera 0 Dimitri Berge 2
Kai Huckenbeck 11 Niels Kristian Iversen 2
Aleksandr Łoktajew 4+1 Kacper Pludra 0
Krzysztof Buczkowski 6 Ryan Douglas 9
Maksymilian Pawełczak 10+2 Antoni Mencel 6
Kacper Andrzejewski 3 Kamil Witkowski 1
Wiktor Przyjemski 8+1 Stanisław Ignaszak 0

Wynik końcowy: Abramczyk Polonia Bydgoszcz 51:27 Hunters PSŻ Poznań (mecz zakończony po 13 biegach z powodu opadów). Pierwszy mecz w Poznaniu: 45:45. Dwumecz: 96:72 dla Polonii. Sędzia: Paweł Słupski. Widzów: 11 000.

Przebieg meczu bieg po biegu

  • Bieg 1: Huckenbeck, Woźniak, Smektała, Iversen. 5:1 (5:1)
  • Bieg 2: Andrzejewski, Pawełczak, Mencel, Witkowski. 5:1 (10:2)
  • Bieg 3: Buczkowski, Douglas, Łoktajew, Berge. 4:2 (14:4)
  • Bieg 4: Pawełczak, Mencel, Przyjemski, Pludra. 4:2 (18:6)
  • Bieg 5: Huckenbeck, Łoktajew, Iversen, Pludra. 5:1 (23:7)
  • Bieg 6: Buczkowski, Smektała, Berge, Andrzejewski. 3:3 (26:10)
  • Bieg 7: Douglas, Woźniak, Przyjemski, Witkowski. 3:3 (29:13)
  • Bieg 8: Pawełczak, Smektała, Iversen, Buczkowski. 3:3 (32:16)
  • Bieg 9: Przyjemski, Woźniak, Berge, Smektała. 5:1 (37:17)
  • Bieg 10: Douglas, Huckenbeck, Mencel, Łoktajew. 2:4 (39:21)
  • Bieg 11: Woźniak, Smektała, Łoktajew, Pludra. 4:2 (43:23)
  • Bieg 12: Huckenbeck, Mencel, Witkowski, Andrzejewski. 3:3 (46:26)
  • Bieg 13: Przyjemski, Pawełczak, Douglas, Iversen. 5:1 (51:27)

Bohaterowie awansu: Huckenbeck, Pawełczak i Woźniak

Najskuteczniejszym zawodnikiem finału był Kai Huckenbeck. Niemiec wygrał trzy z czterech swoich biegów i tylko raz przegrał, z Douglasem w dziesiątym wyścigu. Jego 11 punktów to najwyższy indywidualny dorobek meczu, a sposób, w jaki radził sobie na coraz bardziej wilgotnym torze, pokazuje, dlaczego bydgoszczanie postawili na niego jako na lidera formacji seniorskiej.

Drugą postacią wieczoru był Maksymilian Pawełczak. Młodzieżowiec, który w tym miesiącu walczył o złoto w cyklu SGP2 (pisaliśmy o tym w tekście Pawełczak walczy o złoto SGP2), zdobył 10 punktów z dwoma bonusami i w każdym ze swoich czterech biegów wyprzedził wszystkich zawodników PSŻ; jedyne dwa razy, gdy nie wygrał, finiszował tuż za partnerem z pary. Wraz z Wiktorem Przyjemskim (8+1) tworzą dziś najbardziej perspektywiczny duet młodzieżowy w kraju, a od przyszłego sezonu obaj będą sprawdzać się w PGE Ekstralidze.

Szymon Woźniak dołożył 9 punktów i dwa bonusy, jadąc bardzo zespołowo: dwukrotnie finiszował na drugim miejscu tuż za partnerem z pary, a w biegu jedenastym sam wygrał wyścig, który przypieczętował awans. Krzysztof Buczkowski wygrał dwa biegi i dorzucił 6 punktów, Łoktajew 4+1, a Andrzejewski 3, w tym zwycięstwo w kluczowym drugim biegu. Jedynym zawodnikiem Polonii bez punktu był junior Maksymilian Kostera.

Po stronie gości najlepiej wypadł Douglas z 9 punktami. Smektała zdobył 7, Mencel 6, natomiast reszta składu Hunters nie była w stanie nawiązać walki: Berge i Iversen zakończyli mecz z 2 punktami, Witkowski z jednym, a Pludra i Ignaszak nie zdobyli żadnego.

Dlaczego Polonia wygrała tak wysoko

Różnica 24 punktów po 13 biegach nie wzięła się z przypadku. Po pierwsze, zawodnicy Polonii wygrywali indywidualnie 11 z 13 biegów; goście przywieźli zwycięstwo tylko dwa razy, oba za sprawą Douglasa. Po drugie, głębokość składu: w pierwszym meczu w Poznaniu gospodarze punktowali równo i wywalczyli remis, ale w Bydgoszczy tylko trzech zawodników PSŻ (Douglas, Smektała i Mencel) zdobywało punkty regularnie, a pozostali uzbierali łącznie 5 punktów. Polonia miała w tym samym czasie siedmiu zawodników z co najmniej trzema punktami.

Trzeci element to para młodzieżowa. Pawełczak i Przyjemski zdobyli razem 18 punktów i trzy bonusy, czyli więcej niż cały skład gości poza Douglasem i Smektałą. W 2. Ekstralidze, gdzie biegi młodzieżowe i starty juniorów w biegach seniorskich mają ogromne znaczenie dla końcowego wyniku, taka przewaga w najmłodszej części składu jest w praktyce nie do odrobienia. Warto pamiętać, że pierwszy mecz w Poznaniu zakończył się remisem właśnie dlatego, że gospodarze byli w stanie utrzymać kontakt punktowy w każdej serii; w rewanżu tej równowagi zabrakło już po drugim biegu.

13 lat czekania: kontekst powrotu Polonii

Polonia Bydgoszcz to jeden z najbardziej utytułowanych klubów w historii polskiego żużla, siedmiokrotny drużynowy mistrz Polski (1955, 1971, 1992, 1997, 1998, 2000 i 2002) i klub, z którym największe sukcesy święcił Tomasz Gollob. Ostatni sezon w Ekstralidze bydgoszczanie rozegrali w 2013 roku, kończąc go na dziewiątym miejscu w dziesięciozespołowej stawce, co oznaczało spadek. Kolejne lata to jazda na zapleczu, poważne problemy finansowe, a w sezonach 2018 i 2019 nawet występy na trzecim poziomie rozgrywek. Odbudowa struktur od podstaw i długi marsz przez niższe ligi dla wielu kibiców wydawały się nie mieć końca. Od 2024 roku klub startuje w 2. Ekstralidze i dopiero trzeci sezon na tym szczeblu przyniósł upragniony awans.

Tegoroczny sezon Metalkas 2. Ekstraligi pokazał, że projekt odbudowy wszedł w decydującą fazę. Polonia dotarła do finału, w pierwszym meczu w Poznaniu zremisowała 45:45, o czym pisaliśmy w zapowiedzi Polonia Bydgoszcz o krok od PGE Ekstraligi, a w rewanżu przed własną publicznością nie dała rywalom najmniejszych szans. Klub apelował do fanów o oprawę „jak za dawnych lat” i, sądząc po relacjach ze stadionu, 11 tysięcy widzów odpowiedziało na ten apel.

Mistrzostwo 2. Ekstraligi oznacza dla Polonii bezpośredni awans. Bydgoszcz wraca więc do elity bez baraży, a lista miast w PGE Ekstralidze 2027 zyska adres, którego brakowało w niej od ponad dekady.

Co to znaczy dla PGE Ekstraligi

Powrót Polonii to zmiana nie tylko sportowa, ale i rynkowa. Bydgoszcz przez lata była jednym z najważniejszych ośrodków żużlowych w kraju: stadion przy Sportowej gościł rundy Grand Prix, a frekwencja na meczach w latach największych sukcesów należała do najwyższych w lidze. Dla rozgrywek, które w ostatnich tygodniach rozmawiały z TVP o sublicencji telewizyjnej, klub z takim potencjałem frekwencyjnym i takim zapleczem kibicowskim jest wartościowym dodatkiem.

Sportowo Polonia ma w składzie zawodników, którzy potrafią wygrywać z ekstraligowymi rywalami. Huckenbeck, Woźniak i Buczkowski mają za sobą lata jazdy w najwyższej klasie rozgrywkowej, a Pawełczak i Przyjemski to zawodnicy, na których od dawna patrzą wszystkie czołowe kluby. Pytaniem otwartym pozostaje, jaki skład klub zbuduje na 2027 rok, bo okno transferowe w żużlu otwiera się tuż po sezonie, a kontrakty z rewanżu finału niekoniecznie muszą przetrwać zimę.

PSŻ Poznań: została jeszcze jedna szansa

Porażka w finale nie zamyka poznaniakom drogi do elity. Wicemistrz 2. Ekstraligi rozegra dwumecz barażowy z siódmą drużyną PGE Ekstraligi, a tą jest w tym roku Gezet Stal Gorzów. Gorzowianie w play-down przegrali ostatni mecz z Włókniarzem Częstochowa 44:45, ale wygrali dwumecz i uniknęli bezpośredniego spadku, co opisywaliśmy w artykule Stal Gorzów przegrała 44:45, ale wygrała dwumecz.

Według informacji podanych po meczu przez media relacjonujące finał pierwszy mecz barażowy odbędzie się 27 września w Poznaniu, a rewanż 4 października w Gorzowie. Hunters muszą jednak najpierw ocenić stan zdrowia Berge po upadku z dwunastego biegu. Na razie nie ma oficjalnego komunikatu klubu w sprawie urazu Francuza.

Dla Stali Gorzów baraż z drużyną, która w finale 2. Ekstraligi zdobyła w dwumeczu 72 punkty, będzie jednak zadaniem o zupełnie innej skali trudności niż mecz z Polonią dla PSŻ. Gorzowianie mają większe doświadczenie ekstraligowe, ale ich forma w play-down nie była imponująca, a atmosfera w Poznaniu 27 września na pewno nie ułatwi im zadania.

Co dalej w polskim żużlu w najbliższych dniach

  • 20 września, 19:30: pierwszy mecz finału PGE Ekstraligi w Toruniu, PRES Grupa Deweloperska Toruń kontra Betard Sparta Wrocław.
  • 27 września: pierwszy mecz barażowy o PGE Ekstraligę, Hunters PSŻ Poznań kontra Gezet Stal Gorzów, w Poznaniu.
  • 4 października: rewanż finału PGE Ekstraligi we Wrocławiu oraz rewanż barażu w Gorzowie.

Godziny i szczegóły dotyczące finału Ekstraligi zebraliśmy w tekście o terminarzu finałów, natomiast o wynikach pierwszego meczu w Toruniu poinformujemy w osobnym materiale. Dla Polonii sezon 2026 jest już zakończony, ale najbliższe tygodnie będą dla klubu równie ważne jak finał: przed bydgoszczanami rozmowy kontraktowe, decyzje o składzie na debiutancki sezon po powrocie i przygotowanie stadionu do wymogów PGE Ekstraligi. Kibice, którzy w niedzielę wypełnili trybuny, mają za to pewność, że wiosną 2027 roku zobaczą w Bydgoszczy najlepsze drużyny w kraju.

Najczęstsze pytania

Jaki był wynik rewanżu finału 2. Ekstraligi Polonia Bydgoszcz kontra PSŻ Poznań?

Abramczyk Polonia Bydgoszcz wygrała 51:27. Mecz został zakończony po 13 biegach z powodu ulewy. W dwumeczu Polonia wygrała 96:72 (pierwszy mecz w Poznaniu zakończył się remisem 45:45).

Kiedy Polonia Bydgoszcz ostatnio jeździła w Ekstralidze?

Ostatni sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej bydgoszczanie rozegrali w 2013 roku. Awans wywalczony 20 września 2026 roku kończy 13 lat nieobecności klubu w elicie.

Kto zdobył najwięcej punktów dla Polonii w meczu z PSŻ?

Kai Huckenbeck zdobył 11 punktów, Maksymilian Pawełczak 10 z dwoma bonusami, Szymon Woźniak 9 z dwoma bonusami, a Wiktor Przyjemski 8 z jednym bonusem.

Czy PSŻ Poznań ma jeszcze szansę na awans do PGE Ekstraligi?

Tak. Jako wicemistrz 2. Ekstraligi PSŻ rozegra dwumecz barażowy z Gezet Stalą Gorzów: 27 września w Poznaniu i 4 października w Gorzowie.

Dlaczego mecz w Bydgoszczy nie został dokończony?

Po 13. biegu nad stadionem rozpętała się ulewa, a sędzia Paweł Słupski uznał, że tor nie nadaje się do dalszej jazdy. Zgodnie z regulaminem wynik po 13 biegach jest ważny, a Polonia miała już wtedy matematyczną pewność awansu.

O Kacper Zawadzki 83 artykuły
Dziennikarz motorsportowy z pasją do wyścigów. Relacjonuje Formułę 1, WRC i MotoGP, analizuje strategie zespołów i dane z torów. Od lat śledzi kariery kierowców i techniczną stronę rywalizacji.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz