Wójcik Racing Team wygrywa klasę Superstock w 24-godzinnym wyścigu Bol d’Or na torze Paul Ricard i zdobywa Puchar Świata FIM Endurance 2026. Honda CBR1000RR-R Fireblade z numerem 77, prowadzona przez Milana Pawelca, Mateusza Molika, Jordiego Torresa i Hectora Garzo, pokonała 717 okrążeń i zameldowała się na mecie jako szósta w klasyfikacji generalnej. To pierwsze zwycięstwo polskiej ekipy w rundzie mistrzostw świata endurance i pierwszy w historii polski tytuł w tym cyklu.
Doba na Paul Ricard: jak przebiegał wyścig
Osiemdziesiąta dziewiąta edycja Bol d’Or, finałowa runda sezonu FIM EWC 2026, zakończyła się w niedzielę 20 września na Circuit Paul Ricard w Le Castellet na południu Francji. Wyścig tradycyjnie trwa pełną dobę i jest uznawany za najbardziej wymagającą rundę kalendarza: długie proste, wysokie prędkości i wyraźne spadki temperatury nocą wymuszają nieustanne zmiany strategii opon i tankowania.
Według doniesień serwisu MCNews Honda numer 77 objęła prowadzenie w klasie Superstock na szesnastej godzinie rywalizacji i utrzymała je do samego końca. Wcześniej w klasie prowadził zespół Champion-Hert Powered by MRP, główny rywal Polaków w walce o Puchar Świata, który jednak w nocy stracił ponad dwie godziny na naprawy w boksie i ostatecznie skończył wyścig na jedenastym miejscu w klasie. To w praktyce rozstrzygnęło losy tytułu.
Wójcik Racing Team przejechał 717 okrążeń, o dwa więcej niż drugi w Superstocku zespół 3ART Best Of Bike Hamaguchi na Yamasze. Trzecie miejsce w klasie zajął Honda No Limits z 713 okrążeniami, a czwarte Team 18 Pompiers Igol z 712. Najszybsze okrążenie zespołu należało do Milana Pawelca, który przejechał pętlę w 1:53,777.
Kluczowe fakty w jednym miejscu
| Element | Dane |
|---|---|
| Wyścig | Bol d’Or, 89. edycja, finał FIM EWC 2026 |
| Tor | Circuit Paul Ricard, Le Castellet (Francja) |
| Zespół | Wójcik Racing Team, numer 77, klasa Superstock |
| Motocykl | Honda CBR1000RR-R Fireblade |
| Skład na Bol d’Or | Milan Pawelec, Mateusz Molik, Jordi Torres, Hector Garzo |
| Wynik | 1. miejsce w Superstock, 6. miejsce w klasyfikacji generalnej |
| Dystans | 717 okrążeń, 2 okrążenia przewagi nad 3ART Best Of Bike |
| Puchar Świata | Zwycięstwo o 4 punkty nad Champion-Hert Powered by MRP |
| Zwycięzca generalki | BMW Motorrad World Endurance Team, 742 okrążenia |
Jak Polacy doszli do tytułu: sezon krok po kroku
Puchar Świata w klasie Superstock nie był dziełem jednego weekendu. Sezon 2026 zaczął się dla zespołu Grzegorza Wójcika od trudnego 24-godzinnego wyścigu w Le Mans w kwietniu, gdzie ekipa zajęła dziewiąte miejsce w klasie. Jak podaje serwis Motovoyager, w Le Mans na motocyklu zmieniali się Mateusz Molik, Oscar Gutierrez, Javier Palomera i Jordi Torres, a w kwalifikacjach jechał również Milan Pawelec.
Przełom przyszedł w czerwcu na Spa-Francorchamps. W ośmiogodzinnym wyścigu na belgijskim torze Honda numer 77 w składzie Molik, Torres i Gutierrez dojechała na drugim miejscu w Superstocku i siódmym w klasyfikacji generalnej. Kolejna runda, prestiżowe 8 Hours of Suzuka w Japonii, przyniosła trzecie miejsce w klasie w składzie Torres, Gutierrez i Gabriele Giannini. Po Suzuce Wójcik Racing Team awansował na drugą pozycję w klasyfikacji Pucharu Świata i przed finałem miał realną szansę na tytuł.
Na Paul Ricard zespół postawił na czterech zawodników: dwóch polskich mistrzów kraju, Milana Pawelca i Mateusza Molika, oraz dwóch doświadczonych Hiszpanów, Jordiego Torresa i Hectora Garzo. W całym sezonie na motocyklu numer 77 jeździło łącznie siedmiu zawodników, w tym Włoch Giannini i Hiszpanie Gutierrez i Palomera.
Wyniki Wójcik Racing Team w sezonie FIM EWC 2026
| Runda | Termin | Miejsce w Superstock | Skład |
|---|---|---|---|
| 24 Heures Motos, Le Mans | kwiecień | 9. | Molik, Gutierrez, Palomera, Torres |
| 8 Hours of Spa-Francorchamps | czerwiec | 2. (7. w generalce) | Molik, Torres, Gutierrez |
| 8 Hours of Suzuka | sierpień | 3. | Torres, Gutierrez, Giannini |
| Bol d’Or, Paul Ricard | 19–20 września | 1. (6. w generalce) | Pawelec, Molik, Torres, Garzo |
Cztery punkty, które zdecydowały o Pucharze Świata
Według wyliczeń MCNews końcowa klasyfikacja Pucharu Świata FIM Endurance w klasie Superstock zamknęła się wynikiem 108 do 104 punktów na korzyść Wójcik Racing Team przed Champion-Hert Powered by MRP. Serwis Roadracing World potwierdza czteropunktową przewagę Polaków nad ekipą Champion-Hert, która skończyła sezon na drugim miejscu w tabeli.
Warto podkreślić skalę zwrotu akcji. Champion-Hert prowadził w klasie we wczesnej fazie wyścigu i był na dobrej drodze do obrony pozycji w tabeli, ale nocna seria problemów technicznych i ponad dwie godziny spędzone w boksie zepchnęły zespół na jedenaste miejsce w klasie. W tym samym czasie Honda numer 77 jechała czysto, bez poważniejszych przygód, i konsekwentnie budowała przewagę okrążeń nad resztą stawki Superstock.
Dla porządku: klasa Superstock w FIM EWC obejmuje motocykle znacznie bliższe wersjom seryjnym niż maszyny z najwyższej kategorii EWC. Zespoły Superstock walczą o Puchar Świata, podczas gdy ekipy fabryczne z klasy EWC rywalizują o tytuł mistrza świata. To dlatego w jednym wyścigu, na jednym torze, rozstrzygają się dwa różne trofea.
Historyczny wymiar: pierwsze zwycięstwo po ośmiu podiach
Jak zauważa serwis Motovoyager, triumf na Paul Ricard to pierwsze zwycięstwo zespołu Grzegorza Wójcika w rundzie FIM EWC i zarazem ósme podium polskiej ekipy w tym cyklu. Zespół od lat regularnie startuje w mistrzostwach świata endurance i wielokrotnie meldował się w czołowej trójce swojej klasy, ale wygrana w całej rundzie wymykała mu się do tej pory.
Polski Związek Motorowy w oficjalnym komunikacie opisuje sukces jako pierwszy polski Puchar Świata w klasie Superstock FIM EWC. W szerszym ujęciu to jeden z największych sukcesów polskiego motocyklowego sportu torowego w rywalizacji drużynowej na poziomie światowym. W kraju o silnej tradycji żużlowej i rajdowej, wyścigi drogowe długodystansowe długo pozostawały niszą; teraz polski zespół z polskimi zawodnikami w składzie ma w gablocie trofeum FIM.
Znaczenie ma także sposób, w jaki tytuł został zdobyty. Trzy kolejne podia, w tym zwycięstwo w najbardziej wymagającym wyścigu sezonu, to dowód na to, że po słabszym otwarciu w Le Mans zespół potrafił poprawić zarówno niezawodność, jak i tempo. W wyścigach 24-godzinnych liczy się nie tylko szybkość na jednym okrążeniu, ale też czas spędzony w boksie, dyscyplina zmian zawodników i brak błędów w nocy, kiedy tor stygnie i przyczepność spada.
Głos szefa zespołu
Grzegorz Wójcik, szef Wójcik Racing Team, nie krył emocji po zakończeniu wyścigu. Według cytatu przekazanego przez PZM i serwis SportoweFakty stwierdził: „To był bardzo wymagający wyścig, ale cały nasz zespół ponownie spisał się na medal”.
W tej samej wypowiedzi umieścił sukces w szerszym kontekście: „Trzy podia z rzędu, w tym wygrana w Bol d’Or, a co za tym idzie zwycięstwo w Pucharze Świata klasy Superstock to historyczny sukces nie tylko dla nas jako zespołu, ale także dla całego polskiego motorsportu”.
Wypowiedź szefa ekipy dobrze oddaje logikę sezonu: tytuł nie był efektem jednego szczęśliwego zbiegu okoliczności, ale konsekwencji, która pozwoliła odrobić straty z początku roku i wykorzystać potknięcie rywala w decydującym momencie.
Na czele stawki: BMW z pierwszym tytułem w historii
Zwycięstwo Polaków w Superstocku nie było jedynym historycznym rozstrzygnięciem tego weekendu. W klasyfikacji generalnej Bol d’Or wygrał fabryczny BMW Motorrad World Endurance Team z numerem 37, w składzie Markus Reiterberger, Steven Odendaal i Michael van der Mark. Według doniesień serwisów Roadracing World i MCNews niemiecka ekipa przejechała 742 okrążenia, co jest nowym rekordem dystansu w historii Bol d’Or, i wyprzedziła o jedno okrążenie Suzuki Yoshimura SERT Motul oraz o dwa okrążenia Yamahę YART.
Ten wynik dał BMW pierwszy w historii marki tytuł mistrza świata FIM EWC. Jak podają cytowane źródła, to również pierwszy tytuł mistrzowski wywalczony na europejskim motocyklu. Przewaga nad YART w końcowej klasyfikacji sezonu wyniosła zaledwie cztery punkty: 158 do 154. BMW przystępowało do finału z dziewiętnastoma punktami straty do lidera i odrobiło ją w ciągu jednej doby.
O wyniku zadecydowała między innymi praca w boksie. MCNews wylicza, że ekipa BMW wykonała 26 postojów o łącznym czasie 36 minut i 27 sekund, podczas gdy Suzuki potrzebowało 27 postojów i ponad 38 minut, a YART 28 postojów i niemal 40 minut. Motocykl numer 37 prowadził przez 684 z 742 okrążeń. Najszybsze okrążenie całego wyścigu należało do Corentina Perolariego z F.C.C. TSR Honda France, który uzyskał czas 1:52,320; van der Mark był o niecałą dziesiątą sekundy wolniejszy.
Czołówka klasyfikacji generalnej Bol d’Or 2026
- 1. BMW Motorrad World Endurance Team (BMW M 1000 RR, nr 37): 742 okrążenia
- 2. Yoshimura SERT Motul (Suzuki, nr 12): 741 okrążeń
- 3. YART Yamaha (Yamaha, nr 1): 740 okrążeń
- 4. F.C.C. TSR Honda France (Honda, nr 5)
- 5. Kawasaki Webike Trickstar (Kawasaki)
- 6. Wójcik Racing Team (Honda, nr 77): 717 okrążeń, zwycięzca klasy Superstock
Co ten wynik oznacza dla polskiego motorsportu
Polska ma w motorsporcie kilka mocnych filarów: żużel z PGE Ekstraligą i Grand Prix, rajdy samochodowe z tradycją Rajdu Polski oraz obecność Roberta Kubicy w wyścigach długodystansowych na czterech kołach. Wyścigi motocyklowe drogowe, zwłaszcza w formule endurance, długo pozostawały w cieniu tych dyscyplin. Sukces Wójcik Racing Team pokazuje, że polski zespół jest w stanie regularnie punktować i wygrywać na poziomie FIM, co ma znaczenie zarówno dla sponsorów, jak i dla młodych zawodników szukających drogi na światowe tory. O tym, gdzie dziś ścigają się Polacy w seriach międzynarodowych, pisaliśmy w przeglądzie polskich kierowców w światowych seriach 2026.
Istotny jest też wymiar sprzętowy. Wójcik Racing Team jeździ Hondą CBR1000RR-R Fireblade w specyfikacji Superstock, a więc motocyklem bliskim temu, który można kupić w salonie. Dla producenta to argument marketingowy, dla kibiców dowód, że seryjna superbike’owa Honda potrafi wytrzymać 24 godziny ścigania na jednym z najszybszych torów Europy. Jak wypada Fireblade na tle konkurencji z Bolonii, Akashi i Iwaty, sprawdzaliśmy w porównaniu najszybszych motocykli sportowych 2026.
W kraju formuła długodystansowa dopiero raczkuje. Pierwszy polski 24-godzinny wyścig endurance na Silesia Ring, o którym pisaliśmy w relacji z Silesia Ring, pokazał, że zainteresowanie jest, ale infrastruktura i doświadczenie zespołów wciąż są na wczesnym etapie. Tytuł zdobyty na Paul Ricard może być impulsem, który przyciągnie do tej formuły kolejnych zawodników i sponsorów.
Skład zespołu: dwóch Polaków, dwóch Hiszpanów
W decydującym wyścigu sezonu Grzegorz Wójcik postawił na czteroosobowy skład, co w wyścigach 24-godzinnych jest standardem: zawodnicy zmieniają się co około godzinę, a czterech kierowców pozwala każdemu z nich odpocząć wystarczająco długo między zmianami.
- Milan Pawelec: polski mistrz kraju, autor najszybszego okrążenia zespołu w wyścigu (1:53,777). W Le Mans jechał tylko w kwalifikacjach, w finale sezonu dostał pełną rolę wyścigową.
- Mateusz Molik: polski mistrz kraju, w składzie wyścigowym w trzech z czterech rund sezonu: w Le Mans, na Spa i na Paul Ricard.
- Jordi Torres: doświadczony Hiszpan, filar zespołu przez cały sezon, obecny w każdej z czterech rund 2026.
- Hector Garzo: Hiszpan, który dołączył do składu na finałową rundę na Paul Ricard.
Rotacja siedmiu zawodników w ciągu sezonu to w EWC normalna praktyka: różne rundy mają różną długość, od ośmiu do dwudziestu czterech godzin, a dostępność zawodników zależy od ich równoległych zobowiązań w innych seriach.
Co dalej: sezon 2027 i pytanie o klasę EWC
Bol d’Or zamyka sezon FIM EWC 2026. Kalendarz na rok 2027 nie został jeszcze oficjalnie potwierdzony w szczegółach, ale w ostatnich latach cykl opierał się na tych samych czterech filarach: 24 Heures Motos w Le Mans na wiosnę, 8 Hours of Spa-Francorchamps w czerwcu, 8 Hours of Suzuka w lecie i Bol d’Or we wrześniu. Należy spodziewać się, że Wójcik Racing Team wystartuje w przyszłym roku z numerem 77 jako obrońca Pucharu Świata Superstock.
Otwartym pytaniem pozostaje, czy zespół zdecyduje się na krok w górę, do klasy EWC, gdzie rywalizują fabryczne ekipy BMW, Yamahy, Suzuki, Hondy i Kawasaki. Na razie żadne oficjalne informacje na ten temat nie zostały przekazane; szef zespołu w komunikatach po wyścigu skupił się na podsumowaniu sezonu. Wiadomo natomiast, że pełny sezon w Superstocku z trzema podiami z rzędu daje ekipie najmocniejszą pozycję negocjacyjną w jej historii, zarówno wobec sponsorów, jak i wobec zawodników zainteresowanych startami w przyszłym roku.
FAQ: Wójcik Racing Team i Bol d’Or 2026
Co dokładnie wygrał Wójcik Racing Team na Bol d’Or?
Zespół wygrał klasę Superstock w 24-godzinnym wyścigu Bol d’Or na torze Paul Ricard, zajmując szóste miejsce w klasyfikacji generalnej z wynikiem 717 okrążeń. Dzięki temu zdobył Puchar Świata FIM Endurance 2026 w klasie Superstock, z przewagą czterech punktów nad Champion-Hert Powered by MRP.
Kto jechał na Hondzie numer 77 w finale sezonu?
Na Paul Ricard skład tworzyli dwaj Polacy, Milan Pawelec i Mateusz Molik, oraz dwaj Hiszpanie, Jordi Torres i Hector Garzo. W całym sezonie 2026 na motocyklu jeździło łącznie siedmiu zawodników.
Czym różni się Puchar Świata Superstock od mistrzostwa świata EWC?
W jednym wyścigu FIM EWC ścigają się dwie klasy. Fabryczne i topowe zespoły w klasie EWC walczą o tytuł mistrza świata, natomiast zespoły na motocyklach bliższych seryjnym, w klasie Superstock, rywalizują o Puchar Świata FIM Endurance. Oba trofea rozstrzygają się w tych samych rundach.
Kto wygrał Bol d’Or 2026 w klasyfikacji generalnej?
Wyścig wygrał BMW Motorrad World Endurance Team z numerem 37 w składzie Reiterberger, Odendaal i van der Mark, przejeżdżając rekordowe 742 okrążenia. Zespół zdobył tym samym pierwszy w historii BMW tytuł mistrza świata FIM EWC, o cztery punkty przed YART Yamaha.
Jakie wyniki miał Wójcik Racing Team w całym sezonie 2026?
Dziewiąte miejsce w Superstocku w Le Mans, drugie na Spa-Francorchamps, trzecie na Suzuce i zwycięstwo w Bol d’Or. Trzy podia z rzędu w drugiej połowie sezonu dały zespołowi tytuł w klasyfikacji Pucharu Świata.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis