Václav Milík otrzymał dziką kartę na czwarty, ostatni finał Speedway Euro Championship 2026, który 2 października odbędzie się w Pardubicach. Organizatorzy potwierdzili nominację w poniedziałek, a informację podały serwisy sportowefakty.wp.pl oraz bestspeedwaytv.pl. Czeski żużlowiec wraca więc do cyklu, w którym wywalczył dwa medale, i to na torze, na którym w 2017 roku zdobył Złoty Kask.
Rezerwowymi toru będą Daniel Klíma oraz Adam Nejezchleba, opisywany przez czeskie media jako jeden z najbardziej obiecujących juniorów w kraju. Turniej w Pardubicach zamknie sezon SEC i rozstrzygnie, kto zostanie indywidualnym mistrzem Europy oraz kto zapewni sobie stałą dziką kartę do cyklu Grand Prix 2027.
Kontekst: dlaczego akurat Milík
Wybór nie jest zaskoczeniem. Milík to zawodnik od lat związany z Pardubicami, przez większość kariery reprezentujący miejscowy klub, i jeden z najbardziej rozpoznawalnych czeskich żużlowców swojego pokolenia. Według doniesień sportowefakty.wp.pl organizatorzy uzasadnili nominację wyjątkową historią zawodnika na pardubickim owalu oraz jego statusem jednego z najbardziej doświadczonych uczestników cyklu SEC.
Ta historia jest rzeczywiście bogata. W 2016 roku Milík zdobył srebrny medal indywidualnych mistrzostw Europy, przegrywając tytuł tylko z Nickim Pedersenem i wyprzedzając Krzysztofa Kasprzaka. Rok później stanął na trzecim stopniu podium, za Andrzejem Lebiediewem i Artiomem Łagutą. W tym samym 2017 roku wygrał w Pardubicach Zlatą Přilbę, czyli Złoty Kask, najstarszy regularnie rozgrywany turniej żużlowy na świecie. Do tego dochodzi osiem tytułów indywidualnego mistrza Czech, zdobywanych w latach 2012, 2014, 2015, 2016, 2019, 2021, 2022 i 2023.
Milík ma też za sobą epizod w cyklu Grand Prix. Jak podaje anglojęzyczna Wikipedia, wystartował w 14 turniejach SGP, w tym w sezonach 2023 i 2024, w których zajmował odpowiednio 26. i 23. miejsce w klasyfikacji końcowej. Nie jest więc zawodnikiem, którego wielka obsada może onieśmielić.
Sezon 2026: Kolejarz Opole i powrót do polskiej ligi
W tym roku Czech ściga się w Polsce w barwach Kolejarza Opole, występującego w Krajowej Lidze Żużlowej. To powrót o wymiarze sentymentalnym: według doniesień Interii ojciec zawodnika jeździł kiedyś w tym samym klubie, a działacze z Opola szybko uznali, że właśnie Milík może być gwiazdą drużyny w sezonie 2026. Interia informowała też o wysokiej, jak na realia trzeciego szczebla rozgrywek, wartości kontraktu. Według bestspeedwaytv.pl Czech kończy ligowy sezon ze średnią biegową powyżej 2,1 punktu, co plasuje go w ścisłej czołówce zespołu.
Warto pamiętać, że Milík ma za sobą także starty w Krakowie, Rybniku, Wrocławiu, Krośnie i Łodzi, a poza Polską jeździł między innymi w Szwecji, Wielkiej Brytanii i Niemczech. Dla polskich kibiców nie jest to więc postać anonimowa, a dla organizatorów z Pardubic to zawodnik, który gwarantuje frekwencję i emocje.
Kluczowe fakty o finale w Pardubicach
| Element | Szczegóły |
|---|---|
| Runda | 4. finał SEC 2026 (ostatni w sezonie) |
| Data i godzina | piątek, 2 października 2026, godz. 17:00 |
| Miejsce | stadion żużlowy Pardubice-Svítkov, Czechy |
| Dzika karta | Václav Milík (Czechy) |
| Rezerwowi toru | Daniel Klíma, Adam Nejezchleba |
| Stawka | tytuł indywidualnego mistrza Europy 2026, stała dzika karta do SGP 2027 |
Godzina 17:00 to informacja podana przez sportowefakty.wp.pl. Pardubicki tor uchodzi za jeden z bardziej wymagających technicznie owali w Europie, co w połączeniu z jesienną aurą początku października może mocno wpłynąć na przebieg rywalizacji. Milík zna tę nawierzchnię jak mało kto, bo ścigał się na niej w barwach Pardubic przez większość kariery.
Sytuacja w klasyfikacji: dwóch Duńczyków na czele, Polacy tuż za nimi
Po dwóch z czterech rund klasyfikacja generalna jest niezwykle wyrównana. Według zestawienia opublikowanego przez sportowefakty.wp.pl i potwierdzonego przez bestspeedwaytv.pl na czele znajdują się dwaj Duńczycy z identycznym dorobkiem 24 punktów: Leon Madsen oraz Michael Jepsen Jensen. Trzeci jest obrońca tytułu Patryk Dudek z 22 punktami.
| Miejsce | Zawodnik | Kraj | Punkty |
|---|---|---|---|
| 1 | Leon Madsen | Dania | 24 |
| 1 | Michael Jepsen Jensen | Dania | 24 |
| 3 | Patryk Dudek | Polska | 22 |
| 4 | Jan Kvěch | Czechy | 20 |
| 4 | Mikkel Michelsen | Dania | 20 |
| 4 | Kai Huckenbeck | Niemcy | 20 |
| 7 | Maciej Janowski | Polska | 19 |
| 8 | Kacper Woryna | Polska | 18 |
| 9 | Przemysław Pawlicki | Polska | 15 |
| 10 | Piotr Pawlicki | Polska | 12 |
Pierwszy finał, rozegrany 18 lipca w Zielonej Górze, wygrał Leon Madsen. Drugi, 5 września w niemieckim Güstrow, padł łupem Macieja Janowskiego, który w decydującym biegu pokonał Jana Kvěcha i Michaela Jepsena Jensena. O dramatycznym przebiegu tamtego wieczoru, w tym o upadku Kacpra Woryny w finale, pisaliśmy w relacji Janowski wygrywa SEC w Güstrow.
Dla Czechów istotne jest to, że Jan Kvěch, czwarty w klasyfikacji z 20 punktami, traci do liderów tylko cztery oczka. Pardubice będą więc gościć nie jednego, a dwóch zawodników z krajowym paszportem, z których jeden realnie walczy o tytuł, a drugi wraca po latach z dziką kartą. Trudno o lepszy scenariusz dla organizatora.
Co dzika karta oznacza dla stawki
Dzika karta w SEC to pełnoprawne miejsce w turnieju, a nie tylko honorowy występ. Zawodnik z dziką kartą jedzie w serii zasadniczej na tych samych zasadach co stali uczestnicy cyklu i może awansować do półfinałów oraz finału. Punkty zdobyte przez gościa nie liczą się w walce o tytuł, ale odbierają je rywalom, którzy o mistrzostwo walczą. Właśnie dlatego nominacje dla lokalnych specjalistów tak często wpływają na losy klasyfikacji.
W tym sezonie organizatorzy konsekwentnie stawiają na lokalnych zawodników. W Rzeszowie, gdzie 19 września odbędzie się trzecia runda, z dziką kartą pojedzie Oskar Fajfer ze Stali Rzeszów, który według bestspeedwaytv.pl legitymuje się w lidze średnią 1,852 punktu na bieg. Rezerwowymi toru w Rzeszowie będą Krzysztof Sadurski oraz 17-letni Adrian Przybyło. W Pardubicach rolę gospodarza z dziką kartą przejmie Milík, który z całej stawki ma na tym torze zdecydowanie najwięcej kilometrów.
Jak wygląda formuła turnieju
Każdy finał SEC rozgrywany jest w formule zbliżonej do Grand Prix. Szesnastu zawodników jedzie serię zasadniczą złożoną z 20 biegów, w której każdy startuje pięć razy. Najlepsza ósemka po tej fazie awansuje do dwóch półfinałów, a z nich po dwóch zawodników trafia do biegu finałowego. Do klasyfikacji generalnej cyklu liczą się punkty zdobyte w serii zasadniczej oraz w fazie pucharowej, dlatego solidna jazda przez cały wieczór ma znaczenie, ale to finał daje największą premię. Właśnie w tej fazie zawodnik z dziką kartą może wyrządzić rywalom najwięcej szkody.
Kto ma najwięcej do stracenia
Największą presję będą odczuwać liderzy. Madsen i Jepsen Jensen mają zaledwie dwa punkty przewagi nad Dudkiem, a Kvěch, Michelsen i Huckenbeck tracą cztery. Przy takich różnicach jeden dodatkowy wyścig przegrany z zawodnikiem spoza klasyfikacji może przesądzić o tytule. Milík, znający każdą koleinę pardubickiego toru, jest w tym układzie zawodnikiem, którego nikt nie może zlekceważyć.
Dla Polaków sytuacja jest podwójnie interesująca. Patryk Dudek broni tytułu wywalczonego w 2025 roku, kiedy z dorobkiem 56 punktów wyprzedził Andrzeja Lebiediewa i Leona Madsena. Maciej Janowski po zwycięstwie w Güstrow ma 19 punktów i pięć punktów straty do czołówki, a przed sobą najpierw domowy turniej w Rzeszowie. Kacper Woryna z 18 punktami wciąż jest w grze o podium. Dwa ostatnie finały pokażą, czy polska dominacja z ubiegłego roku zostanie utrzymana.
Tło: SEC jako brama do Grand Prix
Speedway Euro Championship to indywidualny cykl mistrzostw Europy rozgrywany w formule kilku turniejów finałowych, w których punkty sumują się do klasyfikacji generalnej. Sezon 2026 składa się z czterech rund: Zielona Góra, Güstrow, Rzeszów i Pardubice. Nagroda dla zwycięzcy wykracza poza sam tytuł, bo mistrz Europy otrzymuje miejsce w cyklu Grand Prix na kolejny sezon. To właśnie dzięki tej regule Patryk Dudek po wygranej w 2025 roku wrócił do elity mistrzostw świata.
Dla zawodników bez stałego miejsca w SGP tytuł mistrza Europy jest więc najkrótszą drogą do światowej czołówki, a dla tych, którzy w Grand Prix już jeżdżą, sposobem na zabezpieczenie sobie startów niezależnie od decyzji promotora. Ta stawka tłumaczy, dlaczego finał w Pardubicach zapowiada się jako jeden z najbardziej zaciętych wieczorów w tegorocznym kalendarzu żużlowym.
O tym, jak wygląda walka o dzikie karty na poziomie mistrzostw świata, pisaliśmy niedawno w tekście Pawełczak z dziką kartą na finał SGP w Toruniu. Mechanizm jest podobny: organizator wskazuje zawodnika, który ma podnieść rangę i lokalny koloryt turnieju, a jednocześnie realnie zamieszać w stawce.
Reakcje i ocena nominacji
W czeskim środowisku żużlowym nominacja została przyjęta jako naturalna. Milík od lat jest twarzą pardubickiego klubu, a jego zwycięstwo w Złotym Kasku z 2017 roku wciąż należy do najczęściej przywoływanych momentów w nowszej historii tego toru. Według bestspeedwaytv.pl serwis podkreślił, że zawodnik ma za sobą bogatą historię związaną z cyklem SEC i bardzo dobre wspomnienia z Pardubic.
Z perspektywy sportowej wybór ma również sens dlatego, że Milík w tym sezonie regularnie punktuje w polskiej lidze, a więc jest w rytmie startowym. Dzika karta dla zawodnika po dłuższej przerwie od ścigania bywa ryzykiem dla organizatora; tutaj tego ryzyka nie ma. Pytanie brzmi raczej, czy 33-letni Czech będzie w stanie nawiązać walkę z zawodnikami z pierwszej szóstki klasyfikacji, którzy na co dzień ścigają się w PGE Ekstralidze i Grand Prix.
Trzeba też uczciwie zaznaczyć, że ostatnie sezony Milíka w cyklu SGP nie przyniosły spektakularnych wyników. Miejsca w trzeciej dziesiątce klasyfikacji w latach 2023 i 2024 pokazują, że na najwyższym poziomie brakowało mu regularności. Pardubice to jednak inny przypadek: tor domowy, kibice po swojej stronie i jeden turniej, w którym wszystko może się zdarzyć.
Co dalej: kalendarz końcówki sezonu
Zanim żużlowcy trafią do Pardubic, czeka ich trzeci finał w Rzeszowie. Zawody zaplanowano na sobotę 19 września na stadionie Stali. To ostatnia szansa na przetasowania przed decydującą rundą i pierwszy z dwóch turniejów, w których o losach tytułu może zdecydować układ punktowy między dwoma Duńczykami a Patrykiem Dudkiem.
- 19 września (sobota): 3. finał SEC w Rzeszowie, dzika karta Oskar Fajfer
- 2 października (piątek), 17:00: 4. finał SEC w Pardubicach, dzika karta Václav Milík
- 4 października (niedziela): 78. edycja Złotego Kasku (Zlatá přilba) w Pardubicach
Weekend 2–4 października będzie w Pardubicach prawdziwym świętem żużla. Finał SEC otworzy trzydniowy program, którego kulminacją będzie niedzielny Złoty Kask, czyli najstarsze regularnie rozgrywane zawody żużlowe na świecie. Według czeskiego kalendarza w 2026 roku odbędzie się 78. edycja tego turnieju. Dla Milíka oznacza to możliwość podwójnego startu na własnym torze w ciągu trzech dni.
Dla polskich kibiców ten sam weekend jest szczególnie gęsty. Według wcześniejszych ustaleń, o których pisaliśmy w tekście o przesunięciu finału PGE Ekstraligi, na 4 października zaplanowano rewanżowy mecz finałowy polskiej ligi. Osoby planujące wyjazd do Pardubic muszą więc liczyć się z tym, że niedzielny Złoty Kask zbiegnie się z rozstrzygnięciem o tytuł drużynowego mistrza Polski. Równolegle, jak informowaliśmy w relacji z deszczowego Grand Prix Danii, na rozstrzygnięcie w Toruniu czeka też cykl SGP.
Na co zwracać uwagę w Pardubicach
Po pierwsze, na pogodę. Początek października na czeskim torze często oznacza niską temperaturę i wilgotną nawierzchnię, a to premiuje zawodników z doświadczeniem na tym obiekcie. Po drugie, na układ biegów. Liderzy klasyfikacji będą liczyć każdy punkt, więc bezpośrednie starcia Madsena, Jepsena Jensena i Dudka mogą przesądzić o wszystkim jeszcze przed fazą pucharową. Po trzecie, na samego Milíka. Jeśli Czech zdoła awansować do półfinałów, to w drodze do finału może odebrać punkty komuś, kto walczy o tytuł. I dokładnie po to organizatorzy przyznają dzikie karty lokalnym specjalistom.
Najczęstsze pytania
Kiedy i gdzie odbędzie się finał SEC w Pardubicach?
Czwarty, ostatni finał Speedway Euro Championship 2026 zaplanowano na piątek 2 października 2026 roku o godzinie 17:00 na stadionie żużlowym w Pardubicach-Svítkovie. Będzie to runda decydująca o tytule indywidualnego mistrza Europy.
Kim jest Václav Milík i jakie ma sukcesy?
Václav Milík to 33-letni czeski żużlowiec, ośmiokrotny indywidualny mistrz Czech, srebrny medalista SEC z 2016 roku i brązowy z 2017 roku. W 2017 roku wygrał w Pardubicach Złoty Kask. W sezonie 2026 ściga się w polskiej Krajowej Lidze Żużlowej w barwach Kolejarza Opole.
Kto prowadzi w klasyfikacji SEC 2026 przed ostatnimi rundami?
Po dwóch z czterech finałów liderami są Leon Madsen i Michael Jepsen Jensen z 24 punktami. Trzeci jest Patryk Dudek z 22 punktami, a czwarte miejsce z 20 punktami dzielą Jan Kvěch, Mikkel Michelsen i Kai Huckenbeck. Przed Pardubicami odbędzie się jeszcze finał w Rzeszowie 19 września.
Czy punkty zawodnika z dziką kartą liczą się do klasyfikacji?
Zawodnik z dziką kartą jedzie na pełnych prawach w turnieju i może wygrać zawody, ale nie jest klasyfikowany w cyklu. Jego punkty nie liczą się do walki o tytuł, natomiast odbiera je rywalom, co przy wyrównanej stawce może wpłynąć na losy mistrzostwa.
Co zyskuje zwycięzca cyklu SEC?
Indywidualny mistrz Europy otrzymuje miejsce w cyklu Grand Prix na kolejny sezon. Dzięki tej zasadzie Patryk Dudek po wygranej w 2025 roku wrócił do rywalizacji o mistrzostwo świata w SGP 2026.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis