Formuła E wchodzi w najważniejszą przebudowę w swojej historii. Sezon 2026/27, trzynasty w dziejach serii, otwiera erę bolidów GEN4: mocniejszych o kilkadziesiąt procent, z napędem na cztery koła przez cały wyścig i z odzyskiem energii na poziomie, którego nie ma żadna inna seria jednomiejscowa. Do tego dochodzi nowy format weekendu i rekordowy kalendarz. Poniżej tłumaczymy, co dokładnie się zmienia, bez żargonu inżynierskiego. Szerszy obraz całego roku w motoryzacji i sportach motorowych znajdziesz w naszym przeglądzie wiadomości motoryzacyjnych 2026.
Czym jest Formuła E i jak wygląda weekend wyścigowy
Formuła E to mistrzostwa świata FIA jednomiejscowych samochodów o napędzie wyłącznie elektrycznym. Od debiutu w 2014 roku seria ściga się głównie na torach ulicznych wytyczonych betonowymi barierami. To celowy wybór: ciasne układy premiują zarządzanie energią i odwagę przy hamowaniu, a nie aerodynamikę.
Weekend jest krótki, zwykle jedno lub dwudniowy. Po treningach przychodzą kwalifikacje grupowe, z których najszybsi przechodzą do fazy pojedynków (duels), czyli starć jeden na jednego w systemie pucharowym. Wyścig liczy się na czas, nie na okrążenia. Kierowca nie jedzie więc na maksimum od startu do mety, bo zapas energii jest mniejszy niż to, czego wymagałby pełen dystans przy pełnej mocy. Zarządzanie energią jest tu odrębną dyscypliną.
Od sezonu 2026/27 format się rozwarstwia. Weekendy z dwiema rundami dostają dwa różne wyścigi. Pierwszy to E-Prix Unleashed: trzydziestominutowy sprint bez obowiązkowego postoju, z sześcioma minutami Attack Mode do wykorzystania. Drugi to klasyczny E-Prix: czterdzieści pięć minut, obowiązkowy postój w alei serwisowej i osiem minut Attack Mode. Zespoły dostają też dwa wymienne pakiety aerodynamiczne, o wysokim i niskim docisku, dobierane pod konkretny format. Punkty pojawiają się już w kwalifikacjach, za awans do fazy pojedynków i za wygrane starcia.
Nowa generacja bolidów: moc, masa, opony
GEN4 to czwarta generacja bolidu i pierwsza, która zmienia charakter jazdy, a nie tylko osiągi na papierze:
| Parametr | GEN4 |
|---|---|
| Moc w trybie wyścigowym | 450 kW |
| Moc w Attack Mode i kwalifikacjach | 600 kW (ok. 815 KM) |
| Maksymalny odzysk energii | 700 kW |
| Energia dostępna w wyścigu | 55 kWh (o 43 procent więcej) |
| Prędkość maksymalna | 335 km/h |
| 0–100 km/h | 1,8 s |
| 0–200 km/h | 4,4 s |
| Masa minimalna | 954 kg |
| Rozstaw osi | 3080 mm |
Skok mocy szczytowej względem poprzednika GEN3 Evo sięga 71 procent, a do 200 km/h nowy bolid rozpędza się o półtorej sekundy szybciej. Najistotniejsza zmiana jest jednak konstrukcyjna: napęd na cztery koła, realizowany przez silnik przedni i tylny, działa teraz stale. W poprzedniej generacji przednia oś włączała się tylko na starcie, w pojedynkach kwalifikacyjnych i w Attack Mode. Stały napęd 4×4 zmienia trakcję na wyjściu z wolnych zakrętów miejskich i pozwala odzyskiwać energię również przednią osią, stąd pułap 700 kW przy hamowaniu.
Regulamin dopuszcza nieograniczoną kontrolę trakcji oraz ABS, co jest nietypowe na tle innych serii jednomiejscowych. Ogumienie dostarcza Bridgestone, a opony powstają w co najmniej 65 procentach z materiałów odnawialnych i pochodzących z recyklingu, z kauczukiem naturalnym pozyskiwanym zgodnie ze standardami GPSNR. Sam bolid ma być w całości nadający się do recyklingu lub ponownego użycia, przy minimum 20 procentach materiałów z odzysku w konstrukcji.
Ładowanie w trakcie wyścigu i strategia energii
Pit Boost, czyli krótkie doładowanie akumulatora w alei serwisowej, przestaje być ciekawostką stosowaną w wybranych rundach. W erze GEN4 obowiązkowy postój wchodzi do każdego pełnowymiarowego E-Prix. Mechanika jest prosta: bolid stoi około 34 sekund, z czego przez 30 sekund ładuje się mocą 600 kW, przyjmując w tym czasie mniej więcej 4 kWh energii. To niewiele w skali 55 kWh dostępnych na wyścig, ale wystarczy, by przestawić całą taktykę.
Zespół, który doładuje się wcześnie, jedzie agresywniej na początku, ale kończy wyścig na resztkach zapasu. Kto odłoży postój, oszczędza energię w ruchu, traci pozycje w środkowej fazie i odrabia je na finiszu. Do tego dochodzi peletonowe oszczędzanie: jazda w tunelu aerodynamicznym rywala obniża zużycie na tyle, że kierowca celowo nie wyprzedza, choć ma przewagę tempa. Sprint E-Prix Unleashed nie ma postoju wcale i właśnie dlatego pokazuje osiągi GEN4 bez oszczędzania.
Odzysk odpowiada za ponad 40 procent energii zużywanej w wyścigu. Hamulce tarczowe pracują więc znacznie mniej niż w seriach spalinowych, a kierowca dozuje hamowanie regeneracyjne i mechaniczne jednocześnie. W wytrzymałościowych hipersamochodach odzysk jest tylko jednym z elementów układu hybrydowego, o czym pisaliśmy przy okazji przeglądu WEC i Le Mans 2026.
Attack Mode i inne zasady wyjątkowe dla serii
Attack Mode to chwilowe podbicie mocy z 450 do 600 kW, aktywowane przez przejazd przez wyznaczoną strefę poza idealną linią toru. Kierowca musi więc świadomie stracić czas, żeby zyskać moc. Limit czasu na wyścig jest z góry określony w regulaminie (sześć minut w sprincie, osiem w pełnym E-Prix) i trzeba go wykorzystać w całości, inaczej grozi kara. To wymusza decyzję taktyczną: czy aktywować w wolnym ruchu, żeby minimalizować stratę, czy trzymać na moment ataku.
Warto znać jeszcze dwa mechanizmy. Wyścig mierzony czasem sprawia, że każda neutralizacja przesuwa moment końcowy i zmienia rachunek energii dla wszystkich. Kwalifikacyjne pojedynki premiują z kolei kierowcę, który buduje jedno idealne okrążenie pod presją, a nie tego z najlepszą średnią. Formuła E idzie więc w kierunku odwrotnym niż Formuła 1, która w 2026 roku postawiła na nowe jednostki napędowe i aktywną aerodynamikę. Kto chce porównać oba podejścia, znajdzie szczegóły w opisie regulaminu F1 na 2026 rok.
Zespoły i producenci napędów
Na starcie ery GEN4 lista zgłoszeń liczy dwanaście ekip, a napędy dostarcza siedmiu producentów.
- Porsche: zespół fabryczny plus ekipy klienckie korzystające z jednostki 975 RSE
- Jaguar: Jaguar TCS Racing, Paysafe Envision Racing, Fortescue Zero Racing
- Nissan: zespół fabryczny oraz Andretti Formula E
- Mahindra: własna konstrukcja napędu
- Citroën: debiut marki jako dostawcy napędu
- Lola i Yamaha: wspólny projekt jednostki napędowej
- Opel GSE: jednostka oznaczona 27FE
Obecność Citroëna i Opla jest znacząca: obie marki wracają na poziom mistrzostw świata przez elektryczną furtkę, a wcześniej robiły to przez rajdy. Warto zestawić to z kierunkiem WRC, gdzie regulamin na 2027 rok celuje w radykalne obcięcie kosztów, co opisaliśmy w tekście o nowych przepisach WRC 2027.
Kalendarz sezonu i tory miejskie
Sezon 2026/27 to rekordowe 21 wyścigów podczas trzynastu wydarzeń. Testy przedsezonowe odbywają się w listopadzie 2026 na torze Jarama, a rywalizacja punktowana rusza 18–19 grudnia 2026 nocnym dubletem w Dżuddzie.
- Dżudda (Arabia Saudyjska), 18–19 grudnia 2026, dublet nocny
- Meksyk, styczeń 2027
- Austin, tor Circuit of the Americas, luty 2027, debiut w kalendarzu
- Miami, luty 2027
- São Paulo, marzec 2027
- Sanya (Chiny), kwiecień 2027
- Monako i Berlin, maj 2027, po raz pierwszy w kolejnych weekendach
- Londyn na torze Brands Hatch, koniec maja 2027, nowa lokalizacja rundy
- Zandvoort (Holandia), czerwiec 2027, debiut w kalendarzu
- Madryt, tor Jarama, czerwiec 2027
- Szanghaj, lipiec 2027
- Tokio, 24–25 lipca 2027, finał sezonu
Dwie zmiany warto podkreślić. Londyńska runda przenosi się z hali ExCeL na klasyczny tor Brands Hatch w hrabstwie Kent, co przy osiągach GEN4 ma sens. Zandvoort i Austin to pierwsze w historii serii wizyty na tych obiektach. Formuła E przestaje więc być wyłącznie serią uliczną, choć Monako, Berlin, Tokio i Dżudda pilnują tożsamości miejskiej.
Co technologie z Formuły E dają autom drogowym
Transfer technologii jest realny, choć nie działa tak, jak sugeruje marketing: do seryjnych aut nie trafiają silniki o mocy 600 kW, tylko oprogramowanie i rozwiązania termiczne. Pierwszy obszar to ładowanie dużą mocą. Przyjęcie 600 kW przez 30 sekund bez przegrzania ogniw wymaga precyzyjnego chłodzenia i sterowania, a dokładnie ten problem ogranicza dziś szybkie ładowanie samochodów osobowych. Drugi obszar to rekuperacja: seria od lat wymusza odzysk jako główny sposób hamowania, a algorytmy rozdzielające moment hamujący między oś przednią i tylną wprost odpowiadają temu, co dzieje się w drogowym elektryku. Trzeci to przewidywanie zasięgu w czasie rzeczywistym na podstawie stylu jazdy i profilu trasy. O praktycznej stronie eksploatacji aut zelektryfikowanych piszemy w poradniku o serwisie hybrydy.
Warto zachować proporcje. Seria jest poligonem dla producentów napędów, a nie laboratorium akumulatorów: ogniwa są jednakowe dla wszystkich, więc rywalizacja toczy się o silnik, przekładnię, inwerter i oprogramowanie. Pełny opis regulaminu prowadzi oficjalna strona ABB FIA Formula E World Championship, a techniczne zestawienie kolejnych generacji bolidu znajdziesz w haśle Formuła E w Wikipedii.
FAQ
Kiedy zaczyna się sezon Formuły E 2026/27?
Rywalizacja punktowana rusza 18–19 grudnia 2026 nocnym dubletem w Dżuddzie w Arabii Saudyjskiej. Wcześniej, w listopadzie 2026, odbywają się testy przedsezonowe na torze Jarama pod Madrytem. Finał zaplanowano na 24–25 lipca 2027 w Tokio.
Czym różni się bolid GEN4 od poprzedniej generacji?
Ma 450 kW w trybie wyścigowym i 600 kW w Attack Mode, czyli o 71 procent więcej mocy szczytowej niż GEN3 Evo. Odzyskuje energię z mocą do 700 kW, dysponuje 55 kWh na wyścig i ma stały napęd na cztery koła zamiast dorywczego. Do 100 km/h rozpędza się w 1,8 sekundy, a maksymalnie osiąga 335 km/h.
Czy w Formule E naprawdę ładuje się bolid w trakcie wyścigu?
Tak. Mechanizm nazywa się Pit Boost i polega na obowiązkowym postoju trwającym około 34 sekund, w tym 30 sekund ładowania mocą 600 kW. Bolid przyjmuje wtedy mniej więcej 4 kWh. Od sezonu 2026/27 postój jest obowiązkowy w każdym pełnowymiarowym E-Prix, ale nie występuje w krótkim sprincie E-Prix Unleashed.
Na czym polega Attack Mode?
To czasowe podniesienie mocy z 450 do 600 kW. Żeby je aktywować, kierowca musi zjechać z idealnej linii toru i przejechać przez wyznaczoną strefę, tracąc przy tym czas. Limit wynosi sześć minut w sprincie i osiem minut w pełnym wyścigu, a niewykorzystanie całego limitu grozi karą.
Ile zespołów startuje w sezonie 2026/27?
Lista zgłoszeń liczy dwanaście ekip, korzystających z napędów siedmiu producentów: Porsche, Jaguara, Nissana, Mahindry, Citroëna, tandemu Lola i Yamaha oraz Opla GSE. Ogumienie dla wszystkich dostarcza Bridgestone.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis