Dacia Bigster to najbardziej ambitny samochód w historii rumuńskiej marki: pierwszy model klasy C-SUV, który ma zatrzymać klientów wyrastających z Dustera. Na papierze obietnica brzmi prosto, czyli przestrzeń rodzinnego SUV-a w cenie dobrze wyposażonego kompaktu. Sprawdziliśmy, jak ta obietnica wygląda za kierownicą, gdzie Dacia oszczędza i w których miejscach naprawdę zaskakuje. Ten tekst jest częścią naszego cyklu testy samochodów 2026, w którym zbieramy pierwsze jazdy, porównania i testy długoterminowe.
Pozycjonowanie i ceny wersji
Bigster stoi na platformie CMF-B, tej samej, z której korzystają Duster i Jogger, tylko wyraźnie rozciągniętej. Mierzy 4,57 m długości przy rozstawie osi 2,70 m, czyli jest o 23 cm dłuższy od Dustera. Wymiarami trafia więc prosto między Skodę Karoq, Kię Sportage i Toyotę C-HR, a cenowo celuje półkę niżej.
Cennik startuje od około 101 400 zł za wersję Essential z napędem mild hybrid 140. Najpopularniejsza pełna hybryda 155 zaczyna się w okolicy 125 tys. zł w wersji Expression, a topowe Journey i Extreme kosztują około 133 tys. zł. Szczegółowe zestawienie wariantów i różnic wobec Dustera opisaliśmy w tekście o tym, ile kosztuje Dacia Bigster 2026 i czym różnią się wersje. Aktualne konfiguracje i promocje warto sprawdzić bezpośrednio na stronie modelu Dacia Bigster, bo ceny zmieniały się w tym roku kilka razy.
| Wersja | Charakter | Orientacyjna cena |
|---|---|---|
| Essential | baza, tylko mild hybrid 140 i wersja z LPG | od ok. 101 400 zł |
| Expression | rozsądny środek gamy | ok. 125 000 zł (hybrid 155) |
| Journey | komfort i multimedia | ok. 133 000 zł (hybrid 155) |
| Extreme | akcesoria outdoorowe, zmywalne materiały | ok. 133 400 zł (hybrid 155) |
Wnętrze, przestrzeń i bagażnik
Pierwsze wrażenie po zajęciu miejsca jest lepsze, niż sugeruje logo na kierownicy. Deska rozdzielcza ma czytelny układ, cyfrowe zegary i centralny ekran o przekątnej 10,1 cala w wyższych wersjach. Klimatyzację obsługuje się fizycznymi przyciskami, co w codziennym użytkowaniu jest zaletą, a nie archaizmem. Twarde plastiki są oczywiście obecne, ale w miejscach dotykanych najczęściej Dacia zastosowała miękkie wstawki i tkaninę.
Prawdziwym argumentem jest jednak bagażnik. W wersjach spalinowych mieści 667 dm³ według normy VDA, czyli około 150 dm³ więcej niż Duster. Pełna hybryda traci część tej objętości na rzecz akumulatora, ale nadal oferuje więcej miejsca niż większość rywali w tej cenie. Na tylnej kanapie wysoki pasażer usiądzie bez problemu, choć zysk względem Dustera poszedł bardziej w wysokość kabiny niż w miejsce na kolana. Kto jeździł Dusterem na co dzień, doceni tę różnicę; nasze doświadczenia z mniejszym modelem opisaliśmy w relacji rok z Dacią Duster i jej realne koszty.
Napędy: hybryda i wersje z LPG
Gama silników jest szersza niż w Dusterze i to w niej kryje się większość decyzji zakupowych:
- mild hybrid 140: trzycylindrowa benzyna 1.2 turbo z instalacją 48 V, dostępna z napędem na przód lub na cztery koła;
- hybrid-G 150 4×4: ta sama jednostka z fabryczną instalacją LPG, połączona z napędem na obie osie, co w tej klasie jest rzadkością;
- hybrid 155: pełna hybryda z wolnossącym silnikiem 1.8, dwoma silnikami elektrycznymi i automatyczną skrzynią, jedyna wersja z automatem.
Na tle rynku najciekawsza jest wersja z gazem. Dacia pozostaje jednym z ostatnich producentów, którzy traktują LPG jako pełnoprawną opcję fabryczną, a nie niszową ciekawostkę. Pełny przegląd modeli, które nadal można kupić z gazem prosto z salonu, znajdziesz w naszym zestawieniu nowych aut z fabryczną instalacją LPG. Dwa zbiorniki (benzyna i gaz) dają zasięg, który producent szacuje na ponad 1400 km, co w trasie zmienia logistykę tankowania.
Wrażenia z jazdy w mieście i na trasie
Hybryda 155 najlepiej czuje się w mieście. Rusza na prądzie, płynnie przełącza się między trybami, a skrzynia nie wyje przy spokojnym przyspieszaniu tak, jak w starszych układach tego typu. Zawieszenie jest zestrojone wyraźnie na komfort: przyjemnie wybiera nierówności, studzienki i progi zwalniające, choć na szybko pokonywanych łukach nadwozie wyraźnie się przechyla. Układ kierowniczy jest lekki i mało komunikatywny, ale precyzyjny na tyle, że auto nie męczy przy manewrach.
Na drodze ekspresowej Bigster zachowuje się poprawnie, choć przy 120–140 km/h słychać szum opływu powietrza wokół lusterek i toczenia opon. Mocniejsze wyprzedzanie zmusza silnik spalinowy do wejścia na wysokie obroty, wtedy kabina robi się wyraźnie głośniejsza. Wersja mild hybrid z manualną skrzynią ma inny charakter: jest bardziej elastyczna przy niskich prędkościach, niż sugeruje pojemność, ale wymaga częstszej pracy lewarkiem przy pełnym obciążeniu. Jeśli planujesz własną jazdę próbną, przyda się nasza lista, co sprawdzić podczas jazdy próbnej, bo hałas i komfort w tym aucie zależą mocno od wersji i felg.
Wersja 4×4 poza asfaltem
Napęd na cztery koła w Bigsterze nie jest marketingowym dodatkiem. Pokrętło trybów jazdy pozwala wybrać ustawienia na śnieg, błoto i piach, a prześwit w wersjach 4×4 dochodzi do około 22 cm, czyli więcej niż w wielu crossoverach udających terenówki. Na szutrowej drodze leśnej i rozmokłym poboczu auto zachowuje spokój, a układ sprawnie przerzuca moment na tylną oś, zanim przednie koła zaczną buksować. Do tego dochodzi asystent zjazdu ze wzniesienia i krótkie zwisy przednie, które pomagają przy wjeździe na nierówny teren.
Nie należy jednak traktować Bigstera jak klasycznej terenówki. Nie ma reduktora ani blokad mechanizmów różnicowych, a opony seryjne są nastawione na asfalt. To samochód dla kogoś, kto dojeżdża do działki, na stok narciarski albo do łowiska po nieutwardzonej drodze, a nie dla miłośnika przepraw. W tej roli sprawdza się jednak lepiej, niż sugeruje cena, a połączenie napędu 4×4 z gazem obniża koszt takich wypraw bardziej niż w jakimkolwiek rywalu.
Realne spalanie w teście
Pełna hybryda pokazuje przewagę tam, gdzie została zaprojektowana. W mieście realne zużycie mieści się w przedziale 5–6 l/100 km, w cyklu mieszanym zwykle w okolicach 6 l. Na autostradzie przewaga topnieje i wynik rośnie do 7–8 l/100 km, bo silnik spalinowy pracuje praktycznie bez przerwy.
Wersja mild hybrid 140 na benzynie zużywa w cyklu mieszanym zwykle 7–7,5 l/100 km. Przejście na gaz podnosi zużycie mniej więcej o 20%, ale przy obecnej relacji cen LPG i benzyny koszt przejechania 100 km spada niemal o połowę. Przy przebiegu powyżej 20 tys. km rocznie to wersja z gazem, a nie hybryda, daje najniższy koszt kilometra.
Wyposażenie i systemy bezpieczeństwa
Już od wersji Expression dostajemy cyfrowe zegary, bezprzewodową łączność ze smartfonem, kamerę cofania i automatyczną klimatyzację. Journey dokłada elektrycznie sterowaną klapę bagażnika, podgrzewane fotele i kierownicę oraz system kamer 360 stopni. Extreme stawia na praktyczność: zmywalną tapicerkę, gumowe dywaniki i wnętrze odporne na błoto.
Gorzej wypada ocena zderzeniowa. W testach Euro NCAP Bigster otrzymał trzy gwiazdki, co jest wynikiem zgodnym z tradycją marki, ale słabym na tle segmentu C-SUV, gdzie rywale zwykle zbierają cztery lub pięć. Pakiet obowiązkowych asystentów jest kompletny, czyli awaryjne hamowanie, asystent pasa ruchu i rozpoznawanie znaków, ale bardziej rozbudowane systemy wspomagające u konkurencji często są w standardzie. Dla kogoś, dla kogo bezpieczeństwo jest pierwszym kryterium, to realny argument przeciw.
Konkurencja w tej cenie
Za podobne pieniądze można kupić bazową Kię Sportage, Toyotę C-HR w podstawowej wersji, MG HS lub jednego z nowych chińskich SUV-ów. Każdy z nich oferuje więcej elektroniki albo lepsze wykończenie, ale żaden nie łączy w tej cenie bagażnika powyżej 600 dm³, napędu 4×4 i fabrycznego gazu. Najbliższą alternatywą wewnątrz salonu pozostaje sam Duster, tańszy o mniej więcej 15–20 tys. zł w porównywalnej konfiguracji. Jak mniejsza Dacia wypada na tle chińskiej konkurencji, pokazaliśmy w porównaniu Dacia Duster kontra MG ZS.
Dla kogo jest ten samochód
Bigster ma sens dla rodziny, która potrzebuje dużego bagażnika, jeździ dużo i liczy koszt każdego kilometra. Najlepiej wypada w wersji hybrid-G 150 4×4 dla osób z dużym przebiegiem i dojazdami po gorszych drogach albo w hybrydzie 155 dla tych, którzy jeżdżą głównie w mieście. Nie jest to auto dla kogoś, kto szuka prestiżu, dynamicznego prowadzenia lub maksymalnej oceny Euro NCAP. Po pierwszej jeździe nasz werdykt jest jednak jasny: jako „większy Duster” Bigster broni się ceną, a w wersji z gazem trudno dziś znaleźć tańszy sposób na przewiezienie czterech osób z pełnym bagażem.
FAQ
Ile kosztuje Dacia Bigster w 2026 roku?
Cennik zaczyna się od około 101 400 zł za wersję Essential z silnikiem mild hybrid 140. Pełna hybryda 155 kosztuje od około 125 tys. zł, a najwyżej wyposażone odmiany Journey i Extreme około 133 tys. zł przed rabatami.
Ile pali Dacia Bigster hybrid 155?
W mieście realnie 5–6 l/100 km, w cyklu mieszanym około 6 l, a na autostradzie 7–8 l/100 km. Najwięcej zyskuje się w ruchu miejskim, gdzie układ często jedzie na samym prądzie.
Czy Dacia Bigster jest dostępna z LPG?
Tak. Wersja hybrid-G 150 łączy turbodoładowaną benzynę z fabryczną instalacją gazową i napędem 4×4. Dzięki dwóm zbiornikom producent podaje zasięg przekraczający 1400 km.
Jaki bagażnik ma Dacia Bigster?
W wersjach spalinowych 667 dm³ według normy VDA, czyli około 150 dm³ więcej niż w Dusterze. Pełna hybryda ma nieco mniejszy kufer z powodu akumulatora trakcyjnego.
Ile gwiazdek Euro NCAP ma Dacia Bigster?
Bigster uzyskał trzy gwiazdki. To wynik niższy niż u większości rywali z segmentu C-SUV, głównie z powodu ocen systemów wspomagających kierowcę.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis