Acosta wygrywa sprint na Sepang. Márquez drugi, przewaga nad Martínem rośnie do 19 punktów

sprint MotoGP Sepang

Pedro Acosta wygrywa sobotni sprint MotoGP o Grand Prix Malezji na torze Sepang, a Marc Márquez, kończąc wyścig na drugim miejscu, powiększa przewagę w klasyfikacji generalnej do 19 punktów nad nieobecnym Jorge Martínem. Rozegrany na dystansie 10 okrążeń sprint toczył się pod groźbą deszczu, który rozpadał się na dobre dopiero kilka chwil po machnięciu flagą w szachownicę.

Trzecie miejsce zajął Marco Bezzecchi z fabrycznej Aprilii, który w końcówce wyprzedził Ai Ogurę z zespołu Trackhouse. Zdobywca pole position Alex Márquez przewrócił się na trzecim okrążeniu, gdy prowadził, a Jack Miller zakończył rywalizację w alei serwisowej po nieudanej próbie zmiany motocykla na przygotowany na deszcz.

Kontekst: Martín wycofany, Márquez z otwartą drogą

Weekend na Sepang zaczął się od jednego pytania: czy Jorge Martín da radę jechać ze złamaną prawą ręką. Hiszpan z fabrycznej Aprilii doznał złamania kości promieniowej w wypadku podczas sprintu na Phillip Island, o czym pisaliśmy w relacji z australijskiego sprintu. Lekarze dopuścili go do startu, jednak w piątek ograniczył jazdę, a w sobotniej porannej sesji treningowej był 21. i ostatni na liście wyników.

Krótko potem Aprilia wydała komunikat: „Jorge Martín wycofuje się z dalszej części Grand Prix Malezji, aby kontynuować rekonwalescencję po kontuzji”. Jak podaje serwis Autosport, sam zawodnik przyznał później, że jego szanse na tytuł w sezonie 2026 są „już stracone”, choć zapowiada walkę do końca sezonu.

Dla Marca Márqueza oznaczało to jedno: przed sprintem wiedział, że jego najgroźniejszy rywal nie zdobędzie w Malezji ani punktu, ani w sobotę, ani w niedzielę. Przed weekendem lider klasyfikacji miał 10 punktów przewagi nad Martínem. Po sprincie ta różnica wzrosła prawie dwukrotnie.

Piątek należał do Márqueza, który mimo upadku był najszybszy w treningach, co opisywaliśmy w relacji z piątku na Sepang. W sobotnich kwalifikacjach lepszy okazał się jednak jego młodszy brat.

Kwalifikacje: Alex Márquez przed Markiem o 0,070 s

Alex Márquez z zespołu BK8 Gresini Ducati wywalczył pole position z czasem 1:56,493, wyprzedzając starszego brata o 0,070 sekundy. Pierwszą linię uzupełnił Pedro Acosta (Red Bull KTM), tracący 0,084 s. W drugim rzędzie ustawili się Ai Ogura, Marco Bezzecchi i Fabio Di Giannantonio, a w trzecim Enea Bastianini, Johann Zarco i Franco Morbidelli.

Francesco Bagnaia, który rok temu zdobył na Sepang pole position mimo przejścia przez Q1, tym razem awansował do Q2 z pierwszego miejsca w Q1 razem z Zarco. W Q2 wyjechał szeroko na pierwszym zakręcie i według relacji serwisu Crash.net w złości uderzył w szybę swojego motocykla. Ostatecznie startował z dziesiątego pola.

Pozycja startowa Zawodnik Zespół Strata w Q2
1 Alex Márquez BK8 Gresini Ducati 1:56,493
2 Marc Márquez Ducati Lenovo +0,070 s
3 Pedro Acosta Red Bull KTM +0,084 s
4 Ai Ogura Trackhouse Aprilia +0,124 s
5 Marco Bezzecchi Aprilia Racing +0,175 s
6 Fabio Di Giannantonio Pertamina VR46 Ducati +0,349 s

Przebieg sprintu: deszczowe krople i flaga zezwalająca na zmianę motocykli

Sprint ruszył w pełni suchych warunkach. Alex Márquez obronił prowadzenie na dojeździe do pierwszego zakrętu, ale Ogura agresywnie przebił się przez pierwsze dwa wiraże, wyprzedzając Marca Márqueza. Według relacji Crash.net doszło przy tym do lekkiego kontaktu w drugim zakręcie, po którym zawodnik Ducati musiał się wyprostować, co otworzyło drogę Acoście.

Już na drugim okrążeniu zaczęły padać pierwsze krople deszczu. Sędziowie wywiesili białą flagę, która oznacza, że zawodnicy mogą zjechać do alei serwisowej i przesiąść się na drugi motocykl, przygotowany na mokrą nawierzchnię.

Na trzecim okrążeniu prowadzący Alex Márquez upadł w 14. zakręcie. Prowadzenie przejął Ogura, za którym jechali Acosta, Marc Márquez i Bezzecchi. Ta czwórka stworzyła grupę walczącą o zwycięstwo, z niewielkimi odstępami między motocyklami.

Decydujący moment nadszedł na ósmym okrążeniu. Acosta zaatakował Ogurę w 9. zakręcie, Japończyk odpowiedział w 11., ale Hiszpan lepiej wyszedł z łuku i ponownie objął prowadzenie. W tym samym czasie Marc Márquez minął Ogurę w 14. zakręcie. Ogura próbował odzyskać drugie miejsce w 4. zakręcie na kolejnym okrążeniu, wyjechał jednak szeroko, a lider mistrzostw wcisnął się po wewnętrznej w 5. zakręcie. Chwilę później Bezzecchi zepchnął Ogurę poza podium.

W końcówce deszcz przybrał na sile, głównie w drugim sektorze toru. Do alei serwisowej zjechali Maverick Viñales, Joan Mir, Franco Morbidelli i Iker Lecuona, by przesiąść się na motocykle z oponami deszczowymi. Ulewa, która uzasadniałaby taką decyzję, przyszła jednak dopiero po zakończeniu wyścigu. Najlepszy z tej grupy Viñales był 15., ze stratą ponad 1 minuty i 42 sekund.

Wyniki sprintu MotoGP na Sepang

Acosta przejechał 10 okrążeń w czasie 20:04,098 i wyprzedził Márqueza o 0,578 s. Pełna czołówka wygląda następująco:

Poz. Zawodnik Zespół Strata Pkt
1 Pedro Acosta Red Bull KTM 20:04,098 12
2 Marc Márquez Ducati Lenovo +0,578 s 9
3 Marco Bezzecchi Aprilia Racing +1,310 s 7
4 Ai Ogura Trackhouse Aprilia +1,793 s 6
5 Fabio Di Giannantonio Pertamina VR46 Ducati +5,053 s 5
6 Francesco Bagnaia Ducati Lenovo +8,330 s 4
7 Brad Binder Red Bull KTM +8,484 s 3
8 Diogo Moreira Pro Honda LCR +9,001 s 2
9 Enea Bastianini Red Bull KTM Tech3 +9,101 s 1
10 Johann Zarco Castrol Honda LCR +9,545 s 0

Kolejne miejsca zajęli Fabio Quartararo, Alex Rins, Luca Marini i Augusto Fernández, który zastępuje w Pramac Yamaha kontuzjowanego Toprak Razgatlıoğlu. Wyścigu nie ukończyli Alex Márquez i Jack Miller. Warto odnotować awans Brada Bindera i Diogo Moreiry: według Autosportu zyskali odpowiednio osiem i sześć pozycji względem pól startowych.

Klasyfikacja generalna po sprincie

Sezon 2026 liczy 22 rundy, a Malezja jest 19. z nich. Po sobocie czołówka mistrzostw prezentuje się tak:

Poz. Zawodnik Motocykl Punkty Strata
1 Marc Márquez Ducati 374
2 Jorge Martín Aprilia 355 19
3 Marco Bezzecchi Aprilia 322 52
4 Pedro Acosta KTM 275 99
5 Ai Ogura Aprilia 265 109
6 Fabio Di Giannantonio Ducati 257 117
7 Raúl Fernández Aprilia 236 138

Do rozdania zostało jeszcze 136 punktów: 25 za niedzielny wyścig w Malezji i po 37 za każdy z trzech kolejnych weekendów (sprint plus Grand Prix). Oznacza to, że Raúl Fernández, który również pauzuje z powodu kontuzji, wypadł z matematycznej walki o tytuł. Według wyliczeń Crash.net szanse zachowuje jeszcze sześciu zawodników, od Márqueza po Di Giannantonio.

Co to znaczy dla walki o tytuł

Márquez nie wygrał 25. sprintu w karierze, ale z perspektywy mistrzostw drugie miejsce było niemal tak cenne jak zwycięstwo. Różnica między pierwszą a drugą pozycją w sprincie to tylko trzy punkty, a ryzyko upadku na mokrzejącym asfalcie rosło z każdym okrążeniem. Kluczowe było to, że Hiszpan finiszował przed Bezzecchim, jedynym rywalem z czołówki tabeli, który w Malezji punktuje.

Według Crash.net, jeśli w niedzielę Márquez zajmie miejsce w pierwszej dwójce, zyska pierwszą matematyczną szansę na przypieczętowanie tytułu już podczas kolejnej rundy. Byłby to jego dziesiąty tytuł mistrza świata we wszystkich klasach. Warto przypomnieć, że jeszcze w drugiej połowie sezonu to Martín był liderem: po sprincie w Austrii prowadził z trzema punktami przewagi, a po Grand Prix Indonezji ponownie odzyskał pozycję lidera, zanim Márquez wrócił na szczyt sprintem na Phillip Island.

Dla Aprilii sobota była mieszana. Bezzecchi zajął trzecie miejsce i jest najlepszym zawodnikiem włoskiej marki w Malezji, ale bez Martína i Raúla Fernándeza zespół stracił dwóch z czterech motocykli, które jeszcze kilka tygodni temu zdominowały Grand Prix Indonezji.

Reakcje: Acosta zaskoczony, Márquez „bardzo rozsądny”

Acosta, który wcześniej wygrał tylko jeden sprint w MotoGP (na otwarcie sezonu w Buriram), nie krył zdziwienia. „To było kompletnie nieoczekiwane. Utrzymywałem dobre tempo z Ai, który był prawdziwą niespodzianką wyścigu, bo przez cały weekend nie pokazywał takiej prędkości. Na suchym torze trudno było się zbliżyć i spróbować go wyprzedzić. Kiedy zaczęło padać, powiedziałem sobie: dobra, teraz mój moment, żeby zaatakować. Byliśmy jedynymi dwoma w tej grupie, którzy o nic nie walczyli”, cytuje Hiszpana serwis Crash.net, powołując się na wypowiedź dla MotoGP.com.

Zawodnik KTM przyznał, że w mieszanych warunkach zwykle popełniał błędy, a tym razem skupił się na tym, by ich uniknąć. Jego zdaniem Márquez nie forsował tempa w końcówce, bo walczy o mistrzostwo i miał za plecami Bezzecchiego. Acosta w 2027 roku przechodzi do fabrycznego zespołu Ducati i będzie partnerem Márqueza.

Sam lider mistrzostw tłumaczył swoją taktykę wprost. „To był taki dzień, w którym walka o trzy punkty oznacza ogromne ryzyko. Zawodnicy, którzy nie walczą o tytuł, mogą ryzykować więcej. Moje podejście od początku, kiedy zobaczyłem, że zaczyna padać, było bardzo rozsądne: nigdy nie prowadzić wyścigu, tylko trzymać się za liderami”, mówił Márquez w rozmowie z MotoGP.com, cytowanej przez Crash.net. Dodał, że Ogura jechał wobec niego agresywnie, bo wiedział, że jeśli zostanie wyprzedzony, wypadnie z podium.

Na niedzielę Márquez zapowiada pełne zaangażowanie. „Na suchym torze czuję się dobrze. To będzie bardzo długi wyścig z dużym spadkiem przyczepności opon”, powiedział, zaznaczając, że jego nastawienie „nie zmieniło się, niezależnie od tego, czy główni rywale są na torze”.

Bagnaia: „Skończyła mi się tylna opona po trzech okrążeniach”

Francesco Bagnaia, który przed weekendem nazywał Sepang swoją najlepszą szansą na dobry wynik przed odejściem z Ducati, zajął szóste miejsce. W rozmowie ze Sky Italia, cytowanej przez Crash.net, przyznał, że deszcz mu pomógł. „Miałem szczęście, że zaczęło padać, bo na trzecim okrążeniu skończyła mi się tylna opona”, mówił Włoch. Według jego relacji dane pokazują, że w porównaniu z innymi zawodnikami Ducati jego tylne koło ślizga się od momentu złożenia w zakręt aż do pełnego wyprostowania motocykla, co prowadzi do nadmiernego zużycia opony. Bagnaia nie wygrał wyścigu od Grand Prix Japonii w poprzednim sezonie.

Miller przeprasza zespół

Najgłośniejszą sceną sprintu była reakcja Jacka Millera w alei serwisowej. Australijczyk, który po pierwszym okrążeniu był 17., zjechał do boksu, gdy tylko zobaczył krople deszczu. Jego drugi motocykl nie był jednak gotowy, a kamery pokazały, jak gestykuluje i krzyczy na ekipę, w tym na szefa mechaników Giacomo Guidottiego.

Po wyścigu Miller wziął winę na siebie. „Widziałem krople w zakrętach 5 i 6, potem w 7 i 8 oraz 9 i 10. Sprawdzałem radar, który pokazywał, że deszcz przyjdzie później, ale uznałem, że będzie wcześniej. Myślałem, że motocykl będzie gotowy od razu, a zespół rozumiał, że ma jeszcze cztery albo pięć okrążeń. To było nieporozumienie. Przeprosiłem za swoją reakcję”, relacjonuje jego słowa Crash.net. Szef zespołu Gino Borsoi ocenił, że winę ponoszą obie strony, a motocykl byłby gotowy okrążenie później. Dla Millera to jeden z ostatnich weekendów w MotoGP, bo od 2027 roku przenosi się do mistrzostw świata Superbike.

Alex Márquez może opuścić Katar

Upadek z prowadzenia to nie jedyny problem Alexa Márqueza. Jak donoszą Crash.net i Motorsport.com, zawodnik Gresini rozważa przyspieszenie operacji prawego obojczyka, złamanego w groźnym wypadku w Barcelonie w maju. Według Motorsport.com mógłby polecieć w niedzielę wieczorem z Kuala Lumpur prosto do Madrytu i we wtorek przejść zabieg usunięcia płytki z obojczyka. Operację miałby przeprowadzić dr Samuel Antuña, który w tym roku operował bark Marca Márqueza.

„Rozważamy wszystkie możliwości. Od powrotu po wypadku na Montmelo trenuję na każdej rundzie i prawda jest taka, że jest mi ciężko”, mówił Alex, cytowany przez Crash.net. Według tego serwisu w ostatnich tygodniach rozwinęło się u niego zapalenie kaletki. Zespół Gresini nie wydał w tej sprawie oficjalnego komunikatu, a wcześniej informację o możliwej absencji w Katarze podało Sky Sports. Sam upadek w sprincie zawodnik nazwał własnym błędem.

W padoku nie milkną też pytania o samą rundę w Katarze, związane z sytuacją bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie. Organizatorzy zapewniali wcześniej, że listopadowe wyścigi F1 i MotoGP w Katarze się odbędą, a do tej pory nie ogłoszono zmian w kalendarzu.

Lista nieobecnych i stan toru

Kontuzje mocno przerzedziły stawkę. Na Sepang zabrakło Jorge Martína, Raúla Fernándeza, Fermína Aldeguera i Toprak Razgatlıoğlu. Joan Mir i Luca Marini z Hondy wrócili do ścigania po chorobie. W sprincie wystartowało 20 zawodników.

Przez cały weekend zawodnicy krytykowali też stan nawierzchni. Już w piątek wielu z nich zgłaszało, że asfalt na Sepang się rozpada, a odrywające się fragmenty uderzały w jadących zawodników. Niektórzy porównywali tor do trasy motocrossowej. Niedzielny wyścig na pełnym dystansie, z dużym zużyciem opon, będzie dla tej nawierzchni kolejnym testem.

Co dalej: niedzielny wyścig i finał sezonu

Grand Prix Malezji wystartuje w niedzielę 1 listopada o 15:00 czasu lokalnego, czyli o 8:00 czasu polskiego. Z pole position ponownie ruszy Alex Márquez, obok niego Marc Márquez i Acosta. Prognozy znów wskazują na ryzyko opadów, a Acosta zapowiada, że wyścig „może wyglądać zupełnie inaczej niż dzisiejszy”, z naciskiem na oszczędzanie opon.

Po Malezji zostaną trzy rundy: Katar w przyszły weekend oraz kończące sezon Portugalia i Walencja, rozgrywane tydzień po tygodniu. We wtorek po Grand Prix Walencji odbędą się jednodniowe testy, w czasie których zawodnicy zmieniający zespoły zadebiutują na nowych motocyklach. Alex Márquez przesiądzie się wtedy na KTM, a Acosta na Ducati.

FAQ

Kto wygrał sprint MotoGP na Sepang 2026?

Sprint o Grand Prix Malezji wygrał Pedro Acosta (Red Bull KTM) z czasem 20:04,098 na dystansie 10 okrążeń. Drugi był Marc Márquez (+0,578 s), trzeci Marco Bezzecchi (+1,310 s). To drugie zwycięstwo sprinterskie Acosty w karierze.

Ile punktów przewagi ma Marc Márquez po sprincie w Malezji?

Márquez ma 374 punkty i 19 punktów przewagi nad Jorge Martínem (355). Trzeci Marco Bezzecchi traci 52 punkty. Do końca sezonu do zdobycia pozostało 136 punktów.

Dlaczego Jorge Martín nie startuje na Sepang?

Martín złamał kość promieniową prawej ręki w wypadku podczas sprintu na Phillip Island. Po sobotnim treningu w Malezji, w którym był ostatni, Aprilia ogłosiła, że wycofuje się z reszty weekendu, by kontynuować leczenie.

O której godzinie jest wyścig MotoGP w Malezji?

Grand Prix Malezji startuje w niedzielę 1 listopada o 15:00 czasu lokalnego, czyli o 8:00 czasu polskiego. Z pole position rusza Alex Márquez.

Czy Alex Márquez wystartuje w Katarze?

Nie jest to przesądzone. Według doniesień mediów zawodnik Gresini rozważa przyspieszenie operacji prawego obojczyka na wtorek po GP Malezji, co oznaczałoby absencję w Katarze. Zespół nie wydał oficjalnego komunikatu.

O Kacper Zawadzki 99 artykułów
Dziennikarz motorsportowy z pasją do wyścigów. Relacjonuje Formułę 1, WRC i MotoGP, analizuje strategie zespołów i dane z torów. Od lat śledzi kariery kierowców i techniczną stronę rywalizacji.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz