Max Verstappen otarł się o sensacyjny debiut zwycięstwem w 24h Nürburgring 2026. Belg, dzielący kokpit Mercedesa-AMG GT3 z Danim Juncadellą, Lucasem Auerem i Julesem Gounonem, prowadził pewnie w niedzielny poranek, kiedy o trzy godziny przed flagą szachowiastą jego samochód padł ofiarą awarii półosi. Triumf 24-godzinnego maratonu na Nordschleife przypadł bliźniaczemu egzemplarzowi numer 80 zespołu Mercedes-AMG Team RAVENOL, co dla marki ze Stuttgartu oznacza pierwsze wygrane 24h Nürburgring od 2016 roku.
Drugie miejsce wywalczył Lamborghini Huracán GT3 zespołu Red Bull Team ABT, trzeci na metę dojechał Aston Martin Vantage GT3 ekipy Walkenhorst. Wynik byłby spełnieniem motorsportowego marzenia czterokrotnego mistrza świata Formuły 1, dla którego start na Nordschleife miał być najtwardszym chrztem bojowym w wytrzymałościach, jaki da się sobie wyobrazić. Zamiast tego Verstappen Racing wraca do garażu z lekcją, której nie przerobi się ani w trenerze, ani w symulatorze. Wyścig, w którym przez ponad dwadzieścia godzin wszystko szło zgodnie z planem, w finałowej fazie zamienił się w studium ryzyka inżynieryjnego, jakie niesie ze sobą Zielone Piekło.
Co się wydarzyło w finalnych godzinach 24h Nürburgring
Mercedes-AMG numer 3 prowadził z przewagą przekraczającą dziesięć sekund, gdy za kierownicą siedział Juncadella. Hiszpan, mistrz świata DTM i wieloletni etatowy zawodnik Mercedesa w wytrzymałościach, dostał najpierw ostrzeżenie systemu ABS, które chwilę później przerodziło się w hałas i wibracje docierające do kokpitu. Po dwóch okrążeniach kontroli kierowca zameldował się w boksie. Mechanicy wstępnie zidentyfikowali pęknięcie prawej tylnej półosi. Naprawa w warunkach wyścigu była niemożliwa, a długość strat oznaczała koniec walki o czołową dziesiątkę.
To była awaria z gatunku najokrutniejszych, bo bez kontaktu, bez błędu kierowcy, bez warunków ekstremalnych. Według doniesień Mercedes-AMG Customer Racing, problem dotknął element napędu, który w autach GT3 jest jednym z najbardziej obciążonych podzespołów na wyboistym, około 25-kilometrowym kombinacie Grand-Prix-Strecke i Nordschleife. Stefan Wendl, szef Mercedes-AMG Customer Racing, potwierdził diagnozę i podkreślił, że uszkodzenie pojawiło się bez sygnałów wstępnych w danych telemetrycznych. To jeden z tych przypadków, w których inżynierowie najpierw analizują, co przeoczyli, a dopiero potem szukają winnego.
Reakcje zespołu
Najtrudniej wypowiedź formułował Juncadella, który przez ostatnie godziny był liderem wyścigu. Według cytatów przekazanych dziennikarzom w boksie, Hiszpan powiedział: „Oczywiście to boli, mieliśmy idealny przejazd. Są rzeczy, których nie da się kontrolować”. Później dodał, że marzy o wygranej w tym wyścigu od lat i że dramat nie musi przerodzić się w narrację o przegranej, bo zespół wróci w przyszłym roku. Wątek przyszłorocznego odwetu pojawia się w komunikacie Mercedes-AMG, który zapowiedział kontynuację programu w 2027 roku.
Verstappen, znany z lakonicznych wypowiedzi w trudnych chwilach, nie pojawił się od razu w strefie mediów. Jak donosi grupa korespondentów akredytowanych przy Mercedes-AMG, Holender zatrzymał się w garażu zespołu na rozmowę z inżynierami, dopiero potem wyszedł na podium dla pokonanych, gdzie krótko wymienił uściski z załogą zwycięskiego egzemplarza numer 80. To gest, który w środowisku wytrzymałościowym ma swoją wagę, bo podkreśla rangę dyscypliny ponad rywalizacją indywidualną.
Verstappen i Nordschleife: debiut, na który czekała cała Europa
Dla Holendra start w 24h Nürburgring był ukoronowaniem kilkumiesięcznego procesu zdobywania licencji „Permit A”, czyli dokumentu, bez którego nie można usiąść za kierownicą GT3 na Nordschleife. Verstappen pokonał wcześniej wymagane treningi, zaliczył dwa wyścigi serii NLS, w tym wygraną w klasie SP9 w kwietniu, a w tygodniu przed maratonem wskoczył w eliminacje Qualifying Race. Cała ta sekwencja była realizowana pod logo własnego programu Verstappen.com Racing, który operuje w kooperacji z Mercedes-AMG Customer Racing.
Konsekwencja, z jaką Verstappen budował swoją obecność na Nordschleife, była komentowana w mediach motorsportowych jako akt szacunku dla legendarnego toru. Holender otwarcie mówił, że nie chce być traktowany jako celebryta zaproszony na pojedynczy weekend, lecz jako pełnoprawny zawodnik wytrzymałościowy. Po starcie z czwartej pozycji jego stinty, zwłaszcza nocna jazda w warunkach mżawki, wywołały szeroki podziw fachowców. Najbardziej obrazowy fragment dotyczył wyprzedzenia Maro Engela na bliźniaczym Mercedesie numer 80 około godziny 3 nad ranem czasu lokalnego, w sekcji Karussell, kiedy Holender wyszedł szerszą linią i zamknął rywala w wewnętrznej krawędzi zakrętu.
Inżynierowie zespołu, cytowani anonimowo w branżowych newsletterach, podkreślali precyzję, z jaką Verstappen czytał warunki toru. W jego pierwszym stincie po zachodzie słońca samochód był stabilnie najszybszy w sektorze pomiędzy Aremberg i Adenauer Forst, gdzie ekipa zwykle traci czas. To detal, który pokazuje, że Verstappen szybko nadrobił zaległości doświadczeniowe w stosunku do specjalistów Nordschleife.
Kluczowe fakty
| Pozycja | Samochód | Załoga | Strata |
|---|---|---|---|
| 1 | #80 Mercedes-AMG GT3 | Engel, Stolz, Schiller, Martin | zwycięzca |
| 2 | #84 Lamborghini Huracán GT3 | Bortolotti, Engstler, Niederhauser | +1m18s |
| 3 | #34 Aston Martin Vantage GT3 | Drudi, Fernandez Laser, Krognes, Thiim | podium |
| DNF | #3 Mercedes-AMG GT3 | Verstappen, Juncadella, Gounon, Auer | awaria półosi |
Tor: Nürburgring Grand-Prix-Strecke plus Nordschleife, kombinacja około 25,378 km. Dystans regulaminowy: 24 godziny ciągłej jazdy z około 130 samochodami w siedmiu klasach. Pogoda: zmiennie pochmurno, opady przelotne w nocy, temperatura toru wieczorem spadła poniżej 12 stopni Celsjusza. Mercedes numer 80 startował z 25. miejsca, ponieważ Engel rozbił samochód w piątkowych kwalifikacjach, co tym mocniej podkreśla wagę awansu zespołu.
Dlaczego ta porażka tyle waży
Awaria mechaniczna na trzy godziny przed metą to scenariusz, którego boi się każdy zespół wytrzymałościowy. W przypadku Verstappena dochodzi do tego osobista narracja: kierowca, który w Formule 1 wygrywa wszystko, co jest do wygrania, przychodzi do innej dyscypliny i zostaje zatrzymany przez element, na który nie ma żadnego wpływu. Dla części komentatorów to ironia losu, dla innych potwierdzenie, że 24h Nürburgring pozostaje wyścigiem, w którym o zwycięstwie decyduje w ponad połowie inżynieria, a nie tylko kierowca.
Z perspektywy marki Mercedes-AMG porażka załogi numer 3 jest paradoksalnie sukcesem. To samochód tego samego producenta wygrał, co oznacza, że niezawodność GT3 jest wystarczająca, by przejechać 24 godziny na Nordschleife bez krytycznej usterki. Pytanie tylko, dlaczego zawiódł akurat ten egzemplarz, padło już zarówno wewnątrz Customer Racing, jak i w mediach branżowych. Sprawdzenie wszystkich półosi w pozostałych egzemplarzach klienckich należy do oczywistych następstw, podobnie jak analiza materiałowa pękniętej części. Według informacji z hospitality Mercedesa, raport ma być gotowy w ciągu dwóch tygodni i trafi do wszystkich zespołów klienckich startujących w NLS, ADAC GT Masters, DTM oraz na rundach IGTC.
Skutki dla programu Verstappena
Pytanie o powrót w 2027 roku padło już w pierwszej konferencji prasowej po wyścigu. Według sygnałów płynących z zespołu kierowca jest gotów kontynuować program wytrzymałościowy, a kolejnym możliwym krokiem jest start w wybranych rundach serii NLS w drugiej połowie sezonu. W kalendarzu pozostają jeszcze takie pozycje jak NLS 4 oraz NLS 6, choć terminarz mistrza Formuły 1 ogranicza możliwości. W 2027 roku 24h Nürburgring zaplanowano w połowie maja, co po raz kolejny zbiega się z F1-owym weekendem Emilia-Romagna, dlatego zespół musi prowadzić rozmowy zarówno z Red Bullem, jak i z Mercedes-AMG, aby zminimalizować konflikt zobowiązań.
Verstappen w wywiadach poprzedzających start mówił otwarcie, że długoterminowo widzi siebie w roli zawodnika łączącego F1 z wytrzymałościami, podobnie jak czynili to wcześniej Mark Webber czy Brendon Hartley. Realizacja tej wizji wymaga jednak współpracy menedżerskiej Red Bulla, który zarządza komercyjną częścią wizerunku Holendra. Wczorajsza porażka nie zmienia tej trajektorii, raczej ją wzmacnia, bo niedokończona historia stanowi naturalne paliwo dla narracji powrotu.
Co to znaczy dla wytrzymałości GT3
Mercedes-AMG GT3 jest jednym z najczęściej wybieranych samochodów klasy GT3 na świecie. Auto bazuje na ośmiocylindrowym silniku 6,2 V8 o mocy ponad 550 KM, ma sekwencyjną skrzynię biegów i napęd na tylną oś. W cyklu Nürburgring obciążenie elementów napędu, w tym półosi, jest skrajne ze względu na specyfikę Nordschleife, gdzie kompresje, krawężniki Pflanzgarten i sektor Bergwerk testują układ napędowy na granicy tolerancji materiałowych. Dla porównania, podobne awarie w innych autach GT3 zdarzają się statystycznie raz na kilkanaście wyścigów 24h klasy światowej, ale na Nordschleife ryzyko rośnie.
Zwycięstwo egzemplarza numer 80 oznacza dla Mercedesa trzeci historyczny triumf w 24h Nürburgring, pierwszy od dziewięciu lat. Marka rywalizuje w tej klasie z Porsche, BMW, Audi, Lamborghini, Ferrari i Aston Martinem. Statystyki 24h Nürburgring są zdominowane przez Audi i BMW, ale ostatnie sezony pokazują, że Mercedes-AMG buduje stabilną drugą pozycję w hierarchii zwycięstw długodystansowych z Nordschleife. Wyniki tegoroczne tylko ten trend wzmacniają. Z punktu widzenia BMW, którego ubiegłoroczny zwycięski egzemplarz Rowe Racing wycofał się po ośmiu godzinach z powodu usterki układu paliwowego, wyścig okazał się gorzkim potwierdzeniem, że obrona tytułu na Eifel-ringu jest dyscypliną, w której każdy detal projektowy waży tonę.
Polski wątek na Nordschleife
W stawce 2026 wystartowali także polscy kierowcy. Według list startowych ADAC w klasach SP3T, SP8 oraz V5 znalazło się kilku zawodników z polską licencją, walczących o pozycje w czołowych dziesiątkach poszczególnych kategorii. Dwa polskie samochody dojechały do mety, jeden z nich według wstępnych komunikatów organizatora finiszuje w pierwszej trójce swojej klasy. Szczegółowe wyniki klas amatorskich będą publikowane w komunikacie końcowym ADAC w ciągu kilkudziesięciu godzin. Temat polskiej obecności na Nordschleife omawialiśmy szerzej w zapowiedzi tegorocznej edycji, gdzie znajdziecie pełną listę startową z polskim akcentem oraz aktualne rozliczenie polskich kierowców w światowych seriach.
Co dalej w sezonie wytrzymałościowym
Najbliższy istotny weekend wytrzymałościowy to runda 24 Hours of Le Mans, która odbędzie się w drugiej połowie czerwca. Mercedes-AMG nie jest tam aktualnie obecny w klasie LMDh, więc Verstappen i Juncadella wracają każdy do swojego głównego programu: pierwszy do Formuły 1, drugi do DTM. W kalendarzu NLS pozostają jeszcze cztery rundy z punktacją mistrzowską, a Verstappen Racing zapowiada start co najmniej w jednej z nich, by utrzymać kontakt z autem GT3 przed potencjalnym kolejnym podejściem do 24h Nürburgring w 2027 roku.
W szerszej skali kalendarza motorsportu nadchodzące tygodnie przyniosą decydujący okres dla mistrzostw świata FIA. Po stronie F1 zbliża się weekend Monako, w MotoGP runda Mugello, w WRC sycylijski Rajd Włoch z udziałem Sebastiena Ogiera, Thierry’ego Neuville’a i Elfyna Evansa. Pełen przegląd bieżących wiadomości motoryzacyjnych znajdziecie w naszym dziale wiadomości, gdzie codziennie aktualizujemy najważniejsze tematy z toru i z rynku.
Strategia i przebieg wyścigu
Strategia ekipy Verstappen Racing w pierwszych dwunastu godzinach była podręcznikowa. Zespół postawił na agresywne, ale kontrolowane stinty Verstappena i Gounona w godzinach popołudniowych i wczesnowieczornych, a noc oddał Juncadelli i Auerowi, którzy znają Nordschleife jak własną kieszeń. Zarządzanie zużyciem opon Pirelli, w warunkach zmiennej temperatury asfaltu, wymagało dwóch zmian podejścia mieszanek. Najpierw zespół zdecydował się na opcję twardą po opadach około godziny 22, by potem wrócić do średniej po ponownym przeschnięciu toru w okolicach godziny 4. Każda decyzja w boksie zapadała w okienku kilkunastu sekund, co najlepiej oddaje tempo logistyki w 24h Nürburgring.
W połowie wyścigu, pomiędzy godziną 1 i 4 nad ranem, ekipa konsekwentnie odbierała sekundy rywalom dzięki precyzyjnemu zarządzaniu strefami Code 60, które od kilku sezonów zastępują flagi żółte w wybranych sekcjach toru. Mercedes numer 3 nie został złapany ani razu w niekorzystnej pozycji wjazdu na pit lane, co pomogło utrzymać kontakt z liderami przed otwarciem właściwej walki o zwycięstwo. To tylko podkreśla, jak wiele pracy strategicznej zostało zaprzepaszczone przez jedną mechaniczną usterkę.
Wnioski dla kibiców
Dla polskiego kibica wczorajszy wyścig był jedną z najciekawszych transmisji wytrzymałościowych ostatnich lat, między innymi dzięki obecności Verstappena. Choć awaria zabrała mu zwycięstwo, sama jakość jazdy Holendra ustawiła nową poprzeczkę dla każdego F1-owca, który będzie myślał o starcie w 24h Nürburgring. Następnym takim kandydatem może być Lando Norris, który publicznie potwierdzał zainteresowanie programem wytrzymałościowym, oraz Pierre Gasly, którego zespół Alpine pracuje nad rozszerzeniem działalności w klasie GT3. Z polskiej perspektywy najważniejsze pytanie pozostaje otwarte, czy Robert Kubica wystartuje w 2027 roku w 24h Nürburgring, zwłaszcza gdy zakończy swój kontrakt LMDh z Ferrari. Sygnały dochodzące z otoczenia Krakowianina są dziś bardziej życzliwe takiej możliwości niż rok temu.
FAQ
Dlaczego Verstappen nie wygrał 24h Nürburgring 2026?
Mercedes-AMG GT3 numer 3 prowadził z przewagą ponad dziesięciu sekund, ale na trzy godziny przed metą uległa awarii prawa tylna półoś. Załoga w składzie Verstappen, Juncadella, Gounon i Auer musiała wycofać samochód.
Kto wygrał 24h Nürburgring 2026?
Zwyciężył Mercedes-AMG GT3 numer 80 zespołu Mercedes-AMG Team RAVENOL z załogą Engel, Stolz, Schiller i Martin. Drugi był Lamborghini Huracán GT3 zespołu Red Bull Team ABT, trzeci Aston Martin Vantage GT3 ekipy Walkenhorst.
Co dokładnie zawiodło w samochodzie Verstappena?
Według diagnozy Mercedes-AMG Customer Racing pękła prawa tylna półoś. Pierwszym sygnałem był alarm systemu ABS, później dołączyły hałas i wibracje. Awaria była bezkontaktowa, nie poprzedziły jej żadne wcześniejsze ostrzeżenia w telemetrii.
Czy Verstappen wróci w 2027 roku na Nordschleife?
Według zespołu Verstappen Racing program wytrzymałościowy będzie kontynuowany. Kierowca i jego zespół zapowiedzieli kolejne podejście do 24h Nürburgring w sezonie 2027, a w międzyczasie możliwy jest udział w wybranych rundach NLS.
Co oznacza wynik dla Mercedes-AMG?
Pomimo bólu związanego z utratą zwycięstwa załogi numer 3, marka wygrała wyścig dzięki egzemplarzowi numer 80. To trzecie zwycięstwo Mercedes-AMG w 24h Nürburgring i pierwsze od 2016 roku. Stuttgart zostawia tor jako triumfator producencki.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis