Toruń rozbija Motor 58:32 i jedzie po obronę tytułu. W finale PGE Ekstraligi czeka Sparta

finał PGE Ekstraligi 2026

PRES Grupa Deweloperska Toruń wygrywa rewanżowy półfinał PGE Ekstraligi z Orlen Oil Motorem Lublin 58:32 i po dwumeczu 106:74 awansuje do finału. Obrońca tytułu zmierzy się o złoto z Betard Spartą Wrocław, która po remisie 45:45 z Fogo Unią Leszno wygrała swoją parę 100:80. Motor, mistrz Polski z lat 2022–2024, po raz pierwszy od czterech sezonów nie zagra o złoto i będzie walczył z Unią o brązowy medal.

W skrócie:

  • Wynik rewanżu na Motoarenie: PRES Toruń 58:32 Orlen Oil Motor Lublin (dwumecz 106:74).
  • Najskuteczniejsi: Patryk Dudek 12+2, Mikkel Michelsen 11, Emil Sajfutdinow 10; w Motorze Bartosz Zmarzlik 13.
  • Fredrik Lindgren upadł w biegu czwartym i nie wrócił już na tor.
  • Finał: Toruń kontra Sparta Wrocław, pierwszy mecz w niedzielę 20 września w Toruniu, rewanż 4 października we Wrocławiu.
  • O brąz: Unia Leszno kontra Motor Lublin, pierwsze spotkanie 20 września w Lesznie.

Kontekst: tydzień po przełamaniu w Lublinie

Rewanż w Toruniu był konsekwencją pierwszego meczu, w którym torunianie zrobili coś, czego nie udało im się od 1995 roku: wygrali na torze przy Alejach Zygmuntowskich. Zwycięstwo 48:42 sprzed tygodnia opisywaliśmy w tekście o tym, jak Toruń zdobył Lublin po 31 latach, a Sparta rozbiła Unię w Lesznie. Sześć punktów zaliczki oznaczało, że Motor musiał jechać do Torunia po wygraną co najmniej różnicą siedmiu punktów, by odwrócić losy pary.

Skala wyzwania była duża z jeszcze jednego powodu. Motoarena to tor, na którym Motor, jak przyznał po meczu Mateusz Cierniak, po raz kolejny nie potrafił się odnaleźć. Pierwsze spotkanie w Lublinie, rozegrane przy komplecie około 9,3 tysiąca widzów, zaczęło się od serii 5:1 i 4:2 dla gości; Motor odrabiał straty w środkowej fazie, ale w biegach 13 i 14 Sajfutdinow i Bloedorn przesądzili o wyniku. Przed pierwszym meczem mówiło się o parze wyrównanej, po nim o parze, w której to obrońca tytułu dyktuje warunki.

Jak przypomina serwis Sportowe Fakty, oba kluby spotykają się w decydujących meczach play off nieprzerwanie od 2022 roku. Przez trzy sezony górą był Lublin. W 2025 roku Toruń odebrał Motorowi złoto po dwumeczu 92:88 i był to piąty tytuł w historii klubu, pierwszy od 17 lat. Niedzielny rewanż pokazał, że układ sił, który zmienił się rok temu, w tym sezonie tylko się utrwalił.

Przebieg meczu: 58:32 bez chwili niepewności

Gospodarze prowadzili od pierwszego biegu i z każdą kolejną serią powiększali przewagę, a Motor gonił wynik, którego nie dało się dogonić. Według relacji serwisu Best Speedway TV torunianie dominowali od pierwszych wyjazdów spod taśmy, a zawodnicy z Lublina nie znajdowali linii, po której dałoby się wyprzedzać na pierwszym łuku. W pierwszej połowie spotkania Motor wygrał tylko pojedyncze wyścigi, w dodatku bez podwójnych zwycięstw, które mogłyby odbudować straty z dwumeczu.

Kluczowy moment przyszedł w biegu dwunastym. Antoni Kawczyński i Norick Bloedorn pojechali 5:1 i podnieśli wynik do 51:21, co przy sześciopunktowej zaliczce z Lublina oznaczało rozstrzygnięcie pary na trzy biegi przed końcem. Od tej chwili mecz toczył się o honor i o statystyki, a nie o awans. Trzy ostatnie biegi, w tym oba nominowane, Motor wygrał łącznie 11:7, co poprawiło końcowy rezultat z 51:21 na 58:32, ale nie miało już żadnego znaczenia dla losów pary.

Warto odnotować proporcje. Przez dwanaście biegów, czyli do momentu rozstrzygnięcia, Motor zdobył 21 punktów, a więc mniej niż dwa na wyścig. Gospodarze w tym samym czasie zgromadzili 51. Dopiero gdy torunianie nie mieli już powodu, by ryzykować, goście zaczęli wygrywać pojedyncze wyścigi. Różnica 26 punktów w meczu play off między obrońcą tytułu a trzykrotnym mistrzem z lat 2022–2024 to więcej niż w którymkolwiek z dwóch meczów ubiegłorocznego finału tych drużyn, gdzie największa różnica wyniosła 18 punktów (54:36 dla Torunia).

Upadek Lindgrena w biegu czwartym

Najgroźniejsza sytuacja spotkania wydarzyła się w biegu czwartym. Fredrik Lindgren przewrócił się na pierwszym łuku, a jadący za nim Robert Lambert nie miał już szans na uniknięcie kontaktu i przejechał po leżącym Szwedzie. Jak podaje Sportowe Fakty, obaj zawodnicy byli przytomni i o własnych siłach podnieśli się z toru, jednak Lindgren został wycofany z dalszej części zawodów i nie zdobył w meczu żadnego punktu. Bieg powtórzono już bez Szweda.

Dla Motoru oznaczało to jazdę bez jednego z zawodników pierwszej linii przez dwie trzecie spotkania. Trudno jednak twierdzić, że to upadek zdecydował o wyniku: przed biegiem czwartym Motor już przegrywał, a po nim różnica rosła w tempie, którego nie tłumaczy brak jednego żużlowca. Lambert, mimo kontaktu, dokończył mecz i zdobył 9+1.

Punkty zawodników: Dudek i Michelsen prowadzą torunian

PRES Toruń miał w niedzielę aż siedmiu zawodników na punktowanym poziomie, przy czym czterech zdobyło dziesięć lub więcej punktów z bonusami. Motor opierał się na Bartoszu Zmarzliku, który przy sześciu startach zdobył 13 punktów i był najskuteczniejszym zawodnikiem meczu po stronie gości, oraz na Martinie Vaculiku i Kacprze Worynie. Reszta składu Motoru zdobyła łącznie cztery punkty.

PRES Grupa Deweloperska Toruń Punkty Orlen Oil Motor Lublin Punkty
Patryk Dudek 12+2 Bartosz Zmarzlik 13
Mikkel Michelsen 11 Martin Vaculik 8+2
Emil Sajfutdinow 10 Kacper Woryna 7+1
Robert Lambert 9+1 Mateusz Cierniak 2
Antoni Kawczyński 6+2 Bartosz Bańbor 2
Norick Bloedorn 5+1 Fredrik Lindgren 0 (wycofany)
Mikołaj Duchiński 5+1 Bartosz Jaworski 0
Bartosz Derek 0
Razem 58 Razem 32

Zestawienie pokazuje różnicę w głębokości składów. W Toruniu nawet juniorzy, Kawczyński i Duchiński, dołożyli po pięć i sześć punktów, a Bloedorn dopisał kolejne pięć z bonusem. Po stronie Motoru Cierniak, Bańbor i Jaworski, czyli trzej zawodnicy, którzy w rundzie zasadniczej często ratowali wynik w biegach młodzieżowych, zdobyli razem cztery punkty. Przy takim rozkładzie Zmarzlik mógł wygrywać własne biegi, ale nie był w stanie odwrócić losów pary.

Sześć startów Zmarzlika, w tym w biegach nominowanych, to jedyny element, w którym Motor przypominał zespół z poprzednich sezonów. Warto pamiętać, że lider Motoru przyjechał do Torunia dzień po deszczowym Grand Prix Danii, w którym stracił pozycję lidera cyklu na rzecz Roberta Lamberta, o czym pisaliśmy w relacji z GP Danii, gdzie Zmarzlik stracił złoty plastron przed finałem w Toruniu. Obaj zawodnicy spotkali się więc na Motoarenie w bardzo różnych nastrojach.

Co oznacza wynik dla dwumeczu i dla rozgrywek

Dwumecz 106:74 to różnica 32 punktów, największa w tegorocznych półfinałach. Dla porównania Sparta Wrocław, która w pierwszym meczu w Lesznie wygrała 55:35, w rewanżu na Stadionie Olimpijskim tylko zremisowała z Unią 45:45 i pojechała o złoto z sumą 100:80. Mistrz Polski wchodzi więc do finału jako drużyna, która w play off nie oddała rywalowi ani jednego meczu, a wrocławianie jako zespół, który w niedzielę, jak relacjonuje Best Speedway TV, był o krok od sensacyjnego potknięcia.

Dla Motoru sytuacja jest zupełnie nowa. Klub z Lublina od 2022 roku występował w każdym finale PGE Ekstraligi: trzy razy wygrał, raz przegrał. Mecz o trzecie miejsce oznacza, że w Lublinie sezon zakończy się bez walki o złoto po raz pierwszy od czterech lat, a to dla organizacji, która zbudowała skład wokół Zmarzlika z myślą wyłącznie o złocie, będzie wynik oceniany jednoznacznie negatywnie.

Ranking półfinałów 2026

  1. PRES Grupa Deweloperska Toruń: dwie wygrane, 106:74 z Motorem Lublin.
  2. Betard Sparta Wrocław: wygrana i remis, 100:80 z Unią Leszno.
  3. Fogo Unia Leszno: remis i porażka, 80:100 ze Spartą.
  4. Orlen Oil Motor Lublin: dwie porażki, 74:106 z Toruniem.

Reakcje po meczu: „rywal był lepszy”

Zawodnicy Motoru nie szukali w Toruniu wymówek. Martin Vaculik w rozmowie cytowanej przez Radio Lublin przyznał, że rywal był po prostu lepszy, a Toruń to bardzo mocna drużyna, zwłaszcza na własnym torze. Mateusz Cierniak dodał, że zespół po raz kolejny nie potrafił dopasować się do toruńskiej nawierzchni, a po porażce u siebie tydzień wcześniej trudno było liczyć na cud w rewanżu.

Trener Motoru Maciej Kuciapa, również cytowany przez lubelską rozgłośnię, od razu przekierował uwagę na mecze z Unią Leszno. Zaznaczył, że drużyna będzie przygotowywać się do walki o brąz i że spotkania z Unią będą trudne. To sygnał, że w Lublinie nikt nie zamierza traktować dwumeczu o trzecie miejsce jako formalności, tym bardziej że Unia w niedzielę zremisowała we Wrocławiu 45:45 i pokazała, że po porażce 35:55 u siebie potrafi się podnieść.

Po stronie gospodarzy nastroje były zupełnie inne. Właściciel klubu Przemysław Termiński, cytowany przez Best Speedway TV, zwrócił uwagę na frekwencję: Motoarena była wypełniona po brzegi, łącznie z miejscami stojącymi, z wyjątkiem sektora gości, który świecił pustkami. Według jego oceny kibice z Lublina najwyraźniej nie wierzyli w swoją drużynę. Klub ogłosił też w dniu meczu, że na sezony 2027 i 2028 pozostają w Toruniu Sajfutdinow, Michelsen, Dudek i Lambert, a drużynę nadal prowadzić będzie Piotr Baron. Trzon mistrzowskiego składu został więc domknięty jeszcze przed finałem.

Finał Toruń kontra Sparta: kalendarz i stawka

Pierwszy mecz finału odbędzie się w niedzielę 20 września na Motoarenie w Toruniu, według doniesień Best Speedway TV o godzinie 19:30. Rewanż na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu zaplanowano na niedzielę 4 października, czyli dwa tygodnie później, w terminie przesuniętym przez ligę względem wiosennego kalendarza. O zmianie terminu i jej konsekwencjach pisaliśmy w tekście o tym, dlaczego rewanż finału PGE Ekstraligi odbędzie się dopiero 4 października.

Mecz Data Miejsce
Finał, pierwszy mecz: PRES Toruń kontra Betard Sparta Wrocław niedziela 20 września 2026 Motoarena, Toruń
Finał, rewanż: Betard Sparta Wrocław kontra PRES Toruń niedziela 4 października 2026 Stadion Olimpijski, Wrocław
O brąz, pierwszy mecz: Fogo Unia Leszno kontra Orlen Oil Motor Lublin niedziela 20 września 2026 Leszno
O brąz, rewanż: Orlen Oil Motor Lublin kontra Fogo Unia Leszno początek października 2026 Lublin

Stawka finału jest wyjątkowa z kilku powodów. Toruń może obronić tytuł po raz pierwszy w swojej historii; żadne z dotychczasowych pięciu mistrzostw klubu nie było bezpośrednio powtórzone w kolejnym sezonie. Sparta, mistrz Polski z 2021 roku, wraca do finału i jedzie o pierwsze złoto od pięciu lat. Torunianie mają po swojej stronie tor, na którym w tym sezonie nie przegrali w play off, a wrocławianie atut rewanżu u siebie, gdzie różnicę z pierwszego spotkania będą mogli odrabiać przy komplecie publiczności na Stadionie Olimpijskim.

Dodatkowym wątkiem jest kalendarz. Robert Lambert, który po GP Danii przejął prowadzenie w klasyfikacji cyklu Grand Prix, przyjedzie na finał ligi w trakcie decydującej fazy walki o indywidualne mistrzostwo świata. Finał krajowych rozgrywek wypada więc w momencie, w którym najlepsi żużlowcy świata muszą dzielić uwagę między ligę a cykl SGP, a każdy upadek w jednej z tych rywalizacji może zmienić układ sił w drugiej.

Co dalej dla Motoru Lublin

Motor ma tydzień na przestawienie się na dwumecz o brąz, ale pytania, które pojawiły się po Toruniu, wykraczają poza jeden weekend. Zespół z Lublina przez cały sezon opierał się na dwóch, trzech zawodnikach, a w decydujących meczach ta struktura okazała się zbyt płytka. Cztery punkty od trzech zawodników młodzieżowych w meczu play off to wynik, który przy tak silnym rywalu nie daje żadnych szans na wyrównaną walkę.

Otwarte pozostaje także pytanie o stan zdrowia Lindgrena po upadku w biegu czwartym. Klub nie podał jeszcze oficjalnego komunikatu o obrażeniach Szweda, a jego obecność w Lesznie będzie miała znaczenie dla układu składu. Dla Motoru brąz oznaczałby ratunek dla sezonu, w którym w Lublinie mówiło się wyłącznie o obronie złota.

FAQ: najczęstsze pytania

Jaki był wynik meczu Toruń kontra Motor Lublin 13 września 2026?

PRES Grupa Deweloperska Toruń wygrał rewanżowy półfinał PGE Ekstraligi z Orlen Oil Motorem Lublin 58:32. Tydzień wcześniej torunianie wygrali w Lublinie 48:42, więc dwumecz zakończył się wynikiem 106:74 dla Torunia. Najwięcej punktów zdobyli Patryk Dudek (12+2) i Mikkel Michelsen (11), a w Motorze Bartosz Zmarzlik (13).

Kto zagra w finale PGE Ekstraligi 2026?

W finale spotkają się PRES Grupa Deweloperska Toruń i Betard Sparta Wrocław. Toruń wyeliminował Motor Lublin 106:74, a Sparta pokonała Fogo Unię Leszno 100:80 po wygranej 55:35 w Lesznie i remisie 45:45 we Wrocławiu. Pierwszy mecz finału odbędzie się 20 września w Toruniu, rewanż 4 października we Wrocławiu.

Co stało się z Fredrikiem Lindgrenem w Toruniu?

Fredrik Lindgren upadł na pierwszym łuku biegu czwartego, a Robert Lambert przejechał po leżącym zawodniku. Obaj żużlowcy byli przytomni i podnieśli się o własnych siłach, jednak Lindgren został wycofany z dalszej części meczu i zakończył zawody bez punktu. Klub nie opublikował jeszcze komunikatu o ewentualnych obrażeniach.

Kiedy Motor Lublin zagra o brązowy medal?

Motor zmierzy się z Fogo Unią Leszno. Pierwszy mecz odbędzie się w niedzielę 20 września 2026 w Lesznie, rewanż w Lublinie zaplanowano na początek października, w weekend finału. Trener Maciej Kuciapa zapowiedział, że zespół będzie walczył o brąz, a mecze z Unią określił jako trudne.

Czy Toruń może obronić tytuł mistrza Polski?

Tak, i byłaby to pierwsza udana obrona w historii klubu. Toruń zdobywał złoto w 1986, 1990, 2001, 2008 i 2025 roku, ale nigdy nie powtórzył tytułu rok po roku. W tegorocznym play off drużyna wygrała oba mecze półfinału, a finał rozpocznie u siebie na Motoarenie.

O Kacper Zawadzki 90 artykułów
Dziennikarz motorsportowy z pasją do wyścigów. Relacjonuje Formułę 1, WRC i MotoGP, analizuje strategie zespołów i dane z torów. Od lat śledzi kariery kierowców i techniczną stronę rywalizacji.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz