Andrzej Lewandowski wygrywa pierwszy wyścig klasy AM/LC podczas Lamborghini World Finals na torze Monza. Polski kierowca zespołu ASR startował z pole position, prowadził niemal od startu do mety i dowiózł zwycięstwo mimo samochodu bezpieczeństwa w końcówce oraz kary za zbyt krótki postój w alejce serwisowej. Dzień wcześniej ten sam zawodnik wygrał klasę AM w finałowym wyścigu Lamborghini Super Trofeo Europe.
To jeden z najlepszych weekendów polskiego kierowcy w serii, w której od lat należy do ścisłej czołówki amatorskiej stawki. W niedzielę Lewandowski znów ruszy z pierwszego pola, tym razem do drugiego i decydującego wyścigu finałów światowych.
Kontekst: finały światowe Lamborghini po raz pierwszy na Monzy
Lamborghini World Finals to coroczne zwieńczenie sezonu markowych serii Super Trofeo, w których kierowcy ścigają się identycznymi samochodami Huracán Super Trofeo EVO2. Według włoskiego serwisu automoto.it tegoroczna impreza jest trzynastą edycją finałów i pierwszą w historii rozgrywaną na Autodromo Nazionale Monza, nazywanym we Włoszech „Świątynią Prędkości”. Rok wcześniej finały odbyły się na torze Misano.
Program na Monzy jest rozpisany na cały tydzień. Wspólne testy ruszyły we wtorek 20 października, a w dniach 22 i 23 października rozegrano szóstą, ostatnią rundę trzech kontynentalnych mistrzostw: Super Trofeo Europe, Super Trofeo Asia i Super Trofeo North America. Każda z serii miała na Monzy dwa wyścigi po 45 minut. Weekend 24 i 25 października należy już do samych finałów światowych, w których kierowcy z trzech kontynentów spotykają się w jednej stawce.
Formuła finałów przewiduje cztery wyścigi, każdy trwający 45 minut. Dwa z nich są przeznaczone dla klas PRO i PRO/AM, a dwa dla klas AM oraz Lamborghini Cup (LC). Kwalifikacje rozegrano w sobotę rano, a pierwsze wyścigi w sobotę po południu. Wejście na teren toru jest bezpłatne, a wstęp do padoku wymaga bezpłatnego biletu z systemu TicketOne.
Kwalifikacje: Lewandowski poza zasięgiem w pierwszej sesji
Sobotę Polak rozpoczął od pokazu tempa. Jak podaje oficjalny serwis Lamborghini Squadra Corse publikowany na łamach Motorsport.com, Lewandowski zdobył pole position do obu wyścigów klasy AM/LC. W pierwszej sesji kwalifikacyjnej uzyskał czas 1:47,087 i wyprzedził drugiego na liście Renauda Kuppensa z zespołu Micanek Motorsport o pełną sekundę. Trzeci był Gabriel Holguin (Precision Performance Motorsport), a w drugim rzędzie ustawił się jego partner zespołowy David Staab.
Druga sesja, ustalająca kolejność startową do niedzielnego wyścigu, była znacznie bardziej wyrównana. Lewandowski uzyskał w niej 1:47,197 i ponownie był najszybszy, ale musiał się mocno napracować. Staab wykręcił 1:47,229, czyli czas, który według relacji organizatora dałby mu pole position, gdyby nie został anulowany za przekroczenie limitów toru. W efekcie Polak ma zapewnione pierwsze pole startowe także na niedzielę.
| Sesja | Kierowca | Zespół | Czas |
|---|---|---|---|
| Kwalifikacje 1 (AM/LC) | Andrzej Lewandowski | ASR | 1:47,087 |
| Kwalifikacje 2 (AM/LC) | Andrzej Lewandowski | ASR | 1:47,197 |
| Kwalifikacje 2, czas anulowany | David Staab | Precision Performance Motorsport | 1:47,229 |
| Kwalifikacje 1 (PRO i PRO/AM), pole position | Dennis Lind | TR3 Racing | 1:45,430 |
| Kwalifikacje 2 (PRO i PRO/AM), pole position | Chris van der Drift | VSR | 1:46,064 |
Wyścig 1: od pole position do zwycięstwa
Pierwszy wyścig klasy AM/LC wystartował w sobotę o 14:20 czasu lokalnego. Lewandowski bez problemów przejechał pierwszą szykanę po starcie i od tego momentu kontrolował rywalizację. Według relacji Lamborghini Squadra Corse Polak prowadził od startu do mety, z wyjątkiem krótkiej zmiany lidera w oknie pit stopów, a przez cały wyścig utrzymywał równe tempo na poziomie 1:48.
Nerwowo zrobiło się w końcówce. Na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa, który zebrał stawkę na ostatnie okrążenia i zlikwidował wypracowaną przewagę. Sytuację komplikowała dodatkowo kara: Lewandowski otrzymał jedną sekundę doliczoną do czasu za niedotrzymanie minimalnego czasu postoju w alejce serwisowej, który w tym wyścigu wynosił 93 sekundy. Polak musiał więc nie tylko obronić prowadzenie po restarcie, ale też utrzymać na mecie przewagę większą niż sekunda.
Udało się. Samochód z numerem 16 minął linię mety jako pierwszy, przed Davidem Staabem, który na ostatnim okrążeniu zbliżył się do lidera. Zespół PPM nie zdołał jednak cieszyć się z drugiego miejsca: Staab otrzymał pięć sekund kary doliczonej do czasu wyścigu i spadł na szóstą pozycję. Na drugie miejsce awansował w ten sposób Jakub Knoll z Micanek Motorsport, który przejął samochód od Kuppensa podczas pit stopu. Podium uzupełnił Holguin, partner Staaba, który również skorzystał na karze.
Czołowa dziesiątka wyścigu 1 klasy AM/LC
| Poz. | Kierowca | Zespół | Uwagi |
|---|---|---|---|
| 1 | Andrzej Lewandowski | ASR | start z pole position, kara 1 s |
| 2 | Renaud Kuppens / Jakub Knoll | Micanek Motorsport | awans po karze rywala |
| 3 | Gabriel Holguin | Precision Performance Motorsport | awans po karze rywala |
| 4 | Raffaele Giannone | Automobili Tricolore | |
| 5 | Anthony Bullock | XO9 Racing | |
| 6 | David Staab | Precision Performance Motorsport | na mecie drugi, kara 5 s |
| 7 | Dean Neuls | TR3 Racing | |
| 8 | Stephane Lemeret / Rodrigue Gillion | CMR | |
| 9 | Rocky Bolduc | Topp Racing | najlepszy w klasie LC |
| 10 | Daniel Morillo / Paul Whiting | SP Motorsports |
Warto zwrócić uwagę na sposób, w jaki rozstrzygnęła się walka o drugie miejsce. Kary czasowe za zbyt krótkie postoje i niebezpieczne zachowania na torze są w seriach markowych egzekwowane bardzo konsekwentnie, a ich doliczanie po wyścigu potrafi przetasować podium. Lewandowski też został ukarany, ale zapas, który wywiózł z ostatnich okrążeń, okazał się wystarczający.
Piątek: zwycięstwo w klasie AM na koniec sezonu Super Trofeo Europe
Sobotni triumf nie był pierwszym sukcesem Polaka w tym tygodniu. W piątek, w drugim wyścigu finałowej rundy Lamborghini Super Trofeo Europe, Lewandowski wygrał klasę AM za kierownicą Huracána wystawianego przez ASR. Jak podaje relacja organizatora, zrobił to mimo obrotu na szykanie Roggia. Za nim w klasie AM finiszowały załogi Knoll i Kuppens (Micanek Motorsport) oraz Lémeret i Gillion (CMR), czyli ci sami rywale, z którymi w sobotę dzielił czołówkę finałów światowych.
Piątkowy wyścig odbywał się w trudnych warunkach. Kilka minut przed startem na Monzy zaczęła padać przerywana mżawka, a na okrążeniu formującym Patrik Fraboni (Oregon Team) uderzył w bandę na wyjściu z szykany Ascari. Ten wypadek przekreślił jego szanse na tytuł i w praktyce przesądził o mistrzostwie klasy PRO dla duetu Kevin Gilardoni i Simone Iaquinta z DL Racing, który przed rundą tracił do załogi Oregon Team jeden punkt. Wyścig wygrali Matias Salonen i Henri Tuomaala (Leipert Motorsport), którzy ruszali z szóstego pola i wysunęli się na prowadzenie w trakcie zmiany opon z deszczowych na suche.
W pierwszej dziesiątce klasyfikacji generalnej tego wyścigu znalazł się także inny Polak, Jerzy Spinkiewicz z zespołu Uniq Racing. To nazwisko dobrze znane kibicom serii: w sezonie 2025, jak informowało wówczas Lamborghini, Spinkiewicz wygrał wyścig na Spa-Francorchamps i został pierwszym polskim zwycięzcą wyścigu w klasyfikacji generalnej Super Trofeo od czasu triumfu Karola Basza na Misano w 2021 roku.
Polacy w stawce finałów: nie tylko Lewandowski
Polskie nazwiska widać także w czołówce klas zawodowych. W sobotnich kwalifikacjach PRO i PRO/AM Spinkiewicz był trzeci w drugiej sesji, ze stratą 0,180 sekundy do najszybszego Chrisa van der Drifta. W pierwszej sesji siódmy czas uzyskał Gustaw Wiśniewski z zespołu VSR, który tracił do lidera około 0,7 sekundy.
Wiśniewski ma za sobą emocjonujący piątek w serii azjatyckiej. W drugim wyścigu Super Trofeo Asia, rozgrywanym na bardzo mokrym torze, wspólnie z Liamem Sceatsem walczył o tytuł z załogą Batmobile Racing. Według relacji organizatora kilkukrotnie próbował wyprzedzić Williama Tregurthę, co dałoby jego załodze tytuł mistrzowski. Atak się nie powiódł, a tytuł mistrzowski zdobyli Tregurtha i Jonathan Cecotto. Wyścig wygrali Zhicong Li i Titus Sherlock z Racegraph, mimo pięciosekundowej kary.
Pole position do pierwszego wyścigu klas zawodowych zdobył Dennis Lind (TR3 Racing) z czasem 1:45,430, o 0,099 sekundy przed Brendonem Leitchem z Leipert Motorsport. Najlepszy w klasie PRO/AM w tej sesji był Kyle Marcelli (TB Autosports). Drugą sesję wygrał Van der Drift, co oznacza, że do niedzielnego wyścigu z pierwszego pola ruszy samochód klasy PRO/AM.
Kim jest Andrzej Lewandowski
Lewandowski to jeden z najbardziej utytułowanych polskich kierowców wyścigów GT, choć jego nazwisko rzadziej pojawia się w mediach głównego nurtu niż nazwiska kierowców Formuły 1 czy WEC. Jak przypominał w tym roku serwis pitdebrief.com przy okazji ogłoszenia jego programu startów, 56-letni kierowca ma na koncie trzy tytuły mistrzowskie w klasie Am serii Lamborghini Super Trofeo Europe, zwycięstwo w klasie Pro-Am podczas World Finals w 2019 roku, srebrny medal w dyscyplinie GT na FIA Motorsport Games 2019 oraz tytuł w klasie Am w GT Cup Europe w 2018 roku.
W sezonie 2026 Polak łączy starty w Super Trofeo z programem w International GT Open. W tej drugiej serii jeździ w klasie Am Ferrari 296 GT3 zespołu Baron Motorsport, prowadzonego przez Philippa Barona, a za kierownicą zmienia się ze swoim synem Adrianem Lewandowskim. Według tego samego źródła Adrian zajął trzecie miejsce w klasie Am Lamborghini Super Trofeo w 2024 roku. Dla Andrzeja to powrót do GT Open po przerwie, bo ostatni raz startował w tej serii w 2023 roku.
Nazwisko Lewandowskiego od lat przewija się w polskich relacjach z serii Lamborghini. Wspólnie z Teodorem Myszkowskim stawał na podium wyścigów pucharowych we Włoszech i we Francji, a polskie załogi wygrywały już w Lamborghini na Monzy. Sobotni wynik dopisuje kolejny rozdział do tej historii, tym razem w najbardziej prestiżowej imprezie markowego cyklu.
Dla czytelników śledzących polskich kierowców w wyścigach długodystansowych to kolejny sygnał, że polska obecność w motorsporcie GT jest szersza, niż sugerują same starty w największych seriach. Podobnie było podczas tegorocznego 24h Nürburgring, gdzie Polacy znaleźli się w stawce na Nordschleife obok Maxa Verstappena, oraz w sporcie motocyklowym, gdzie Wójcik Racing Team wygrał Bol d’Or i zdobył Puchar Świata FIM Endurance.
Co to znaczy: znaczenie finałów dla serii i dla kierowców
World Finals pełnią w ekosystemie Lamborghini rolę podobną do meczu gwiazd. Kierowcy, którzy przez cały rok rywalizują w osobnych mistrzostwach na trzech kontynentach, spotykają się w jednej stawce i jednym miejscu. Wynik w finałach nie wpływa na tytuły kontynentalne, rozstrzygnięte na Monzy kilka dni wcześniej, ale ma duże znaczenie wizerunkowe, zarówno dla kierowców amatorów, jak i dla zespołów, które przygotowują samochody.
Seria jest też dla Lamborghini ważnym narzędziem budowania marki. Ta sama firma, która na drogach promuje coraz mocniejsze hybrydy, takie jak opisywany przez nas Revuelto SV o mocy 1065 KM, w wyścigach markowych od lat stawia na wolnossące Huracány przygotowane w jednolitej specyfikacji. Identyczne samochody sprawiają, że o wyniku w większym stopniu decydują umiejętności kierowcy, strategia pit stopów i praca zespołu.
Sobotni wyścig dobrze to pokazał. Różnice między czołówką w kwalifikacjach mierzyły się w setnych i dziesiątych częściach sekundy, a ostateczną kolejność na podium ustaliły kary czasowe i wydarzenia za samochodem bezpieczeństwa. Przewaga Lewandowskiego w pierwszej sesji kwalifikacyjnej, wynosząca ponad sekundę, była w tym kontekście wyjątkowo duża.
Reakcje i kulisy
Organizatorzy w swojej relacji zwrócili uwagę na nagranie z kamery pokładowej, na którym widać szeroki uśmiech Lewandowskiego podczas pokonywania bardzo szybkich zakrętów Monzy. Jednocześnie podkreślili, że Polak pokazał w tym wyścigu prawdziwą sportową zaciętość. Relacja określa go mianem „doświadczonego Polaka”, który w kwalifikacjach odjechał reszcie stawki.
Do chwili publikacji nie pojawiły się obszerniejsze wypowiedzi samego kierowcy ani komentarze zespołu ASR po sobotnim wyścigu. Nie podajemy też wyników sobotniego wyścigu klas PRO i PRO/AM, ponieważ w momencie przygotowania tego tekstu nie było jeszcze oficjalnej relacji z tej rywalizacji.
Co dalej: niedzielny wyścig 2 i walka o finałowe punkty
Drugi wyścig klasy AM/LC zaplanowano na niedzielę 25 października na godzinę 11:05 czasu lokalnego. Lewandowski ruszy z pole position, zdobytego w drugiej sesji kwalifikacyjnej. W czołówce startowej, według relacji organizatora z kwalifikacji, znaleźli się także Stephane Lemeret i Rodrigue Gillion (CMR), Holguin, Bullock oraz Paul Whiting. Staab, najszybszy rywal Polaka w drugiej sesji, stracił szansę na pole position z powodu anulowanego okrążenia.
Organizatorzy prowadzą klasyfikację punktową finałów osobno dla klas AM i LC. Zwycięzców World Finals wyłoni dopiero niedzielny wyścig, więc sobotnia wygrana daje Polakowi bardzo dobrą pozycję wyjściową, ale nie przesądza jeszcze o końcowym rozstrzygnięciu. Na niedzielę zaplanowano też drugi wyścig klas PRO i PRO/AM, w którym z pierwszego pola ruszy Van der Drift, a Spinkiewicz, zgodnie z wynikami kwalifikacji, rozpocznie z drugiego rzędu.
Weekend na Monzy zamyka sezon serii Super Trofeo 2026. Dla kibiców z Polski niedzielny poranek na Monzy będzie okazją, by zobaczyć, czy Lewandowski zamknie finały drugim zwycięstwem.
Najczęściej zadawane pytania
Jaki wynik osiągnął Andrzej Lewandowski na Monzy?
W sobotę 24 października wygrał pierwszy wyścig klasy AM/LC podczas Lamborghini World Finals na Monzy, startując z pole position. W piątek wygrał także klasę AM w drugim wyścigu finałowej rundy Lamborghini Super Trofeo Europe.
Za co Lewandowski otrzymał karę w wyścigu 1?
Do jego czasu doliczono jedną sekundę za niedotrzymanie minimalnego czasu postoju w alejce serwisowej, który wynosił 93 sekundy. Przewaga na mecie była jednak wystarczająca, by utrzymać zwycięstwo.
Kiedy odbędzie się drugi wyścig klasy AM/LC?
Wyścig 2 klasy AM/LC zaplanowano na niedzielę 25 października na godzinę 11:05 czasu lokalnego. Lewandowski ruszy w nim z pole position.
Jakimi samochodami ścigają się kierowcy w Lamborghini World Finals?
Wszyscy zawodnicy jeżdżą identycznymi samochodami Lamborghini Huracán Super Trofeo EVO2. Każdy z czterech wyścigów finałów trwa 45 minut.
Którzy jeszcze Polacy startują w finałach na Monzy?
W klasach zawodowych startują Jerzy Spinkiewicz z Uniq Racing, trzeci w drugiej sesji kwalifikacyjnej, oraz Gustaw Wiśniewski z VSR, siódmy w pierwszej sesji.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis