Robert Lambert wygrywa Grand Prix Danii w Vojens i po raz pierwszy w tym sezonie zakłada złoty plastron lidera cyklu Speedway GP. Sobotnie zawody zostały przerwane przez ulewny deszcz po 20 biegach fazy zasadniczej, a jury FIM uznało dotychczasowe wyniki za końcowe. Bartosz Zmarzlik, który zaczynał dzień jako lider z dziesięcioma punktami przewagi nad Brytyjczykiem, kończy rundę na piątym miejscu i jedzie do Torunia jako wicelider ze stratą jednego punktu.
Deszcz zdecydował o wyniku w Vojens
Dziewiąta runda tegorocznego cyklu od początku toczyła się w trudnych warunkach. Według relacji Eurosportu i serwisu bestspeedwaytv.pl tor w Vojens był mocno nasiąknięty wodą już na starcie zawodów, a opady wracały falami przez cały wieczór. Zawodnicy jeździli ostrożnie, wyprzedzanie ograniczało się do pojedynczych akcji, a kilka wyścigów trzeba było powtarzać po upadkach.
Po 20. biegu sędzia i jury próbowali rozegrać pierwszy bieg ostatniej szansy. Skończyło się na kraksie Fredrika Lindgrena, który został wykluczony z powtórki. Po tej sytuacji zwołano posiedzenie jury, a w międzyczasie deszcz jeszcze się nasilił. Jak podaje Eurosport, po ponad 50 minutach oczekiwania na poprawę pogody i pracach przy nawierzchni organizatorzy podjęli decyzję o odwołaniu dalszej części zawodów z uznaniem dotychczasowych wyników. Oficjalny komunikat FIM Speedway mówi wprost: w trosce o bezpieczeństwo zawodników jury FIM zdecydowało o przerwaniu Grand Prix Danii po 20 biegach.
Taka decyzja miała ogromne konsekwencje sportowe. Według portalu po-bandzie.com.pl w biegu ostatniej szansy Bartosz Zmarzlik miał zmierzyć się z Bradym Kurtzem o miejsce w finale, w którym czekał już Robert Lambert. Zamiast bezpośredniego starcia dwóch pretendentów do tytułu klasyfikację rundy ustalono na podstawie tabeli po fazie zasadniczej.
Klasyfikacja Grand Prix Danii 2026
Lambert był najlepszym zawodnikiem fazy zasadniczej z 13 punktami i to on został ogłoszony zwycięzcą. Drugie miejsce zajął Leon Madsen, który przed własną publicznością zdobył 12 punktów. Na najniższym stopniu podium stanął Max Fricke. Australijczyk miał tyle samo punktów co Michael Jepsen Jensen, ale jak wyjaśnia FIM Speedway, o trzeciej lokacie zdecydowała liczba wygranych biegów: Fricke wygrał trzy wyścigi, Duńczyk jeden.
| Miejsce | Zawodnik | Punkty biegowe | Punkty do klasyfikacji SGP |
|---|---|---|---|
| 1 | Robert Lambert (Wielka Brytania) | 13 | 20 |
| 2 | Leon Madsen (Dania) | 12 | 18 |
| 3 | Max Fricke (Australia) | 10 | 16 |
| 4 | Michael Jepsen Jensen (Dania) | 10 | 14 |
| 5 | Bartosz Zmarzlik (Polska) | 9 | 12 |
| 6 | Kacper Woryna (Polska) | 9 | 11 |
| 7 | Brady Kurtz (Australia) | 8 | 10 |
| 8 | Fredrik Lindgren (Szwecja) | 8 | 9 |
| 9 | Patryk Dudek (Polska) | 8 | 8 |
| 10 | Frederik Jakobsen (Dania) | 7 | 7 |
Z pozostałych Polaków Dominik Kubera zdobył 5 punktów i został sklasyfikowany na 13. miejscu. Według sportowefakty.wp.pl najszybszy czas wieczoru (59,80 s) uzyskał w szóstym biegu Andrzej Lebiediew, choć Łotysz miał też za sobą kilka upadków. Andersa Thomsena w części wyścigów zastępował rezerwowy Mikkel Andersen, a Dan Bewley został w jednym z biegów wykluczony za przekroczenie limitu czasu.
Jak jechał Zmarzlik
Sześciokrotny mistrz świata rozpoczął wieczór od zwycięstwa w trzecim biegu, ale już ten wyścig przyniósł problemy. Po kontakcie z Frederikiem Jakobsenem Zmarzlik uszkodził klamkę sprzęgła. Jak relacjonował po zawodach portalowi po-bandzie.com.pl, sędzia Phil Morris nie pozwolił mu zjechać do parku maszyn, więc mechanicy poprawiali motocykl przy taśmie.
W ósmym biegu Polak przyjechał na ostatniej pozycji za Madsenem, Lambertem i Jepsenem Jensenem, i to zero okazało się kluczowe dla całego układu tabeli. Potem wygrał dziesiąty wyścig, w trzynastym był drugi za Kurtzem, a w dziewiętnastym trzeci za Jasonem Doyle’em i Kacprem Woryną. Linia 3, 0, 3, 2, 1 dała 9 punktów i piąte miejsce, czyli 12 punktów do klasyfikacji generalnej.
Zmarzlik nie krył rozczarowania warunkami, ale nie kwestionował samej decyzji o przerwaniu zawodów. „Nie będę komentował, bo nie mam na chwilę obecną zdania. Co to zmieni?” powiedział cytowany przez po-bandzie.com.pl. Dodał też, że nie chciał jeździć w tym, co panowało na torze, i zwrócił uwagę na absurd sytuacji: „Po co te treningi wszystkie? Nawet nie mówię te dzisiejsze, tylko te treningi, starania, prace w warsztacie. I tak jak przyjeżdżasz na Grand Prix, doświadczasz takich warunków, że nie przewidzisz tego zupełnie”. Zakończył jednak spokojnie: „Ja nienawidzę gdybać. Jest, jak jest i tyle, jedziemy do Torunia. Po co mam się tym denerwować?”.
Sprint już przetasował czołówkę
Zanim rozpoczęły się główne zawody, w Vojens odbył się popołudniowy wyścig sprinterski, który od tego sezonu daje dodatkowe punkty do klasyfikacji cyklu. Jak informuje FIM Speedway, sprint wygrał Brady Kurtz i za cztery punkty zrównał się ze Zmarzlikiem na czele tabeli (129 punktów). Lambert był drugi i za trzy punkty zmniejszył stratę do liderów do siedmiu oczek, a Max Fricke za trzecie miejsce dopisał dwa punkty.
Istotny szczegół: w kwalifikacjach do sprintu Lambert wygrał bezpośredni pojedynek ze Zmarzlikiem, przez co Polak w ogóle nie pojechał w finałowym wyścigu i nie zdobył w nim żadnego punktu. Przed wieczornymi zawodami układ był więc następujący: Zmarzlik i Kurtz po 129 punktów, Lambert 122.
Klasyfikacja generalna przed finałem w Toruniu
Dwadzieścia punktów za zwycięstwo w Vojens plus trzy ze sprintu dały Lambertowi w sumie 23 oczka i awans na pierwsze miejsce. Zmarzlik dopisał 12, Kurtz 10. Różnice na czele są minimalne.
| Miejsce | Zawodnik | Punkty po 9 rundach |
|---|---|---|
| 1 | Robert Lambert | 142 |
| 2 | Bartosz Zmarzlik | 141 |
| 3 | Brady Kurtz | 139 |
| 4 | Michael Jepsen Jensen | 102 |
| 5 | Leon Madsen | 90 |
| 6 | Max Fricke | 89 |
| 7 | Kacper Woryna | 89 |
| 8 | Patryk Dudek | 89 |
Według oficjalnego komunikatu FIM Speedway cała trójka z czoła tabeli ma już zagwarantowane miejsce na podium mistrzostw świata 2026. Otwarte pozostaje tylko pytanie, kto sięgnie po złoto. Zmarzlik walczy o rekordowy, siódmy tytuł mistrza świata w cyklu Grand Prix. Kurtz był w ubiegłym roku wicemistrzem i przegrał złoto o jeden punkt. Lambert nigdy jeszcze nie stał na najwyższym stopniu podium klasyfikacji końcowej.
Lambert: seria, która robi wrażenie
Zwycięstwo w Vojens to według FIM Speedway drugi triumf Brytyjczyka w tym obiekcie w ciągu trzech lat. Jeszcze ważniejsza jest jego forma z ostatnich tygodni: w pięciu ostatnich rundach Grand Prix Lambert za każdym razem kończył zawody w pierwszej dwójce, wygrywając dwie z nich i trzykrotnie zajmując drugie miejsce. To najbardziej regularna seria w całej stawce.
Kapitan drużyny z Torunia przyznał po zawodach, że nie spodziewał się takiego obrotu spraw. „Gdyby ktoś przed zawodami powiedział mi, że będę miał na sobie złoty plastron, złapałbym go za rękę”, stwierdził w wypowiedzi cytowanej przez FIM Speedway. Do warunków w Danii podszedł z humorem, żartując, że chodził na mecze hokeja w Toruniu i robił tam kółka treningowe, więc na mokrych torach czuje się całkiem nieźle. Lambert podkreślał też, że przed finałem nie czuje presji, a prowadzenie w tabeli daje mu raczej pewność siebie.
Dla Brytyjczyka ma to dodatkowy wymiar: finał cyklu odbędzie się na Motoarenie, czyli na torze, na którym na co dzień jeździ w PGE Ekstralidze. Motywacja, żeby świętować tytuł przed własną publicznością, jest oczywista, ale presja związana z jazdą u siebie też może odegrać rolę.
Dlaczego jedna decyzja jury zmieniła układ sił
W obecnym formacie Grand Prix punkty do klasyfikacji generalnej przyznawane są za miejsce zajęte w całych zawodach, nie za sumę punktów biegowych. Zwycięzca rundy dostaje 20 punktów, drugi zawodnik 18, trzeci 16, czwarty 14, piąty 12, szósty 11, siódmy 10 i tak dalej w dół stawki. W normalnych okolicznościach o czterech pierwszych miejscach decyduje finał, do którego prowadzą biegi ostatniej szansy. W Vojens ten etap w ogóle się nie odbył, więc kolejność z tabeli po 20 biegach stała się kolejnością końcową.
Właśnie dlatego różnica między Zmarzlikiem a Kurtzem, którzy mieli walczyć o miejsce w finale bezpośrednio na torze, sprowadziła się do jednego punktu biegowego z fazy zasadniczej. Polak z 9 punktami został piąty i dostał 12 oczek, Australijczyk z 8 punktami był siódmy i dostał 10. Gdyby bieg ostatniej szansy się odbył, zwycięzca tej pary miałby szansę na co najmniej 14 punktów, a w razie wygranej w finale nawet na 20. Lambert, który jako lider tabeli czekał już w finale, w tej sytuacji mógł tylko zyskać: minimum, jakie by dostał, to 14 punktów za czwarte miejsce.
Do tego dochodzi sprint, który od tego sezonu przyznaje 4, 3 i 2 punkty za trzy pierwsze miejsca. W skali całego dnia Lambert zgarnął w Vojens 23 punkty, Kurtz 14, a Zmarzlik 12. Dziesięć punktów przewagi mistrza świata nad Brytyjczykiem z poranka wyparowało w ciągu kilku godzin, choć w głównej części zawodów obaj spotkali się na torze tylko raz, w ósmym biegu, w którym Brytyjczyk był drugi, a Polak ostatni.
Reakcje Madsena i Fricke’a
Leon Madsen zdobył w Vojens 18 punktów do klasyfikacji i umocnił się na piątym miejscu w tabeli. Duńczyk wygrał tu w 2023 roku, a z Lambertem ma własną historię: w 2020 roku Brytyjczyk odebrał mu tytuł mistrza Europy przewagą trzech punktów. „Czuję się dobrze. Cieszę się z punktów, które zdobyłem do klasyfikacji generalnej, to było ważne. Jest bardzo ciasno w czołowej siódemce i każdy punkt ma znaczenie”, powiedział Madsen w wypowiedzi przytoczonej przez FIM Speedway. Dodał, że w Toruniu czekają nas dwie wielkie bitwy: o mistrzostwo świata, srebro i brąz oraz o miejsca w pierwszej siódemce.
Max Fricke, który po sezonie żegna się z GKM Grudziądz, zaliczył drugie podium w tym roku i wskoczył na szóstą pozycję w klasyfikacji. „Świetnie jest stanąć na podium. Zakończenie zawodów po 20 biegach to nie jest sposób, w jaki chcieliśmy to rozegrać, ale jest, jak jest. Cieszę się, że jestem wysoko w punktach i walczę o miejsce w siódemce”, cytuje Australijczyka FIM Speedway.
Walka o siódemkę i miejsca na 2027 rok
Poza tytułem w Toruniu rozstrzygnie się także, kto automatycznie zapewni sobie start w cyklu Grand Prix w 2027 roku. Prawo do tego ma pierwsza siódemka klasyfikacji końcowej. Jepsen Jensen z 102 punktami jest praktycznie bezpieczny, Madsen ma 90, a Fricke, Woryna i Dudek mają po 89 punktów i zajmują miejsca od szóstego do ósmego. Oznacza to, że co najmniej jeden z tej trójki wypadnie poza siódemkę, chyba że w Toruniu wydarzy się coś nieoczekiwanego wyżej w tabeli.
Według FIM Speedway Lambert ma już pewne miejsce w pierwszej siódemce, a to uruchamia efekt domina: Brytyjczyk wywalczył wcześniej stały kontrakt na 2027 rok wygrywając FIM SGP Challenge we Włoszech, więc jego miejsce z eliminacji przechodzi na Andrzeja Lebiediewa, piątego w tamtych zawodach. Z kolei Frederik Jakobsen, siódmy w Challenge i zawodnik z dziką kartą w Vojens, może zostać stałym uczestnikiem cyklu w 2027 roku, jeśli co najmniej trzech z czwórki Lambert, Woryna, Lebiediew i Jepsen Jensen zakończy sezon w pierwszej siódemce.
Dla polskiego kibica najważniejsze jest, że Woryna i Dudek mają wszystko w swoich rękach, ale muszą w Toruniu punktować co najmniej tak dobrze jak Fricke. Zmarzlik, niezależnie od koloru medalu, jest pewny startu w przyszłym sezonie.
Co dalej: finał 26 września na Motoarenie
Ostatnia, dziesiąta runda cyklu Speedway GP 2026 odbędzie się w sobotę 26 września w Toruniu. Będzie to jednocześnie decydująca odsłona jednej z najbardziej wyrównanych walk o tytuł w historii Grand Prix: trzech zawodników w przedziale trzech punktów przed ostatnimi zawodami. Zapowiedź polskiego akcentu w stawce już znamy: Oskar Pawełczak dostał dziką kartę na finał w Toruniu, a o piątkowym finale SGP2 i o tym, jak zapowiadano zawody w Danii, pisaliśmy w relacji z Vojens sprzed zawodów.
Matematyka przed finałem jest prosta. Przy tak małych różnicach o złocie zdecyduje w praktyce to, kto zajmie wyższe miejsce w Toruniu, a także kto zdobędzie punkty w popołudniowym sprincie, bo one liczą się do klasyfikacji tak samo jak punkty z głównych zawodów. Jedno zero w fazie zasadniczej, jak to Zmarzlika z ósmego biegu w Vojens, może przesądzić o wszystkim.
- 26 września, Toruń, Motoarena: FIM Speedway GP of Poland, ostatnia runda sezonu 2026.
- Stawka: złoto, srebro i brąz mistrzostw świata między Lambertem, Zmarzlikiem i Kurtzem.
- Stawka dodatkowa: pierwsza siódemka i automatyczne miejsca w cyklu na 2027 rok.
FAQ
Dlaczego Grand Prix Danii w Vojens zostało przerwane?
Z powodu ulewnego deszczu, który nasilił się po 20. biegu fazy zasadniczej. Po nieudanej próbie rozegrania biegu ostatniej szansy i ponad 50 minutach oczekiwania jury FIM zdecydowało o zakończeniu zawodów i uznaniu wyników po 20 biegach za końcowe.
Kto wygrał GP Danii 2026 i ile punktów zdobył?
Zawody wygrał Robert Lambert z 13 punktami po fazie zasadniczej. Drugi był Leon Madsen (12), trzeci Max Fricke (10), a Bartosz Zmarzlik z 9 punktami zajął piąte miejsce.
Jak wygląda klasyfikacja Speedway GP przed finałem w Toruniu?
Prowadzi Robert Lambert ze 142 punktami, drugi jest Bartosz Zmarzlik ze 141, a trzeci Brady Kurtz ze 139. Cała trójka ma już zagwarantowane podium mistrzostw świata.
Kiedy i gdzie odbędzie się finałowa runda cyklu?
Ostatnia runda Speedway GP 2026 odbędzie się w sobotę 26 września na Motoarenie w Toruniu.
Czy sprint w Vojens miał wpływ na klasyfikację?
Tak. Popołudniowy sprint wygrał Brady Kurtz (4 punkty), Lambert był drugi (3 punkty), a Fricke trzeci (2 punkty). Zmarzlik nie awansował do sprintu po przegranym pojedynku z Lambertem w kwalifikacjach.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis