Stal Gorzów przegrała 44:45, ale wygrała dwumecz. Włókniarz spada, gorzowianie w barażu

Stal Gorzów baraż

Gezet Stal Gorzów przegrała u siebie z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa 44:45, ale dzięki czteropunktowej zaliczce z pierwszego meczu wygrała dwumecz 91:88 i zachowała szansę na pozostanie w PGE Ekstralidze. O wszystkim zdecydował piętnasty bieg, w którym Anders Thomsen zaatakował prowadzącego Rohana Tungate’a na ostatnim łuku. Australijczyk upadł, sędzia nie wykluczył Duńczyka, a Włókniarz spadł do Metalkas 2. Ekstraligi. Gorzowianie 27 września pojadą w barażu o utrzymanie, ale bez dwóch zawodników, którzy w piątkowy wieczór opuścili stadion w karetkach.

Cztery punkty zaliczki i wieczór na krawędzi

Do rewanżu na stadionie im. Edwarda Jancarza Stal przystępowała po wygranej 47:43 w Częstochowie. Cztery punkty przewagi w żużlowym dwumeczu to niewiele: wystarczy jedna podwójna wygrana rywali, by wszystko zaczęło się od nowa. Gorzowianie wiedzieli, że stawką jest siódme miejsce w tabeli i prawo do barażu. Przegrany tej pary spada bezpośrednio do Metalkas 2. Ekstraligi, bez żadnej dodatkowej szansy.

Mecz w Gorzowie odbył się w piątek 18 września o 20:30 i od pierwszych biegów było jasne, że nikt nie zamierza oddać pola. Trzy pierwsze gonitwy zakończyły się remisami 3:3. Jakub Miśkowiak wygrał bieg otwarcia, w drugim Alan Ciurzyński pokonał parę gospodarzy, a w trzecim Thomsen po raz pierwszy tego wieczoru zaatakował Tungate’a na ostatnim łuku, choć tym razem bez efektu. Wynik 9:9 po trzech biegach oznaczał, że zaliczka z Częstochowy wciąż była nienaruszona.

Bieg czwarty: Oskar Paluch pod bandą

Pierwszy dramat przyszedł w czwartym biegu. Gonitwa była powtarzana po wcześniejszym upadku Igora Korduna, a w drugim podejściu na wejściu w pierwszy łuk motocykl Oskara Palucha, jak relacjonuje serwis bestspeedwaytv.pl, „pociągnęło” i junior Stali wpadł pod dmuchaną bandę. Na tor wjechała karetka, przygotowano nosze, choć zawodnik ostatecznie o własnych siłach wstał i doszedł do ambulansu. Do rywalizacji już nie wrócił.

Po meczu w strefie mieszanej trener Piotr Paluch potwierdził, że jego podopieczny złamał prawą rękę. To oznacza, że Stal pojedzie w barażu bez swojego pierwszego juniora, a w sezonie, w którym punkty młodzieżowców regularnie decydowały o losach spotkań, to poważne osłabienie. Klub nie podał jeszcze przewidywanego czasu przerwy w startach.

Częstochowianie wykorzystali osłabienie rywali natychmiast. Powtórka czwartego biegu zakończyła się wynikiem 1:5, a w piątym Miśkowiak dołożył kolejne 5:1 dla gości. Po pięciu biegach Włókniarz prowadził 11:19 i w dwumeczu był już cztery punkty na plusie. Cud, o którym pisały po meczu media, był naprawdę o krok.

Thomsen i Przedpełski ciągną Stal z powrotem

Odpowiedź gospodarzy przyszła w szóstym biegu, w którym Thomsen kontrolował gonitwę od startu do mety i Stal wygrała 5:1. W siódmym Paweł Przedpełski wygrał ciasną walkę i dołożył 4:2, a po remisie w ósmym biegu Kordun wygrał dziewiąty od taśmy i gorzowianie prowadzili 26:28, czyli w dwumeczu znowu byli na plusie. Dziesiąty i jedenasty bieg zakończyły się remisami, przy czym jedenasty trzeba było powtarzać po upadku, a Przedpełski w powtórce wyprzedził własnego kolegę z drużyny Mathiasa Pollestada.

Dwunasty bieg wyglądał na ten, który miał zamknąć sprawę. Jaimon Lidsey źle wystartował, Pollestad i Adam Bednar odjechali rywalom i przywieźli 5:1. Stal prowadziła 37:35, a w dwumeczu miała sześć punktów przewagi. Miśkowiak w trzynastym biegu utrzymał prowadzenie mimo presji Thomsena i goście odrobili dwa punkty, ale przy wyniku 39:39 i zaliczce z Częstochowy gorzowianie wciąż byli faworytami.

Karambol w czternastym biegu

Wtedy przyszedł moment, który dla wielu kibiców w Gorzowie był najgorszy tego wieczoru. Na pierwszym łuku czternastego biegu doszło do karambolu z udziałem Bednara, Korduna i Lidseya. Bednar stracił przytomność i został zabrany do karetki, na tor po raz drugi tego wieczoru wjechał ambulans. Kordun po badaniu lekarskim nie został dopuszczony do dalszej jazdy. Serwis SportoweFakty opisał tę sytuację słowami „fatalny karambol na pierwszym łuku, aż strach patrzeć było”.

Lidsey został wykluczony za dotknięcie taśmy w powtórce i w jego miejsce goście wystawili juniora. Stal w powtórce mogła wystawić tylko jednego zawodnika z rezerwy i to za mało, żeby powalczyć o punkty. Włókniarz wygrał powtórkę 5:0 i przed ostatnim biegiem prowadził 39:44. W dwumeczu przewaga Stali stopniała do dwóch punktów. Remis 3:3 w piętnastym biegu dawał utrzymanie gorzowianom, ale każda wygrana gości oznaczała, że to Włókniarz jedzie w barażu.

Piętnasty bieg: ostatni łuk, upadek Tungate’a i decyzja sędziego

W ostatnim biegu wieczoru Tungate i Miśkowiak wyszli ze startu przed parą Stali i przez trzy okrążenia wyglądało to na koniec ekstraligowej przygody Gorzowa. Thomsen jednak najpierw wyprzedził Miśkowiaka, a przed ostatnim łukiem zaatakował prowadzącego Tungate’a. Doszło do kontaktu, Australijczyk upadł, a Duńczyk minął linię mety jako pierwszy.

Sędzia Arkadiusz Kalwasiński obejrzał powtórki i uznał, że Thomsen nie zawinił upadku rywala. Wynik biegu utrzymano: 4:2 dla gospodarzy, a całego meczu 44:45. Włókniarz wygrał spotkanie o jeden punkt, ale w dwumeczu przegrał 88:91. Gorzowianie zachowali siódme miejsce i prawo do barażu, częstochowianie spadli z ligi. Według relacji lokalnych mediów decyzja arbitra była w środowisku żużlowym oceniana jako słuszna, choć w Częstochowie z pewnością będzie długo komentowana.

Wynik i najlepsi zawodnicy

Poniższe zestawienie oparte jest na relacjach z meczu publikowanych przez serwisy bestspeedwaytv.pl oraz SportoweFakty. Liderem gospodarzy był Thomsen, po stronie gości najwięcej punktów zdobył Miśkowiak.

Zawodnik Drużyna Punkty
Anders Thomsen Stal Gorzów 13+1
Jakub Miśkowiak Włókniarz Częstochowa 13
Mads Hansen Włókniarz Częstochowa 10+2
Adam Bednar Stal Gorzów 9+1
Alan Ciurzyński Włókniarz Częstochowa 9
Mathias Pollestad Stal Gorzów 8+1
Rohan Tungate Włókniarz Częstochowa 8

Podsumowanie dwumeczu play-down o siódme miejsce:

  • Pierwszy mecz, Częstochowa: Krono-Plast Włókniarz Częstochowa 43:47 Gezet Stal Gorzów
  • Rewanż, Gorzów (18 września): Gezet Stal Gorzów 44:45 Krono-Plast Włókniarz Częstochowa
  • Dwumecz: Stal Gorzów 91:88 Włókniarz Częstochowa
  • Sędzia rewanżu: Arkadiusz Kalwasiński

Jak działa play-down i baraż w PGE Ekstralidze

Dla porządku warto przypomnieć, jak wygląda końcówka sezonu w najwyższej klasie rozgrywkowej. Osiem drużyn po rundzie zasadniczej dzieli się na dwie grupy: czwórka z góry tabeli jedzie w play-off o medale, czwórka z dołu w play-down o utrzymanie. W pierwszej rundzie play-down zwycięzcy dwumeczów zapewniają sobie miejsce w lidze na kolejny sezon, a przegrani spotykają się w meczu o siódme miejsce. To właśnie ten mecz rozegrały Stal i Włókniarz.

Stawka meczu o siódme miejsce jest asymetryczna. Przegrany spada bezpośrednio do Metalkas 2. Ekstraligi, bez żadnej dodatkowej szansy. Zwycięzca nie ma jeszcze pewności utrzymania: musi pojechać w barażu z wicemistrzem zaplecza, czyli drużyną, która przegrała finał Metalkas 2. Ekstraligi. Baraż to dwumecz, pierwszy mecz na torze drużyny z zaplecza, rewanż u drużyny z elity. Liczy się suma punktów z obu spotkań, a przy remisie w sumie decydują dodatkowe kryteria regulaminowe.

W praktyce oznacza to, że drużyna z siódmego miejsca ma przed sobą jeszcze dwa mecze o wszystko, podczas gdy szósta drużyna ligi może już planować przyszły sezon. Stal przez piętnaście biegów walczyła o to, żeby w ogóle dostać tę dodatkową szansę. Teraz ma dziewięć dni na pozbieranie składu.

Co to oznacza dla Stali Gorzów

Stal kończy fazę zasadniczą i play-down na siódmym miejscu w PGE Ekstralidze. To pozycja, która daje jeszcze jedną szansę: baraż z wicemistrzem Metalkas 2. Ekstraligi. Gorzowianie znają ten scenariusz z autopsji, tyle że z drugiej strony. Rok temu to Stal jako druga drużyna zaplecza jechała w barażu z siódmą drużyną elity, Abramczyk Polonią Bydgoszcz. Gorzowianie przegrali wtedy w Bydgoszczy 43:47, ale w rewanżu u siebie wygrali 53:37 i wrócili do PGE Ekstraligi. Teraz to oni bronią miejsca w elicie.

Droga Stali przez play-down była wyboista. W pierwszej rundzie gorzowianie trafili na Falubaz Zielona Góra i w lubuskich derbach wygrali rewanż, ale przegrali dwumecz, o czym pisaliśmy w tekście Falubaz zostaje w Ekstralidze. Stal Gorzów wygrała mecz, przegrała dwumecz. To zepchnęło ich do meczu o siódme miejsce z Włókniarzem, który z kolei przegrał swoją parę play-down. Stawką była już nie tylko pozycja w tabeli, ale sam byt w lidze.

Największym problemem przed barażem jest stan zdrowia kadry. Złamana ręka Palucha wyklucza go najpewniej do końca sezonu. Bednar stracił przytomność po karambolu w czternastym biegu i na moment publikacji tego tekstu klub nie podał oficjalnej diagnozy. Kordun również wymagał badania lekarskiego i nie został dopuszczony do dokończenia meczu. Jeżeli choć dwóch z tej trójki nie wróci na 27 września, trener Piotr Paluch będzie musiał składać drużynę z rezerwowych i wypożyczeń w najważniejszym meczu roku.

Co to oznacza dla Włókniarza Częstochowa

Dla Częstochowy to bolesny koniec sezonu. Włókniarz przegrał dwumecz różnicą trzech punktów i jeszcze na ostatnim łuku ostatniego biegu był drużyną, która utrzymuje się w elicie. Tungate prowadził, Miśkowiak jechał drugi, a wynik 2:4 w piętnastym biegu dawałby częstochowianom wygraną 47:42 w meczu i 90:89 w dwumeczu. Jeden atak Thomsena odwrócił wszystko.

Klub w najbliższych dniach będzie musiał zdecydować, jaką kadrą chce jechać w Metalkas 2. Ekstralidze w 2027 roku. W drugiej lidze obowiązują inne limity i inna struktura kosztów, a zawodnicy pokroju Miśkowiaka, Hansena czy Tungate’a są towarem poszukiwanym na rynku transferowym, który w żużlu otwiera się tuż po sezonie. Spadek Włókniarza oznacza też, że w sezonie 2027 PGE Ekstraliga straci jeden z klubów o dużej frekwencji i dużym zapleczu kibicowskim.

Kto będzie rywalem w barażu

Rywala Stali wyłoni finał Metalkas 2. Ekstraligi. W walce o awans mierzą się Abramczyk Polonia Bydgoszcz i Hunters PSŻ Poznań. Pierwszy mecz finału w Poznaniu zakończył się remisem 45:45, a rewanż zaplanowano na niedzielę 20 września o 14:45 w Bydgoszczy. Zwycięzca finału awansuje bezpośrednio, przegrany jako wicemistrz zaplecza pojedzie w barażu z Gorzowem.

Oznacza to dwa możliwe scenariusze. Jeżeli finał wygra PSŻ, Stal trafi na Polonię i będziemy mieli powtórkę zeszłorocznego barażu z odwróconymi rolami: rok temu Polonia broniła się przed spadkiem, teraz walczyłaby o powrót. Jeżeli finał wygra Polonia, rywalem gorzowian będzie PSŻ Poznań, klub, który po latach na zapleczu chce wrócić do elity. Według informacji podawanych przez lokalne media z Gorzowa pierwszy mecz barażu odbędzie się 27 września na wyjeździe, a rewanż 4 października na stadionie im. Edwarda Jancarza.

Kalendarz końcówki sezonu

  • 20 września (niedziela), 14:45: Abramczyk Polonia Bydgoszcz kontra Hunters PSŻ Poznań, rewanżowy mecz finału Metalkas 2. Ekstraligi (pierwszy mecz 45:45)
  • 20 września (niedziela), 19:30: pierwszy mecz finału PGE Ekstraligi, o którym pisaliśmy w tekście PGE Ekstraliga podała godziny finałów
  • 27 września (niedziela): pierwszy mecz barażu o PGE Ekstraligę, wicemistrz Metalkas 2. Ekstraligi kontra Gezet Stal Gorzów, na wyjeździe
  • 4 października (niedziela): rewanż barażu w Gorzowie

Warto pamiętać, że baraż to dwumecz rozstrzygany sumą punktów, dokładnie tak jak play-down. Czteropunktowa zaliczka z Częstochowy uratowała Stal w piątek, ale w Bydgoszczy lub Poznaniu gorzowianie pojadą jako goście w pierwszym meczu, więc rewanż u siebie będzie ich największym atutem. Rok temu w podobnej sytuacji z przewagi własnego toru skorzystali w pełni.

Sezon 2026 Stali: od derbów po baraż

Stal zakończyła rundę zasadniczą poza czołową czwórką i w play-down trafiła na Falubaz Zielona Góra, z którym kilka tygodni wcześniej przegrała ligowe derby na wyjeździe. Kontekst tej rywalizacji opisaliśmy przed pierwszym meczem w tekście Stal Gorzów kontra Falubaz w play-down. Derby o ligowy byt. Przegrana w tym dwumeczu oznaczała mecz z Włókniarzem, a teraz oznacza baraż.

Na tle całego sezonu warto docenić postawę Thomsena. Duńczyk był liderem gorzowian w obu meczach z Częstochową, a jego atak w piętnastym biegu przejdzie do historii klubu niezależnie od tego, jak zakończy się baraż. Dla trenera Piotra Palucha to jednak także wieczór, który zapamięta z innego powodu: własny syn z założoną ręką w karetce i drugi zawodnik nieprzytomny na torze. Żużel rzadko bywa tak brutalny w jednym meczu.

FAQ

Jak zakończył się mecz Stal Gorzów kontra Włókniarz Częstochowa 18 września 2026?

Gezet Stal Gorzów przegrała u siebie 44:45 z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa, ale dzięki wygranej 47:43 w pierwszym meczu w Częstochowie wygrała dwumecz 91:88. Stal zachowała siódme miejsce w PGE Ekstralidze i pojedzie w barażu, Włókniarz spadł do Metalkas 2. Ekstraligi.

Co się stało w piętnastym biegu?

Rohan Tungate prowadził, Anders Thomsen wyprzedził Jakuba Miśkowiaka i przed ostatnim łukiem zaatakował Australijczyka. Doszło do kontaktu, Tungate upadł, a sędzia Arkadiusz Kalwasiński po analizie powtórek nie wykluczył Thomsena. Bieg zakończył się wynikiem 4:2 dla Stali.

Jaka jest kontuzja Oskara Palucha?

Junior Stali upadł w powtarzanym czwartym biegu i wpadł pod bandę. Trener Piotr Paluch potwierdził po meczu, że zawodnik złamał prawą rękę. Klub nie podał jeszcze, jak długo potrwa przerwa w startach.

Z kim i kiedy Stal Gorzów pojedzie w barażu?

Rywalem będzie wicemistrz Metalkas 2. Ekstraligi, czyli przegrany finału Abramczyk Polonia Bydgoszcz kontra Hunters PSŻ Poznań (rewanż 20 września w Bydgoszczy, pierwszy mecz 45:45). Według lokalnych mediów pierwszy mecz barażu odbędzie się 27 września na wyjeździe, a rewanż 4 października w Gorzowie.

Czy Stal Gorzów jechała już w barażu rok temu?

Tak. W 2025 roku Stal jako druga drużyna Metalkas 2. Ekstraligi pojechała w barażu z Abramczyk Polonią Bydgoszcz: przegrała w Bydgoszczy 43:47, ale wygrała rewanż u siebie 53:37 i wróciła do PGE Ekstraligi. Teraz role mogą się odwrócić.

O Damian Wójcik 94 artykuły
Redaktor motoryzacyjny specjalizujący się w motocyklach i technice. Testuje sprzęt, tłumaczy nowinki techniczne i pisze poradniki dla fanów dwóch i czterech kółek.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz