Rajd Sardynii zamyka sezon World Rally Championship 2026 i rozstrzyga jedną z najbardziej wyrównanych walk o mistrzostwo świata w historii serii. Po pierwszym pełnym dniu jazdy prowadzi Thierry Neuville, ale uwaga kibiców skupia się na trzech kierowcach Toyoty, z których każdy może w niedzielę zostać mistrzem świata po raz pierwszy w karierze. W stawce jest też polska załoga: Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak walczą w WRC2 i w czwartek wygrali otwierający odcinek w swojej kategorii.
Trzynasta i zarazem ostatnia runda sezonu
Rally Italia Sardegna rozgrywany jest od 1 do 4 października 2026 roku i według oficjalnego kalendarza stanowi trzynastą, finałową rundę mistrzostw świata. Pierwotnie sezon miał liczyć więcej startów, ale z kalendarza wypadł Rajd Arabii Saudyjskiej, co przesunęło rolę finału na Włochy. Dla serii to powrót do klasycznej, szutrowej areny: wąskie górskie drogi w okolicach Ittiri i Alghero należą do najbardziej wymagających w całym sezonie, bo nawierzchnia rozbija się po pierwszym przejeździe i druga pętla dnia odbywa się już praktycznie po kamieniach.
Klasyfikacja producentów jest rozstrzygnięta. Toyota Gazoo Racing WRT obroniła tytuł jeszcze przed finałem, a jej przewaga nad Hyundai Shell Mobis WRT wynosi 204 punkty. Cała dramaturgia weekendu przeniosła się więc do klasyfikacji kierowców, gdzie o mistrzostwo biją się trzej zawodnicy jeżdżący tym samym samochodem, Toyotą GR Yaris Rally1, i reprezentujący de facto jedną strukturę. To sytuacja, która w WRC zdarza się rzadko, a dla zespołu oznacza konieczność bardzo ostrożnego zarządzania własną stawką.
Klasyfikacja po piątkowych odcinkach
Po siedmiu odcinkach specjalnych, czyli czwartkowym superodcinku i sześciu próbach piątkowych, na czele rajdu znajduje się Thierry Neuville. Belg odrobił stratę w popołudniowej pętli i wyprzedził partnera z zespołu Hyundaia. Różnica na szczycie jest minimalna i mieści się w granicach błędu pomiaru pojedynczego zakrętu.
| Poz. | Załoga | Samochód | Strata |
|---|---|---|---|
| 1 | Thierry Neuville / Martijn Wydaeghe | Hyundai i20 N Rally1 | lider |
| 2 | Adrien Fourmaux / Alexandre Coria | Hyundai i20 N Rally1 | +0,4 s |
| 3 | Oliver Solberg / Elliott Edmondson | Toyota GR Yaris Rally1 | +12,3 s do Fourmaux |
| 4 | Sébastien Ogier / Vincent Landais | Toyota GR Yaris Rally1 | +37,4 s do lidera |
| 5 | Sami Pajari / Marko Salminen | Toyota GR Yaris Rally1 | +40,2 s do lidera |
| 6 | Elfyn Evans / Scott Martin | Toyota GR Yaris Rally1 | +28,7 s do Ogiera |
| 7 | Joshua McErlean / Eoin Treacy | Ford Puma Rally1 | poza czołówką |
Najważniejszy wniosek z tej tabeli nie dotyczy walki o zwycięstwo w rajdzie, lecz układu wewnątrz Toyoty. Solberg jest najlepszym z pretendentów do tytułu, Pajari jedzie piąty, a lider mistrzostw Elfyn Evans zamyka pierwszą szóstkę ze stratą sięgającą już okolic minuty. Dla Walijczyka to scenariusz niewygodny, bo w WRC różnice punktowe na finiszu rajdu potrafią skasować kilkunastopunktową zaliczkę wypracowaną przez cały sezon.
Stan mistrzostw przed finałem
Do Sardynii zawodnicy przyjechali z następującym dorobkiem punktowym. To stan przed rozpoczęciem rundy, a nie klasyfikacja prowizoryczna uwzględniająca piątkowe przejazdy.
| Poz. | Kierowca | Punkty | Strata do lidera |
|---|---|---|---|
| 1 | Elfyn Evans | 230 | lider |
| 2 | Sami Pajari | 213 | 17 |
| 3 | Oliver Solberg | 209 | 21 |
| 4 | Sébastien Ogier | 171 | 59 |
| 5 | Adrien Fourmaux | 167 | 63 |
| 7 | Thierry Neuville | 129 | 101 |
W jednej rundzie do zdobycia jest maksymalnie 35 punktów, co oznacza, że wszyscy trzej kierowcy Toyoty pozostają w grze matematycznie. Evans ma 17 punktów zaliczki nad Pajarim i 21 nad Solbergiem, ale ten bufor nie jest wystarczający, by jechać zachowawczo. Scenariusz jest prosty: jeśli Solberg albo Pajari wykorzysta weekend w pełni, Evans musi dowieźć wynik w ścisłej czołówce, a nie tylko dojechać do mety. Co istotne, Neuville ma 129 punktów i nie jest pretendentem do tytułu. Jego prowadzenie na Sardynii to walka o zwycięstwo w rajdzie i o prestiż, nie o mistrzostwo.
Według doniesień serwisów branżowych relacjonujących rajd na bieżąco, po piątkowych odcinkach prowizoryczna przewaga Evansa w klasyfikacji generalnej skurczyła się do kilkunastu punktów. Takie wyliczenia zmieniają się po każdym odcinku i nie są oficjalne, dopóki rajd się nie zakończy, dlatego warto traktować je jako wskazówkę kierunku, a nie wynik.
Jak Neuville przejął prowadzenie
Piątek należał najpierw do Fourmaux. Francuz wygrał drugi i piąty odcinek specjalny, budując przewagę w porannej pętli, a Solberg odpowiedział zwycięstwem na czwartej próbie. Przełom przyniosły dwa ostatnie odcinki dnia, rozgrywane na trasie Monti di Alà / Sa Conchedda / Lerno. Neuville wygrał oba, odrabiając 4,7 sekundy straty i kończąc dzień na pozycji lidera.
Belg po przyjeździe do parku serwisowego wskazał na opony jako klucz do odwrócenia sytuacji. Jak relacjonuje oficjalny serwis mistrzostw, kierowca Hyundaia stwierdził, że zarządzanie ogumieniem i wybór mieszanki opłaciły się, i że jest z takiego dnia zadowolony. Na sardyńskim szutrze to nie frazes. Druga pętla dnia odbywa się po trasie startej do kamieni, w wysokiej temperaturze, a kierowcy muszą zdecydować, ile opon oddać na poranek, a ile zostawić na popołudnie.
Dzień nie wszystkim się ułożył. Sébastien Ogier złapał przebitą prawą przednią oponę na trzecim odcinku i stracił ponad 25 sekund, co zepchnęło go na czwartą pozycję. Z kolei Dani Sordo wypadł z trasy na ostatniej próbie dnia. Według informacji od zespołu Hiszpan i jego pilotka Patricia Sáiz wyszli z incydentu bez obrażeń.
Polski akcent: Kajetanowicz i Szczepaniak w WRC2
Dla polskich kibiców Sardynia ma dodatkowy wymiar. Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak startują tu w barwach ORLEN Rally Team za kierownicą Toyoty GR Yaris Rally2, w klasyfikacjach WRC2 oraz WRC2 Challenger. Czwartkowy superodcinek Ittiri Arena Show, krótka próba o długości około 2,5 kilometra z elementami toru rallycrossowego, skokiem i przejazdem przez wodę, załoga wygrała w swojej kategorii z czasem 2:07,0.
Co ważne, sukces przyszedł przy niekorzystnej pozycji startowej, wymagającej zamiatania trasy, i przy świadomej decyzji o twardszej mieszance opon, żeby zachować miększe ogumienie na piątek. Kajetanowicz przyznał wtedy, że nie spodziewał się tak dobrego otwarcia.
Po porannej pętli piątku polska załoga była druga w WRC2 Challenger, ze stratą 30,1 sekundy do prowadzących Daprà i Guglielmettiego w Škodzie Fabii RS Rally2, oraz piąta w generalnej klasyfikacji WRC2. Za plecami Polaków jechali Korhonen i Viinikka (strata 31,3 s) oraz Sarrazin i Roche w Lancii (49 s). To układ z połowy dnia: w momencie publikacji raportu zespołu popołudniowa pętla, powtarzająca te same trzy odcinki, była jeszcze przed załogami, więc końcowy piątkowy obraz w WRC2 mógł się jeszcze zmienić.
Kajetanowicz podsumował poranek bez owijania w bawełnę. „Straciliśmy trochę czasu, ale na kolejnych próbach było lepiej, zwłaszcza na trzecim odcinku, gdzie i rytm, i tempo były odpowiednie” (cytat z komunikatu zespołu). Dla załogi, która wraca na szuter po przerwie, drugie miejsce w Challengerze po pierwszej pętli jest solidnym punktem wyjścia na resztę weekendu.
Dlaczego sardyński szuter rozstrzyga rajdy
Sardynia ma w WRC reputację trasy, która karze nie za brak szybkości, lecz za brak cierpliwości. Odcinki prowadzą wąskimi drogami wyciętymi w skale, gdzie po jednej stronie jest ściana, a po drugiej spadek, i gdzie praktycznie nie ma miejsca na korektę toru jazdy. Pod cienką warstwą sypkiego szutru leży lita skała, więc już po pierwszym przejeździe trasa zmienia charakter: nawierzchnia znika, odsłaniają się kamienie, a opony pracują w warunkach, do których nie były dobierane rano.
To właśnie dlatego piątkowe rozstrzygnięcie zapadło na dwóch ostatnich odcinkach dnia, a nie na porannej pętli. Kierowca, który oddał więcej miękkich opon na poranek, wchodzi w popołudnie z gorszym narzędziem. Neuville odwrócił 4,7 sekundy straty nie dzięki jednemu brawurowemu przejazdowi, ale dzięki temu, że miał czym jechać, gdy inni już oszczędzali. Dla pretendentów do tytułu ta mechanika jest kluczowa: w sobotę czeka ich sześć odcinków i ponad 123 kilometry pomiaru, a każda przebita opona kosztuje tyle samo, ile cała przewaga wypracowana przez pół sezonu.
Dochodzi do tego czynnik, którego nie widać w tabeli wyników: kolejność na drodze. Zawodnicy wyżej klasyfikowani jadą pierwsi i zamiatają trasę, czyli zbierają z niej sypki żwir, zostawiając czystszą linię rywalom jadącym za nimi. Na Sardynii ten efekt jest wyraźniejszy niż na większości rund sezonu, co oznacza, że pozycja Evansa w szóstce ma też swoją stronę pozytywną. Walijczyk będzie startował do sobotnich odcinków z lepiej przygotowaną trasą niż Solberg, który jedzie przed nim, a przy tak niewielkich różnicach punktowych nawet kilka sekund odzyskanych w ten sposób może mieć znaczenie przy rozliczeniu całego sezonu.
Co to znaczy dla WRC i dla rynku
Finał sezonu 2026 zbiega się z okresem, w którym mistrzostwa świata przebudowują zarówno stawkę producentów, jak i kalendarz. Z jednej strony do serii wraca duży gracz: fabryczny program jednej z marek ma wystartować w 2028 roku, a nowy samochód zadebiutować rok później. Pisaliśmy o tym w materiale Ford wraca do WRC jako producent. Z drugiej strony kalendarz nadal się tasuje, o czym świadczy decyzja o czasowym wypadnięciu jednej z klasycznych rund, opisana w tekście Rajd Portugalii wypada z kalendarza WRC 2027.
W tym kontekście mistrzostwo zdobyte przez debiutującego w roli mistrza kierowcę ma konkretną wartość marketingową. Trzech zawodników Toyoty walczących o pierwszy tytuł to dla serii narracja znacznie atrakcyjniejsza niż kolejna dominacja jednego nazwiska, a dla polskiego kibica dodatkowym punktem zaczepienia jest obecność rodzimej załogi w WRC2 oraz rosnące zainteresowanie rajdami terenowymi, które widać także po frekwencji wokół Rajdu Dakar 2027.
Warto też zauważyć, czym ten finał nie jest. Nie jest testem nowych przepisów technicznych ani przymiarką do kolejnej generacji samochodów, bo samochody Rally1 w obecnej formie dojeżdżają sezon zgodnie z planem. Jest natomiast testem tego, jak zespół fabryczny radzi sobie z trzema własnymi pretendentami: czy wprowadza polecenia zespołowe, czy pozwala kierowcom ścigać się do końca. Odpowiedź na to pytanie poznamy dopiero w niedzielę.
Reakcje w parku serwisowym
Nastroje po piątku są wyraźnie podzielone. Fourmaux ocenił dzień pozytywnie, podkreślając mocne otwarcie, mimo że na finiszu oddał prowadzenie partnerowi z zespołu. Pajari studził emocje, zwracając uwagę, że przed załogami są jeszcze dwa dni jazdy, co w kontekście walki o tytuł jest stwierdzeniem o sporym ciężarze: w rajdach dwa dni to przestrzeń na komplet możliwych scenariuszy, od defektu po wypadnięcie z trasy.
Najbardziej powściągliwy był Evans. Lider mistrzostw, zgodnie z relacją oficjalnego serwisu WRC, ograniczył się do stwierdzenia, że jego załoga jest na miejscu i że właściwym sprawdzianem będzie sobota. Dla kierowcy, który od wielu sezonów jest w WRC bardzo blisko tytułu, to komentarz jednocześnie ostrożny i czytelny: piątek nie poszedł po jego myśli, ale szósta pozycja z zaliczką punktową nadal daje mu kontrolę nad sytuacją, o ile sobota nie przyniesie kolejnych strat.
Po stronie Hyundaia sytuacja jest o tyle komfortowa, że zespół nie ma już nic do stracenia w klasyfikacji producentów. Neuville i Fourmaux mogą więc jechać o zwycięstwo w rajdzie bez kalkulowania punktów, co paradoksalnie czyni ich najbardziej nieprzewidywalnym elementem tego weekendu.
Co dalej: sobota i niedziela
Sobota to najdłuższy dzień rajdu. Według oficjalnego harmonogramu zaplanowano sześć odcinków specjalnych o łącznej długości 123,66 kilometra, co oznacza, że w jednym dniu kierowcy przejadą więcej mierzonych kilometrów niż w piątek. Nawierzchnia będzie już przetarta, a temperatura w połączeniu z kamieniami wystawi rachunek za każdy błąd w doborze opon. Jeśli któryś z pretendentów do tytułu chce zmienić układ sił, sobota jest na to najlepszym i w praktyce ostatnim pełnym momentem.
Niedziela, 4 października, zamyka rajd i cały sezon. To dzień krótszy, ale punktowo istotny, bo poza klasyfikacją generalną rozgrywany jest wtedy dodatkowo premiowany ostatni odcinek. W walce, w której lidera od trzeciego zawodnika dzieli 21 punktów przy 35 możliwych do zdobycia, każdy taki bonus może zdecydować o nazwisku mistrza świata.
Harmonogram weekendu w skrócie:
- czwartek, 1 października: superodcinek Ittiri Arena Show, około 2,5 km, rozstrzygnięty
- piątek, 2 października: sześć odcinków, około 120 km, rozstrzygnięte w klasie Rally1
- sobota, 3 października: sześć odcinków, 123,66 km, decydujący dzień rajdu
- niedziela, 4 października: zakończenie rajdu i sezonu, dodatkowe punkty na ostatniej próbie
Na liście startowej Rally1 znalazło się jedenaście załóg: cztery Toyoty GR Yaris Rally1 w barwach Toyota Gazoo Racing WRT oraz WRT2, trzy Hyundaie i20 N Rally1 i trzy Fordy Puma Rally1 zespołu M-Sport. Stawka jest więc kompletna, co przy walce o tytuł rozgrywanej wewnątrz jednej ekipy ma znaczenie: Hyundai i M-Sport mogą swobodnie wtrącać się w kolejność na podium, zabierając pretendentom punkty, o które ci walczą ze sobą.
FAQ
Czy Rajd Sardynii 2026 jest finałem sezonu WRC?
Tak. Rally Italia Sardegna rozgrywany od 1 do 4 października 2026 roku jest trzynastą i ostatnią rundą mistrzostw świata w tym sezonie. Kalendarz skrócił się po wypadnięciu z niego Rajdu Arabii Saudyjskiej.
Kto może zostać mistrzem świata 2026?
Matematyczne szanse mają trzej kierowcy Toyoty: Elfyn Evans (230 punktów), Sami Pajari (213) i Oliver Solberg (209). W jednej rundzie do zdobycia jest maksymalnie 35 punktów, więc wszyscy trzej pozostają w grze. Każdy z nich walczy o pierwszy tytuł w karierze.
Dlaczego Thierry Neuville nie liczy się w walce o tytuł, choć prowadzi w rajdzie?
Neuville ma 129 punktów i stratę ponad 100 punktów do lidera, więc nie może już zostać mistrzem w tym sezonie. Jego prowadzenie po piątku dotyczy wyłącznie klasyfikacji tego konkretnego rajdu.
Jak radzi sobie polska załoga?
Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak w Toyocie GR Yaris Rally2 zespołu ORLEN Rally Team wygrali czwartkowy superodcinek w kategorii WRC2 Challenger, a po porannej pętli piątku byli drudzy w Challengerze ze stratą 30,1 sekundy oraz piąci w generalnej klasyfikacji WRC2. Wynik całego piątku mógł się jeszcze zmienić po popołudniowej pętli.
Czy klasyfikacja producentów jest już rozstrzygnięta?
Tak. Toyota Gazoo Racing WRT obroniła tytuł przed finałem sezonu, mając 204 punkty przewagi nad Hyundai Shell Mobis WRT. Na Sardynii rozstrzyga się wyłącznie klasyfikacja kierowców.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis