Solberg liderem Rajdu Chile po deszczowym poranku. Evans traci 2,3 s, Katsuta odpadł

Rajd Chile WRC 2026

Oliver Solberg prowadzi w Rajdzie Chile po porannej pętli piątkowego etapu. Szwed z Toyoty wyprzedza lidera klasyfikacji generalnej WRC Elfyna Evansa o 2,3 sekundy, a nocny deszcz odwrócił układ sił na szutrach wokół Concepción. Takamoto Katsuta zakończył rajd już na pierwszym odcinku specjalnym.

Dwunasta runda sezonu 2026 rozpoczęła się w piątek rano czasu lokalnego, a w Polsce w porze wczesnego popołudnia. Po trzech oesach czołówka jest ciasna, ale rozkład sił wygląda inaczej, niż wskazywały prognozy przed rajdem. Załogi powtarzają tę samą trójkę odcinków po południu, więc do wieczora obraz dnia może się jeszcze zmienić.

Kontekst: walka o tytuł wjeżdża do Chile

Rajd Chile BioBío to dwunasta z czternastu rund tego roku. Do Concepción na wybrzeżu Pacyfiku WRC przyjeżdża prosto z Paragwaju, gdzie dwa tygodnie temu Sami Pajari odniósł trzecie zwycięstwo z rzędu i zbliżył się do Evansa na 20 punktów. Fin wraz z pilotem Marko Salminenem został pierwszą załogą w historii mistrzostw świata, której trzy pierwsze wygrane przyszły jedna po drugiej: w Estonii, w Finlandii i w Paragwaju.

Przed startem w Chile klasyfikacja kierowców wyglądała następująco: Evans 216 punktów, Pajari 196, Solberg 175. Katsuta tracił do lidera 56 punktów, a Sébastien Ogier, zwycięzca ubiegłorocznej edycji, 68. Do zdobycia w trzech pozostałych rundach (Chile, Włochy, Arabia Saudyjska) jest 105 punktów, co oznacza, że tytułu kierowców nie da się matematycznie rozstrzygnąć w tym tygodniu. W grze jest natomiast tytuł konstruktorów: według wyliczeń serwisu rallyandrace.pl Toyota zapewni sobie szósty z rzędu tytuł, jeśli w Chile nie straci do Hyundaia więcej niż 53 punktów.

Trasa liczy 16 odcinków specjalnych i ponad 311 kilometrów rywalizacji na leśnych szutrach regionu Biobío. Organizatorzy najmocniej przebudowali piątkowy etap, w sobotę czeka najdłuższy dzień rajdu (139,2 km), a niedziela przynosi nowy odcinek Carampangue i zamykający rajd Power Stage BioBío.

Szybko, ślisko i z dużym zużyciem opon

Chilijskie odcinki należą do najszybszych szutrów w kalendarzu. Według oficjalnej zapowiedzi WRC są to płynne, leśne drogi, które na sucho pokrywa luźny, sypki materiał, a po deszczu zamieniają się w błotniste i zdradliwe trasy. Zużycie opon jest tu wyjątkowo duże, a pogoda na wybrzeżu Pacyfiku potrafi zmienić się w ciągu jednego dnia, co utrudnia dobór mieszanki i ustawień. To właśnie ta zmienność zadecydowała o piątkowym poranku: prognozowany deszcz przyszedł w nocy i zmienił charakter pierwszej pętli jeszcze przed startem pierwszej załogi.

Rajd rozpoczął się w czwartek wieczorem ceremonią startu na Plaza de la Independencia w Concepción, a sportowa rywalizacja ruszyła w piątek rano. Ubiegłoroczną edycję wygrał Ogier, który w Chile wraca na trasę, na której dobrze się czuje, choć piątkowy poranek zaczął dopiero na piątej pozycji.

Poranna pętla: trzy oesy, dwie zmiany lidera

Otwierający rajd odcinek Turquía (22,94 km) wygrał Solberg, który był o 1,4 sekundy szybszy od Evansa. Na drugim oesie, Nuevo Rere, role się odwróciły: Walijczyk pokonał Szweda o 1,8 sekundy i objął prowadzenie w klasyfikacji rajdu przewagą zaledwie 0,4 sekundy. Decydujący dla porannego układu okazał się trzeci odcinek, Hualqui, na którym Solberg odjechał Evansowi o 2,7 sekundy i wrócił na czoło stawki, tym razem z przewagą 2,3 sekundy.

Za plecami dwóch Toyot uformowała się grupa pościgowa, ale strata jest już wyraźna. Adrien Fourmaux w Hyundaiu traci do lidera 17,7 sekundy, Thierry Neuville 20,4 sekundy, a Ogier 20,9 sekundy. Pajari, który przyjechał do Chile jako najbardziej rozpędzony kierowca stawki, zamyka czołową szóstkę ze stratą 23 sekund.

Klasyfikacja Rajdu Chile po OS3

Poz. Kierowca Samochód Strata
1 Oliver Solberg Toyota GR Yaris Rally1 lider
2 Elfyn Evans Toyota GR Yaris Rally1 +2,3 s
3 Adrien Fourmaux Hyundai i20 N Rally1 +17,7 s
4 Thierry Neuville Hyundai i20 N Rally1 +20,4 s
5 Sébastien Ogier Toyota GR Yaris Rally1 +20,9 s
6 Sami Pajari Toyota GR Yaris Rally1 +23,0 s
7 Josh McErlean Ford Puma Rally1 +74,3 s
8 Jon Armstrong Ford Puma Rally1 +79,1 s
9 Esapekka Lappi Hyundai i20 N Rally1 +87,8 s

Dane według doniesień serwisów motorsport.com i DirtFish po porannym serwisie. Czasy mogą jeszcze ulec korekcie po weryfikacji przez organizatora.

Deszcz zmienił wszystko: pozycja startowa przestała być karą

Kluczowym czynnikiem poranka była pogoda. Zapowiadany nocny deszcz spadł na czas, zanim załogi wyjechały na Turquíę, i pozostawił odcinki wilgotne, miejscami z kałużami. Na suchym chilijskim szutrze pierwsze załogi na trasie pełnią rolę zamiatających, bo zbierają luźny żwir z nawierzchni i oddają przyczepność tym, którzy startują później. Na mokrej drodze ten mechanizm słabnie, a czasem działa odwrotnie: koleiny wyciśnięte przez poprzedników dają oparcie, a ci z tyłu jadą po coraz bardziej rozjeżdżonej i śliskiej trasie.

Evans jako lider mistrzostw otwierał drogę i w normalnych warunkach byłby na straconej pozycji. Jak donosi motorsport.com, Walijczyk przyznał po pętli, że deszcz „pomógł ogromnie wyrównać szanse”, a gdyby trasa pozostała sucha, poranek byłby dla niego „katastrofą”. Solberg mówił z kolei o „bardzo zdradliwych warunkach”, w których trzeba mieć płynność jazdy, ale nie wolno przesadzić z tempem. Według relacji DirtFish Szwed dodał też, że cieszy się z deszczu, bo w przeciwnym razie startujący z tyłu stawki Ogier mógłby być groźny.

Neuville, który jedzie tuż za podium, opisał swoje odczucia z Hyundaiem w charakterystyczny sposób: gdy droga jest pokoleinowana, ufa samochodowi znacznie bardziej, a gdy kolein nie ma, auto „lata mu po całej drodze”. Ogier skwitował poranek krótko, jako „nie idealny start”.

Katsuta poza rajdem po 6,2 kilometra

Najgorszy poranek zaliczył Takamoto Katsuta. Japończyk, który w piątek startował jako trzeci na trasie, stracił tył swojej Toyoty w lewym zakręcie zaledwie 6,2 kilometra od startu pierwszego oesu. Samochód uderzył prawym tyłem w nasyp i osiadł w pozycji, z której załoga nie była w stanie go wydobyć. Według rallyandrace.pl kierowca i pilot są cali, ale rajd dla nich się skończył. To bolesna strata dla Toyoty w kontekście klasyfikacji konstruktorów oraz dla samego Katsuty, który przed Chile tracił do lidera mistrzostw 56 punktów.

Bez przygód nie obyło się też u rywali. Fourmaux zgłosił bliżej nieokreślony problem techniczny w swoim i20 N na odcinku Nuevo Rere; Francuz dojechał do mety z niewielką stratą i utrzymał trzecie miejsce, a po pętli mówił, że jest wdzięczny za samo ukończenie porannej trójki oesów i liczy na podkręcenie tempa po południu. Esapekka Lappi na tym samym odcinku źle ocenił linię za szczytem wzniesienia i zahaczył prawą stroną auta o nasyp, ale uniknął uszkodzenia tylnego zawieszenia i jedzie dalej. Josh McErlean po półobrocie na pierwszym oesie zameldował na mecie trzeciego odcinka, że w jego Pumie coś jest uszkodzone.

Co to znaczy dla walki o mistrzostwo

Poranek w Chile najbardziej zmienił sytuację Pajariego. Fin zbudował swoją serię trzech zwycięstw na tym, że w drugiej połowie sezonu jeździł na szutrze szybciej od wszystkich, a w Estonii, Finlandii i Paragwaju wygrywał z zapasem. W piątek rano tego tempa zabrakło: po trzech oesach traci 23 sekundy do Solberga i ponad 20 sekund do Evansa, z którym bezpośrednio walczy o tytuł. Taka strata nie zamyka rajdu, ale przy tak wyrównanej czołówce trudno ją będzie odrobić bez ryzyka, a właśnie ryzyka Fin musi teraz unikać najbardziej.

Dla Evansa ta sytuacja jest lustrzanym odbiciem Paragwaju. Tam Walijczyk stracił do Pajariego 10 punktów przewagi i jechał w defensywie. W Chile prowadzi wyścig o drugie miejsce z własnym kolegą z zespołu, a strata do Solberga jest symboliczna. Sam Evans mówi o „przyzwoitym początku”, zastrzegając, że w tym rajdzie zostało jeszcze bardzo dużo do zrobienia.

Trzeci w tabeli Solberg jest w komfortowej pozycji: 41 punktów straty do lidera przed rajdem oznacza, że o tytule realnie nie decyduje, ale każde zwycięstwo Szweda odbiera punkty zarówno Evansowi, jak i Pajariemu. Z perspektywy Toyoty najważniejsze jest to, że cztery jej samochody jadą w czołowej szóstce, co po odpadnięciu Katsuty utrzymuje zespół na kursie do zapewnienia sobie tytułu konstruktorów już w Chile. Więcej o tym, jak Ogier wrócił do rywalizacji po kraksie w Finlandii, pisaliśmy przed Rajdem Paragwaju.

Hyundai bliżej niż w Paragwaju, M-Sport w ogonie

Dla Hyundaia poranek w Chile wygląda przyzwoicie, choć bez fajerwerków. Fourmaux i Neuville jadą na trzecim i czwartym miejscu, tuż przed Ogierem, ale strata do Toyot na czele wynosi już ponad 17 sekund. Kluczowe będzie popołudnie: jeśli szuter zacznie wysychać, obaj kierowcy Hyundaia, startujący za czołową dwójką, mogą liczyć na czystszą nawierzchnię. Neuville sygnalizuje jednak, że jego i20 N zachowuje się dobrze tylko w koleinach, a na gładkiej drodze brakuje mu zaufania do auta. Lappi, trzeci kierowca zespołu, po kontakcie z nasypem na Nuevo Rere zamyka stawkę Rally1 ze stratą blisko półtorej minuty.

M-Sport Ford wystawił w Chile dwie Pumy: Josha McErleana oraz debiutującego na tym rajdzie Jona Armstronga. Obaj jadą na siódmym i ósmym miejscu, ze stratą odpowiednio 74,3 i 79,1 sekundy do lidera. Zgłoszona przez McErleana usterka w Pumie może okazać się istotna, jeśli mechanicy nie zdołają jej usunąć podczas południowego serwisu.

Solberg: kolejny krok w sezonie 2026

Prowadzenie Solberga nie jest przypadkiem. Szwed, który w 2026 roku jeździ Toyotą GR Yaris Rally1, przed Chile zajmował trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej ze stratą 41 punktów do Evansa. Jego piątkowy komentarz pokazuje, jak czytał warunki: w deszczu liczyła się płynność, a nie brutalne atakowanie, a mokra nawierzchnia ochroniła go przed klasycznym problemem czołówki, czyli zamiataniem szutru dla tych z tyłu. Jeśli utrzyma prowadzenie po popołudniowej pętli, najdłuższy dzień rajdu zacznie w sobotę jako lider, z Evansem tuż za plecami i z presją, która w takiej sytuacji rośnie z każdym oesem.

WRC2: Griazin przed Virvesem

W klasie WRC2 po porannej pętli prowadzi Nikołaj Griazin, który wyprzedza Roberta Virvesa o 8,1 sekundy. Estończyk, jak przypominają polskie serwisy rajdowe, wygrał w tym sezonie wszystkie cztery swoje starty w WRC2, więc jego poranna strata na szybkim szutrze jest jednym z ciekawszych wątków rajdu. W stawce zgłoszonych jest 18 załóg klasy Rally2. Polskich załóg w tej grupie nie ma.

Co dalej: popołudniowa pętla i najdłuższy dzień w sobotę

Po serwisie w Concepción załogi wracają na te same trzy odcinki: Turquíę, Nuevo Rere i Hualqui. Drugie przejazdy zwykle są bardziej wymagające, bo nawierzchnia jest już rozjeżdżona, a jeśli szuter zacznie wysychać, wróci klasyczna zależność od pozycji startowej. To oznacza, że Evans i Solberg, którzy jadą na czele stawki, mogą zacząć tracić na rzecz Fourmaux, Neuville’a i Ogiera.

Sobota to najdłuższy etap rajdu: 139,2 kilometra na odcinkach Pelún, Lota i María las Cruces. Niedziela przynosi debiut liczącego 26,82 km odcinka Carampangue oraz Power Stage BioBío (8,78 km), na którym rozdzielone zostaną dodatkowe punkty dla najszybszych.

Transmisja w Polsce

Różnica czasu między Polską a Chile wynosi obecnie pięć godzin, dlatego poranna pętla w Concepción przypada na wczesne popołudnie nad Wisłą, a wieczorne oesy kończą się u nas późnym wieczorem. Cały rajd pokazuje na żywo Motowizja. Według ramówki opublikowanej przez satinfo24.pl piątkowa transmisja wszystkich sześciu oesów trwa od 13:45 do 21:52 polskiego czasu, sobotni blok zaczyna się o 13:00, a niedzielny o 14:00 i obejmuje Power Stage. Stacja relacjonuje też walkę w WRC2 oraz rozstrzygnięcia w Junior WRC.

Kalendarz końcówki sezonu 2026

  • 10–13 września: Rajd Chile BioBío (runda 12)
  • 1–4 października: Rajd Włoch (runda 13)
  • 11–14 listopada: Rajd Arabii Saudyjskiej (runda 14, finał sezonu)

Równolegle w tle toczy się dyskusja o przyszłości serii. Przepisy WRC27 z zestawem Rally2-Kit mają otworzyć mistrzostwa dla nowych producentów, a pierwszy niezależny projekt na te regulacje przejechał już testowe 300 kilometrów. Na razie jednak o tytule w 2026 roku decyduje wewnętrzna rywalizacja w Toyocie, a Chile jest jej kolejnym rozdziałem.

Najczęstsze pytania

Kto prowadzi w Rajdzie Chile 2026 po piątkowym poranku?

Po trzech odcinkach specjalnych liderem jest Oliver Solberg (Toyota), który wyprzedza Elfyna Evansa o 2,3 sekundy. Trzeci jest Adrien Fourmaux z Hyundaia ze stratą 17,7 sekundy.

Dlaczego Takamoto Katsuta nie jedzie dalej?

Japończyk stracił tył samochodu w lewym zakręcie 6,2 kilometra od startu pierwszego oesu Turquía, uderzył w nasyp i osiadł w pozycji uniemożliwiającej kontynuowanie jazdy. Załoga jest cała.

Jak wygląda klasyfikacja mistrzostw świata przed Chile?

Elfyn Evans ma 216 punktów, Sami Pajari 196, a Oliver Solberg 175. Po Chile zostają dwie rundy: Rajd Włoch na początku października i Rajd Arabii Saudyjskiej w listopadzie.

Czy tytuł mistrza świata może się rozstrzygnąć w Chile?

Tytuł kierowców nie, bo w trzech pozostałych rundach do zdobycia jest 105 punktów, a przewaga Evansa wynosi 20. Tytuł konstruktorów może przypaść Toyocie, jeśli w Chile nie straci do Hyundaia więcej niż 53 punktów.

Gdzie oglądać Rajd Chile w Polsce?

Wszystkie 16 odcinków specjalnych transmituje na żywo Motowizja. Piątkowy blok trwa do 21:52, sobotni zaczyna się o 13:00, a niedzielny o 14:00 i obejmuje Power Stage BioBío.

O Kacper Zawadzki 80 artykułów
Dziennikarz motorsportowy z pasją do wyścigów. Relacjonuje Formułę 1, WRC i MotoGP, analizuje strategie zespołów i dane z torów. Od lat śledzi kariery kierowców i techniczną stronę rywalizacji.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz