Janusz Kołodziej oficjalnie kończy żużlową karierę. Czterokrotny indywidualny mistrz Polski ogłosił decyzję w sobotę 24 października na otwarcie Gali PGE Ekstraligi w Warszawie i odebrał Złotego Szczakiela za całokształt osiągnięć. Tego samego wieczoru rozdano nagrody za sezon 2026: Bartosz Zmarzlik po raz dziesiąty został najlepszym polskim zawodnikiem, a mistrzowie Polski z Torunia zgarnęli cztery statuetki.
Gala, która zamknęła sezon 2026
Uroczystość odbyła się w hotelu Hilton Warsaw City i była dwunastą edycją Szczakieli, czyli nagród przyznawanych przez PGE Ekstraligę najlepszym zawodnikom, trenerom i drużynom sezonu. O zwycięzcach w pięciu kategoriach indywidualnych zdecydowali w głosowaniu kibice. Szóstą nagrodę, za wyścig sezonu, przyznała redakcja CANAL+, a dwa kolejne wyróżnienia, dla najlepszych drużyn PGE Ekstraligi oraz U24 Ekstraligi, wręczono poza plebiscytem.
Gala tradycyjnie zamyka żużlowy rok w Polsce. Tym razem miała jednak wyjątkowy charakter, bo rozpoczęła się nie od pierwszej koperty, ale od pożegnania jednego z najbardziej rozpoznawalnych zawodników ostatnich dwóch dekad. Jak relacjonują zgodnie SportoweFakty i portal sport.zgora.pl, Kołodziej wyszedł na scenę jako pierwszy i to on otworzył wieczór.
Kołodziej: „Obudziłem się i mam 42 lata”
Kapitan Fogo Unii Leszno nie owijał w bawełnę. Według relacji SportoweFaktów powiedział ze sceny: „Coś się działo w tej karierze. Zegar tyka i tak to wszystko szybko mija. Mam wrażenie, że gdzieś przysnąłem z pilotem przy telewizorze, jak jakiś »Janusz«, i nagle obudziłem się i mam 42 lata. Nie wiem, kiedy to minęło, ale mówią, że jak jest fajny czas, to szybko mija”.
Złotego Szczakiela wręczył mu prezes Polskiego Związku Motorowego Michał Sikora. To wyróżnienie specjalne, przyznawane za całokształt dokonań, a nie za wynik w jednym sezonie. W praktyce oznacza symboliczne zamknięcie rozdziału, który zaczął się ponad ćwierć wieku temu w Tarnowie.
Ostatnie miesiące nie były dla Kołodzieja łatwe. W trakcie sezonu 2026 zmagał się z problemami zdrowotnymi i kilkukrotnie pauzował. Wiosną, w rozmowie dla Magazynu PGE Ekstraligi, przyznawał, że „czasami łatwiej mi jeździć, niż chodzić”. Do składu Unii wracał etapami, a jesienią w środowisku coraz częściej padało pytanie, czy to już ostatnie miesiące jego jazdy. Sobotnia gala dała na nie ostateczną odpowiedź.
Co dalej? Rajdy, gokarty i warsztat
Koniec żużla nie oznacza dla Kołodzieja końca ścigania. Według relacji serwisu Best Speedway TV zawodnik mówił podczas gali: „Przyszłościowo myślę o rajdach amatorskich, ściganiu się na ścigaczach, gokarty, modele zdalnie sterowane”. Na razie to jednak plany, a nie zapowiedź konkretnego startu; żadnych zawodów nie wskazał.
Ten sam serwis przytacza żart, którym Kołodziej rozbawił salę: „Kołodziejowie zawsze robili koła. A ja też jeździłem w kółko”. Zawodnik, znany w środowisku z zamiłowania do mechaniki, zapowiedział, że chce poświęcić więcej czasu pracy przy sprzęcie i życiu prywatnemu, które przez lata było podporządkowane kalendarzowi startów.
Skąd nazwa Szczakiel
Statuetki rozdawane podczas gali biorą nazwę od Jerzego Szczakiela, pierwszego Polaka, który zdobył indywidualne mistrzostwo świata na żużlu (Chorzów, 1973). Nagrody przyznawane są w obecnej formule od 2015 roku, a w większości kategorii decydują o nich głosy kibiców. Dlatego wyniki plebiscytu nie zawsze pokrywają się ze statystykami: liczy się też popularność, wrażenie z najważniejszych meczów i to, jak zawodnik zapisał się w pamięci fanów. Złoty Szczakiel stoi poza tym głosowaniem i trafia do osób, których dorobek wykracza poza jeden sezon.
Kariera w liczbach
Janusz Kołodziej urodził się 27 maja 1984 roku w Tarnowie. Do szkółki żużlowej zapisał się jako dwunastolatek, licencję zdał po czterech latach treningów, a w lidze zadebiutował w barwach Unii Tarnów w 2000 roku, mając 16 lat. Najważniejsze sukcesy indywidualne i drużynowe zestawiamy poniżej.
| Osiągnięcie | Sezon(y) |
|---|---|
| Indywidualny mistrz Polski (4 tytuły) | 2005, 2010, 2013, 2019 |
| Drużynowy mistrz świata z reprezentacją Polski | 2010, 2011, 2023 |
| Zwycięstwo w turnieju Grand Prix (Praga) | 15 czerwca 2019 |
| Drużynowy mistrz Polski z Unią Tarnów | 2004, 2005 |
| Młodzieżowy indywidualny mistrz Polski | 2004 |
| Drużynowy mistrz świata juniorów | 2005 |
Kariera Kołodzieja to przede wszystkim dwa kluby. Barwy Unii Tarnów reprezentował w latach 2000–2009 oraz 2012–2016, a Unii Leszno w latach 2010–2011 i nieprzerwanie od 2017 roku. Pierwsze złoto IMP wywalczył w 2005 roku na domowym torze w Tarnowie po walce z Tomaszem Gollobem. W 2010 roku, już jako zawodnik Leszna, sięgnął po drugi tytuł po biegu dodatkowym z Krzysztofem Kasprzakiem, a w 2013 roku zdobył trzecie złoto, ponownie w Tarnowie. Czwarty tytuł dołożył w 2019 roku, w sezonie, w którym wygrał też turniej Grand Prix Czech w Pradze.
Kołodziej zapisał się też w historii leszczyńskiego toru. Już w drugim meczu sezonu 2010 na stadionie im. Alfreda Smoczyka pobił rekord obiektu, należący wcześniej do Krzysztofa Kasprzaka, a później poprawił go jeszcze w półfinale z Toruniem, schodząc do 58,04 s. W Tarnowie z kolei przez lata uchodził za wychowanka, który dał klubowi najwięcej: z Unią zdobył dwa złote medale drużynowych mistrzostw Polski (2004 i 2005), a w 2013 roku poprowadził „Jaskółki” do pierwszego w historii brązu DMP, rozstrzygając na swoją korzyść decydujący bieg rewanżu.
Startował również w lidze szwedzkiej (Rospiggarna Hallstavik, Vetlanda) i angielskiej (Reading Racers). Za zasługi dla rozwoju sportu żużlowego w 2010 roku został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi.
Szczakiele 2026: pełne wyniki głosowania
Po pożegnaniu Kołodzieja rozpoczęło się wręczanie nagród. Wyniki głosowania kibiców, podane przez organizatora i opublikowane m.in. przez SportoweFakty, sport.zgora.pl i portal Tylko Toruń, wyglądają następująco.
| Kategoria | Zwycięzca | Wynik | Kolejne miejsca |
|---|---|---|---|
| Najlepszy polski zawodnik | Bartosz Zmarzlik (Orlen Oil Motor Lublin) | 33,53% | Emil Sajfutdinow 24,49%, Maciej Janowski 12,53% |
| Najlepszy zawodnik zagraniczny | Robert Lambert (PRES Grupa Deweloperska Toruń) | 40,08% | Anders Thomsen 18,85%, Michael Jepsen Jensen 11,62% |
| Najlepszy junior | Antoni Kawczyński (PRES Toruń) | 31,70% | Adam Bednar 24,80%, Nazar Parnicki 15,77% |
| Niespodzianka sezonu | Adam Bednar (Gezet Stal Gorzów) | 39,05% | Norick Bloedorn 37,47%, Nazar Parnicki 11,48% |
| Trener / menedżer sezonu | Piotr Baron (PRES Toruń) | 49,16% | Piotr Protasiewicz 20,24%, Robert Kościecha 8,23% |
| Wyścig sezonu (CANAL+) | Michael Jepsen Jensen (Bayersystem GKM Grudziądz) | wybór redakcji | 13. bieg meczu Motor : GKM |
Najlepszą drużyną PGE Ekstraligi została PRES Grupa Deweloperska Toruń, a najlepszą drużyną U24 Ekstraligi Krono-Plast Włókniarz Częstochowa.
Zmarzlik odzyskuje tytuł, dziesiąty raz na dwanaście edycji
Bartosz Zmarzlik wrócił na szczyt kategorii najlepszego polskiego zawodnika po rocznej przerwie. Zawodnik Orlen Oil Motoru Lublin zebrał 33,53 procent głosów i wyprzedził Emila Sajfutdinowa z Torunia oraz Macieja Janowskiego ze Sparty Wrocław. To jego dziesiąty triumf w tej kategorii; plebiscyt rozgrywano w tym roku po raz dwunasty. Jak przypominają SportoweFakty, w ostatnich sześciu sezonach Zmarzlik pięciokrotnie kończył rozgrywki jako najskuteczniejszy zawodnik ligi.
Nagroda ma też kontekst sportowy. W tym roku Zmarzlik przegrał walkę o indywidualne mistrzostwo świata z Robertem Lambertem o dwa punkty, o czym pisaliśmy po finale Grand Prix w Toruniu. Głos kibiców w krajowym plebiscycie pokazuje jednak, że jego pozycja w polskim żużlu pozostaje niepodważalna.
Lambert najlepszym obcokrajowcem
Robert Lambert był najpewniejszym zwycięzcą wieczoru wśród zawodników. Brytyjczyk z Torunia zdobył 40,08 procent głosów, ponad dwa razy więcej niż drugi w stawce Anders Thomsen z Gorzowa. Według portalu Tylko Toruń Lambert mówił ze sceny: „To bardzo trudne utrzymać wysoką formę na przestrzeni całego sezonu. Dziękuję każdemu, kto wspierał mnie, bym znalazł się w takiej dyspozycji”. Prowadząca galę Daria Kabała-Malarz, w związku ze zbliżającymi się narodzinami dziecka zawodnika, sprawdziła jego znajomość polskich słów takich jak „mleko” czy „przewijak”.
Kawczyński juniorem sezonu, zaskoczenie w statystykach
Wybór najlepszego juniora SportoweFakty określiły jako jedną z największych niespodzianek gali. Antoni Kawczyński z Torunia zajął dopiero 41. miejsce w klasyfikacji najskuteczniejszych zawodników ligi, podczas gdy trzeci w głosowaniu Nazar Parnicki z Leszna był w tym zestawieniu piętnasty. Na korzyść torunianina przemawiały jednak dobre występy w meczach finałowych. Kawczyński odebrał też nagrodę w konkursie Red Bull Juniorskie Asy. „Bardzo chciałem wygrać nagrodę Red Bull Juniorskie Asy, bo nigdy nie byłem w Austrii”, mówił według portalu Tylko Toruń.
Bednar wygrywa najbardziej wyrównaną kategorię
Najmniej brakowało w kategorii „Niespodzianka sezonu”. Czech Adam Bednar z Gezet Stali Gorzów wyprzedził Noricka Bloedorna z Torunia o 1,58 punktu procentowego (39,05 do 37,47 procent). Za nimi uplasowali się Nazar Parnicki, Igor Kordun i Oskar Chatłas. „Mam nadzieję, że to, co najlepsze, dopiero przede mną”, mówił Bednar, cytowany przez SportoweFakty. Młody Czech był też drugi w głosowaniu na najlepszego juniora.
Baron po raz drugi z rzędu, rekordowe poparcie
Piotr Baron, trener mistrzów Polski, otrzymał 49,16 procent głosów, najwięcej spośród wszystkich laureatów tegorocznych Szczakieli. Nagrodę dla najlepszego trenera lub menedżera zdobył drugi rok z rzędu. Drugi był Piotr Protasiewicz ze Sparty Wrocław (20,24 procent), trzeci Robert Kościecha z GKM-u Grudziądz (8,23 procent).
Wyścig sezonu: Jepsen Jensen na ostatnich metrach
Redakcja CANAL+ za wyścig sezonu uznała 13. bieg meczu 7. kolejki Orlen Oil Motor Lublin z Bayersystem GKM-em Grudziądz. Duńczyk Michael Jepsen Jensen wyprzedził w nim tuż przed metą zarówno Bartosza Zmarzlika, jak i Kacpra Worynę.
Toruń z czterema statuetkami
Najwięcej powodów do zadowolenia mieli działacze i zawodnicy PRES Grupy Deweloperskiej Toruń. Klub, który w tym roku obronił tytuł drużynowego mistrza Polski (po wygranym dwumeczu finałowym 101:79 ze Spartą Wrocław), wyjechał z Warszawy z czterema Szczakielami: dla najlepszej drużyny, trenera, obcokrajowca i juniora.
Nagrodę dla najlepszej drużyny wręczył prezes PGE Ekstraligi Wojciech Stępniewski. Odebrała ją prezes klubu Ilona Termińska, która według portalu Tylko Toruń powiedziała: „Każde złoto cieszy i to niezwykle istotne, że budujemy w ten sposób naszą historię. Obrona tytułu smakuje tak samo przyjemnie, jak rok temu”.
Wyróżnienie dla najlepszej drużyny U24 Ekstraligi trafiło do Krono-Plast Włókniarza Częstochowa. Zespół wystąpił w składzie: Alan Ciurzyński, Szymon Ludwiczak, Sebastian Szostak, Franciszek Karczewski i Kacper Halkiewicz. To osłoda trudnego roku dla Częstochowy, której seniorska drużyna pożegnała się z PGE Ekstraligą po przegranym dwumeczu ze Stalą Gorzów.
Co znaczy odejście Kołodzieja
Dla Fogo Unii Leszno to koniec pewnej epoki. Kołodziej był jej kapitanem i jednym z liderów w najlepszym okresie w historii klubu. W tym roku był też najstarszym zawodnikiem w PGE Ekstralidze. Jego odejście oznacza, że klub musi budować skład na sezon 2027 bez zawodnika, który przez lata był twarzą drużyny i punktem odniesienia dla młodszych kolegów.
Szerzej odejście Kołodzieja wpisuje się w zmianę pokoleniową w polskim żużlu. Plebiscyt pokazał to wyraźnie: w kategoriach juniora i niespodzianki sezonu kibice nagradzali zawodników, którzy dopiero wchodzą do ścisłej czołówki, a tytuł najlepszego Polaka trafił do Zmarzlika, który od lat dyktuje warunki w lidze i na świecie. Kołodziej debiutował w lidze w 2000 roku i przez 26 sezonów był stałym elementem polskich torów; dziś schodzi ze sceny jako jeden z ostatnich zawodników tamtego pokolenia w elicie.
Reakcje
Doniesienia z gali odbiły się szerokim echem w mediach żużlowych i regionalnych. Lokalne media w Lesznie podkreślają, że to oficjalne potwierdzenie decyzji, o której w środowisku spekulowano od tygodni. W Toruniu z kolei dominuje radość z czterech statuetek, a Gazeta Pomorska i Nowości Dziennik Toruński opublikowały obszerne galerie z wieczoru. Ton relacji z Warszawy jest zgodny: pożegnanie Kołodzieja było najbardziej wzruszającym momentem gali.
Najwięcej komentarzy w relacjach z gali dotyczyło wyboru Kawczyńskiego. SportoweFakty zwróciły uwagę, że w statystykach całego sezonu wyprzedzali go inni młodzieżowcy, ale jednocześnie doceniły jego występy w meczach o złoto. To typowa sytuacja w plebiscytach, w których decydują głosy fanów, a nie same liczby.
Co dalej: okres transferowy i sezon 2027
Gala formalnie zamyka sezon 2026. Kluby PGE Ekstraligi wchodzą teraz w okres kompletowania składów i procedur licencyjnych na 2027 rok. W lidze zadebiutuje Polonia Bydgoszcz, która po 13 latach wróciła do elity, a nie zagra w niej Włókniarz Częstochowa. Unia Leszno będzie musiała ułożyć zespół bez Kołodzieja.
Sam Kołodziej nie wskazał na razie konkretnych startów w innych dyscyplinach. Jeśli zrealizuje zapowiedzi, kibice mogą go jeszcze zobaczyć na trasie amatorskiego rajdu lub na torze kartingowym. Na żużlowym torze w roli zawodnika już jednak nie wystartuje.
FAQ
Kiedy Janusz Kołodziej zakończył karierę?
Janusz Kołodziej oficjalnie ogłosił zakończenie żużlowej kariery 24 października 2026 roku podczas Gali PGE Ekstraligi w hotelu Hilton Warsaw City. Ma 42 lata, ostatnio był kapitanem Fogo Unii Leszno.
Ile razy Janusz Kołodziej był indywidualnym mistrzem Polski?
Czterokrotnie: w latach 2005, 2010, 2013 i 2019. Trzy razy zdobył też z reprezentacją Polski drużynowe mistrzostwo świata (2010, 2011, 2023), a w 2019 roku wygrał turniej Grand Prix w Pradze.
Kto zdobył Szczakiela dla najlepszego polskiego zawodnika sezonu 2026?
Bartosz Zmarzlik z Orlen Oil Motoru Lublin, z wynikiem 33,53 procent głosów kibiców. To jego dziesiąte zwycięstwo w tej kategorii w dwunastu edycjach plebiscytu.
Który klub zdobył najwięcej Szczakieli w 2026 roku?
PRES Grupa Deweloperska Toruń, z czterema statuetkami: za najlepszą drużynę, najlepszego trenera (Piotr Baron), najlepszego obcokrajowca (Robert Lambert) i najlepszego juniora (Antoni Kawczyński).
Czym jest Złoty Szczakiel?
To specjalne wyróżnienie przyznawane podczas Gali PGE Ekstraligi za całokształt osiągnięć, poza głosowaniem kibiców. W 2026 roku otrzymał je Janusz Kołodziej z rąk prezesa PZM Michała Sikory.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis