Woryna wygrywa finał SEC w Rzeszowie. Pierwszy triumf w karierze i fotel współlidera przed Pardubicami

Kacper Woryna SEC Rzeszów

Kacper Woryna wygrał trzeci finał Speedway Euro Championship 2026 w Rzeszowie i po raz pierwszy w karierze stanął na najwyższym stopniu podium turnieju indywidualnych mistrzostw Europy. Zawodnik Orlen Oil Motoru Lublin zgromadził w sobotę 19 września 16 punktów, w powtarzanym trzykrotnie finale wyprzedził Macieja Janowskiego i Andrzeja Lebiediewa, a w klasyfikacji generalnej cyklu awansował z ósmego miejsca na pozycję współlidera. Przed ostatnią rundą w Pardubicach, zaplanowaną na 2 października, czterech zawodników dzieli zaledwie jeden punkt.

Kontekst: co było stawką w Rzeszowie

Rzeszowski turniej był trzecią z czterech rund tegorocznego cyklu SEC. Pierwszą, rozegraną 18 lipca w Zielonej Górze, wygrał Duńczyk Leon Madsen. Drugą, 5 września w niemieckim Güstrow, zgarnął Maciej Janowski, a Woryna po upadku w finale został tamtego wieczoru wykluczony z powtórki. O tamtym dramacie pisaliśmy w relacji Janowski wygrywa SEC w Güstrow. Do Rzeszowa lublinianin przyjeżdżał więc z 18 punktami i ósmą lokatą w tabeli, czyli z pozycji, z której na tytuł patrzy się raczej teoretycznie.

Przed rundą liderem był Madsen z 24 punktami, tyle samo miał Michael Jepsen Jensen, a za nimi plasowali się broniący tytułu Patryk Dudek z 22 punktami oraz trójka zawodników z 20 punktami: Jan Kvech, Mikkel Michelsen i Kai Huckenbeck. Janowski był siódmy z 19 punktami. Układ był na tyle ciasny, że jeden bardzo dobry lub jeden bardzo słaby wieczór mógł przemeblować całą czołówkę. Dokładnie to się stało.

Według sportowefakty.wp.pl w grze jest nie tylko tytuł indywidualnego mistrza Europy, ale też przepustka do cyklu Grand Prix 2027 oraz miejsca w pierwszej szóstce klasyfikacji, które gwarantują start w przyszłorocznej edycji SEC. Z tego powodu każdy punkt w Rzeszowie, także ten za czwarte miejsce w biegu, miał realną wartość.

Kluczowe fakty z turnieju

Zawody rozpoczęły się o godzinie 19:00 na torze w Rzeszowie. Woryna przejechał serię zasadniczą bardzo równo: według relacji bestspeedwaytv.pl zapisał w kolejnych startach 2, 3, 3, 3 i 2 punkty, co dało mu 13 oczek i bezpośredni awans do finału z pominięciem biegu barażowego. Ekstraliga.pl podaje, że był najlepszym zawodnikiem fazy zasadniczej. Janowski dołożył do finałowej czwórki drugie bezpośrednie miejsce, a o pozostałe dwie przepustki w barażu walczyli Andrzej Lebiediew, Leon Madsen, Michael Jepsen Jensen i Jan Kvech. Awans wywalczyli Łotysz i Duńczyk, więc do decydującego wyścigu stanęli dwaj Polacy, Lebiediew oraz Madsen.

Miejsce Zawodnik Kraj Punkty w Rzeszowie
1 Kacper Woryna Polska 16
2 Maciej Janowski Polska 14
3 Andrzej Lebiediew Łotwa 11+3
4 Leon Madsen Dania 10+2
5 Michael Jepsen Jensen Dania 10
6 Jan Kvech Czechy 9
7 Patryk Dudek Polska 8
8 Mikkel Michelsen Dania 8

Zestawienie na podstawie relacji ekstraliga.pl, Dziennika Wschodniego i bestspeedwaytv.pl. Dopisek po znaku plus oznacza punkty zdobyte w biegu barażowym, które nie wliczają się do klasyfikacji generalnej cyklu. Według bestspeedwaytv.pl dalsze miejsca zajęli Przemysław Pawlicki z 8 punktami, Kai Huckenbeck i Mathias Pollestad po 6, Piotr Pawlicki i Nazar Parnicki po 5, Adam Ellis i Kim Nilsson po 4 oraz Oskar Fajfer z 3 punktami.

Finał na trzy podejścia

Decydujący wyścig trzeba było rozgrywać trzykrotnie i to on zadecydował o tym, że rzeszowska runda będzie jedną z najbardziej dyskutowanych w sezonie. Relacje ekstraliga.pl, Dziennika Wschodniego oraz obiektywnabydgoszcz.pl są w tym punkcie zgodne co do przebiegu zdarzeń.

Pierwsze podejście: atak Madsena i wykluczenie

W pierwszym podejściu prowadził Woryna, za nim jechał Lebiediew, a Janowski i Madsen walczyli o trzecią pozycję. Na trzecim okrążeniu Duńczyk przeprowadził bardzo ostry atak na wrocławianina, który zakończył się upadkiem Polaka. Sędzia uznał, że winę ponosi Madsen, i wykluczył go z powtórki. Dla lidera klasyfikacji był to bolesny moment, bo z wyścigu o zwycięstwo turnieju spadł na czwarte miejsce w zawodach, a jego dorobek zatrzymał się na 10 punktach.

Drugie podejście: upadek Janowskiego na pierwszym łuku

W powtórce z trójką zawodników Janowski upadł już na pierwszym łuku po kontakcie z Woryną, który według relacji Dziennika Wschodniego pojechał szeroko w łuku i zahaczył rywala. Tym razem arbiter nie wykluczył żadnego z Polaków i nakazał kolejną powtórkę w niezmienionym składzie. Napięcie na stadionie było w tym momencie ogromne, bo oba upadki dotyczyły tego samego zawodnika, a dwaj Polacy z klasyfikacji generalnej mieli w tym biegu do wygrania bardzo dużo.

Trzecie podejście: pościg i mijanka na trzecim okrążeniu

W trzecim podejściu Janowski doskonale wyszedł spod taśmy i objął prowadzenie. Woryna, który według ekstraliga.pl wystartował słabo, przez dwa okrążenia siedział rywalowi na kole, a na trzecim okrążeniu, według obiektywnabydgoszcz.pl na przeciwległej prostej, wyprzedził Janowskiego i dowiózł zwycięstwo do mety. Dziennik Wschodni określił rozstrzygnięcie jako efekt ładnej walki, bez kolejnych kontrowersji. Lebiediew, trzeci na mecie, dopełnił podium.

Klasyfikacja generalna SEC po trzech rundach

Efekt rzeszowskiego wieczoru w tabeli jest spektakularny. Woryna zrównał się punktami z Madsenem, a Janowski i Jepsen Jensen tracą do tej dwójki zaledwie punkt. Poniższe zestawienie podajemy za ekstraliga.pl, w nawiasach wyniki z kolejnych rund.

Miejsce Zawodnik Kraj Punkty Rundy
1 Kacper Woryna Polska 34 8, 10, 16
2 Leon Madsen Dania 34 14, 10, 10
3 Maciej Janowski Polska 33 6, 13, 14
4 Michael Jepsen Jensen Dania 33 13, 11, 9
5 Patryk Dudek Polska 30 14, 8, 8
6 Jan Kvech Czechy 29 7, 13, 9
7 Mikkel Michelsen Dania 28 11, 9, 8
8 Kai Huckenbeck Niemcy 26 12, 8, 6
9 Przemysław Pawlicki Polska 23 7, 8, 8
10 Andrzej Lebiediew Łotwa 20 6, 3, 11

Warto zwrócić uwagę na kilka liczb. Woryna jest jedynym zawodnikiem czołówki, którego dorobek rósł z rundy na rundę. Madsen po zwycięstwie w Zielonej Górze dwukrotnie zapisał po 10 punktów i stracił całą przewagę. Dudek, mistrz Europy z ubiegłego sezonu, po 14 punktach w pierwszej rundzie dwa razy z rzędu zdobył po 8 i choć traci do liderów tylko 4 punkty, w Rzeszowie skończył dopiero siódmy. Największym przegranym wieczoru w kontekście tabeli jest Huckenbeck: 6 punktów zepchnęło Niemca z grupy zawodników na 20 punktach na ósmą pozycję, poza strefę gwarantującą miejsce w cyklu na przyszły rok.

W Rzeszowie na uwagę zasługuje także Lebiediew. Łotysz przed rundą miał tylko 9 punktów, a po trzecim miejscu i 11 oczkach dołączył do pierwszej dziesiątki. Z drugiej strony bracia Pawliccy, Przemysław z 23 punktami i Piotr z jeszcze niższym dorobkiem, zgodnie z oceną sportowefakty.wp.pl znaleźli się w trudnej sytuacji przed ostatnią rundą.

Tło: kim jest Kacper Woryna i dlaczego ten sezon jest przełomowy

Woryna urodził się 31 sierpnia 1996 roku w Rybniku, a więc kilka tygodni temu skończył 30 lat. Wychowanek ROW Rybnik jeździł w polskiej lidze między innymi dla Włókniarza Częstochowa, a od sezonu 2026 reprezentuje Orlen Oil Motor Lublin. Ma za sobą starty w ligach brytyjskiej, szwedzkiej i duńskiej, w tym drużynowe mistrzostwo Szwecji z Lejonen w 2024 roku.

Ten rok jest w jego karierze wyjątkowy. Woryna po raz pierwszy jeździ jako stały uczestnik cyklu Grand Prix i już w inauguracyjnej rundzie sezonu w Landshut odniósł turniejowe zwycięstwo. Po dziewięciu rundach, jak podawaliśmy w relacji z Grand Prix Danii, zajmował siódme miejsce z 89 punktami, ex aequo z Maksem Fricke i Patrykiem Dudkiem, i walczył o utrzymanie się w pierwszej ósemce przed finałem cyklu w Toruniu. W sierpniu zdobył brązowy medal indywidualnych mistrzostw Polski, a w finale Drużynowego Pucharu Świata na PGE Narodowym był obok Bartosza Zmarzlika najskuteczniejszym zawodnikiem reprezentacji, która zdobyła brąz. Zwycięstwo w Rzeszowie domyka ten obraz: to pierwszy wygrany turniej SEC w karierze zawodnika, który przez lata uchodził za solidnego ligowca, a w 2026 roku wszedł na poziom międzynarodowej czołówki.

Znaczenie ma także miejsce zwycięstwa. W polskiej rundzie cyklu, na torze w Rzeszowie, na podium stanęło dwóch Polaków. Obiektywnabydgoszcz.pl określiła wynik jako polski dublet i podkreśliła, że Woryna zapisał w Rzeszowie historyczny dla siebie rezultat. Dla polskiego żużla to kolejny mocny akcent w sezonie, w którym Janowski wygrał w Güstrow, a Zmarzlik walczy o kolejny tytuł mistrza świata.

Co to znaczy dla walki o tytuł

Układ przed Pardubicami jest najciaśniejszy od lat. Czterech zawodników w przedziale 33–34 punktów oznacza, że o tytule zadecyduje wyłącznie ostatnia runda, a matematycznie w grze pozostaje także Dudek z 30 punktami i, przy bardzo korzystnym zbiegu okoliczności, Kvech z 29. Formuła SEC premiuje zwycięstwo turnieju kompletem punktów, więc zawodnik, który wygra w Pardubicach, praktycznie zapewni sobie tytuł, chyba że bezpośredni rywal stanie tuż za nim.

Dla Woryny sytuacja jest o tyle komfortowa, że po raz pierwszy w tym cyklu nie musi odrabiać strat. Z drugiej strony każdy z rywali ma w tym sezonie na koncie wygraną rundę lub bardzo wysoki wynik: Madsen wygrał w Zielonej Górze, Janowski w Güstrow, a Jepsen Jensen dwukrotnie kończył turnieje z kilkunastoma punktami.

Na wynik ostatniej rundy wpływ mogą mieć także zawodnicy spoza czołówki. Jak pisaliśmy w materiale Milík z dziką kartą na finał SEC w Pardubicach, gospodarze nominowali na ten turniej Václava Milíka, byłego wicemistrza Europy i zwycięzcę Złotego Kasku na tym torze. Rezerwowymi toru będą Daniel Klíma i Adam Nejezchleba. Punkty zabrane liderom przez czeskich zawodników mogą w tak ciasnej tabeli zadecydować o tytule.

Reakcje i oceny po turnieju

Ton relacji po Rzeszowie jest jednoznaczny: to był wieczór Woryny. Dziennik Wschodni pisze, że Polak był najskuteczniejszym zawodnikiem całego turnieju, a w pełnym upadków i kontrowersji finale potwierdził, że zwycięstwo należało do niego. Sportowefakty.wp.pl akcentuje przede wszystkim skok w klasyfikacji generalnej, z ósmej pozycji na fotel współlidera, i nazywa sytuację w czołówce niesamowitym ściskiem. Ekstraliga.pl zwraca uwagę na rozczarowujący występ Huckenbecka oraz na to, że Dudek mimo dopiero siódmego miejsca w zawodach wciąż może myśleć o obronie tytułu.

Najwięcej emocji budzi oczywiście finał. Wykluczenie Madsena za atak na Janowskiego oraz brak wykluczenia po drugim upadku wrocławianina będą z pewnością analizowane przez kibiców obu zawodników. Warto jednak podkreślić, że w trzecim, czystym podejściu Woryna wygrał na torze, po mijance przeprowadzonej z drugiej pozycji, a nie dzięki decyzji sędziego. Dla Janowskiego drugie miejsce ma z kolei wymiar podwójny: mimo dwóch upadków w jednym biegu zdobył 14 punktów i pozostał w grze o tytuł z jednopunktową stratą.

Co dalej: kalendarz najbliższych dni

Obaj bohaterowie rzeszowskiego finału nie mają czasu na odpoczynek. Już dziś, w niedzielę 20 września, wracają do rywalizacji ligowej i to w meczach o medale PGE Ekstraligi.

  • 20 września, 17:00: Fogo Unia Leszno kontra Orlen Oil Motor Lublin, mecz o brązowy medal PGE Ekstraligi. Woryna jedzie w barwach Motoru, który odpadł w półfinale z Toruniem, o czym pisaliśmy w relacji Toruń rozbija Motor 58:32.
  • 20 września, 19:30: PRES Grupa Deweloperska Toruń kontra Betard Sparta Wrocław, pierwszy mecz finału PGE Ekstraligi. Janowski wystąpi w składzie Sparty.
  • 26 września: finałowa runda cyklu Grand Prix w Toruniu, w której Woryna walczy o miejsce w pierwszej ósemce klasyfikacji mistrzostw świata.
  • 2 października, 17:00: czwarty, ostatni finał SEC 2026 w Pardubicach. Rozstrzygnięcie tytułu indywidualnego mistrza Europy.

Do tego dochodzi rewanżowy mecz finału PGE Ekstraligi, przesunięty w tym roku na 4 października, a więc zaledwie dwa dni po Pardubicach. Dla Janowskiego i Woryny, jeśli Motor wywalczy brąz już dziś, oznacza to jeden z najbardziej intensywnych dwutygodniowych okresów w całym sezonie. Forma, z jaką Woryna wchodzi w ten ciąg zawodów, jest jednak najlepsza w jego karierze.

FAQ: najczęstsze pytania po finale SEC w Rzeszowie

Kto wygrał trzeci finał SEC 2026 w Rzeszowie?

Kacper Woryna z 16 punktami. Drugi był Maciej Janowski (14 punktów), trzeci Andrzej Lebiediew (11 punktów plus 3 w barażu), a czwarty Leon Madsen, wykluczony z pierwszego podejścia do finału. Turniej odbył się w sobotę 19 września 2026 roku.

Jak wygląda klasyfikacja generalna SEC po trzech rundach?

Woryna i Madsen mają po 34 punkty, Janowski i Michael Jepsen Jensen po 33, Patryk Dudek 30, Jan Kvech 29, a Mikkel Michelsen 28. Zestawienie podajemy za oficjalnym serwisem ekstraliga.pl.

Dlaczego finał w Rzeszowie był powtarzany trzy razy?

W pierwszym podejściu Leon Madsen zaatakował Macieja Janowskiego, doprowadził do jego upadku i został wykluczony. W drugim Janowski upadł na pierwszym łuku po kontakcie z Woryną, ale sędzia nie wykluczył nikogo. Dopiero trzecie podejście zostało ukończone, a Woryna wyprzedził Janowskiego na trzecim okrążeniu.

Kiedy i gdzie odbędzie się ostatnia runda SEC 2026?

Czwarty finał zaplanowano na 2 października 2026 roku w czeskich Pardubicach, początek o godzinie 17:00. Dziką kartę otrzymał Václav Milík, a rezerwowymi toru będą Daniel Klíma i Adam Nejezchleba.

Czy to pierwsze zwycięstwo Woryny w cyklu SEC?

Tak. Według ekstraliga.pl i Dziennika Wschodniego był to pierwszy wygrany turniej Speedway Euro Championship w karierze zawodnika Motoru Lublin. Wcześniej w tym sezonie Woryna wygrał także rundę Grand Prix w Landshut, swoją pierwszą jako stały uczestnik cyklu.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz