Maciej Janowski wygrał drugi finał Speedway Euro Championship w Güstrow i po raz pierwszy w karierze stanął na najwyższym stopniu podium turnieju indywidualnych mistrzostw Europy. Polak zgromadził 13+2 punkty i pokonał w decydującym wyścigu Jana Kvecha oraz Michaela Jepsena Jensena. Wieczór miał jednak drugie, znacznie mniej radosne oblicze: prowadzący przez moment w finale Kacper Woryna wylądował na bandzie i został wykluczony z powtórki.
Zawody rozegrano w sobotę 5 września na torze Güstrow Speedway Stadium w Niemczech. Była to druga z czterech rund cyklu, a jej rezultat mocno przemeblował układ sił przed wrześniowym startem w Rzeszowie. Dla polskiego żużla był to zresztą wieczór podwójny, bo kilkaset kilometrów dalej, w słoweńskim Krsko, Kevin Małkiewicz sięgnął po tytuł indywidualnego mistrza Europy do lat 19.
Kontekst: czym jest SEC i dlaczego ta runda tyle znaczyła
Speedway Euro Championship to indywidualny cykl mistrzostw Europy rozgrywany w formule kilku turniejów finałowych, w których punkty sumują się do klasyfikacji generalnej. Sezon 2026 składa się z czterech rund. Pierwszą rozegrano 18 lipca w Zielonej Górze, gdzie triumfował Duńczyk Leon Madsen. Druga przypadła właśnie na Güstrow, trzecia zaplanowana jest na 19 września w Rzeszowie, a cały cykl zamknie runda w czeskich Pardubicach 2 października.
Formuła turnieju premiuje regularność w serii zasadniczej, ale rozstrzyga się w fazie pucharowej. Po biegach eliminacyjnych najlepsi jadą półfinały, a stamtąd czwórka zawodników trafia do finału, w którym stawką jest zwycięstwo w całych zawodach i komplet punktów do klasyfikacji przejściowej. To dlatego pojedynczy błąd w ostatnim wyścigu potrafi przekreślić bardzo dobry występ, a solidna jazda przez cały wieczór nie gwarantuje jeszcze niczego.
Dla Janowskiego stawka miała dodatkowy wymiar. Wrocławianin ma w dorobku medale mistrzostw świata i tytuły krajowe, w tym tegoroczne złoto indywidualnych mistrzostw Polski, o którym pisaliśmy w tekście o finale IMP 2026 rozstrzygniętym jednym punktem. W samym cyklu SEC brakowało mu jednak wygranego turnieju. W Güstrow ta luka wreszcie została zapełniona.
Jak Janowski wygrał turniej w Güstrow
Początek wieczoru nie zapowiadał triumfu. Według dostępnych relacji z toru Polak rozpoczął od dwóch drugich miejsc, a w trzecim starcie nie zdobył punktu. Po połowie serii zasadniczej znajdował się poza ścisłą czołówką i musiał odrabiać straty w sytuacji, w której każdy kolejny błąd oznaczałby koniec marzeń o fazie pucharowej.
Druga część zawodów wyglądała już zupełnie inaczej. Janowski zamknął serię zasadniczą trzema wygranymi biegami z rzędu, co dało mu 13 punktów i awans do dalszej rywalizacji. To właśnie ta seria zdecydowała o wszystkim: z pozycji zawodnika ratującego wieczór stał się jednym z faworytów finału.
Warto docenić skalę tego odrobienia strat. Zero punktów w trzecim starcie w turnieju o takiej obsadzie zwykle oznacza koniec walki o fazę pucharową, bo rywale rzadko oddają pola w kolejnych biegach. Janowski potrzebował więc kompletu z trzech ostatnich wyścigów serii zasadniczej i dokładnie tyle dowiózł, wchodząc do półfinału z najlepszym możliwym bilansem drugiej połowy zawodów.
W półfinale Polak potwierdził dyspozycję i wywalczył przepustkę do decydującego wyścigu razem z Kacprem Woryną. Finałową czwórkę utworzyli Michael Jepsen Jensen, Maciej Janowski, Kacper Woryna oraz Jan Kvech. Co ciekawe, żaden z tej czwórki nie miał wcześniej na koncie wygranego turnieju SEC, więc niezależnie od wyniku wieczór musiał przynieść nowe nazwisko w gronie zwycięzców cyklu.
Finał trzeba było powtarzać po upadku Woryny. W powtórce Janowski nie oddał już inicjatywy i jako pierwszy minął linię mety, dopisując do dorobku bonusowe punkty za fazę pucharową. Łącznie dało to 13+2 i pierwsze w karierze zwycięstwo w turnieju Speedway Euro Championship.
Janowski w sezonie 2026
Zwycięstwo w Güstrow wpisuje się w bardzo udany rok wrocławianina. W sierpniu Janowski wywalczył złoto indywidualnych mistrzostw Polski, wygrywając rywalizację różnicą jednego punktu. W PGE Ekstralidze jest jednym z filarów Betard Sparty Wrocław, która rundę zasadniczą sezonu 2026 zakończyła na pierwszym miejscu z dorobkiem 27 punktów i skorzystała z przywileju wyboru rywala w półfinale, wskazując Fogo Unię Leszno.
Ta zbieżność terminarzy sprawia, że wrzesień jest dla Janowskiego najintensywniejszym okresem sezonu. W ciągu niespełna trzech tygodni czeka go dwumecz półfinałowy Ekstraligi, trzecia runda SEC w Rzeszowie oraz, w razie awansu Sparty, walka o Drużynowe Mistrzostwo Polski. Turniejowa wygrana w Niemczech jest w tym kontekście czymś więcej niż statystyką, bo potwierdza formę przed serią spotkań o najwyższą stawkę.
Wyniki drugiego finału SEC w Güstrow
| Miejsce | Zawodnik | Punkty |
|---|---|---|
| 1 | Maciej Janowski | 13+2 |
| 2 | Jan Kvech | 13 |
| 3 | Michael Jepsen Jensen | 11 |
| 4 | Kacper Woryna | 10+3 |
| 5 | Leon Madsen | 10+1 |
| 6 | Tom Brennan | 10 |
| 7 | Mikkel Michelsen | 9 |
| 8 | Adam Ellis | 8 |
Zestawienie pokazuje, jak wyrównany był to turniej. Pierwsza szóstka zmieściła się w trzech punktach serii zasadniczej, a o kolejności w czołówce zadecydowały dopiero biegi pucharowe. Jan Kvech, który uzbierał tyle samo punktów w serii zasadniczej co Janowski, przegrał turniej wyłącznie w finale.
Dramat Kacpra Woryny w finale
Najgroźniejszy moment wieczoru wydarzył się w decydującym wyścigu. Woryna prowadził, gdy na wyjeździe z drugiego łuku na drugim okrążeniu jego motocykl uniósł się na przednim kole. Zawodnik nie zdołał opanować maszyny, uderzył w bandę i upadł. Sędzia przerwał bieg, a Polak został wykluczony z powtórki jako winowajca sytuacji.
Z perspektywy sportowej to bardzo bolesna strata, bo Woryna jechał po pierwsze w karierze zwycięstwo w turnieju SEC i miał wyścig pod kontrolą. Ostatecznie zamknął zawody na czwartym miejscu z dorobkiem 10+3 punktów. Najważniejsza informacja jest jednak inna: według relacji z toru zawodnik opuścił miejsce zdarzenia o własnych siłach, co przy tego typu upadkach jest scenariuszem najbardziej pożądanym.
Ten wątek ma bezpośrednie przełożenie na niedzielę. Woryna jest bowiem zawodnikiem Orlen Oil Motoru Lublin i figuruje w awizowanym składzie na pierwszy mecz półfinałowy PGE Ekstraligi, rozgrywany zaledwie dobę po zawodach w Niemczech.
Klasyfikacja przejściowa SEC po dwóch rundach
Zwycięstwo w Güstrow nie wywindowało Janowskiego na czoło cyklu, bo w Zielonej Górze Polak nie zapunktował na miarę oczekiwań. Według klasyfikacji przejściowej po dwóch z czterech rund prowadzenie dzielą dwaj Duńczycy, a najwyżej sklasyfikowanym Polakiem jest Patryk Dudek.
| Miejsce | Zawodnik | Punkty |
|---|---|---|
| 1 | Michael Jepsen Jensen | 24 |
| 1 | Leon Madsen | 24 |
| 3 | Patryk Dudek | 22 |
Układ na szczycie oznacza, że cykl wchodzi w decydującą fazę bez wyraźnego lidera. Do rozdania pozostają punkty z dwóch rund, a jedna z nich odbędzie się w Polsce, na torze w Rzeszowie. Przy tak ciasnej czołówce nawet jeden nieudany wieczór może wyeliminować faworyta z walki o tytuł, a wygrany turniej potrafi przenieść zawodnika z okolic dziesiątego miejsca na podium klasyfikacji.
Drugi polski wieczór: mistrzostwo Europy juniorów w Krsko
Tego samego dnia, w słoweńskim Krsko, rozegrano finał indywidualnych mistrzostw Europy do lat 19. Kevin Małkiewicz przejechał komplet pięciu biegów bez straty punktu i z dorobkiem 15 punktów sięgnął po złoty medal. Według oficjalnego komunikatu Polskiego Związku Motorowego Polak wygrał wszystkie swoje starty, nie dając rywalom okazji do ataku.
Drugie miejsce zajął Bartosz Bańbor z 14 punktami, który przegrał tylko jeden bieg w całych zawodach. Brązowy medal wywalczył reprezentujący Niemcy Patrick Hyjek z dorobkiem 12 punktów. Dla polskiego żużla juniorskiego to bardzo dobry wynik: dwa medale w finale kontynentalnym, w tym tytuł.
| Miejsce | Zawodnik | Punkty |
|---|---|---|
| 1 | Kevin Małkiewicz | 15 |
| 2 | Bartosz Bańbor | 14 |
| 3 | Patrick Hyjek | 12 |
| 4 | Jacob Jensen | 11 |
| 5 | Maksymilian Pawełczak | 10 |
| 6 | Luke Harrison | 9 |
| 7 | Cooper Rushen | 8 |
| 8 | Kacper Mania | 6 |
Pech Maksymiliana Pawełczaka
Najbardziej dramatyczny wątek zawodów w Krsko dotyczył Maksymiliana Pawełczaka. Polak rozpoczął turniej znakomicie, wygrywając trzy pierwsze biegi, i realnie liczył się w walce o medal. W czwartym starcie dowiózł jednak tylko jeden punkt, a w siedemnastym biegu zawodów, jadąc na trzeciej pozycji, podjął próbę ataku, która zakończyła się upadkiem.
Konsekwencją było wykluczenie i zero punktów w ostatnim starcie. Zamiast walki o podium Pawełczak zakończył finał na piątej pozycji z dorobkiem 10 punktów. To o tyle przykre, że mowa o zawodniku w bardzo dobrym momencie kariery, który otrzymał dziką kartę na finał Grand Prix w Toruniu. Ósme miejsce w Krsko zajął Kacper Mania, na co dzień zawodnik Fogo Unii Leszno.
Co to znaczy dla polskiego żużla
Zestawienie obu turniejów daje obraz dyscypliny w dobrym stanie, ale bez komfortu rutyny. W seniorskim cyklu Europy Polacy wygrywają pojedyncze turnieje, natomiast klasyfikację generalną kontrolują na razie zawodnicy z Danii. To istotna różnica, bo mistrzostwo Europy rozstrzyga suma czterech rund, a nie pojedynczy udany wieczór.
Zwycięstwo Janowskiego ma jednak wartość wykraczającą poza tabelę. Wrocławianin przez lata był w cyklu SEC zawodnikiem regularnym, lecz pozbawionym turniejowego triumfu. Przełamanie tej bariery akurat we wrześniu, w środku fazy play-off PGE Ekstraligi i przed rundą w Rzeszowie, buduje kapitał psychologiczny w najbardziej newralgicznym momencie sezonu.
Wyniki juniorów są z kolei sygnałem, że zaplecze kadry pracuje poprawnie. Złoto Małkiewicza i srebro Bańbora oznaczają, że w roczniku do lat 19 Polska ma co najmniej dwóch zawodników zdolnych wygrywać w Europie. Warto przy tym zauważyć, że Bańbor i Mania nie są juniorami wyłącznie na papierze, bo obaj figurują w awizowanych składach na niedzielne mecze półfinałowe najwyższej klasy rozgrywkowej.
Sama liga dokłada do tego własny ciężar. Runda zasadnicza PGE Ekstraligi 2026 zamknęła się bardzo ciasną czołówką, w której cztery zespoły play-off zmieściły się w sześciu punktach: Sparta miała ich 27, Toruń 24, Lublin 22, a Leszno 21. Przy takim wyrównaniu dyspozycja pojedynczego lidera w konkretny wieczór waży więcej niż papierowa hierarchia, a zawodnik wracający z sobotniego turnieju międzynarodowego może być zarówno atutem, jak i niewiadomą.
Jest też druga strona medalu, czyli obciążenie startowe. Sobotni wieczór na torach w Niemczech i Słowenii, niedzielne popołudnie i wieczór w Lesznie oraz Lublinie: taki kalendarz oznacza, że kilku zawodników przejeżdża kilkanaście biegów o wysokiej stawce w ciągu dwóch dni. Upadek Woryny pokazuje, jak cienka jest w tym sporcie granica między świetnym weekendem a poważnym problemem.
Reakcje i oceny
W relacjach z Güstrow dominuje ocena, że Janowski wygrał zawody drugą częścią serii zasadniczej, a nie samym finałem. Trzy wygrane biegi z rzędu po zerowym trzecim starcie były momentem zwrotnym całego wieczoru i to na ten fragment wskazują komentatorzy opisujący przebieg turnieju.
Sytuację Woryny relacjonujące media opisują jako pecha w czystej postaci, ponieważ Polak kontrolował finał i był o niecałe dwa okrążenia od pierwszego zwycięstwa w cyklu. Podkreślany jest przy tym fakt, że zawodnik samodzielnie opuścił tor, co pozwoliło uniknąć najgorszych scenariuszy przed niedzielnym meczem Motoru.
W przypadku Krsko oficjalny komunikat federacji akcentuje przede wszystkim komplet punktów Małkiewicza. Zawody bez straty punktu w finale mistrzostw Europy zdarzają się rzadko i są traktowane jako wynik nieprzypadkowy, świadczący o przewadze sprzętowej i taktycznej, a nie o szczęśliwym losowaniu pól startowych.
Co dalej: niedzielne półfinały i kalendarz
Niedziela 6 września to w polskim żużlu dzień pierwszych meczów półfinałowych PGE Ekstraligi. O 17:00 Fogo Unia Leszno podejmuje Betard Spartę Wrocław na stadionie imienia Alfreda Smoczyka, a o 19:30 Orlen Oil Motor Lublin mierzy się z Pres Grupą Deweloperską Toruń. Rewanże zaplanowano na 13 września. Pełne zestawienia znajdują się w naszym tekście o awizowanych składach na półfinały PGE Ekstraligi.
Powiązania z sobotnimi zawodami są bezpośrednie. Janowski jedzie w Lesznie z numerem 2 w składzie Sparty, która według doniesień przyjeżdża osłabiona brakiem Bartłomieja Kowalskiego, co zwiększa liczbę biegów przypadających na liderów. Woryna widnieje w składzie Motoru Lublin, a w tym samym zespole awizowany jest Bańbor, dzień wcześniej wicemistrz Europy juniorów. Kacper Mania figuruje z kolei w składzie Unii Leszno.
Kalendarz najbliższych tygodni wygląda następująco.
- 6 września: pierwsze mecze półfinałowe PGE Ekstraligi (Leszno, Lublin).
- 13 września: rewanże półfinałowe PGE Ekstraligi.
- 19 września: trzecia runda Speedway Euro Championship w Rzeszowie.
- 2 października: czwarta i ostatnia runda SEC w Pardubicach.
Runda w Rzeszowie będzie miała dla polskich kibiców znaczenie podwójne. To jedyny krajowy przystanek w tegorocznym cyklu po lipcowej rundzie w Zielonej Górze, a jednocześnie moment, w którym rozstrzygnie się, czy któryś z Polaków realnie włączy się do walki o tytuł mistrza Europy. Przy stracie punktowej do czołówki i tylko dwóch rundach do końca margines błędu praktycznie zniknął.
Kto wygrał drugi finał SEC w Güstrow?
Drugi finał Speedway Euro Championship 2026, rozegrany 5 września w Güstrow, wygrał Maciej Janowski z dorobkiem 13+2 punktów. Drugie miejsce zajął Jan Kvech (13 punktów), a trzecie Michael Jepsen Jensen (11 punktów). Było to pierwsze w karierze zwycięstwo Janowskiego w turnieju cyklu SEC.
Co się stało z Kacprem Woryną w finale?
Woryna prowadził w finale, gdy na wyjeździe z drugiego łuku na drugim okrążeniu jego motocykl uniósł się na przednim kole. Zawodnik uderzył w bandę i upadł, a bieg został przerwany. Sędzia wykluczył go z powtórki, przez co Polak zakończył turniej na czwartym miejscu z 10+3 punktami. Według relacji z toru opuścił miejsce zdarzenia o własnych siłach.
Kto został mistrzem Europy do lat 19?
Tytuł indywidualnego mistrza Europy do lat 19 zdobył Kevin Małkiewicz, który w finale w słoweńskim Krsko wygrał wszystkie pięć biegów i uzbierał komplet 15 punktów. Srebrny medal wywalczył Bartosz Bańbor (14 punktów), a brązowy reprezentujący Niemcy Patrick Hyjek (12 punktów).
Kto prowadzi w klasyfikacji SEC po dwóch rundach?
Według klasyfikacji przejściowej po dwóch z czterech rund prowadzenie dzielą Michael Jepsen Jensen i Leon Madsen, obaj z dorobkiem 24 punktów. Trzeci jest Patryk Dudek z 22 punktami. Pozostały do rozegrania rundy w Rzeszowie (19 września) i Pardubicach (2 października).
Kiedy odbywają się półfinały PGE Ekstraligi 2026?
Pierwsze mecze półfinałowe zaplanowano na niedzielę 6 września: Fogo Unia Leszno kontra Betard Sparta Wrocław o 17:00 oraz Orlen Oil Motor Lublin kontra Pres Grupa Deweloperska Toruń o 19:30. Rewanże odbędą się tydzień później, 13 września.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis