FIA ogłasza zagrożenie upałem na Grand Prix Włoch. Federacja uruchomiła procedurę heat hazard przed weekendem w Monzy, bo oficjalna prognoza wskazuje, że indeks ciepła przekroczy 31 stopni Celsjusza w trakcie wyścigu. Dla kierowców oznacza to wybór: kamizelka chłodząca pod kombinezonem albo dodatkowy balast w samochodzie.
Decyzja zapadła w czwartek, na dzień przed pierwszym treningiem. To sytuacja nietypowa dla europejskiej rundy we wrześniu, kiedy w rejonie Mediolanu normą jest 25 do 27 stopni. W tym roku Włochy mierzą się jednak z kolejną falą upałów, a termometry wokół toru mają pokazać ponad 35 stopni.
Co dokładnie ogłosiła FIA
Podstawą decyzji jest artykuł B1.5.10 regulaminu sportowego Formuły 1. Przepis mówi wprost: jeżeli oficjalna służba meteorologiczna prognozuje, że indeks ciepła w czasie wyścigu przekroczy 31,0 stopnia Celsjusza, dyrektor wyścigu ogłasza heat hazard. Nie jest to decyzja uznaniowa ani reakcja na prośby zespołów, tylko automatyczny mechanizm oparty na progu liczbowym.
W komunikacie federacji, cytowanym przez branżowe serwisy motorsportowe, pojawia się standardowa formuła: zgodnie z artykułem B1.5.10 regulaminu FIA, po otrzymaniu prognozy od oficjalnej służby pogodowej przewidującej, że indeks ciepła przekroczy 31,0 stopnia w pewnym momencie wyścigu, ogłasza się zagrożenie upałem.
Warto zwrócić uwagę na sformułowanie „indeks ciepła”. To nie jest zwykła temperatura powietrza mierzona w cieniu, tylko wskaźnik łączący temperaturę z wilgotnością względną. Przy dużej wilgotności odczuwalne obciążenie organizmu rośnie, bo pot gorzej odparowuje i naturalne chłodzenie ciała przestaje działać. Dlatego wyścig przy 30 stopniach i wysokiej wilgotności potrafi być trudniejszy niż przy 34 stopniach w suchym powietrzu.
Prognoza na weekend w Monzy
Według prognoz przytaczanych przez serwisy relacjonujące weekend, każda z kluczowych sesji odbędzie się w warunkach znacznie powyżej wrześniowej normy. Poniżej harmonogram weekendu wraz z przewidywanymi temperaturami powietrza.
| Sesja | Dzień | Godzina (czas lokalny) | Prognoza |
|---|---|---|---|
| Trening 1 | piątek, 4 września | 12:30 | upalnie |
| Trening 2 | piątek, 4 września | 16:00 | ok. 36 st. C |
| Trening 3 | sobota, 5 września | 12:30 | upalnie |
| Kwalifikacje | sobota, 5 września | 16:00 | ok. 35 st. C |
| Wyścig (53 okrążenia) | niedziela, 6 września | 15:00 | ok. 33 st. C |
Polska leży w tej samej strefie czasowej co Włochy, więc godziny transmisji pokrywają się z czasem lokalnym na torze. Wyścig wystartuje o 15:00.
Kontekst pogodowy jest szerszy niż sam weekend wyścigowy. Jak podaje serwis Autosport, to już szósta fala upałów tego lata we Włoszech. Rejon Mediolanu i Monzy znalazł się w strefie, gdzie temperatura maksymalna przekracza 35 stopni, co przy wrześniowej dacie jest anomalią, a nie normalnym sezonowym szczytem.
Jak działa protokół heat hazard
Ogłoszenie zagrożenia upałem uruchamia pakiet rozwiązań technicznych i organizacyjnych. Część z nich dotyczy samochodu, część samego kierowcy, a część infrastruktury na torze.
Kamizelka chłodząca
Sercem systemu jest kamizelka chłodząca zatwierdzona przez FIA. To ognioodporna koszulka noszona pod kombinezonem, w którą wpleciona jest sieć wężyków. Krąży w nich schłodzony płyn, najczęściej na bazie glikolu, chłodzony przez wymiennik z zasobnikiem termicznym. Do kompletu potrzebna jest pompa, instalacja i zewnętrzne źródło zasilania.
Cel jest prosty: obniżyć temperaturę korpusu kierowcy w kokpicie, w którym podczas upalnego wyścigu potrafi zrobić się około 60 stopni Celsjusza. Kierowca siedzi w kilkuwarstwowym kombinezonie, w kasku, przy ograniczonym przepływie powietrza, przez półtorej godziny obciążeń przeciążeniowych. Organizm w takich warunkach traci wodę i elektrolity w tempie, którego nie da się uzupełnić samą butelką w samochodzie.
Balast zamiast kamizelki
Kluczowy szczegół regulaminowy: kamizelka nie jest obowiązkowa. Po zastrzeżeniach części kierowców, którzy skarżyli się na komfort i skuteczność rozwiązania, federacja zostawiła wybór. Kierowca może zrezygnować z systemu chłodzenia, ale wtedy zespół musi dołożyć do samochodu balast odpowiadający masie brakującego wyposażenia.
Mechanizm jest pomyślany tak, aby rezygnacja z kamizelki nie dawała przewagi sportowej. Po ogłoszeniu heat hazard minimalna masa samochodu rośnie automatycznie, żeby pokryć ciężar instalacji chłodzącej i zasilania. W przepisach obowiązujących od poprzedniego sezonu przewidziano dwa progi: mniejszy dodatek na sesje treningowe i kwalifikacyjne oraz większy, do pięciu kilogramów, na wyścig. Kto nie zakłada kamizelki, wozi odpowiednik jej masy w postaci obciążnika.
To rozwiązanie budzi kontrowersje, bo teoretycznie pozwala kierowcy odrzucić element bezpieczeństwa. Z drugiej strony federacja uznała, że narzucanie sprzętu, którego część zawodników nie akceptuje, byłoby ryzykowne samo w sobie, zwłaszcza jeśli dyskomfort miałby rozpraszać uwagę przy prędkościach przekraczających 340 kilometrów na godzinę.
Środki poza samochodem
Protokół obejmuje też otoczenie startu i strefę po sesji. Na polu startowym pojawiają się wentylatory, zadaszenia dające cień oraz kamizelki z lodem, zakładane na kombinezon przed wejściem do samochodu. Po zakończeniu jazdy obowiązkowe są kontrole medyczne i dostęp do wydzielonych stref schładzania. Chodzi o wychwycenie wczesnych objawów wyczerpania cieplnego, zanim przerodzą się w coś poważniejszego.
Skąd wziął się ten przepis
Regulacja nie powstała przy biurku. Bezpośrednim impulsem było Grand Prix Kataru w 2023 roku, wyścig, który do dziś jest w padoku punktem odniesienia dla dyskusji o granicach fizjologii.
Warunki w Losail połączyły wysoką temperaturę z bardzo dużą wilgotnością. Skutki były drastyczne. Esteban Ocon zwymiotował w kasku i mimo to dojechał do mety. Logan Sargeant wycofał się z powodów medycznych. Lance Stroll i Alex Albon wymagali pomocy medycznej po wyścigu. Kilku kierowców opisywało moment, w którym przestawali kontrolować własne reakcje i jechali na automatyzmach.
Po tamtym weekendzie FIA rozpoczęła prace nad standardem chłodzenia kierowcy. System wszedł w życie w poprzednim sezonie, a pierwszym wyścigiem oficjalnie oznaczonym jako heat hazard było Grand Prix Singapuru. Później procedurę uruchomiono także w Austin, a w bieżącym sezonie po raz pierwszy przed Grand Prix Austrii, w czerwcu, w trakcie europejskiej fali upałów. Monza jest zatem kolejnym przypadkiem, ale pierwszym na torze o tak wysokiej średniej prędkości.
Reakcje kierowców
Środowisko jest podzielone, i to nie od dziś. George Russell należy do zwolenników rozwiązania. W wypowiedzi cytowanej przy okazji wcześniejszych wyścigów objętych procedurą mówił, że koncepcja jest dobra, bo przy 90 procentach wilgotności i kokpicie zbliżającym się do 60 stopni jazda przypomina saunę, więc każdy powinien takie wsparcie przyjąć z zadowoleniem.
Po drugiej stronie stoi Max Verstappen, który wielokrotnie sygnalizował, że kamizelka jest niewygodna i sprawia problemy w praktyce. To właśnie tego typu głosy sprawiły, że federacja utrzymała dobrowolność zamiast wprowadzać obowiązek.
Spór ma też wymiar czysto sportowy. Instalacja chłodząca to masa umieszczona wysoko, blisko kierowcy, a nie nisko w podłodze. Inżynierowie wolą balast, bo mogą go ulokować tam, gdzie pomaga w rozkładzie masy i zachowaniu samochodu. Dlatego decyzja o kamizelce nie jest wyłącznie kwestią komfortu zawodnika, ale również elementem układanki technicznej, którą zespół rozstrzyga razem z kierowcą.
Co upał zmienia na torze
Monza to tor o najniższym docisku w kalendarzu i najdłuższych odcinkach pełnego gazu. Wysoka temperatura powietrza i asfaltu wpływa tu na kilka obszarów naraz.
- Opony. Gorąca nawierzchnia podnosi temperatury pracy mieszanek i przyspiesza degradację termiczną. Przy niskim docisku aerodynamicznym trudniej ustabilizować okno pracy, a przegrzana opona traci przyczepność szybciej, niż wskazywałby sam przebieg.
- Chłodzenie jednostki napędowej. Zespoły muszą otworzyć wloty i kominy chłodnic. Każde dodatkowe otwarcie to strata na prostej, a w Monzy prosta decyduje o czasie okrążenia. Inżynierowie balansują więc między marginesem termicznym a prędkością maksymalną.
- Hamulce. Monza jest jednym z najbardziej wymagających torów dla układu hamulcowego, a wyższa temperatura otoczenia zmniejsza zapas na odprowadzanie ciepła.
- Kierowca. Odwodnienie przekłada się na czas reakcji i precyzję. W wyścigu, w którym walka toczy się w strefach hamowania na końcu długich prostych, kilka dziesiątych utraconej ostrości to realne ryzyko.
Weekend w Monzy jest ciekawy także z innych powodów. Zespoły przywiozły tu pakiety o obniżonym oporze, a McLaren pokazał na tym torze rozwiązanie aerodynamiczne, o którym pisaliśmy w tekście o obrotowym skrzydle H-Wing. Zmiany dotknęły również składów: szczegóły opisaliśmy w materiale o tym, jak Hadjar wypada z Grand Prix Włoch. Osobnym wątkiem jest oprawa tego weekendu, w tym Ferrari w barwach Schumachera.
Polski wątek: Kubica jedzie w tym samym weekendzie
Upał nie jest problemem wyłącznie Formuły 1. W ten sam weekend, od 4 do 6 września, na torze Circuit of The Americas w Austin rozgrywana jest runda Mistrzostw Świata Wytrzymałościowych FIA, czyli Lone Star Le Mans. Startuje w niej Robert Kubica w barwach AF Corse za kierownicą Ferrari 499P w klasie Hypercar.
Teksas we wrześniu to warunki co najmniej równie trudne jak północne Włochy, a wyścigi długodystansowe stawiają przed organizmem inne wyzwanie niż sprint na 53 okrążenia. Kierowcy zmieniają się w samochodzie, ale spędzają w kokpicie długie zmiany, a przerwy nie zawsze wystarczają na pełną regenerację. Nawodnienie i schładzanie między zmianami są tam elementem strategii zespołu na równi z planem pit stopów.
Dla polskiego kibica oznacza to weekend z dwoma wątkami naraz: kwalifikacje i wyścig w Monzy oraz rywalizacja Kubicy w Austin. Warto sprawdzić godziny transmisji, bo różnica czasu z Teksasem przesuwa amerykańskie sesje na późne popołudnie i wieczór polskiego czasu.
Czy to nowa normalność
Cztery ogłoszenia procedury w niecałe dwa sezony, przy czym dwa z nich w Europie, układają się w wyraźny sygnał. Kalendarz Formuły 1 rozciąga się od marca do grudnia i obejmuje regiony, w których letnie ekstremum przesuwa się w stronę wartości wcześniej notowanych sporadycznie. Wrześniowa Monza z prognozą 36 stopni na piątkowy trening jest tego przykładem.
Dyskusja w padoku dotyczy więc nie tylko sprzętu, lecz także kalendarza i godzin startu. Przesunięcie wyścigu na późniejszą porę obniża temperaturę powietrza, ale koliduje z oknami transmisyjnymi na kluczowych rynkach. Federacja na razie stawia na rozwiązania techniczne po stronie samochodu i kierowcy, zamiast przebudowywać terminarz.
Otwarte pozostaje pytanie o obowiązkowość kamizelki. Dopóki system jest dobrowolny, jego skuteczność zależy od indywidualnych decyzji, a te bywają podyktowane względami sportowymi. Jeśli liczba wyścigów objętych procedurą będzie rosnąć, presja na uczynienie chłodzenia elementem obowiązkowego wyposażenia bezpieczeństwa najpewniej wróci.
Jak kierowcy przygotowują się na upał
Przygotowanie do wyścigu w ekstremalnych warunkach zaczyna się na długo przed piątkowym treningiem. Zespoły prowadzą protokoły aklimatyzacyjne, w których kierowca trenuje w podwyższonej temperaturze, żeby organizm nauczył się efektywniej gospodarować wodą i elektrolitami. Skuteczna aklimatyzacja wymaga zwykle kilku do kilkunastu dni ekspozycji, więc plan układa się z wyprzedzeniem, a nie w czwartek na torze.
Drugi filar to nawodnienie. Kierowcy zwiększają podaż płynów i soli mineralnych już kilkadziesiąt godzin przed sesją, bo w trakcie wyścigu uzupełnianie strat jest ograniczone. Butelka w samochodzie ma pojemność liczoną w setkach mililitrów, a ubytek masy ciała podczas gorącego wyścigu bywa wielokrotnie większy. Praktyka pokazuje, że przy skrajnych warunkach kierowca traci nawet kilka kilogramów w ciągu półtorej godziny, głównie w postaci wody.
Trzeci element to sprzęt osobisty. Bielizna termiczna o odpowiedniej gramaturze, wentylacja kasku i ustawienie przepływu powietrza w kokpicie to szczegóły, które w normalnych warunkach są neutralne, a przy 36 stopniach zaczynają decydować o samopoczuciu w drugiej połowie dystansu. Do tego dochodzi zarządzanie obciążeniem w piątek i sobotę, bo każda dodatkowa sesja w pełnym słońcu to koszt, który organizm zapłaci w niedzielę.
Skutki dla rynku i transmisji
Rosnąca liczba wyścigów objętych procedurą ma też wymiar biznesowy. Promotorzy torów muszą przygotować infrastrukturę dla kibiców, a nie tylko dla zawodników: punkty z wodą, strefy zacienione i komunikaty ostrzegawcze stają się standardem, którego kilka lat temu na europejskich rundach nie planowano. W Monzy, gdzie frekwencja należy do najwyższych w kalendarzu, skala tego wyzwania jest odpowiednio większa.
Dla dostawców sprzętu heat hazard otworzył natomiast nową kategorię produktową. Systemy chłodzenia kierowcy, zasobniki termiczne i ognioodporna bielizna z obiegiem płynu przeszły drogę od rozwiązania eksperymentalnego do elementu regulaminowego w ciągu dwóch sezonów. Rozwiązania sprawdzone w Formule 1 zwykle schodzą niżej, do serii wytrzymałościowych i wyścigów amatorskich, więc kierunek rozwoju tego segmentu wydaje się przesądzony.
Co dalej
Najbliższe godziny należą do zespołów, które muszą domknąć konfigurację chłodzenia przed piątkowym treningiem, oraz do kierowców podejmujących decyzję o kamizelce. Ostateczne warunki zweryfikuje pomiar w dniu wyścigu, bo procedura opiera się na prognozie, a rzeczywisty indeks ciepła w niedzielne popołudnie może się od niej różnić.
Harmonogram jest ustalony: treningi w piątek, trening trzeci i kwalifikacje w sobotę, wyścig na dystansie 53 okrążeń w niedzielę o 15:00. Po Monzy sezon wchodzi w końcową fazę, a kwestia procedur upałowych wróci przy okazji rund rozgrywanych w cieplejszych strefach klimatycznych.
Czym jest heat hazard w Formule 1?
To formalne ogłoszenie zagrożenia upałem przez FIA na podstawie artykułu B1.5.10 regulaminu sportowego. Uruchamia je prognoza wskazująca, że indeks ciepła przekroczy 31,0 stopnia Celsjusza w trakcie wyścigu. Po ogłoszeniu procedury zespoły mogą stosować zatwierdzony system chłodzenia kierowcy, rośnie minimalna masa samochodu, a na polu startowym i po sesji obowiązują dodatkowe środki chłodzące oraz kontrole medyczne.
Czy kamizelka chłodząca jest obowiązkowa?
Nie. Kierowca może z niej zrezygnować, ale wtedy zespół musi dołożyć do samochodu balast odpowiadający masie systemu chłodzenia. Dobrowolność utrzymano po zastrzeżeniach części kierowców dotyczących komfortu i skuteczności rozwiązania.
Czym różni się indeks ciepła od temperatury powietrza?
Indeks ciepła łączy temperaturę z wilgotnością względną i opisuje odczuwalne obciążenie organizmu. Przy wysokiej wilgotności pot słabiej odparowuje, więc naturalne chłodzenie ciała jest mniej skuteczne. Dlatego wyścig przy niższej temperaturze, ale dużej wilgotności, potrafi być trudniejszy niż przy wyższej temperaturze w suchym powietrzu.
Które wyścigi objęto już tą procedurą?
Pierwszym było Grand Prix Singapuru w poprzednim sezonie, następnie Grand Prix Stanów Zjednoczonych w Austin. W bieżącym sezonie procedurę ogłoszono przed Grand Prix Austrii w czerwcu, a teraz przed Grand Prix Włoch w Monzy.
O której godzinie startuje Grand Prix Włoch?
Wyścig zaplanowano na niedzielę 6 września o godzinie 15:00 czasu lokalnego, czyli 15:00 czasu polskiego. Dystans wynosi 53 okrążenia. Kwalifikacje odbywają się w sobotę o 16:00, a treningi w piątek o 12:30 i 16:00 oraz w sobotę o 12:30.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis