Isack Hadjar nie wystartuje w Grand Prix Włoch. Red Bull potwierdził, że Francuz wciąż leczy złamany nadgarstek i opuści drugi weekend z rzędu, a jego miejsce obok Maxa Verstappena ponownie zajmie Liam Lawson. W Racing Bulls do składu wraca Yuki Tsunoda, który pojedzie w parze z Arvidem Lindbladem.
Decyzja oznacza, że na torze w Monzy zobaczymy dokładnie ten sam układ kierowców w obu zespołach Red Bulla, który ścigał się dwa tygodnie wcześniej w Zandvoort. Weekend GP Włoch zaplanowano na 4–6 września, a niedzielny wyścig ma być piętnastą rundą sezonu 2026.
Co dokładnie ogłosił Red Bull
Zespół z Milton Keynes przekazał w oficjalnym komunikacie, że rekonwalescencja Hadjara przebiega pomyślnie, ale nie ma powodu, by ryzykować szybszy powrót. „Liam pojedzie obok Maxa podczas GP Włoch w Monzy, a Isack robi dalsze zachęcające postępy. Zespół uważnie monitoruje jego rehabilitację i nie podejmie żadnego zbędnego ryzyka przy powrocie do rywalizacji”, brzmi treść oświadczenia.
To sformułowanie jest istotne, bo jeszcze przed weekendem w Zandvoort sam Hadjar mówił otwarcie, że liczy na start w Monzy. Jak donosiły brytyjskie media zajmujące się Formułą 1, kierowca był ostrożnym optymistą i celował właśnie we włoską rundę jako moment powrotu. Ostatecznie decyzja zapadła po stronie zespołu i lekarzy, a nie kierowcy.
Red Bull nie podał konkretnej daty powrotu Hadjara do kokpitu. W komunikacie nie pojawiło się też żadne wskazanie, czy Francuz będzie gotowy na kolejną rundę mistrzostw. Zespół ogranicza się do stwierdzenia, że proces leczenia idzie w dobrym kierunku.
Kontuzja: jak do niej doszło
Hadjar złamał nadgarstek podczas treningu bokserskiego w trakcie przerwy letniej. Kontuzja odniesiona poza torem wyeliminowała go z Grand Prix Holandii, pierwszego wyścigu po wakacyjnej przerwie, a teraz także z GP Włoch. Dla kierowcy, który w tym sezonie awansował do głównego zespołu Red Bulla, to wyjątkowo niefortunny moment.
Złamanie nadgarstka należy do urazów szczególnie problematycznych w Formule 1. Kierowca musi operować kierownicą przy obciążeniach bocznych sięgających kilku g, a dodatkowo obsługiwać łopatki skrzyni biegów i kilkanaście przełączników. Nawet częściowo zrośnięta kość oznacza ryzyko, że pod obciążeniem zabraknie precyzji albo siły. Zespoły w takich przypadkach zwykle czekają na pełne wygojenie, zamiast wystawiać kierowcę w niepełnej dyspozycji.
Warto przypomnieć, że przerwa letnia w Formule 1 to okres, w którym kierowcy intensywnie trenują, a treningi kontaktowe i sporty walki są popularnym elementem przygotowania fizycznego. Ten przypadek pokazuje, że nawet kontrolowane zajęcia poza torem potrafią kosztować dwa weekendy wyścigowe.
Kto pojedzie na Monzy
Układ obu zespołów Red Bulla na weekend w Monzy wygląda następująco.
| Zespół | Kierowca 1 | Kierowca 2 | Zmiana względem normalnego składu |
|---|---|---|---|
| Red Bull | Max Verstappen | Liam Lawson | Lawson zastępuje kontuzjowanego Hadjara |
| Racing Bulls | Yuki Tsunoda | Arvid Lindblad | Tsunoda wchodzi za przesuniętego Lawsona |
To klasyczny efekt domina wewnątrz struktury Red Bulla. Kontuzja jednego kierowcy w głównym zespole uruchamia przesunięcie z zespołu juniorskiego, a wolne miejsce w Racing Bulls wypełnia kierowca rezerwowy. Dzięki temu obie ekipy jadą pełnym składem, bez konieczności sięgania po kierowcę spoza struktury.
Iwasa w pierwszym treningu
Do tego dochodzi jeszcze jedna zmiana, tym razem regulaminowa. Ayumu Iwasa zasiądzie w aucie Verstappena podczas pierwszego treningu. To wypełnienie jednej z czterech obowiązkowych w sezonie sesji dla debiutantów, które każdy zespół musi zrealizować.
Oznacza to, że Verstappen opuści pierwszą sesję treningową i wróci do auta dopiero na drugi trening. Na torze tak specyficznym jak Monza, gdzie kluczowe jest znalezienie kompromisu między prędkością maksymalną a dociążeniem, utrata jednej sesji bywa odczuwalna. Dla Lawsona z kolei komplet sesji w bolidzie Red Bulla to dodatkowy atut, bo to on przejedzie pełen program piątkowy po stronie zespołu.
Co pokazał Zandvoort
Debiut Lawsona w barwach Red Bulla w Holandii wypadł przyzwoicie. Nowozelandczyk dojechał na siódmej pozycji i dowiózł sześć punktów, startując z ósmego pola. Tsunoda w Racing Bulls zameldował się na jedenastym miejscu, czyli tuż za strefą punktową.
Obaj kierowcy trzymali się blisko tempa swoich partnerów zespołowych na jednym okrążeniu, co w przypadku zmiany fotela w środku sezonu jest wynikiem solidnym. Więcej o przebiegu tamtej rundy pisaliśmy w relacji z Grand Prix Holandii, w którym wygrał Lando Norris, a Verstappen wypadł z rywalizacji już na pierwszym okrążeniu.
Te sześć punktów Lawsona ma zresztą konkretne przełożenie na tabelę konstruktorów, o czym za chwilę. Dla samego kierowcy weekend w Zandvoort był przede wszystkim materiałem porównawczym: pierwszym realnym punktem odniesienia w aucie, którego wcześniej nie znał z wyścigu.
Głosy po ogłoszeniu składu
Lawson skomentował decyzję zespołu w sposób wyważony, łącząc dobre życzenia dla kolegi z zadowoleniem z kolejnej szansy. „Dobrze słyszeć, że Isack wraca do zdrowia i niedługo znów wsiądzie do auta, ale to świetne mieć kolejny weekend z zespołem”, powiedział Nowozelandczyk.
Kierowca odniósł się także do tego, co dał mu poprzedni start. „Zandvoort dało mi naprawdę użyteczny pierwszy punkt odniesienia w tym aucie, a pełny weekend sprintowy za mną oznacza, że przyjeżdżam do Monzy ze znacznie lepszym zrozumieniem”, dodał.
W tej wypowiedzi kryje się praktyczny detal. Weekend w Zandvoort był weekendem sprintowym, czyli o skróconym programie treningowym. Paradoksalnie dla kierowcy wskakującego do nowego auta oznacza to gęstszy harmonogram i mniej czasu na adaptację, więc przejście przez taki format daje mocniejszą bazę na normalny weekend z trzema treningami.
Tło: układ sił w mistrzostwach
Zmiany w składach Red Bulla rozgrywają się w sezonie, w którym austriacka ekipa nie walczy o tytuł. Po Grand Prix Holandii klasyfikacja kierowców przedstawia się następująco.
| Poz. | Kierowca | Zespół | Punkty |
|---|---|---|---|
| 1 | Andrea Kimi Antonelli | Mercedes | 242 |
| 2 | George Russell | Mercedes | 183 |
| 3 | Lewis Hamilton | Ferrari | 183 |
| 4 | Lando Norris | McLaren | 159 |
| 5 | Charles Leclerc | Ferrari | 155 |
| 6 | Max Verstappen | Red Bull | 112 |
| 7 | Oscar Piastri | McLaren | 104 |
| 8 | Isack Hadjar | Red Bull | 68 |
| 9 | Liam Lawson | Red Bull | 49 |
| 10 | Pierre Gasly | Alpine | 44 |
| 11 | Arvid Lindblad | Racing Bulls | 23 |
| 12 | Yuki Tsunoda | Racing Bulls | 0 |
Antonelli prowadzi z przewagą 59 punktów nad Russellem. Hamilton ma tyle samo punktów co kierowca Mercedesa, ale przegrywa bezpośrednie porównanie liczbą zwycięstw: Russell ma dwa, Brytyjczyk jedno.
Z perspektywy tego tekstu najciekawszy jest jednak dolny fragment tabeli. Hadjar, mimo opuszczenia jednego wyścigu, wciąż ma 68 punktów i jest ósmy, czyli wyżej niż Lawson z dorobkiem 49 punktów. Tsunoda nie zdobył w tym sezonie ani jednego punktu, więc dwa weekendy w Racing Bulls to dla niego szansa na przełamanie.
Klasyfikacja konstruktorów
| Poz. | Zespół | Punkty |
|---|---|---|
| 1 | Mercedes | 425 |
| 2 | Ferrari | 338 |
| 3 | McLaren | 263 |
| 4 | Red Bull | 186 |
| 5 | Racing Bulls | 66 |
| 6 | Alpine | 63 |
Red Bull z dorobkiem 186 punktów zajmuje czwarte miejsce, tracąc do Mercedesa 239 punktów. Racing Bulls broni piątej lokaty przewagą zaledwie trzech punktów nad Alpine, co oznacza, że każdy punkt Tsunody czy Lindblada w Monzy może przesądzić o kolejności w tej części tabeli.
Monza pod znakiem silników
Weekend we Włoszech ma jeszcze jeden wątek, który wykracza poza personalia. Monza to tor o najniższym dociążeniu w kalendarzu, gdzie moc jednostki napędowej waży w wyniku wyjątkowo dużo. I właśnie tam Ferrari zamierza wprowadzić poprawioną wersję silnika.
Włoski zespół sięga po mechanizm ADUO, czyli Additional Development and Upgrade Opportunities. To rozwiązanie regulaminowe, które pozwala producentom odstającym od czołówki na dodatkowe poprawki jednostki napędowej, ocenianie co kwartał sezonu. Ferrari otrzymało dwa tokeny rozwojowe, ponieważ zostało uznane za tracące ponad cztery procent do Red Bulla, wskazanego jako punkt odniesienia. Kulisy tego mechanizmu opisywaliśmy szerzej przy okazji werdyktu FIA o najlepszym silniku w stawce.
Szef zespołu Fred Vasseur potwierdził plan wprost: „Wprowadzamy zaktualizowaną jednostkę napędową w ramach możliwości rozwojowych dostępnych w ADUO”. Według doniesień poprawka ma dodać około 15 KM i zmniejszyć stratę Ferrari do Mercedesa mniej więcej o połowę.
Mercedes wybrał inną drogę. Zespół dysponuje jednym tokenem, ale zdecydował, że nie skorzysta z niego w Monzy. Jak podają serwisy branżowe, zaktualizowana jednostka niemieckiego producenta ma zadebiutować dopiero w październiku, przy okazji rundy w Austin albo w Meksyku. Niezależnie od tego Antonelli ma otrzymać w Monzy zupełnie nowy egzemplarz standardowej jednostki, bo problemy z niezawodnością uszczupliły jego pulę komponentów, co może wiązać się z karą na starcie.
Do tego dochodzą nowinki aerodynamiczne przygotowane specjalnie pod niskie dociążenie, o czym pisaliśmy przy okazji debiutu obrotowego skrzydła H-Wing w McLarenie. Monza tradycyjnie jest miejscem, w którym zespoły pokazują rozwiązania niespotykane na żadnym innym torze w sezonie.
Co to oznacza dla Lawsona i Tsunody
Dla Lawsona drugi start w bolidzie Red Bulla to przede wszystkim okazja, by pokazać powtarzalność. Jeden dobry weekend można zapisać na karb sprzyjających okoliczności, dwa zaczynają budować argument. Nowozelandczyk podkreśla, że przyjeżdża do Monzy z lepszym zrozumieniem auta, a normalny format weekendu daje mu trzy treningi zamiast jednego.
Tsunoda znajduje się w innej sytuacji. Japończyk nie ma w tym sezonie punktów, a jego przyszłość w strukturze Red Bulla jest tematem otwartym. Jedenaste miejsce w Zandvoort pokazało, że tempo jest blisko strefy punktowej. Monza, ze względu na krótki dystans hamowania i sporą losowość wynikającą z jazdy w tunelach powietrznych, bywa torem, na którym punkty potrafią wpaść niespodziewanie.
Warto też zauważyć, że obie te zmiany są tymczasowe. Hadjar pozostaje kierowcą Red Bulla, a jego 68 punktów jest twardym dowodem, że fotel należy do niego. Żadna ze stron nie zasygnalizowała, by aktualna sytuacja miała charakter inny niż zastępstwo.
Monza: tor, który weryfikuje inaczej niż reszta kalendarza
Autodromo Nazionale Monza to obiekt o zupełnie odrębnej charakterystyce. Pętla liczy niecałe sześć kilometrów, a jej układ opiera się na długich prostych przedzielonych ostrymi szykanami oraz kilku szybkich łukach. Zespoły przyjeżdżają tu z pakietami aerodynamicznymi o najniższym dociążeniu w całym sezonie, często przygotowanymi wyłącznie na ten jeden weekend.
Konsekwencje są dwie. Po pierwsze, znaczenie mocy jednostki napędowej rośnie tu bardziej niż gdziekolwiek indziej, co tłumaczy, dlaczego Ferrari zdecydowało się użyć poprawki właśnie teraz. Po drugie, auto z mniejszym dociążeniem jest trudniejsze w prowadzeniu przy hamowaniu i w szykanach, więc różnice między kierowcami bywają wyraźniejsze niż na torach o dużym docisku.
Dla kierowcy wchodzącego do nowego auta, jak Lawson, to sytuacja o dwóch obliczach. Z jednej strony niskie dociążenie zmniejsza rolę wyczucia granicy w szybkich zakrętach, której nabiera się kilometrami. Z drugiej ustawienie hamulców i pewność tyłu auta przy dojazdach do szykan wymagają zaufania do maszyny, a tego buduje się przez sesje treningowe. Pełny piątek po stronie Lawsona nabiera w tym kontekście dodatkowego znaczenia.
Monza jest też torem, na którym jazda w grupie działa inaczej niż zwykle. Efekt tunelu powietrznego na długich prostych bywa na tyle silny, że kwalifikacje potrafią zamienić się w grę taktyczną o znalezienie kierowcy jadącego z przodu. To dodatkowa zmienna dla zespołów ze środka stawki, takich jak Racing Bulls, dla których pojedyncze pozycje na starcie przekładają się wprost na szanse punktowe.
Co dalej: harmonogram weekendu
Grand Prix Włoch odbędzie się na Autodromo Nazionale Monza w dniach 4–6 września. Poniżej rozkład sesji według czasu lokalnego.
| Dzień | Sesja | Godzina (czas lokalny) |
|---|---|---|
| Piątek, 4 września | Pierwszy trening | 12:30 |
| Piątek, 4 września | Drugi trening | 16:00 |
| Sobota, 5 września | Trzeci trening | 12:30 |
| Sobota, 5 września | Kwalifikacje | 16:00 |
| Niedziela, 6 września | Wyścig (53 okrążenia) | 15:00 |
Polska leży w tej samej strefie czasowej co Włochy, więc godziny sesji obowiązują także dla widzów w kraju. Wyścig zaplanowano na 53 okrążenia i będzie to piętnasta runda sezonu 2026.
Kluczowe pytania na ten weekend można sprowadzić do kilku punktów.
- Czy poprawiony silnik Ferrari faktycznie przełoży się na tempo na torze, na którym moc waży najwięcej w całym kalendarzu.
- Czy Lawson potwierdzi formę z Zandvoort i po raz drugi z rzędu dowiezie punkty dla Red Bulla.
- Czy Tsunoda przełamie zerowy dorobek i pomoże Racing Bulls obronić piąte miejsce przed Alpine.
- Jak na wynik Verstappena wpłynie oddanie pierwszego treningu Iwasie.
- Kiedy Hadjar wróci do kokpitu i czy zdąży na kolejną rundę.
FAQ
Dlaczego Isack Hadjar nie pojedzie w GP Włoch?
Hadjar leczy złamany nadgarstek, którego doznał podczas treningu bokserskiego w przerwie letniej. Red Bull poinformował, że rekonwalescencja przebiega dobrze, ale zespół nie chce podejmować zbędnego ryzyka. To drugi wyścig z rzędu opuszczony przez Francuza po Grand Prix Holandii.
Kto zastępuje Hadjara w Red Bullu na Monzy?
Liam Lawson po raz drugi z rzędu pojedzie obok Maxa Verstappena. W Zandvoort Nowozelandczyk zajął siódme miejsce i zdobył sześć punktów, startując z ósmej pozycji.
Dlaczego Yuki Tsunoda wraca do Racing Bulls?
Przesunięcie Lawsona do Red Bulla zwolniło miejsce w Racing Bulls, które wypełnia Tsunoda. Japończyk pojedzie w parze z Arvidem Lindbladem. W Zandvoort zajął jedenaste miejsce, tuż za strefą punktową, i wciąż nie ma punktów w sezonie 2026.
Kiedy odbędzie się Grand Prix Włoch 2026?
Weekend na torze Monza zaplanowano na 4–6 września. Wyścig startuje w niedzielę 6 września o godzinie 15:00 czasu lokalnego, który jest zgodny z czasem polskim, i potrwa 53 okrążenia. To piętnasta runda sezonu.
Kto pojedzie w pierwszym treningu zamiast Verstappena?
Ayumu Iwasa zasiądzie w aucie Verstappena podczas pierwszej sesji treningowej. To realizacja jednej z czterech obowiązkowych w sezonie sesji dla kierowców debiutujących, które musi wypełnić każdy zespół.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis