Jorge Martin jest już w Kuala Lumpur i przygotowuje się do próby startu w Grand Prix Malezji, mimo złamanej kości promieniowej prawej ręki. Zawodnik Aprilii przechodzi czterodniowy program leczenia rozpisany przez fizjoterapeutę Aitora Tomasa, a o tym, czy wyjedzie na tor Sepang, zdecydują w czwartek lekarze mistrzostw. Stawka jest najwyższa: Hiszpan traci do Marca Marqueza 10 punktów, a do końca sezonu zostały cztery rundy.
Upadek, który miał zakończyć walkę o tytuł
Do wypadku doszło w sobotnim sprincie Grand Prix Australii na Phillip Island. Martin przyjechał na tę rundę jako lider klasyfikacji generalnej z dwoma punktami przewagi i przez osiem i pół okrążenia toczył zacięty pojedynek z obrońcą tytułu. Upadek zakończył się przejazdem przez żwirową pułapkę i złamaniem dalszej części kości promieniowej, czyli fragmentu położonego najbliżej nadgarstka.
W pierwszych godzinach po wypadku wiele wskazywało na to, że sezon Martina dobiegł końca. Lekarze w centrum medycznym toru podejrzewali, że oprócz kości promieniowej złamana jest również kość łokciowa tej samej ręki. Zawodnik został uznany za niezdolnego do startu w niedzielnym wyścigu, a jego szanse na drugi tytuł mistrza świata w klasie królewskiej wydawały się przekreślone.
Szczegółowo opisywaliśmy przebieg sprintu i okoliczności kontuzji w relacji Márquez wygrywa sprint na Phillip Island, Martín ze złamaną ręką.
Dwie wiadomości, które przywróciły nadzieję
Według informacji serwisu Motorsport.com sytuację Hiszpana zmieniły dwie rzeczy. Pierwszą była tomografia komputerowa wykonana w sobotę wieczorem w jednej z klinik w Melbourne. Badanie wykluczyło złamanie kości łokciowej i pokazało, że złamanie kości promieniowej jest bez przemieszczenia. Oznaczało to, że Martin nie musi wracać do Hiszpanii na operację. Aprilia potwierdziła w oficjalnym komunikacie, że jedynym stwierdzonym urazem jest złamanie dalszej części kości promieniowej, a zawodnik przejdzie niezbędne leczenie w kolejnych dniach.
Drugim sprzymierzeńcem okazała się pogoda. Niedzielny wyścig MotoGP na Phillip Island został odwołany z powodu mgły i ograniczonej widoczności, która uniemożliwiała pracę śmigłowca medycznego. Martin i tak by w nim nie wystartował, ale dzięki odwołaniu Marquez nie miał okazji powiększyć przewagi. Hiszpan z Ducati prowadzi więc w tabeli tylko dzięki zwycięstwu w sobotnim sprincie. O kulisach niedzieli na wyspie pisaliśmy w tekście Ostatni wyścig MotoGP na Phillip Island odwołany.
Klasyfikacja generalna MotoGP przed GP Malezji
| Poz. | Zawodnik | Motocykl | Punkty | Strata do lidera |
|---|---|---|---|---|
| 1 | Marc Marquez | Ducati | 365 | 0 |
| 2 | Jorge Martin | Aprilia | 355 | 10 |
| 3 | Marco Bezzecchi | Aprilia | 315 | 50 |
| 4 | Pedro Acosta | KTM | 263 | 102 |
| 5 | Ai Ogura | Aprilia | 259 | 106 |
Plan leczenia: dwa etapy i cztery dni
Kluczem do ewentualnego startu na Sepang jest protokół, który Martin realizuje od poniedziałku. Opracował go Aitor Tomas, fizjoterapeuta zatrudniony przez agencję Playmaker, reprezentującą zarówno Martina, jak i Pedro Acostę. Tomas na co dzień podróżuje z oboma zawodnikami i zajmuje się nimi podczas weekendów Grand Prix.
Martin wyleciał z Melbourne w nocy z niedzieli na poniedziałek i jest już w Kuala Lumpur. Na miejscu zajął się nim zaufany fizjoterapeuta, z którym Hiszpan współpracował w przeszłości; pracuje on według wytycznych Tomasa. Sam Tomas ma dotrzeć do Malezji we wtorek i od tego momentu przejmie leczenie prawej ręki.
„Podzielimy proces na dwa etapy. Pierwszy będzie skupiony na zmniejszeniu obrzęku i na wszystkim, co wiąże się z urazem kości. Celem będzie przywrócenie ruchomości, siły i funkcjonalności. Osiągniemy to dzięki krioterapii, czyli lodowi, oraz terapii manualnej”, powiedział Tomas w rozmowie z Motorsport.com.
Fizjoterapeuta dodał, że równolegle zespół medyczny będzie próbował maksymalnie wspierać regenerację kości, tak aby stopniowo się wzmacniała. Służyć ma temu magnetoterapia.
Drugi etap zależy od tego, czy lekarze dopuszczą Martina do jazdy. „Jeśli dostanie zgodę na powrót na motocykl, zastosujemy inny protokół niż ten, którego zwykle używamy. Skupimy się wtedy na nadgarstku, starając się możliwie ograniczyć obrzęk, a do tego dojdzie terapia przeciwbólowa”, wyjaśnił Tomas.
Rękawica, plastry i decyzja o zastrzyku
Plan obejmuje również elementy czysto praktyczne. Fizjoterapeuta zastosuje elastyczne plastry terapeutyczne na kontuzjowany obszar. Alpinestars, dostawca rękawic Hiszpana, zmodyfikuje prawą rękawicę tak, aby zapięcie nie uciskało i nie powodowało dyskomfortu. Decyzja o ewentualnym zastrzyku przeciwbólowym ma zapaść później, w zależności od tego, jak Martin będzie się czuł po zejściu z motocykla Aprilia RS‑GP.
| Element planu | Szczegóły |
|---|---|
| Uraz | Złamanie dalszej części kości promieniowej prawej ręki, bez przemieszczenia |
| Operacja | Niepotrzebna według tomografii wykonanej w Melbourne |
| Autor protokołu | Aitor Tomas, fizjoterapeuta agencji Playmaker |
| Etap 1 | Redukcja obrzęku, krioterapia, terapia manualna, magnetoterapia |
| Etap 2 (po zgodzie lekarzy) | Praca nad obrzękiem nadgarstka, terapia przeciwbólowa, plastrowanie |
| Sprzęt | Zmodyfikowana prawa rękawica Alpinestars |
| Kontrola medyczna | Czwartek 29 października, w południe, na torze Sepang |
| Decyzja o zastrzyku | Zależna od samopoczucia po pierwszej jeździe |
Czwartkowa kontrola i piątkowy sprawdzian
Od poniedziałku do czwartku plan dnia Martina ogranicza się do leczenia, zabiegów i odpoczynku. W czwartek 29 października w południe zawodnik ma zgłosić się na tor, gdzie zespół medyczny mistrzostw kierowany przez doktora Angela Charte oceni jego stan fizyczny. To od tej oceny zależy, czy Hiszpan zostanie dopuszczony do pierwszego treningu wolnego w piątek.
W podobnych przypadkach zgoda nie jest jednorazowa. Zwykle po pierwszej sesji przeprowadza się kolejne badanie i dopiero wtedy lekarze decydują, czy zawodnik może kontynuować weekend. Oznacza to, że nawet pozytywna decyzja w czwartek nie przesądza o starcie w sprincie ani w niedzielnym wyścigu.
Dlaczego prawy nadgarstek to najgorszy możliwy uraz
Otoczenie Martina podchodzi do jego szans ostrożnie, i to nie tylko z powodu samego złamania, ale przede wszystkim jego lokalizacji. Prawy nadgarstek na motocyklu MotoGP pracuje bez przerwy. Odpowiada za manetkę gazu, przesuwa dłoń do dźwigni przedniego hamulca i odgrywa kluczową rolę w podtrzymywaniu ciała zawodnika, które pod wpływem hamowania przesuwa się do przodu, a przy przyspieszaniu do tyłu.
Sepang dokłada do tego własne utrudnienia. Malezyjski tor słynie z upału i bardzo wysokiej wilgotności, które męczą zawodników nawet w pełni zdrowia. Obiekt ma długie proste zakończone ciężkimi strefami hamowania, a w takich miejscach nadgarstek przyjmuje największe obciążenia.
Sceptycznie ocenia sprawę doktor Claudio Costa, założyciel Clinica Mobile, przez dekady związany z padokiem MotoGP. W rozmowie z serwisem GPOne, cytowanej przez motogp.pl, uznał powrót Martina już w Malezji za niezwykle trudny. Zwrócił uwagę na zasadniczą różnicę między urazem lewej i prawej ręki, przywołując między innymi Kevina Schwantza, który w przeszłości ścigał się z kontuzjowanym lewym nadgarstkiem. „W Malezji to niemożliwe, ale w Katarze możliwe”, podsumował Costa, zastrzegając jednocześnie, że nie widział zdjęć rentgenowskich zawodnika. To więc osobista opinia doświadczonego lekarza, a nie wynik badania Martina.
Precedens, który przestrzega
Historia MotoGP zna przypadki szybkich powrotów po złamaniach, ale nie wszystkie kończyły się dobrze. Najgłośniejszym przykładem pozostaje sam Marc Marquez. W lipcu 2020 roku na Jerez złamał kość ramienną prawej ręki, przeszedł operację i już kilka dni później próbował wrócić na motocykl podczas kolejnego weekendu na tym samym torze. Próba skończyła się wycofaniem, a późniejsze komplikacje wyłączyły go z rywalizacji na wiele miesięcy. Ten przypadek jest często przywoływany w padoku jako argument za cierpliwością przy urazach prawej ręki.
Sytuacja Martina różni się jednak w istotnych szczegółach: jego złamanie jest bez przemieszczenia i nie wymagało operacji, a decyzja o starcie zapadnie po badaniu na miejscu, a nie z góry. Właśnie dlatego zespół zawodnika nie przekreśla Sepang, choć jednocześnie nikt w jego otoczeniu nie składa deklaracji.
Sam tor nie ułatwia zadania. Pętla Sepang mierzy 5,543 km i ma 15 zakrętów, w tym dwie długie proste kończące się ostrym hamowaniem do nawrotów. To właśnie tam, przy prędkościach przekraczających 300 km/h, prawa ręka zawodnika przenosi największe siły w całym okrążeniu.
Aprilia: zdrowie przede wszystkim
Fabryka z Noale chce, by jej zawodnik pojechał w Malezji, ale wyraźnie akcentuje potrzebę ostrożności. „Musimy podchodzić do tego dzień po dniu i patrzeć, jak Jorge czuje się z godziny na godzinę i z dnia na dzień. Wspieramy go, ale wiemy, że takie sytuacje są niezwykle skomplikowane”, powiedział Motorsport.com przedstawiciel zespołu.
„Nikt nie musi mu mówić, o jaką stawkę toczy się gra, bo doskonale to wie. Dlatego nie wywieramy na niego żadnej presji. Jakąkolwiek decyzję podejmie, będzie to dla nas właściwa decyzja. W takich sytuacjach zdrowie jest na pierwszym miejscu”, dodał.
Dla Martina to kolejny rozdział trudnej historii z Aprilią. Od przejścia do włoskiej marki po zdobyciu mistrzostwa świata w 2024 roku Hiszpan wielokrotnie walczył z poważnymi kontuzjami; motogp.pl naliczył w tym okresie pięć poważnych wypadków. Symboliczne jest to, że pierwszy z tych urazów przytrafił mu się właśnie na Sepang, podczas przedsezonowych testów w lutym 2025 roku.
Co oznacza absencja: matematyka mistrzostw
Do końca sezonu 2026 zostały cztery rundy: Malezja, Katar, Portugalia i Walencja. Na każdy pełny weekend przypada maksymalnie 37 punktów dla jednego zawodnika (12 za sprint i 25 za wyścig główny), co daje łącznie 148 punktów do zdobycia.
Jeśli Martin opuści Sepang, a Marquez wygra oba wyścigi, przewaga Hiszpana z Ducati urośnie do 47 punktów przy 111 punktach pozostałych w grze. W skrajnym scenariuszu, w którym Martin nie pojedzie ani w Malezji, ani w Katarze, a Marquez wygra wszystko, różnica sięgnęłaby 84 punktów przy 74 do zdobycia. Tytuł byłby wtedy rozstrzygnięty przed Portimão.
Z tej perspektywy widać, dlaczego zespół Martina rozważa start nawet w niepełnej formie. Każdy punkt zdobyty na Sepang, choćby za miejsce w drugiej dziesiątce, może zmienić rachunek przed ostatnimi trzema weekendami. Z drugiej strony jazda z nadgarstkiem, który nie wytrzyma obciążeń, grozi pogłębieniem urazu i stratą kolejnych rund.
W tle pozostaje trzeci w tabeli Marco Bezzecchi, który traci do lidera 50 punktów. Realnie walka o koronę toczy się między dwoma Hiszpanami, ale kolega Martina z zespołu Aprilii zachowuje matematyczne szanse. Marquez, który przed Australią sugerował, że jego kariera może potrwać jeszcze najwyżej kilka lat, staje przed okazją, by rozstrzygnąć sezon szybciej, niż zakładano. Więcej o jego planach pisaliśmy w artykule Marquez: 70 procent szans, że za trzy lata będzie na emeryturze.
Kalendarz: GP Malezji i finał sezonu
Grand Prix Malezji na torze Sepang odbędzie się od 30 października do 1 listopada jako 19. runda sezonu. Dla polskich kibiców to poranne sesje: sprint i wyścig główny wystartują o 8:00 czasu polskiego.
| Dzień | Sesja MotoGP | Godzina (czas polski) |
|---|---|---|
| Czwartek, 29 października | Kontrola medyczna Martina | ok. 5:00 (12:00 czasu lokalnego) |
| Piątek, 30 października | 1. trening wolny (FP1) | 3:45–4:30 |
| Piątek, 30 października | Trening (Practice) | 8:00–9:00 |
| Sobota, 31 października | 2. trening wolny (FP2) | 3:10–3:40 |
| Sobota, 31 października | Kwalifikacje Q1 i Q2 | 3:50–4:30 |
| Sobota, 31 października | Sprint (10 okrążeń) | 8:00 |
| Niedziela, 1 listopada | Rozgrzewka | 3:40–3:50 |
| Niedziela, 1 listopada | Wyścig (20 okrążeń) | 8:00 |
Po Malezji MotoGP przenosi się do Kataru, gdzie przełożona wcześniej w sezonie runda zaplanowana jest na 6–8 listopada. Sezon zakończą Grand Prix Portugalii na Portimão (20–22 listopada) oraz finał w Walencji (27–29 listopada).
| Runda | Tor | Termin |
|---|---|---|
| GP Malezji | Sepang | 30 października–1 listopada |
| GP Kataru | Lusail | 6–8 listopada |
| GP Portugalii | Portimão | 20–22 listopada |
| GP Walencji | Ricardo Tormo | 27–29 listopada |
Co dalej
Najbliższe dni Martin spędzi w Kuala Lumpur na zabiegach i odpoczynku. We wtorek do zawodnika dołączy Aitor Tomas, a w czwartek w południe zapadnie pierwsza decyzja lekarzy. Jeśli Hiszpan dostanie zgodę, piątkowy FP1 będzie sprawdzianem, jak nadgarstek reaguje na hamowania i upał Sepang. Kolejna ocena po tej sesji przesądzi o reszcie weekendu.
Jeśli zgody nie będzie, celem stanie się Katar, tydzień później. Taki scenariusz, zgodnie z opinią doktora Costy, wydaje się bardziej realny, ale oznacza ryzyko utraty nawet 37 punktów do Marqueza w jeden weekend. Aprilia nie potwierdziła dotąd, kiedy jej zawodnik ponownie stanie na starcie, i zapowiada, że decyzja należy do niego i do lekarzy.
FAQ
Czy Jorge Martin wystartuje w GP Malezji?
Na razie nie wiadomo. Martin przygotowuje się do startu i realizuje specjalny program leczenia, ale o dopuszczeniu go do jazdy zdecyduje zespół medyczny mistrzostw kierowany przez doktora Angela Charte podczas kontroli w czwartek 29 października. Zwykle kolejna ocena odbywa się po pierwszym treningu w piątek.
Jaki uraz odniósł Martin na Phillip Island?
Martin złamał dalszą część kości promieniowej prawej ręki, w pobliżu nadgarstka. Tomografia wykonana w Melbourne wykazała, że złamanie jest bez przemieszczenia, i wykluczyła podejrzewany uraz kości łokciowej. Operacja nie jest potrzebna.
Ile punktów Martin traci do Marqueza?
Po rundzie w Australii Marc Marquez ma 365 punktów, a Jorge Martin 355, więc strata wynosi 10 punktów. Trzeci Marco Bezzecchi traci do lidera 50 punktów. Do końca sezonu pozostały cztery rundy i 148 punktów.
O której godzinie jest wyścig MotoGP na Sepang?
Sprint w sobotę 31 października i wyścig główny w niedzielę 1 listopada wystartują o 8:00 czasu polskiego. Pierwszy trening wolny zaplanowano na piątek 30 października o 3:45.
Kiedy Martin realnie może wrócić, jeśli opuści Malezję?
Kolejna runda to Grand Prix Kataru w dniach 6–8 listopada. Doktor Claudio Costa, założyciel Clinica Mobile, ocenił w rozmowie z GPOne, że start w Katarze jest bardziej prawdopodobny niż w Malezji, choć zaznaczył, że nie widział zdjęć rentgenowskich zawodnika.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis