Trzy miesiące bez prawa jazdy za błąd na przejeździe kolejowym. Prezydent podpisał ustawę

przejazd kolejowy prawo jazdy

Kierowca, który wjedzie na przejazd kolejowy na czerwonym świetle, objedzie zaporę albo stanie na torach w korku, straci prawo jazdy na trzy miesiące, nawet jeśli nie dojdzie do żadnego wypadku. Prezydent Karol Nawrocki podpisał 4 listopada nowelizację Prawa o ruchu drogowym, Kodeksu karnego i ustawy o kierujących pojazdami. Przepisy zaczną działać 14 dni po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw, a tego ogłoszenia, według bazy aktów prawnych Sejmu sprawdzonej w piątek rano, jeszcze nie ma.

Co dokładnie podpisał prezydent

Chodzi o ustawę z 8 października 2026 r. o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (rządowy projekt, druk sejmowy nr 3101). Informację o podpisie przekazała Kancelaria Prezydenta; była to jedna z pięciu ustaw podpisanych tego samego dnia, jak podaje „Rzeczpospolita”.

Projekt przeszedł przez parlament wyjątkowo szybko. Do Sejmu wpłynął 15 września, a rząd złożył wniosek o skrócenie postępowania. Sejm uchwalił ustawę 8 października: 422 posłów było za, 5 przeciw, 2 wstrzymało się od głosu, a 31 nie głosowało. Senat 13 października nie wniósł poprawek. Według serwisu Bezprawnik za ustawą opowiedziało się 90 senatorów, a jeden wstrzymał się od głosu. Na biurko prezydenta dokument trafił 14 października.

Trzeba wyraźnie oddzielić to, co się zmienia, od tego, co już obowiązuje. Nowelizacja nie podnosi mandatów ani liczby punktów karnych. Dokłada do nich nową sankcję: zatrzymanie dokumentu, które dla wielu kierowców będzie bardziej dotkliwe niż sama kara finansowa.

Cztery zachowania, za które policjant zatrzyma prawo jazdy

Katalog w art. 135 Prawa o ruchu drogowym rozszerzono o następujące naruszenia na przejeździe kolejowym:

  • objeżdżanie opuszczonych zapór lub półzapór,
  • wjazd na przejazd, gdy opuszczanie zapór się rozpoczęło albo ich podnoszenie jeszcze się nie zakończyło,
  • wjazd za sygnalizator przy sygnale czerwonym, czerwonym migającym albo dwóch na przemian migających sygnałach czerwonych,
  • wjazd na przejazd, jeżeli po jego drugiej stronie nie ma miejsca do kontynuowania jazdy.

Ostatni punkt dotyczy sytuacji znanej z porannych korków. „Dziennik Gazeta Prawna” opisuje ją wprost: kolumna przesuwa się o kilka metrów, kierowca jedzie za poprzedzającym autem i dopiero na torach widzi, że dalej nie ruszy. Sam zakaz takiego wjazdu istnieje od dawna i nie zależy od tego, czy szlabany są podniesione. Nowością jest skutek. Podniesiona rogatka nie jest też samodzielną zgodą na przejazd: jeśli nadal miga czerwone światło, trzeba czekać.

Przepis mówi o kierującym pojazdem, więc nie rozróżnia aut osobowych, motocykli, dostawczaków i ciężarówek. Nie ma też wyjątku dla kierowców zawodowych, dla których trzy miesiące bez uprawnień mogą oznaczać przerwę w pracy. Analogiczną regulację wpisano do art. 135a, który dotyczy praw jazdy wydanych za granicą.

Naruszenie na przejeździe Mandat (recydywa) Punkty Zatrzymanie prawa jazdy
Objazd lub wjazd pod opuszczające się albo podnoszące się zapory 2000 zł (4000 zł) 15 nowość: 3 miesiące
Wjazd przy czerwonym sygnale 2000 zł (4000 zł) 15 nowość: 3 miesiące
Wjazd bez możliwości opuszczenia przejazdu 2000 zł (4000 zł) 15 nowość: 3 miesiące
Wyprzedzanie na przejeździe lub tuż przed nim 1000 zł (2000 zł) 10 nie
Niezatrzymanie się przed znakiem STOP 300 zł 8 nie

Stawki mandatów i punktów podajemy za zestawieniem Auto Świata. Recydywa oznacza ponowne popełnienie wykroczenia tego samego rodzaju w ciągu dwóch lat. Piętnaście punktów to najwyższa stawka za jedno naruszenie, a według Auto Świata od 3 czerwca 2026 r. przy najpoważniejszych wykroczeniach na przejazdach nie da się ich zredukować kursem. Szerzej system opisujemy w tekście o tym, jak działają punkty karne i taryfikator w 2026 roku.

Jak zadziała zatrzymanie krok po kroku

Nowe przepisy podłączono do mechanizmu, który działa już przy przekroczeniu prędkości o ponad 50 km/h na obszarze zabudowanym. Art. 135 używa formy „policjant zatrzyma”, a nie „może zatrzymać”, więc funkcjonariusz nie ma tu wyboru. Z rządowego uzasadnienia oraz ustawy o kierujących pojazdami wynika następująca kolejność:

  • Kontrola. Policjant zatrzymuje dokument za pokwitowaniem. Pozostawienie plastiku w domu nie pomoże, bo jak przypomina „Dziennik Gazeta Prawna”, zatrzymanie polskiego prawa jazdy następuje przez wpis do centralnej ewidencji kierowców.
  • Decyzja starosty. Starosta ma 21 dni od powzięcia informacji o zatrzymaniu i wydaje decyzję na trzy miesiące z rygorem natychmiastowej wykonalności. Okres liczy się od daty zatrzymania dokumentu.
  • Zwrot. Po upływie okresu prawo jazdy wraca automatycznie, przez odnotowanie w ewidencji kierowców.
  • Jazda mimo zatrzymania. Kto w tym czasie poprowadzi pojazd silnikowy, musi liczyć się z przedłużeniem zatrzymania do sześciu miesięcy. Jazda w przedłużonym okresie oznacza już cofnięcie uprawnień, a wtedy nie wystarczy przeczekać, tylko trzeba się liczyć z ponownym przejściem ścieżki kursu i egzaminu na prawo jazdy.

Zatrzymanie jest środkiem administracyjnym i, jak zaznacza rządowe uzasadnienie, działa niezależnie od dalszego postępowania o wykroczenie lub przestępstwo. Nowelizacja rozszerza jednak na przejazdy obowiązującą regułę z art. 102 ust. 3 ustawy o kierujących pojazdami: jeśli sprawa trafi do sądu i nie skończy się prawomocnym rozstrzygnięciem w ciągu trzech miesięcy od zatrzymania, dokument podlega zwrotowi.

Sąd orzeknie zakaz obowiązkowo. Ile wynosi minimum

Druga część ustawy dotyczy przestępstw, nie wykroczeń, i nie ogranicza się do przejazdów kolejowych. Obejmuje każdą katastrofę w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym.

  • Art. 173 Kodeksu karnego (sprowadzenie katastrofy): sąd musi orzec zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów albo pojazdów określonego rodzaju na co najmniej trzy lata. Dotąd taki zakaz był fakultatywny.
  • Art. 174 (sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy): sąd również musi orzec zakaz, także gdy do katastrofy ostatecznie nie doszło.
  • Art. 84: sprawca katastrofy, który zbiegł z miejsca zdarzenia albo przed badaniem spożył alkohol lub środek odurzający, nie skorzysta z możliwości wcześniejszego uznania zakazu za wykonany.

W części doniesień przy art. 174 pojawia się „co najmniej rok”. Taki zapis zawierał rządowy projekt, ale w tekście uchwalonym przez Sejm nowy § 1c art. 42 nie ma już osobnego minimum, na co zwrócił uwagę serwis Prawo.pl. W praktyce dolna granica i tak wynosi rok, bo zgodnie z ogólną regułą art. 43 § 1 Kodeksu karnego taki zakaz orzeka się w latach, od roku do 15 lat. Dla kierowcy efekt jest więc zbliżony, choć podstawa prawna jest inna.

Dlaczego teraz: Sokolniki Suche i policyjne statystyki

Bezpośrednim impulsem była katastrofa z 9 września w Sokolnikach Suchych na Mazowszu. Pociąg IC „Koziołek”, jadący z Lublina do Szczecina, zderzył się tam z ciężarówką i wykoleił. Zginęła pasażerka, około 20 osób zostało rannych, a 15 października zmarł kierowca ciężarówki. Według wstępnych ustaleń, na które powoływały się media, kierowca wjechał na przejazd przy nadawanym sygnale zakazu. Po tym zdarzeniu rząd zapowiedział zaostrzenie przepisów.

Dane Komendy Głównej Policji, zacytowane w ocenie skutków regulacji dołączonej do projektu, wyglądają tak:

Rok Wypadki Na niestrzeżonych Na strzeżonych Zabici Ranni Z winy kierującego
2024 39 32 7 23 29 32
2025 51 38 13 27 40 38
2026 (do końca sierpnia) 35 30 5 16 40 30

Polskie Linie Kolejowe prowadzą własne, szersze zestawienie i liczą zdarzenia, a nie tylko wypadki w rozumieniu policyjnym. Według komunikatu PKP PLK, cytowanego przez Rynek Infrastruktury, w 2024 r. było ich 134 (26 ofiar śmiertelnych, 11 ciężko rannych), a w 2025 r. już 149 (27 ofiar, 18 ciężko rannych). Spółka podaje, że za około 99 proc. przypadków odpowiadają użytkownicy dróg.

Rząd w uzasadnieniu powołuje się też na koszty: przewoźnicy szacują średni koszt wypadku z wykolejeniem na kilkanaście milionów złotych, a ruch bywa sparaliżowany na wiele godzin, czasem na kilka dni.

Luka: przejazdy bez zapór i świateł

Najważniejsze zastrzeżenie do ustawy widać w tych samych liczbach. Zdecydowana większość wypadków z tabeli wydarzyła się na przejazdach niestrzeżonych (choć niestrzeżony nie zawsze znaczy bez sygnalizacji, czego przykładem są Sokolniki Suche), a tymczasem trzy z czterech nowych podstaw zatrzymania dotyczą zapór lub sygnalizacji. Na przejeździe wyposażonym tylko w krzyż św. Andrzeja albo znak STOP sankcję uruchomi w praktyce jedynie wjazd bez miejsca na dalszą jazdę. Samo zlekceważenie znaku STOP nadal oznacza mandat i punkty.

Serwis Autoblog, powołując się na Urząd Transportu Kolejowego, wskazywał, że w 2024 r. na przejazdach kategorii D doszło do 107 ze 171 wypadków, a w 2026 r. do końca września odpowiadały one za 73 proc. wypadków na przejazdach. To inna metodologia niż policyjna, ale wniosek jest podobny.

Ten problem podniesiono w Sejmie. Posłowie Rozwoju Plus zgłosili poprawki, które dodawały trzecią podstawę: wjazd bez zachowania szczególnej ostrożności, bez upewnienia się, czy nie zbliża się pociąg, i bez uprzedniego zatrzymania, jeśli przejazd nie ma zapór ani sygnalizatora. Komisja Infrastruktury rekomendowała odrzucenie, a Sejm 8 października je odrzucił: 57 głosów za, 247 przeciw, 136 wstrzymujących się.

Przykład pojawił się dokładnie w dniu podpisu. 4 listopada w Dziemianach w powiecie kościerskim pociąg towarowy uderzył w przyczepę ciężarówki. Jak podaje „Dziennik Gazeta Prawna”, powołując się na ustalenia policji przekazane przez Polsat News, 33-letni kierowca wjechał na niestrzeżony przejazd, nie upewniając się, czy nadjeżdża pociąg. Okoliczności zdarzenia są nadal wyjaśniane.

Kamery mogą znaczyć więcej niż sama ustawa

Surowsza sankcja działa tylko wtedy, gdy naruszenie zostanie wykryte. Dziś na przejazdach kolejowych pracuje jedynie 10 urządzeń Red Light, którymi zarządza Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD). Tak wąska sieć i tak rejestruje wiele naruszeń:

  • 2023 r.: 2151 wykroczeń,
  • 2024 r.: 12 277 wykroczeń,
  • 2025 r.: 7430 wykroczeń,
  • 2026 r. (dane w projekcie z września): 4489 wykroczeń.

W sumie to około 26 tys. przypadków, z czego niemal 90 proc. dotyczy aut osobowych. Auto Świat podaje, że tylko w pierwszym półroczu 2026 r. było to 3,1 tys. naruszeń, a niespełna 1300 z nich zarejestrował jeden system w warszawskim Rembertowie.

Ministerstwo Infrastruktury, PKP PLK i CANARD pracują nad podłączeniem kolejowych kamer do automatycznego nadzoru. PLK ma monitoring na ponad 2500 przejazdach, a wstępnie mówi się o co najmniej 500 lokalizacjach. Na razie nie ma jednak gwarancji: według Auto Świata obecne urządzenia nie spełniają wymogów CANARD co do jakości materiału dowodowego, a rozwiązanie ma najpierw sprawdzić pilotaż. Podobna logika stoi za zmianami, które opisywaliśmy przy okazji przenoszenia kamer odcinkowego pomiaru prędkości.

Związek kamer z nową sankcją ma podstawę w ustawie. Zmieniony art. 102 ust. 1b ustawy o kierujących pojazdami przewiduje, że informacje będące podstawą decyzji starosty przekazuje mu administrator ewidencji kierowców, więc droga do zatrzymania nie musi zaczynać się od kontroli drogowej. Auto Świat ocenia, że kierowcy mogą w ten sposób tracić uprawnienia za przejazdy tak często jak dziś za prędkość. Ile takich decyzji faktycznie zapadnie, pokaże dopiero praktyka.

Reakcje: kolej zadowolona, publicyści pytają o wykrywalność

Włodzimierz Kiełczyński, dyrektor Biura Bezpieczeństwa PLK, mówi w komunikacie spółki: „W zdecydowanej większości przypadków ich przyczyną nie jest awaria infrastruktury czy błąd systemu kolejowego, lecz świadome lekceważenie przepisów przez kierowców. Dlatego z zadowoleniem przyjmujemy przepisy, które przewidują szybkie i dotkliwe konsekwencje”.

Wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak przekonywał podczas prac nad ustawą, że systemy monitoringu na 2800 przejazdach rejestrują średnio 15–20 niebezpiecznych zdarzeń dziennie, takich jak wyłamanie rogatek czy utknięcie między zaporami. Automatyzację nadzoru uznał za najskuteczniejszy sposób poprawy bezpieczeństwa, wskazując na przykład odcinkowych pomiarów prędkości, jak relacjonuje Prawo.pl.

Bardziej krytyczny jest Autoblog, który zwraca uwagę, że nowe przepisy skupiają się na karze, a nie na wykrywaniu, i pomijają najgroźniejszą kategorię przejazdów. Trudno też przewidzieć efekt odstraszający. Mandaty podniesiono już w 2022 r., z 500 do 2000 zł, a problem nie zniknął: to właśnie jest główny argument rządu za sięgnięciem po prawo jazdy.

Jak to wygląda w innych krajach

Autorzy projektu przytaczają przykłady z Europy. Polska nie będzie tu wyjątkiem, ale na tle części sąsiadów przyjmuje rozwiązanie surowe, bo zatrzymanie grozi już za pierwsze naruszenie.

  • Niemcy: zakaz prowadzenia pojazdów od 1 do 3 miesięcy, mandat do 700 euro i 2 punkty.
  • Belgia: obowiązkowe odebranie prawa jazdy na okres od 8 dni do 5 lat, sprawa trafia do sądu.
  • Rumunia: automatyczne zawieszenie na 120 dni.
  • Włochy: zawieszenie od 1 do 3 miesięcy przy recydywie w ciągu dwóch lat.
  • Czechy: zakaz do 6 miesięcy przy drugim naruszeniu w ciągu roku.

Co dalej i na co uważać już teraz

Kolejnym krokiem jest publikacja w Dzienniku Ustaw. Termin 14 dni liczy się od ogłoszenia, a nie od podpisu, więc dokładnej daty wejścia w życie na razie nie da się podać. Auto Świat spodziewa się, że nastąpi to jeszcze w listopadzie. Do tego czasu za te same czyny grożą dotychczasowe sankcje, czyli mandat i punkty.

PKP PLK przypomina o Żółtej Naklejce, którą oznaczono każdy przejazd. Znajduje się na niej numer identyfikacyjny przejazdu oraz numery alarmowe. Przy awarii auta na torach albo uszkodzonej rogatce przekazanie tego numeru dyspozytorowi pozwala szybko wskazać miejsce i w razie potrzeby wstrzymać pociągi.

Policja od lat powtarza też, że kierowca uwięziony między zaporami ma je wyłamać i opuścić tory. Taki krok nie zwalnia jednak z konsekwencji za sam niedozwolony wjazd, a Autoblog opisywał w grudniu 2025 r. przypadek z Hajnówki, gdzie kierująca dostała 3500 zł mandatu i 15 punktów za kolizję z rogatką. Po wejściu ustawy w życie dojdzie do tego ryzyko utraty dokumentu, ale wybór między rogatką a pociągiem pozostaje oczywisty.

FAQ

Od kiedy obowiązuje zatrzymanie prawa jazdy za przejazd kolejowy?

Po upływie 14 dni od ogłoszenia ustawy w Dzienniku Ustaw. Prezydent podpisał ją 4 listopada 2026 r., ale w piątek rano 6 listopada ogłoszenia jeszcze nie było, dlatego dokładnej daty na razie nie ma.

Czy trzeba spowodować wypadek, żeby stracić prawo jazdy?

Nie. Wystarczy ujawnienie jednego z czterech naruszeń: objazd zapór, wjazd podczas ich opuszczania lub podnoszenia, wjazd przy czerwonym sygnale albo wjazd bez miejsca do kontynuowania jazdy po drugiej stronie torów.

Czy mandat na przejeździe kolejowym jest teraz wyższy?

Nie, ta ustawa nie zmienia stawek. Za te naruszenia nadal grozi 2000 zł (4000 zł w recydywie) i 15 punktów karnych. Nowością jest dodatkowe zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące.

Co grozi za jazdę w czasie trzymiesięcznego zatrzymania?

Starosta przedłuża zatrzymanie do sześciu miesięcy. Jazda w przedłużonym okresie oznacza decyzję o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami.

Czy przepisy dotyczą przejazdów bez szlabanów i świateł?

Częściowo. Na takim przejeździe trzymiesięczne zatrzymanie grozi w praktyce za wjazd, gdy po drugiej stronie nie ma miejsca na dalszą jazdę. Poprawka, która rozszerzała sankcję na wjazd bez upewnienia się i bez zatrzymania, została w Sejmie odrzucona.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz