Woryna i Madsen o złoto SEC. Dziś finał w Pardubicach, czterech kandydatów w jednym punkcie

finał SEC Pardubice

Speedway Euro Championship wchodzi w ostatnią prostą. W piątek 2 października na stadionie Svítkov w Pardubicach rozstrzyga się tytuł indywidualnego mistrza Europy, a po trzech turniejach czterech zawodników mieści się w jednym punkcie. Kacper Woryna i Leon Madsen mają po 34 punkty, Maciej Janowski i Michael Jepsen Jensen po 33. Początek zawodów o 17:00.

Cztery nazwiska, jeden punkt różnicy

Tak wyrównanej końcówki cyklu SEC nie było od lat. Trzy pierwsze turnieje nie dały nikomu bezpiecznej zaliczki: każdy z trzech finałów wygrał inny zawodnik, a punkty rozeszły się tak równo, że czołowa czwórka wjeżdża do Pardubic praktycznie z czystym kontem. Woryna i Madsen dzielą prowadzenie, Janowski i Jepsen Jensen są punkt za nimi, a Patryk Dudek z 30 punktami wciąż ma matematyczne szanse na medal.

Regulamin nie przewiduje tu żadnej taryfy ulgowej. Mistrzem Europy zostaje zawodnik z najwyższą sumą punktów po czterech turniejach, więc jeden fatalny start w serii zasadniczej potrafi w Pardubicach przestawić całą klasyfikację. W praktyce oznacza to, że pierwsze biegi będą miały ciężar finału, a nie rozbiegówki.

Dodatkowym czynnikiem jest sam tor. Svítkov to obiekt o specyficznym charakterze, na którym miejscowi zawodnicy trenują regularnie i znają każdy centymetr nawierzchni. Dla kandydatów do tytułu, którzy przyjeżdżają tu raz w sezonie, oznacza to konieczność błyskawicznego dopasowania ustawień motocykla do warunków, jakie zastaną po treningu i pierwszych biegach.

Klasyfikacja przed czwartym finałem

Stan klasyfikacji generalnej SEC 2026 po trzech turniejach, zgodnie z danymi FIM Europe i zestawieniami serwisów żużlowych:

Miejsce Zawodnik Kraj Punkty
1. Kacper Woryna Polska 34
2. Leon Madsen Dania 34
3. Maciej Janowski Polska 33
4. Michael Jepsen Jensen Dania 33
5. Patryk Dudek Polska 30
6. Jan Kvěch Czechy 29
7. Mikkel Michelsen Dania 28
8. Kai Huckenbeck Niemcy 26
9. Przemysław Pawlicki Polska 23
10. Andžejs Ļebedevs Łotwa 20

Trzech Polaków w pierwszej piątce i czterech w pierwszej dziewiątce to najlepsze otwarcie decydującej rundy od kilku sezonów. Warto jednak pamiętać, że układ punktowy premiuje regularność, a nie pojedyncze zwycięstwo turniejowe: Madsen prowadzi na równi z Woryną, mimo że w Rzeszowie skończył dopiero na czwartym miejscu.

Jak powstał ten remis: trzy turnieje, trzech zwycięzców

Cykl ruszył 18 lipca w Zielonej Górze, gdzie na Swiss Krono Arenie wygrał Leon Madsen. Duńczyk zbudował wtedy zaliczkę, która miała mu wystarczyć na spokojny przejazd przez resztę sezonu, ale żadna z kolejnych rund nie potwierdziła jego dominacji.

Drugi finał odbył się 5 września w Güstrow w Niemczech i padł łupem Macieja Janowskiego. Wrocławianin wrócił wtedy do walki o tytuł, a turniej w Güstrow okazał się jednocześnie najsłabszym weekendem Woryny w całym cyklu.

Trzeci finał, 19 września w Rzeszowie, odwrócił sytuację. Woryna przejechał zawody na stadionie Stali bez straty punktu w serii zasadniczej i zgarnął 16 punktów, co dało mu pierwsze w karierze zwycięstwo w turnieju SEC. Drugi był Janowski z 14 punktami, trzeci Andžejs Ļebedevs z 11, a Madsen zatrzymał się na 10. Dalej uplasowali się Jan Kvěch i Michael Jepsen Jensen po 9 punktów, następnie Patryk Dudek, Mikkel Michelsen i Piotr Pawlicki po 8 oraz Kai Huckenbeck z 6. Szczegóły rozstrzygnięcia opisaliśmy w relacji z finału w Rzeszowie.

Suma tych trzech wieczorów jest prosta: Madsen wygrał raz i trzy razy punktował wysoko, Woryna nadrobił stratę jednym bardzo dobrym turniejem, a Janowski przez cały cykl jeździł najbardziej równo z całej stawki, co dało mu trzecie miejsce przy minimalnej stracie.

Lista startowa w Pardubicach

Organizatorzy opublikowali numery startowe jeszcze we wrześniu. Na liście znalazło się czterech Polaków w stałej stawce plus Piotr Pawlicki, a zamykają ją dwaj czescy zawodnicy wpisani pod numerami 17 i 18.

  • 1. Adam Ellis (Wielka Brytania)
  • 2. Maciej Janowski (Polska)
  • 3. Kim Nilsson (Szwecja)
  • 4. Kai Huckenbeck (Niemcy)
  • 5. Leon Madsen (Dania)
  • 6. Kacper Woryna (Polska)
  • 7. Mikkel Michelsen (Dania)
  • 8. Patryk Dudek (Polska)
  • 9. Przemysław Pawlicki (Polska)
  • 10. Piotr Pawlicki (Polska)
  • 11. Andžejs Ļebedevs (Łotwa)
  • 12. Michael Jepsen Jensen (Dania)
  • 13. Mathias Pollestad (Norwegia)
  • 14. Václav Milík (Czechy)
  • 15. Nazar Parnitskyi (Ukraina)
  • 16. Jan Kvěch (Czechy)
  • 17. Daniel Klíma (Czechy)
  • 18. Adam Nejezchleba (Czechy)

Dwie zmiany w składzie warto wyjaśnić. Václav Milík startuje z dziką kartą przyznaną przez organizatora, o czym pisaliśmy przy okazji ogłoszenia nominacji na Pardubice. Drugą zmianą jest obecność Kima Nilssona: według doniesień serwisów żużlowych Szwed pojedzie w miejsce zawieszonego Rasmusa Jensena.

Z polskiej perspektywy obsada jest nietypowo szeroka. Poza trójką kandydatów do medalu w Pardubicach jadą Przemysław i Piotr Pawliccy, co oznacza, że w serii zasadniczej Polacy będą się spotykać w biegach między sobą. W turnieju rozstrzyganym jednym punktem taka konfiguracja potrafi mieć znaczenie nie mniejsze niż forma lidera.

Stawką jest przepustka do Grand Prix 2027

Mistrzostwo Europy w żużlu nie jest nagrodą wyłącznie prestiżową. Zgodnie z regulaminem FIM zwycięzca cyklu SEC otrzymuje automatyczną kwalifikację do cyklu Speedway Grand Prix w kolejnym sezonie, czyli w tym przypadku do stawki mistrzostw świata 2027. To ta sama ścieżka, która w poprzednich latach wprowadzała do elity kolejnych zawodników bez konieczności przejeżdżania Grand Prix Challenge.

Dla Janowskiego i Jepsena Jensena, którzy w 2026 roku jeździli w stałej stawce SGP, złoto SEC byłoby przede wszystkim zabezpieczeniem miejsca na następny sezon. Dla Woryny, ósmego w tabeli SGP 2026 z 95 punktami, oznaczałoby komfort, jakiego w swojej karierze jeszcze nie miał: potwierdzony fotel w mistrzostwach świata plus tytuł mistrza Europy w tym samym roku.

Ta pula robi różnicę także psychologicznie. Zawodnik, który ma pewną przepustkę na 2027 rok, może w ostatnich biegach jechać inaczej niż ten, dla którego piąte miejsce w klasyfikacji oznacza powrót do eliminacji. W tak ciasnej tabeli to element, którego nie widać w statystykach, ale który zwykle wychodzi w serii finałowej.

Tło: polski żużel po zamkniętym sezonie Grand Prix

Finał SEC wypada w nietypowym momencie. Cykl Speedway Grand Prix 2026 zakończył się tydzień wcześniej, 26 września w Toruniu, i przyniósł zmianę na szczycie: mistrzem świata został Robert Lambert z 162 punktami, przed Bartoszem Zmarzlikiem ze 160 i Bradym Kurtzem ze 157. Dla Zmarzlika oznaczało to utratę tytułu, a dla Lamberta pierwsze złoto w karierze, o czym pisaliśmy w relacji z finału w Toruniu.

Polska reprezentacja kończy więc sezon indywidualny bez złota mistrzostw świata i bez złota Drużynowego Pucharu Świata, który 29 sierpnia na PGE Narodowym w Warszawie wygrała Australia z 38 punktami, przed Danią z 30 i Polską z 29. SEC jest ostatnią okazją w kalendarzu 2026, by polski zawodnik zdobył indywidualne złoto w zawodach najwyższego szczebla.

Dodatkowym kontekstem jest sytuacja Dominika Kubery, który po sezonie wypadł ze stałej stawki Grand Prix, kończąc cykl na 14. miejscu z 44 punktami. Polska ma w elicie mocną reprezentację, ale rotacja w stawce SGP pokazuje, jak wąski jest margines między utrzymaniem miejsca a powrotem do eliminacji. W tym świetle przepustka za mistrzostwo Europy jest towarem rzadkim.

Czego oczekiwać od Woryny, Madsena i Janowskiego

Woryna wchodzi do Pardubic w najlepszej formie z całej czwórki, przynajmniej jeśli patrzeć na ostatni turniej. 30-letni zawodnik, który w 2026 roku reprezentuje barwy klubu z Lublina, ma za sobą sezon z dwoma mocnymi punktami: zwycięstwem w turnieju o Złoty Kask (6 kwietnia na Stadionie Kolejarza w Opolu, 14 punktów, przed Dominikiem Kuberą i Piotrem Pawlickim) oraz pierwszym w karierze wygranym finałem SEC w Rzeszowie. Co ciekawe, triumfem w Złotym Kasku Woryna powtórzył sukces swojego dziadka z lat siedemdziesiątych.

Madsen reprezentuje przeciwny profil. Duńczyk nie wygrał żadnej z dwóch ostatnich rund, ale ani razu nie wypadł z czołowej części klasyfikacji turniejowej, co pozwoliło mu utrzymać współprowadzenie. Jego atutem jest doświadczenie w zawodach jednodniowych o wysokiej stawce, a także fakt, że zaliczkę z Zielonej Góry zbudował wcześnie i nie musi gonić wyniku.

Janowski jest w tym zestawieniu najbardziej regularny. Wrocławianin punkt straty nadrobi jednym dobrym biegiem, a w Güstrow pokazał, że potrafi wygrać turniej SEC w pełnej obsadzie. Jego problemem bywa start z zewnętrznych pól, co na ciasnym torze w Pardubicach może mieć większe znaczenie niż na szerokich stadionach ligowych.

Nie należy też zapominać o Jepsenie Jensenie. Duńczyk ma tyle samo punktów co Janowski i w żadnej z rund nie pojechał poniżej przeciętnej, a w Pardubicach rusza z numerem 12, co w serii zasadniczej daje mu konfiguracje biegowe pozwalające punktować przeciwko bezpośrednim rywalom.

Gdzie oglądać finał SEC w Pardubicach

Zawody rozpoczynają się w piątek 2 października o 17:00. Transmisja w Polsce jest dostępna w TVP Sport, a stacja startuje ze studiem przedmeczowym już o 16:30. Relację można śledzić również online na tvpsport.pl oraz w aplikacji TVP Sport.

Przy mikrofonach zasiądą Rafał Darżynkiewicz i Jacek Frątczak, a studio prowadzi Marcin Feddek, którego gośćmi mają być Sebastian Ułamek i Wojciech Koerber. Według zapowiedzi nadawcy transmisja obejmuje całe zawody wraz z serią finałową i dekoracją.

Co dalej: Pardubice goszczą jeszcze Zlatą přilbę

Dla Svítkova finał SEC to pierwszy z dwóch dużych wieczorów w jednym tygodniu. W niedzielę 4 października ten sam stadion organizuje 78. edycję Zlatej přilby, czyli słynnego Złotego Kasku miasta Pardubice, z początkiem w południe. W obsadzie znajdą się czescy zawodnicy, którzy jadą także w finale SEC, między innymi Václav Milík, Jan Kvěch i Daniel Klíma.

Milík jest w tym kontekście postacią osobną. Czech pozostaje ostatnim rodzimym zwycięzcą Zlatej přilby, triumfował w 2017 roku, a Svítkov traktuje jako tor domowy i trenuje na nim regularnie. Dwa starty w odstępie dwóch dni, najpierw dzika karta w finale mistrzostw Europy, potem najważniejsze czeskie zawody sezonu, to dla niego najmocniejszy weekend roku.

Poza żużlem pierwszy weekend października jest gęsty także w innych seriach. Trwa finałowa runda WRC na Sardynii, rozgrywana od 1 do 4 października, a MotoGP jeździ w Japonii. Dla kibica polskiego motorsportu piątkowy wieczór w Pardubicach jest jednak najważniejszym punktem programu, bo rozstrzyga się w nim ostatnia realna szansa na indywidualne złoto w tym sezonie.

Kalendarz SEC 2026 w skrócie

Runda Data Miejsce Zwycięzca
1 18 lipca Zielona Góra (Polska) Leon Madsen
2 5 września Güstrow (Niemcy) Maciej Janowski
3 19 września Rzeszów (Polska) Kacper Woryna
4 2 października Pardubice (Czechy) rozstrzyga się dziś

Układ kalendarza sam w sobie tłumaczy, dlaczego cykl jest tak wyrównany. Trzy z czterech rund odbyły się na torach, które zawodnicy z czołówki znają z ligi polskiej lub niemieckiej, co ograniczyło przewagę pojedynczych specjalistów. Pardubice są jedynym obiektem w cyklu, na którym większość stawki startuje raz w roku, i właśnie dlatego ryzyko niespodzianki jest tu najwyższe.

Jak liczy się punkty w cyklu SEC

Format Speedway Euro Championship bywa mylony z Grand Prix, a różnice są istotne. W każdym turnieju szesnastu zawodników jedzie serię zasadniczą po pięć biegów, a następnie najlepsi przechodzą do biegów decydujących, które rozstrzygają kolejność na podium danej rundy. Do klasyfikacji generalnej zalicza się punkty za miejsce w turnieju, a nie surową sumę punktów zdobytych na torze, dlatego zawodnik z kompletem zwycięstw w serii zasadniczej nie ma automatycznie przewagi, jeśli przegra bieg finałowy.

To właśnie ten mechanizm wyprodukował obecny remis. Madsen i Woryna doszli do 34 punktów dwiema zupełnie różnymi drogami: Duńczyk zbudował dorobek na jednym zwycięstwie i dwóch solidnych występach, Polak na jednym słabym i jednym bardzo dobrym turnieju. W Pardubicach obaj zaczynają od zera i liczy się wyłącznie to, kto wyżej skończy czwartą rundę.

Warto też pamiętać o rezerwowych toru. W turnieju rozstrzyganym jednym punktem wymiana zawodnika po upadku lub defekcie potrafi przestawić całe bloki biegowe, a przy pięciu Polakach w stawce każda taka korekta zmienia układ bezpośrednich pojedynków między kandydatami do tytułu. Pod numerami 17 i 18 wpisano Daniela Klímę i Adama Nejezchlebę, czyli zawodników znających Svítkov z codziennych treningów.

Co to znaczy dla polskiego żużla w 2027 roku

Rozstrzygnięcie w Pardubicach ma konsekwencje wykraczające poza jeden medal. Jeśli złoto SEC zdobędzie Polak, polska reprezentacja wejdzie w sezon 2027 z mocniejszą obsadą w cyklu mistrzostw świata, a to przekłada się bezpośrednio na pulę kandydatów do składu na Drużynowy Puchar Świata. Po sezonie, w którym Polska skończyła DPŚ na trzecim miejscu, a tytuł indywidualny pojechał do Wielkiej Brytanii, kadra potrzebuje właśnie takiego zasilenia.

Skutki widać także na poziomie klubowym. Zawodnik z potwierdzonym miejscem w Grand Prix ma inną pozycję negocjacyjną przy kontraktach na kolejny sezon, zarówno w PGE Ekstraligi, jak i w ligach zagranicznych, gdzie kalendarz startów trzeba układać wokół terminów SGP. Dla klubów oznacza to z kolei konieczność planowania składu z uwzględnieniem kolizji terminów, bo zawodnik w elicie jest droższy i mniej dostępny.

Z perspektywy kibica najważniejsze jest jednak coś prostszego. Po zamknięciu cyklu SGP i rozstrzygnięciu finałów ligowych piątkowy wieczór w Pardubicach jest ostatnim momentem w sezonie, w którym polski zawodnik może wygrać tytuł o randze międzynarodowej. Przy jednym punkcie różnicy między pierwszym a czwartym miejscem trudno wyobrazić sobie lepsze zamknięcie roku.

FAQ

O której godzinie startuje finał SEC w Pardubicach?

Zawody zaczynają się w piątek 2 października o 17:00 na stadionie Svítkov w Pardubicach. Transmisja w TVP Sport rozpoczyna się pół godziny wcześniej, o 16:30.

Kto prowadzi w klasyfikacji SEC 2026 przed ostatnim turniejem?

Po trzech rundach prowadzą wspólnie Kacper Woryna i Leon Madsen z 34 punktami. Po 33 punkty mają Maciej Janowski i Michael Jepsen Jensen, a Patryk Dudek jest piąty z 30 punktami.

Co zyskuje mistrz Europy w żużlu?

Poza złotym medalem zwycięzca cyklu SEC otrzymuje automatyczną kwalifikację do cyklu Speedway Grand Prix w kolejnym sezonie, czyli do mistrzostw świata 2027, bez konieczności przejeżdżania eliminacji.

Ilu Polaków startuje w finale SEC w Pardubicach?

Na liście startowej jest pięciu polskich zawodników: Maciej Janowski (numer 2), Kacper Woryna (6), Patryk Dudek (8), Przemysław Pawlicki (9) i Piotr Pawlicki (10).

Gdzie oglądać finał SEC 2026 online?

Relację udostępnia TVP Sport na antenie telewizyjnej oraz w serwisie tvpsport.pl i w aplikacji TVP Sport. Studio przedmeczowe startuje o 16:30, zawody o 17:00.

O Damian Wójcik 93 artykuły
Redaktor motoryzacyjny specjalizujący się w motocyklach i technice. Testuje sprzęt, tłumaczy nowinki techniczne i pisze poradniki dla fanów dwóch i czterech kółek.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz