Robert Lambert nie pojedzie w finale szwedzkiej Bauhaus-ligan. Vastervik Speedway potwierdziło w poniedziałek, że uraz, którego lider cyklu Speedway Grand Prix doznał w niedzielnym półfinale PGE Ekstraligi w Toruniu, kończy jego sezon w Szwecji. W dwumeczu o tytuł mistrza kraju z Dackarną Malilla Brytyjczyka zastąpi Max Fricke, który jeszcze tydzień temu żegnał się z kibicami GKM Grudziądz, a w sobotę stał na podium Grand Prix Danii.
Dla polskich kibiców to informacja o podwójnym znaczeniu. Lambert jest jednym z filarów PRES Grupy Deweloperskiej Toruń, która 20 września rozpoczyna finał PGE Ekstraligi z Betard Spartą Wrocław, a tydzień później na tej samej Motoarenie ma bronić żółtego plastronu lidera w decydującej rundzie cyklu Grand Prix. Rezygnacja ze szwedzkich finałów wygląda więc nie tylko na skutek urazu, ale też na próbę ochrony najważniejszych dwóch tygodni w jego karierze.
Upadek w czwartym biegu i decyzja po weekendzie
Do zdarzenia doszło w niedzielę 13 września podczas rewanżowego półfinału PGE Ekstraligi między PRES Toruń a Orlen Oil Motorem Lublin. W czwartym biegu na pierwszym łuku przewrócił się Fredrik Lindgren, a jadący tuż za nim Lambert nie miał już szans na uniknięcie kontaktu i przejechał po leżącym Szwedzie. Lindgren został wycofany z zawodów, Lambert po chwili wrócił na tor, dokończył mecz i dołożył do zwycięstwa torunian 9+1 punktu. Gospodarze rozbili Motor 58:32 i awansowali do finału, o czym pisaliśmy w relacji z meczu, w którym Toruń rozbił Motor 58:32 i zapewnił sobie finał ze Spartą.
To, że Brytyjczyk dojechał zawody do końca, sugerowało, że skończyło się na stłuczeniach. W poniedziałek Vastervik ogłosiło jednak, że sezon Lamberta w Szwecji dobiegł końca. Jak relacjonuje serwis bestspeedwaytv.pl, klub potwierdził, że urazy z niedzielnego meczu wykluczają Brytyjczyka z obu spotkań finałowych.
Szwedzka prasa regionalna jest bardziej precyzyjna. Według gazety Vimmerby Tidning chodzi o uraz barku: badania nie wykazały uszkodzeń kostnych, ale ograniczona ruchomość i ból sprawiły, że zawodnik został uznany za niezdolnego do startu w finale. Polskie serwisy, między innymi sport.co.pl, zwracają z kolei uwagę na drugą stronę tej decyzji: Lambert ma przed sobą walkę o złoto indywidualnych mistrzostw świata i obronę tytułu drużynowego mistrza Polski, więc odpuszczenie dwóch wyjazdów do Szwecji w tym momencie sezonu ma sens także bez poważnej kontuzji.
Fricke wraca do Vastervik na 28 dni
Zastępstwo za lidera cyklu Grand Prix trzeba było znaleźć w kilkanaście godzin. Według doniesień szwedzkich mediów menedżer Vastervik Mikael Teurnberg wykonał około trzydziestu telefonów, zanim domknął umowę z Maksem Fricke. Australijczyk podpisał kontrakt na 28 dni, obejmujący oba mecze finałowe, i we wtorek rano miał zostać odebrany przez Teurnberga z lotniska Arlanda, prosto na pierwszy mecz w Malilli.
Dla Fricke’a to powrót do dobrze znanego miejsca. W barwach Vastervik jeździł w sezonie 2024, a z Teurnbergiem, według Vimmerby Tidning, zdobywał złoto drużynowych mistrzostw Szwecji jeszcze w 2016 roku. Sytuacja jest o tyle nietypowa, że jeszcze w ubiegłym tygodniu Australijczyk był bez klubu w Szwecji, a w Polsce właśnie zakończył czteroletnią współpracę z Bayersystem GKM Grudziądz. Jak informowaliśmy, Fricke odchodzi z GKM Grudziądz po czterech sezonach, bo klub przyjął inną koncepcję budowy składu na 2027 rok.
Formę ma jednak wysoką. W sobotnim, przerwanym przez deszcz Grand Prix Danii w Vojens zajął trzecie miejsce, wygrywając trzy biegi w fazie zasadniczej. Zwycięzcą tamtych zawodów był właśnie Lambert, który dzięki temu po raz pierwszy w sezonie założył plastron lidera cyklu. Więcej o tamtym wieczorze piszemy w tekście o tym, jak Lambert wygrał deszczowe GP Danii, a Zmarzlik stracił złoty plastron.
Kim jest Max Fricke: liczby z czterech sezonów w Grudziądzu
Urodzony 29 marca 1996 roku Australijczyk to indywidualny mistrz świata juniorów z 2016 roku i stały uczestnik cyklu Grand Prix. W PGE Ekstralidze przez cztery ostatnie sezony był kapitanem i jednym z filarów GKM Grudziądz. Klub, żegnając zawodnika, podsumował jego pobyt konkretnymi liczbami, które dobrze pokazują, jakiego typu zawodnika zyskuje na dwa mecze Vastervik: nie zawodnika z absolutnego topu, ale bardzo regularnego punktującego, który rzadko zjeżdża z toru bez punktów.
| Kategoria | Wartość |
|---|---|
| Sezony w GKM Grudziądz | 2023–2026 |
| Rozegrane mecze | 63 |
| Starty w biegach | 318 |
| Zdobyte punkty | 558 |
| Bonusy | 57 |
| Średnia biegowa | 1,934 pkt |
| Ostatni wynik w SGP | 3. miejsce, Grand Prix Danii, Vojens (12 września 2026) |
Dla Vastervik istotne jest jeszcze coś innego: Fricke zna tor w Malilli i w Vastervik z własnych startów, a szwedzkie tory, dłuższe i zwykle bardziej równe niż polskie, historycznie mu odpowiadały. Zastępstwo za Lamberta nie jest więc losowym strzałem, tylko sięgnięciem po zawodnika, który w tym środowisku już punktował.
Lindgren też poza grą, ale po drugiej stronie
Niedzielny upadek kosztował nie tylko Vastervik. Fredrik Lindgren, po którym przejechał Lambert, został wycofany z meczu w Toruniu i zakończył go bez punktów, a Motor Lublin stracił w ten sposób jednego z liderów na resztę wieczoru. Według relacji polskich serwisów Szwed został uznany za niezdolnego do dalszej jazdy jeszcze na torze. Lublinianie mają przed sobą dwumecz o brązowy medal z Fogo Unią Leszno, którego pierwsze spotkanie zaplanowano na niedzielę 20 września w Lesznie, i stan zdrowia Lindgrena będzie jednym z kluczowych pytań tego tygodnia. Na ten moment klub nie podał szczegółowej diagnozy, dlatego nie przesądzamy, czy Szwed wystąpi w Lesznie.
Kluczowe fakty: finał Bauhaus-ligan 2026
| Element | Szczegóły |
|---|---|
| Pary finałowe | Dackarna Malilla kontra Vastervik Speedway |
| Pierwszy mecz | wtorek 15 września 2026, godz. 19:00, Skrotfrag Arena, Malilla |
| Rewanż | wtorek 22 września 2026, godz. 19:00, Hejla Arena, Vastervik |
| Format | dwumecz, o tytule decyduje suma punktów z obu spotkań |
| Zawodnik wykluczony | Robert Lambert (uraz barku, koniec sezonu w Szwecji) |
| Zastępca | Max Fricke, kontrakt na 28 dni, oba mecze finałowe |
| Transmisja w Szwecji | SVT Play i ESS Play (według szwedzkich serwisów) |
Warto podkreślić, że w szwedzkiej lidze punkty z pierwszego meczu przechodzą do rewanżu. Nie ma więc mowy o „wygraniu wieczoru”: to, co Dackarna zbuduje we wtorek u siebie, będzie musiało wystarczyć na wyjazd do Vastervik tydzień później. Dla drużyny, która straciła najwyżej punktującego zawodnika, taki format jest szczególnie wymagający, bo brak lidera odczuwa się przez pełne trzydzieści biegów, a nie przez jeden mecz.
Droga do finału: Lambert z 13+1 w rewanżu półfinału
Vastervik wywalczyło finał w dwumeczu z Indianerną Kumla. Według szwedzkich serwisów pierwsze spotkanie na wyjeździe zakończyło się wynikiem 54:36, a rewanż w Vastervik 43:41. Jak podaje oficjalna strona Klubu Sportowego Toruń, w rewanżu Lambert zdobył 13 punktów z bonusem w pięciu startach i przegrał tylko jeden wyścig, z Rasmusem Jensenem. Po drugiej stronie tej pary jeździł inny torunianin, Patryk Dudek, który dla Indianerny zdobył 10 punktów z bonusem w sześciu biegach. To Vastervik awansowało dalej, więc Dudek szwedzki sezon ma już za sobą i może skupić się na finale w Polsce.
Dackarna z kolei przeszła przez półfinał ze Smederną Eskilstuna po dużo bardziej wyrównanym dwumeczu. Według szwedzkich mediów pierwsze spotkanie w Malilli zakończyło się remisem 45:45, a w rewanżu mistrzowie kraju wygrali 47:43, co dało łączny wynik 92:88. Obrońcy tytułu mają więc za sobą trudniejszą drogę, ale też pełny skład i przewagę własnego toru w pierwszym meczu.
Co to znaczy dla Torunia
Z punktu widzenia PRES Toruń rezygnacja Lamberta ze Szwecji to wiadomość raczej dobra niż zła. Brytyjczyk uniknie dwóch wyjazdów, dwóch pełnych meczów na ciężkim, jesiennym torze i ryzyka pogłębienia urazu. Zamiast tego dostaje kilkanaście dni na regenerację przed tygodniem, w którym rozstrzygnie się cały jego sezon.
Kalendarz jest bezlitosny. W niedzielę 20 września na Motoarenie odbędzie się pierwszy mecz finału PGE Ekstraligi z Betard Spartą Wrocław. W sobotę 26 września na tym samym obiekcie zaplanowano finałową rundę cyklu Speedway Grand Prix, w której Lambert broni jednopunktowej przewagi nad Bartoszem Zmarzlikiem. Rewanż finału ligi we Wrocławiu przesunięto na niedzielę 4 października, a o kulisach tej zmiany pisaliśmy przy okazji komunikatu, że rewanż finału PGE Ekstraligi odbędzie się dopiero 4 października.
Warto też przypomnieć, że w dniu półfinału z Motorem toruński klub ogłosił przedłużenie umów z Lambertem, Emilem Sajfutdinowem, Mikkelem Michelsenem i Patrykiem Dudkiem na sezony 2027 i 2028. Lider Grand Prix jest więc długoterminową inwestycją klubu, a decyzja o oszczędzaniu go w Szwecji wpisuje się w tę logikę.
Kalendarz Lamberta i Fricke’a do końca września
- wtorek 15 września: Dackarna Malilla kontra Vastervik, pierwszy mecz finału Bauhaus-ligan (Fricke zamiast Lamberta)
- niedziela 20 września: PRES Toruń kontra Betard Sparta Wrocław, pierwszy mecz finału PGE Ekstraligi, Motoarena
- wtorek 22 września: Vastervik kontra Dackarna, rewanż finału Bauhaus-ligan (Fricke zamiast Lamberta)
- sobota 26 września: finałowa runda Speedway Grand Prix w Toruniu (27 września jako termin rezerwowy)
- niedziela 4 października: Betard Sparta Wrocław kontra PRES Toruń, rewanż finału PGE Ekstraligi
Reakcje: „jedna z najgorszych sytuacji, jakie przeżyłem”
Najbardziej dosadnie sytuację skomentował Mikael Teurnberg. Cytowany przez Vimmerby Tidning menedżer Vastervik przyznał, że utrata Lamberta na dzień przed finałem to jedna z najgorszych sytuacji, jakie przeżył w tym sporcie. Jednocześnie podkreślał, że Fricke to zawodnik, którego zna od lat i któremu ufa na trudnym torze w Malilli. Sam Lambert w szwedzkiej prasie nie wypowiadał się; jego ostatnie publiczne słowa dotyczyły nowej umowy z Toruniem i zbliżającego się finału ze Spartą.
W Polsce reakcje koncentrują się na dwóch wątkach. Pierwszy to sam uraz i pytanie, czy Lambert będzie w pełni sprawny 20 września. Na razie nic nie wskazuje na to, by miał opuścić pierwszy mecz finału, a brak uszkodzeń kostnych daje mu tydzień na spokojną regenerację. Drugi wątek to Fricke i jego przyszłość. Australijczyk, który po czterech latach w Grudziądzu znalazł się na rynku, w ciągu jednego weekendu zaliczył podium Grand Prix i został ściągnięty do finału ligi szwedzkiej. Trudno o lepszą reklamę przed listopadowym oknem transferowym w PGE Ekstralidze.
Tło: dlaczego szwedzka liga kończy sezon w środku polskich play-offów
Bauhaus-ligan tradycyjnie ściga się we wtorki, właśnie po to, by nie kolidować z polskimi i brytyjskimi rozgrywkami, w których startuje większość jej gwiazd. Efekt uboczny jest taki, że szwedzkie finały wypadają w najbardziej napiętym momencie sezonu: między półfinałami a finałem PGE Ekstraligi i tuż przed ostatnią rundą Grand Prix. Zawodnicy pokroju Lamberta, Dudka czy Zmarzlika co roku stają przed dylematem, ile wyjazdów na północ są w stanie udźwignąć.
Regulamin ligi szwedzkiej pozwala klubom na zastępstwa za kontuzjowanych zawodników, z czego Vastervik skorzystało w tym przypadku. Krótkoterminowy kontrakt Fricke’a obejmuje tylko finał, więc po 22 września Australijczyk ponownie będzie wolnym zawodnikiem, przynajmniej w Szwecji. Według sport.co.pl to typowa dla tamtejszych rozgrywek umowa 28-dniowa, stosowana właśnie w sytuacjach nagłych.
Co dalej
Pierwszy sprawdzian nowego układu sił nastąpi już we wtorek wieczorem w Malilli. Dackarna, jako obrońca tytułu i gospodarz, jest naturalnym faworytem pierwszego meczu, ale Vastervik z Fricke’em w składzie nie jest bez szans: Australijczyk zna tor i ma za sobą jeden z lepszych weekendów sezonu. O tytule zdecyduje rewanż 22 września w Vastervik.
Dla Lamberta najważniejsza data to niedziela 20 września. Jeśli bark pozwoli mu na normalną jazdę w pierwszym meczu finału ze Spartą, decyzja o rezygnacji ze Szwecji będzie wyglądała na dobrze skalkulowaną. Jeśli nie, Toruń stanie przed finałem bez jednego z dwóch najmocniejszych ogniw, a cykl Grand Prix może zyskać nowego lidera jeszcze przed ostatnią rundą. Do sytuacji wrócimy po pierwszym meczu w Malilli i po komunikatach z toruńskiego klubu w tym tygodniu.
Najczęstsze pytania
Dlaczego Robert Lambert nie pojedzie w finale ligi szwedzkiej?
Lambert doznał urazu barku po upadku w niedzielnym półfinale PGE Ekstraligi w Toruniu, kiedy przejechał po leżącym Fredriku Lindgrenie. Według szwedzkiej prasy badania nie wykazały uszkodzeń kostnych, ale ograniczona ruchomość i ból sprawiły, że Vastervik uznało go za niezdolnego do startu w obu meczach finałowych.
Kto zastąpi Lamberta w Vastervik Speedway?
Max Fricke, Australijczyk, który jeździł dla Vastervik w sezonie 2024. Według polskich i szwedzkich serwisów podpisał kontrakt na 28 dni, obejmujący oba mecze finałowe Bauhaus-ligan z Dackarną Malilla.
Kiedy odbywa się finał Bauhaus-ligan 2026?
Pierwszy mecz we wtorek 15 września o godz. 19:00 na Skrotfrag Arena w Malilli, rewanż we wtorek 22 września o godz. 19:00 na Hejla Arena w Vastervik. O tytule decyduje suma punktów z obu spotkań.
Czy uraz Lamberta zagraża jego startowi w finale PGE Ekstraligi?
Na razie nic na to nie wskazuje. Lambert dokończył niedzielny mecz z Motorem Lublin, zdobywając 9+1 punktu, a rezygnacja ze Szwecji ma mu dać czas na regenerację przed pierwszym meczem finału ze Spartą Wrocław 20 września i finałem Grand Prix w Toruniu 26 września.
Jak wygląda sytuacja Lamberta w cyklu Speedway Grand Prix?
Po wygranym Grand Prix Danii w Vojens Lambert prowadzi w klasyfikacji cyklu z jednopunktową przewagą nad Bartoszem Zmarzlikiem. Tytuł rozstrzygnie się w finałowej rundzie na Motoarenie w Toruniu 26 września.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis