Martin wygrywa sprint w Austrii po upadku Acosty. Znów liderem MotoGP, 3 punkty nad Marquezem

sprint MotoGP Austria

Jorge Martin wygrał sobotni sprint MotoGP na Red Bull Ringu w Spielbergu i wrócił na fotel lidera klasyfikacji generalnej. Kierowca Aprilii wyprzedził na mecie Marca Marqueza o 1,026 s i Marco Bezzecchiego o 1,675 s, ale zwycięstwo zawdzięcza w dużej mierze upadkowi Pedro Acosty, który prowadził z przewagą około trzech sekund i wypadł z wyścigu na 12. z 14 okrążeń. Po sprincie Martin ma 286 punktów, Marquez 283.

Kontekst: remis w tabeli i tydzień po Misano

Weekend w Austrii zaczynał się od wyjątkowej sytuacji: Martin i Marquez mieli w klasyfikacji po 274 punkty, a to mistrz świata z Ducati był notowany wyżej dzięki większej liczbie zwycięstw. Prowadzenie objął tydzień wcześniej, gdy wygrał Grand Prix San Marino na Misano i wymazał całą stratę, która jeszcze w maju wynosiła ponad sto punktów.

Martin przyjechał do Spielbergu z bagażem problemów zdrowotnych. Według doniesień agencji AFP w poprzedni weekend Hiszpan cierpiał na ucisk nerwu w prawej ręce i to właśnie ta dolegliwość kosztowała go pozycję lidera. Sam zawodnik mówił po sobotnim sprincie, że „chwilami wydawało się, że szanse przepadły”, ale w Austrii wyglądał na w pełni sprawnego.

Kwalifikacje ułożyły się po jego myśli. Martin zdobył pole position, według portalu crash.net trzecie w tym sezonie, i wyprzedził w Q2 Marqueza, Acostę i Bezzecchiego. Cała pierwsza czwórka zmieściła się w kilku setnych sekundy, a Francesco Bagnaia na drugim fabrycznym Ducati był dopiero siódmy.

Przebieg sprintu: chaos na starcie i samotna jazda Acosty

Sprint na Red Bull Ringu liczył 14 okrążeń i od pierwszych metrów miał dramatyczny scenariusz. Martin wjechał zbyt głęboko w pierwszy zakręt, przez co Marquez wysunął się na prowadzenie. Chwilę później obaj rywale o tytuł otarli się o siebie w drugim zakręcie: Marquez utrzymał czoło stawki, a Martin spadł aż na ósme miejsce. Sam Hiszpan przyznał później, że w tym momencie „prawie upadł”.

Z zamieszania najwięcej wyciągnął Pedro Acosta. Kierowca Red Bull KTM wskoczył na drugą pozycję, a gdy Marquez spóźnił hamowanie przed trzecim zakrętem, przejął prowadzenie. Od tego momentu Acosta jechał w swoim tempie i szybko zbudował przewagę 2,5 s nad grupą pościgową.

Za jego plecami toczyła się walka o pozostałe miejsca na podium. Martin przebijał się przez stawkę okrążenie po okrążeniu: na siódmym kółku wyprzedził Bezzecchiego i awansował na trzecie miejsce, a na ósmym zaatakował Marqueza w pierwszym zakręcie. Mistrz świata został wypchnięty szerzej i oddał drugą pozycję bez większej walki.

Marquez tłumaczył potem ten moment chłodną kalkulacją. Jak przekazał w rozmowie z serwisem motorsport.com, „to normalne, na siedem okrążeń przed metą twarda obrona nie miała sensu”. Tuż za nim jechał Bezzecchi, a Martin wyraźnie nabierał tempa, więc ryzykowna obrona mogła kosztować więcej niż jedną pozycję.

Błąd Acosty na 12. okrążeniu

Gdy wydawało się, że Acosta dowiezie drugie sprintowe zwycięstwo w sezonie, doszło do najważniejszego wydarzenia dnia. Na 12. z 14 okrążeń kierowca KTM wjechał zbyt szybko w szykanę drugiego zakrętu, stracił punkt hamowania i wylądował w żwirze. Podniósł motocykl i wrócił na tor na 14. pozycji, ale według doniesień motorsport.com uszkodzenia maszyny zmusiły go do wycofania się z wyścigu.

Sam Hiszpan nie szukał wymówek. W rozmowie z serwisem autosport.com tłumaczył, że w trakcie okrążenia sprawdzał na desce rozdzielczej liczbę kółek do końca i stan paliwa, a przy okazji celowo zwolnił, by nie ryzykować. „Straciłem koncentrację, zgubiłem punkt hamowania, to wszystko” powiedział Acosta, używając przy tym mocniejszych słów niż te nadające się do cytowania.

Po upadku lidera Martin odziedziczył prowadzenie i przez ostatnie dwa okrążenia kontrolował dystans do Marqueza. Na mecie różnica wyniosła 1,026 s. Bezzecchi dowiózł trzecie miejsce i drugie podium dla Aprilii, a Ai Ogura z Trackhouse był czwarty, co daje Aprilii trzy motocykle w pierwszej czwórce.

Wyniki sprintu MotoGP w Austrii

Poz. Kierowca Zespół Strata
1 Jorge Martin Aprilia Racing 20:57,387
2 Marc Marquez Ducati Lenovo Team +1,026 s
3 Marco Bezzecchi Aprilia Racing +1,675 s
4 Ai Ogura Trackhouse Aprilia +3,495 s
5 Alex Marquez Gresini Ducati +4,447 s
6 Francesco Bagnaia Ducati Lenovo Team +5,142 s
7 Johann Zarco LCR Honda +5,895 s
8 Fermin Aldeguer Gresini Ducati +6,810 s
9 Brad Binder Red Bull KTM +7,233 s
10 Fabio Di Giannantonio VR46 Ducati +9,228 s
11 Enea Bastianini Tech3 KTM +11,580 s
12 Fabio Quartararo Yamaha Factory +13,050 s
13 Luca Marini Honda HRC +15,076 s
14 Pol Espargaro Tech3 KTM +18,373 s
15 Takaaki Nakagami Honda HRC +19,201 s

Według portalu speedweek.com najszybsze okrążenie sprintu należało do Martina (1:28,749). Ten sam serwis podaje, że Raul Fernandez i Diogo Moreira otrzymali kary długiego okrążenia za falstart, co odebrało im szansę na punkty. Acosta jako jedyny z czołówki nie ukończył wyścigu.

Klasyfikacja generalna po sprincie

Dwanaście punktów za zwycięstwo w sprincie dało Martinowi 286 punktów, a dziewięć za drugie miejsce podniosło dorobek Marqueza do 283. Trzy punkty różnicy przed niedzielnym Grand Prix oznaczają, że o kolejności w tabeli zadecyduje bezpośrednia walka na torze. Przewaga trzeciego w klasyfikacji Bezzecchiego nad piątką topnieje, ale Włoch wciąż jest realnym kandydatem do podium sezonu.

Poz. Kierowca Punkty Strata
1 Jorge Martin 286 0
2 Marc Marquez 283 3
3 Marco Bezzecchi 248 38
4 Fabio Di Giannantonio 223 63
5 Ai Ogura 209 77
6 Pedro Acosta 209 77
7 Raul Fernandez 199 87
8 Alex Marquez 158 128
9 Francesco Bagnaia 147 139
10 Fermin Aldeguer 107 179

Dane o punktach podaje serwis corsedimoto.com. Warto zwrócić uwagę, że Acosta przez upadek zrównał się z Ogurą i zamiast awansować na czwarte miejsce, stracił dystans do Di Giannantonio. Dla kierowcy, który w przyszłym sezonie ma zasiąść na fabrycznym Ducati, to kolejny weekend, w którym tempo było, ale wyniku nie ma.

Marquez: problemem jest specjalna tylna opona Michelin

Drugie miejsce Marqueza nie było w pełni satysfakcjonujące, choć sam zawodnik mówił, że zespół zrobił maksimum. „Głównym celem sprintu było dojechać tuż za Jorge. Udało się” cytuje mistrza świata agencja AFP. „Jutro znów spróbujemy dojechać tuż za nim, bo on jest szybszy, Pedro jest szybszy” dodał.

Znacznie ciekawsze były jego uwagi techniczne. W rozmowie z motorsport.com Marquez wskazał, że przyczyną straty tempa jest specjalna tylna opona Michelin o sztywniejszej konstrukcji karkasu, stosowana na torach o wyjątkowo wysokich obciążeniach. Jak podaje ten serwis, Michelin przywozi ją na cztery obiekty: Buriram, Goianię, Red Bull Ring i Mandalikę. „Mamy problemy. Bardzo męczyliśmy się w Tajlandii i znów męczymy się tutaj. Wiemy, że to inny karkas” tłumaczył Marquez.

Zapytany, czy to jedyny czynnik, odpowiedział twierdząco: zespół nie zmieniał znacząco motocykla w porównaniu z ostatnimi wyścigami, na których był szybki. Marquez zwrócił też uwagę, że na innych torach wszyscy kierowcy Ducati jechali szybciej niż w Austrii, co jego zdaniem potwierdza diagnozę.

Warto pamiętać, że mistrz świata ściga się w tym sezonie z ograniczoną sprawnością prawej ręki. O skali problemu pisaliśmy przy okazji materiału o diagnozie doktora Antuny, który ujawnił, jak dużą część siły stracił Hiszpan po operacjach. Tor w Spielbergu, ze swoimi mocnymi hamowaniami pod górę, należy do najbardziej wymagających fizycznie w kalendarzu.

Reakcje: Martin zadowolony, Acosta bez zmian w podejściu

Martin nie ukrywał, że sobotni wynik zawdzięcza w dużej mierze szczęściu. „Miałem trochę szczęścia z upadkiem Pedro, bo bez tego byłbym drugi” przyznał w cytowanej przez AFP wypowiedzi. Podkreślił jednak, że nigdy nie odpuścił i przez cały sprint jechał na maksimum. „Wrócić z tyłu i wygrać na koniec to wspaniałe uczucie. Jesteśmy gotowi na jutro, mam nadzieję, że utrzymamy to tempo” dodał.

Acosta z kolei zapowiedział, że w niedzielę nie zmieni niczego w swoim podejściu. „Zero. Nie mam nic do stracenia. Pokazuję teraz więcej tempa i bardziej regularne dobre wyniki. Jutro to samo podejście” mówił w rozmowie z autosport.com. Hiszpan wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo w Grand Prix w barwach KTM. Jak informowaliśmy wcześniej, od sezonu 2027 zastąpi Bagnaię w fabrycznym Ducati, więc czas na triumf z austriackim producentem powoli się kończy.

Jorge Martin i Marc Marquez zgodnie wskazywali Acostę jako najszybszego kierowcę weekendu. Jeśli w niedzielę uniknie błędu, walka o zwycięstwo może rozegrać się między KTM a Aprilią, a Ducati będzie zbierać punkty z tyłu podium.

Tło: Red Bull Ring, tor hamowań i wysokich obciążeń

Red Bull Ring w Spielbergu to jeden z najkrótszych i najbardziej charakterystycznych torów w kalendarzu MotoGP. Układ opiera się na długich prostych zakończonych ostrymi hamowaniami pod górę, a szykana w rejonie drugiego zakrętu, w której upadł Acosta, została dodana kilka lat temu po analizach bezpieczeństwa i od tamtej pory jest miejscem, gdzie najłatwiej o błąd na hamowaniu. To także tor, na którym historycznie Ducati radziło sobie znakomicie dzięki mocy silnika i stabilności na hamowaniu, dlatego sobotnie problemy fabrycznego zespołu z Borgo Panigale są tym bardziej zaskakujące.

Wyjaśnienie Marqueza o sztywniejszym karkasie tylnej opony Michelin pasuje do tej układanki. Na torach o wysokich obciążeniach bocznych i dużych prędkościach francuski producent dostarcza wzmocnioną konstrukcję, która ma zapobiegać przegrzewaniu i uszkodzeniom, ale wymaga innego ustawienia motocykla. Według relacji motorsport.com Ducati nie zmieniało bazowej konfiguracji w porównaniu z Misano i Aragonią, co według Marqueza tłumaczy, dlaczego Desmosedici na innych torach było szybkie, a w Austrii traciło.

Dla Aprilii i KTM to okazja, której nie mogą zmarnować. Oba zespoły pokazały w sprincie tempo pozwalające na walkę o zwycięstwo, a Ogura na satelickim motocyklu Trackhouse dojechał czwarty przed oboma fabrycznymi Ducati Alexa Marqueza i Bagnai. Jeśli ten obraz powtórzy się w niedzielę, Marquez może być zmuszony do jazdy na punkty przez cały weekend, co przy trzech punktach straty do Martina jest scenariuszem akceptowalnym, ale niewygodnym.

Co to oznacza dla walki o tytuł

Sprint w Austrii przywrócił Martinowi prowadzenie, ale nie zmienił obrazu sezonu: dwóch Hiszpanów dzieli dystans, który może się odwrócić w każdym wyścigu. Kluczowe są trzy czynniki.

  • Opony na torach specjalnych. Jeśli diagnoza Marqueza jest trafna, Ducati będzie tracić także w Indonezji na Mandalice, gdzie Michelin stosuje ten sam sztywniejszy karkas. To potencjalna przewaga Aprilii w końcówce sezonu.
  • Zdrowie obu liderów. Martin wraca po ucisku nerwu w prawej ręce, Marquez od miesięcy jeździ z osłabionym ramieniem. Fizycznie wymagające obiekty, takie jak Red Bull Ring, mogą przechylać szalę w zależności od dnia.
  • Rola trzecich sił. Acosta, Bezzecchi i Ogura potrafią zabierać punkty obu rywalom. Każdy wyścig, w którym ktoś inny wygrywa, spłaszcza różnice w tabeli i przedłuża walkę.

Warto też pamiętać o szerszym tle regulaminowym. Od 2027 roku MotoGP zmienia format weekendu: jak pisaliśmy, seria wprowadzi osobne kwalifikacje do sprintu i Grand Prix, a Pirelli zastąpi Michelin w roli dostawcy opon. Problemy Ducati ze specjalnym karkasem Michelin są więc zjawiskiem, które za rok może zniknąć samo.

Co dalej: niedzielne Grand Prix Austrii

Niedzielny wyścig MotoGP na Red Bull Ringu liczy 28 okrążeń i według harmonogramu organizatora rusza o godzinie 14:00 czasu polskiego. Wcześniej, o 11:00, odbędzie się wyścig Moto3, a o 12:15 Moto2. Pole startowe jest identyczne jak w sprincie: Martin, Marquez i Acosta w pierwszym rzędzie, Bezzecchi na czele drugiego, a Bagnaia na siódmej pozycji.

Dłuższy dystans zwykle premiuje zarządzanie oponami, a to obszar, w którym Acosta w sobotę pokazał największy zapas. Z drugiej strony Martin w sprincie wykręcił najszybsze okrążenie i wracał przez stawkę bez widocznych problemów fizycznych. Marquez zapowiedział taktykę na punkty: dojechać tuż za liderem i ograniczyć straty do minimum.

Po Austrii seria ma jeszcze kilka rund do rozegrania, w tym wyjazdy na tory azjatyckie. Trzy punkty różnicy przed niedzielą oznaczają, że jeden wyścig może zmienić lidera po raz trzeci w ciągu ośmiu dni.

FAQ

Kto wygrał sprint MotoGP w Austrii 2026?

Sprint na Red Bull Ringu w Spielbergu wygrał Jorge Martin z Aprilii przed Markiem Marquezem (Ducati) i Marco Bezzecchim (Aprilia). Prowadzący przez większość dystansu Pedro Acosta upadł na 12. z 14 okrążeń i nie ukończył wyścigu.

Jak wygląda klasyfikacja MotoGP po sprincie w Austrii?

Jorge Martin prowadzi z 286 punktami, Marc Marquez ma 283, a Marco Bezzecchi 248. Przed sprintem obaj Hiszpanie mieli po 274 punkty, a liderem był Marquez dzięki większej liczbie zwycięstw.

Dlaczego Pedro Acosta upadł w sprincie?

Według własnych słów Acosty w trakcie okrążenia sprawdzał na desce rozdzielczej liczbę kółek do końca i stan paliwa, stracił koncentrację i spóźnił hamowanie przed szykaną drugiego zakrętu. Miał wtedy około trzech sekund przewagi.

O której godzinie jest niedzielny wyścig MotoGP w Austrii?

Grand Prix Austrii na Red Bull Ringu rusza w niedzielę 20 września o 14:00 czasu polskiego i liczy 28 okrążeń. Wyścig Moto3 zaczyna się o 11:00, a Moto2 o 12:15.

Co Marc Marquez mówił o oponach Michelin?

Marquez wskazał, że stratę tempa Ducati powoduje specjalna tylna opona Michelin o sztywniejszym karkasie, stosowana na torach o wysokich obciążeniach: Buriram, Goiania, Red Bull Ring i Mandalika. Jego zdaniem motocykl nie był znacząco zmieniany, więc to opona jest głównym czynnikiem.

O Damian Wójcik 98 artykułów
Redaktor motoryzacyjny specjalizujący się w motocyklach i technice. Testuje sprzęt, tłumaczy nowinki techniczne i pisze poradniki dla fanów dwóch i czterech kółek.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz