Alan Jones, mistrz świata Formuły 1 z 1980 roku i pierwszy kierowca, który dał tytuł zespołowi Williams, nie żyje. Australijczyk zmarł w czwartek 5 listopada na Gold Coast po krótkiej chorobie, zaledwie trzy dni po swoich 80. urodzinach. Informację przekazała jego żona, Amanda Butler-Davis, w oświadczeniu wydanym w imieniu rodziny za pośrednictwem Motorsport Australia.
Jones pozostaje ostatnim Australijczykiem, który zdobył mistrzostwo świata F1, i drugim w historii tego kraju po Sir Jacku Brabhamie. W Grand Prix wygrał 12 razy, z czego 11 razy w barwach Williamsa. Jego śmierć przypada na początek weekendu Grand Prix w São Paulo, a kondolencje złożyły już władze Formuły 1, zespół Williams i australijskie środowisko motorsportowe.
Co przekazała rodzina
Oświadczenie rodziny cytują między innymi Motorsport.com, Sky Sports i australijska stacja ABC. Rodzina nie podała w nim szczegółów choroby, pisząc jedynie o krótkim przebiegu.
„Z ogromnym smutkiem informujemy o odejściu naszego ukochanego Alana, który zmarł 5 listopada po krótkiej chorobie. Będzie nam go bardzo brakowało, a z czułością wspominać będą go najbliżsi oraz liczni kibice, za których wsparcie był zawsze wdzięczny” (przekazała Amanda Butler-Davis). W dalszej części napisała, że Jones poświęcił życie motorsportowi, a jego dorobek przetrwa dzięki ludziom, których spotkał na swojej drodze.
Jones pozostawił żonę oraz sześcioro dzieci: Christiana, Amber, Zarę, Jacka, Camillę i Emmę. Jak relacjonował w australijskiej telewizji Nine prezenter Eddie McGuire, jeszcze w poniedziałek Jones świętował urodziny przy swoim ulubionym kawiorze.
Kariera w F1 w liczbach
| Statystyka | Wynik |
|---|---|
| Data urodzenia | 2 listopada 1946, Melbourne |
| Sezony w F1 | 1975–1981, 1983, 1985–1986 |
| Zgłoszenia i starty | 117 zgłoszeń, 116 startów |
| Mistrzostwa świata | 1 (1980, Williams) |
| Zwycięstwa | 12 (w tym 11 dla Williamsa) |
| Podia | 24 |
| Pole position | 6 |
| Najszybsze okrążenia | 13 |
| Zespoły | Hesketh (prywatny), Hill, Surtees, Shadow, Williams, Arrows, Haas Lola |
| Pierwsze zwycięstwo | GP Austrii 1977 |
| Ostatnie zwycięstwo | GP Caesars Palace 1981 |
Syn kierowcy, który musiał zacząć od zera
Alan Stanley Jones urodził się w Melbourne jako syn Stana Jonesa, biznesmena i kierowcy, zwycięzcy Grand Prix Australii z 1959 roku. Mały Alan oglądał tamten triumf na torze Longford, a pierwsze doświadczenia zbierał w kartingu i w samochodach Mini oraz Cooper, pracując jednocześnie w salonie Holdena należącym do ojca.
Pierwszy wyjazd do Europy, pod koniec lat 60., zakończył się szybkim powrotem: nie było go stać nawet na starty w Formule Ford. W 1970 roku wrócił do Londynu i utrzymywał się między innymi z handlu używanymi samochodami. Początki były twarde: testowy wypadek na Brands Hatch kosztował go złamaną nogę i rozbity samochód, a seria startów w Brazylii skończyła się awariami silnika i skrzyni biegów.
Przełom nadszedł w 1973 roku. W barwach GRD Jones wygrał swój pierwszy wyścig Formuły 3 na Silverstone i zakończył sezon brytyjskiej F3 na drugim miejscu. W tym samym roku zmarł jego ojciec. Jak przypomina Speedcafe, syn złożył w jego trumnie wieniec laurowy zdobyty za zwycięstwo.
Debiut w cieniu tragedii i pierwsza wygrana w Austrii
Debiut w Formule 1 przypadł na Grand Prix Hiszpanii 1975 na torze Montjuïc. Jones jechał Heskethem kupionym przez Harry’ego Stillera, a weekend przeszedł do historii z powodu wypadku Rolfa Stommelena, w którym zginęło pięciu widzów. Prywatny projekt szybko upadł, więc Australijczyk przeszedł do zespołu Grahama Hilla i zdobył piąte miejsce na Nürburgringu.
Sezon 1976 w Surteesie zakończył czwartym miejscem w Japonii, ale współpraca była na tyle trudna, że Jones odmówił dalszych startów w tym zespole. Jego kariera w F1 wisiała wtedy na włosku. Odmieniła ją tragedia: po śmierci Toma Pryce’a w Grand Prix RPA 1977 Shadow szukał kierowcy, a wybór padł na Jonesa.
Kilka miesięcy później Australijczyk wygrał na mokrym torze Österreichring, wyprzedzając po drodze między innymi Nikiego Laudę. Było to jedyne zwycięstwo w historii Shadowa i pierwsze dla Australijczyka od czasu zakończenia kariery przez Brabhama. Na podium doszło do słynnej sceny: organizatorzy nie mieli pod ręką australijskiego hymnu, więc na trąbce zagrano „Happy Birthday”.
Sukces sprawił, że zainteresowało się nim Ferrari. Jones sądził, że ma umowę, lecz Enzo Ferrari ostatecznie postawił na Gillesa Villeneuve’a. Pozostała oferta skromnego wówczas Williamsa.
Williams: kierowca, który zmusił zespół do skoku
Frank Williams i Patrick Head dopiero budowali swój zespół, gdy Jones dołączył do nich w 1978 roku. W tym samym sezonie Australijczyk wygrał też Can-Am dla ekipy Haas-Hall, odnosząc pięć zwycięstw samochodem Lola. W Formule 1 dał Williamsowi pierwsze podium (drugie miejsce na Watkins Glen w 1978 roku), a rok później pierwsze pole position (Silverstone).
Patrick Head mówił w wywiadzie z 2012 roku, cytowanym teraz przez oficjalny serwis F1: „Alan był już zwycięzcą Grand Prix, a jego przyjście kazało nam powiedzieć: lepiej weźmy się w garść. Nie chodzi o to, że wcześniej nie pracowaliśmy ciężko, ale dało nam to cel, którego być może wcześniej nie mieliśmy”.
Gdy w 1979 roku pojawił się model FW07, Williams stał się kandydatem do wygranych. Pierwsze zwycięstwo zespołu przypadło jednak Clayowi Regazzoniemu na Silverstone, bo Jones, który prowadził z dużą przewagą, stracił szansę przez awarię pompy wody. Potem Australijczyk przejął inicjatywę: wygrał cztery z sześciu ostatnich wyścigów sezonu (w Niemczech, Austrii, Holandii i Kanadzie) i zajął trzecie miejsce w klasyfikacji za Jodym Scheckterem i Villeneuve’em.
Sezon 1980: tytuł rozstrzygnięty w Montrealu
W sezonie 1980 Jones wygrał pięć z 14 rund mistrzostw świata:
- Grand Prix Argentyny,
- Grand Prix Francji,
- Grand Prix Wielkiej Brytanii na Brands Hatch,
- Grand Prix Kanady w Montrealu,
- Grand Prix USA na Watkins Glen.
Był też pierwszy w Grand Prix Hiszpanii na Jaramie, ale ten wyścig, rozegrany w cieniu sporu FISA z FOCA, ostatecznie wykreślono z mistrzostw. Do ostatecznego rozstrzygnięcia doszło w przedostatniej rundzie w Kanadzie. Po kolizji Jonesa z głównym rywalem, Nelsonem Piquetem, na pierwszym zakręcie wyścig został przerwany i wystartował ponownie. Później Piqueta zatrzymała awaria silnika, a Didier Pironi, który minął metę jako pierwszy, stracił zwycięstwo przez karę doliczoną do czasu. Wygraną i tytuł otrzymał Jones.
Sezon zakończył z dorobkiem 67 punktów, o 13 więcej niż Piquet. Williams, z 120 punktami, sięgnął po pierwszy tytuł konstruktorów. Był to dopiero czwarty sezon tej ekipy w obecnej formie, o czym zespół przypomniał w dzisiejszym komunikacie. Na zakończenie roku Jones pojechał FW07B w niezaliczanym do mistrzostw Grand Prix Australii na Calder Park i wygrał, powtarzając wyczyn ojca. Od tamtej pory żaden Australijczyk nie wygrał domowego Grand Prix.
Doceniali to także ówcześni obserwatorzy. Redaktor rocznika Autocourse uznawał Jonesa za najlepszego kierowcę stawki w każdym z sezonów 1979–1981. O roku mistrzowskim pisał, że Australijczyk „wydobywał z Williamsa FW07 każdą odrobinę potencjału i, co ważniejsze, robił to konsekwentnie”.
Spór z Reutemannem i kolejne powroty
Rok 1981 przyniósł drugi z rzędu tytuł konstruktorów dla Williamsa, ale w walce kierowców Jones, z dwiema wygranymi (Long Beach i Las Vegas), zajął trzecie miejsce, cztery punkty za Piquetem i trzy za zespołowym kolegą, Carlosem Reutemannem. Relacja obu kierowców była bardzo konfrontacyjna, a ta rywalizacja bywa wskazywana jako możliwa przyczyna tego, że tytuł stracili obaj.
Po zwycięstwie w ostatnim wyścigu sezonu na Caesars Palace Jones ogłosił koniec kariery w F1. Wrócił do Australii i w 1982 roku zdominował mistrzostwa Australian Sports Sedan and GT, wygrywając Porsche 935 wszystkie dziewięć rund.
Potrzeba rywalizacji okazała się jednak silniejsza. W 1983 roku pojechał jednorazowo dla Arrowsa w Long Beach, a w latach 1985–1986 wrócił na dłużej w zespole Beatrice-Haas, z silnikami turbo i bez dawnej konkurencyjności. Warto dodać, że nie miał on nic wspólnego z obecnym zespołem Haas, o którym w tym tygodniu mówi się przy okazji debiutu Rafaela Câmary w Interlagos: tamtą ekipę prowadził Carl Haas. Zwycięstw już nie dorzucił, a ostatni start w Grand Prix zaliczył w Adelajdzie w 1986 roku.
Bathurst, Le Mans i telewizja
Rozstanie z Formułą 1 nie oznaczało końca ścigania. Jones startował w samochodach sportowych, między innymi w Le Mans dla Porsche i Toyoty, a także w serii CART z Newman-Haas. W Australii związał się z wyścigami samochodów turystycznych: według Speedcafe zanotował w tej kategorii 186 startów, pięć zwycięstw, trzy pole position i 17 podiów.
Do jego największych osiągnięć w Australii należą zwycięstwo w Bathurst 12 Hour w 1993 roku za kierownicą Mazdy RX-7 oraz drugie miejsce w Bathurst 1000 w 1995 roku w parze z Allanem Grice’em. Ostatni profesjonalny start zaliczył w 2002 roku, zajmując siódme miejsce w Bathurst 1000 z Gregiem Ritterem w barwach Dick Johnson Racing.
Równolegle budował drugą karierę w telewizji. W latach 1987–2002 komentował F1 dla stacji Nine, a na początku lat 2010. pracował przy transmisjach Network 10. Był też dyrektorem australijskiego zespołu w serii A1 Grand Prix, wystartował w Grand Prix Masters w 2005 roku i pełnił funkcję sędziego FIA. W 1980 roku otrzymał Order Imperium Brytyjskiego (MBE), a w 1985 roku trafił do Sport Australia Hall of Fame.
Reakcje świata motorsportu
Prezes i dyrektor generalny Formuły 1 Stefano Domenicali napisał, że jest głęboko zasmucony odejściem „prawdziwej wielkiej postaci naszego sportu i niezwykłego kierowcy”. „Jego miejsce w historii Formuły 1 jest pewne, także dzięki temu, że w 1980 roku dał Williamsowi pierwsze tytuły kierowców i konstruktorów” (dodał Domenicali).
Williams stwierdził w komunikacie: „Alan odegrał kluczową rolę w tym, czym Williams jest dziś, tworząc niezwykłą więź z Frankiem Williamsem i Patrickiem Headem. Wyznaczył standard dla mistrzów Williamsa: szybki, bezkompromisowy kierowca o mentalności pretendenta, który kochał wyścigi i poświęcił im życie”.
Mark Webber, który przez lata korzystał ze wsparcia starszego rodaka, powiedział serwisowi Speedcafe: „To wojownik i odeszła wielka osobowość, a przy tym mocno dał o sobie znać w imieniu naszego kraju. Dał z siebie wszystko”. Dodał, że Jones zawsze mówił wprost, co myśli, i każdy wiedział, na czym z nim stoi.
Prezes Motorsport Australia Andrew Fraser określił zmarłego jako „jedną z najważniejszych postaci w historii australijskiego motorsportu”. Australian Grand Prix Corporation przypomniała z kolei, że jego zwycięstwo w domowym Grand Prix w 1980 roku pozostaje ostatnim sukcesem Australijczyka w tym wyścigu. Kondolencje przekazały też Supercars.
Eddie McGuire, który prowadził z Jonesem transmisję z pierwszego Grand Prix Australii na Albert Park, powiedział na antenie Nine, że był on człowiekiem mówiącym dokładnie to, co myśli, a także jednym z najlepszych komentatorów, z jakimi pracował.
Komentator Greg Rust wspominał na Instagramie: „Takich jak AJ już się nie robi. Bez ściemy, zawsze prosto z mostu”. Dziennikarz Matt Bishop kilka dni wcześniej, z okazji 80. urodzin Jonesa, nazwał go w magazynie Motor Sport „najbardziej niedocenianym mistrzem świata w historii Formuły 1”.
Co to znaczy dla Australii i dla Williamsa
Od 1980 roku Australia nadal czeka na kolejny tytuł. Po Jonesie Grand Prix wygrywali jeszcze Mark Webber (pierwszy raz w 2009 roku, po 28 latach przerwy), Daniel Ricciardo i Oscar Piastri, ale każdy z nich kończył sezon najwyżej na trzecim miejscu w klasyfikacji. Grono australijskich zwycięzców Grand Prix liczy pięć nazwisk, a Brabham i Jones to jedyni mistrzowie świata.
Dla Williamsa Jones jest początkiem historii, która przyniosła później siedmiu mistrzów świata kierowców i dziewięć tytułów konstruktorów. Polscy kibice znają ten zespół przede wszystkim z powrotu Roberta Kubicy do F1 w 2019 roku. O tym, gdzie dziś startują polscy zawodnicy, piszemy w zestawieniu polscy kierowcy w światowych seriach 2026.
Wiadomość nadeszła w szczególnym momencie dla F1: zaledwie kilka dni po tym, jak Kimi Antonelli został najmłodszym mistrzem świata w Meksyku. Antonelli sięgnął po tytuł w wieku 20 lat i 68 dni. Jones na swój pracował znacznie dłużej, przechodząc przez kilka upadających zespołów, a mistrzem świata został w wieku 33 lat.
Co dalej
W cytowanych przez media oświadczeniach rodziny nie ma informacji o terminie uroczystości pogrzebowych. Formuła 1 rusza w tym tygodniu na Interlagos, gdzie w dniach 6–8 listopada odbędzie się Grand Prix São Paulo. Oficjalny komunikat F1 nie zawiera zapowiedzi formy upamiętnienia Jonesa na torze, więc ewentualne szczegóły powinny pojawić się w trakcie weekendu.
FAQ
Kiedy i gdzie zmarł Alan Jones?
Alan Jones zmarł 5 listopada 2026 roku na Gold Coast w Australii, po krótkiej chorobie. Trzy dni wcześniej skończył 80 lat. Wiadomość przekazała jego żona, Amanda Butler-Davis, w oświadczeniu wydanym w imieniu rodziny.
Ile wyścigów F1 wygrał Alan Jones?
Wygrał 12 Grand Prix w 116 startach, z czego 11 dla Williamsa, a pierwsze dla Shadowa w Austrii w 1977 roku. Na podium stawał 24 razy, zdobył 6 pole position i ustanowił 13 najszybszych okrążeń.
Dlaczego tytuł z 1980 roku był tak ważny dla Williamsa?
Był to pierwszy tytuł mistrza świata kierowców w historii zespołu, zdobyty razem z pierwszym tytułem konstruktorów. Williams sam określa Jonesa jako kierowcę, który wyznaczył standard dla kolejnych mistrzów tej ekipy.
Czy po Jonesie jakiś Australijczyk został mistrzem świata F1?
Nie. Jones pozostaje drugim i ostatnim australijskim mistrzem świata po Jacku Brabhamie. Grand Prix wygrywali później Mark Webber, Daniel Ricciardo i Oscar Piastri, ale żaden z nich nie zdobył tytułu.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis