Lando Norris zdobywa pole position do Grand Prix Brazylii po kwalifikacjach rozegranych w ulewie na Interlagos. Kierowca McLarena wykręca 1:27,470 na oponach przejściowych i wyprzedza George’a Russella o 0,204 s, ale to nie Brytyjczyk z Mercedesa ruszy obok niego z pierwszego rzędu. Kary silnikowe przemeblowały stawkę tak mocno, że w niedzielę w czołowej szóstce stanie aż czterech kierowców spoza ścisłej czołówki.
Sobotnia sesja na torze Autódromo José Carlos Pace trwała znacznie dłużej niż zwykle. Najpierw ponad 80 minut przerwy z powodu ulewy i stojącej wody, potem dwie czerwone flagi, zmiana opon z deszczowych na przejściowe w trakcie Q2 i finał Q3 rozgrywany w wyścigu z kolejną falą deszczu. Dla Norrisa to trzecie z rzędu pole position w São Paulo, po latach 2024 i 2025.
Kwalifikacje GP Brazylii: jak wyglądała sesja
Deszcz przyszedł tuż przed startem kwalifikacji i od razu zmienił plan dnia. Kierowcy ustawili się w kolejce przy wyjeździe z alei serwisowej, licząc na jedno okrążenie przed pogorszeniem warunków, ale woda zaczęła stać na torze szybciej, niż ktokolwiek zakładał. Część zawodników zgłaszała przez radio aquaplaning już na pierwszym okrążeniu, a dyrekcja wyścigu wywiesiła czerwoną flagę.
Samochód bezpieczeństwa i samochód medyczny wielokrotnie objeżdżały tor, sprawdzając odcinki, na których zbierała się woda. Według relacji serwisów motorsportowych przerwa trwała ponad godzinę i dwadzieścia minut. Q1 wznowiono z kwadransem do końca segmentu, na pełnych oponach deszczowych.
Q1: Norris najszybszy, Alpine bez awansu
Po wznowieniu tor z każdym okrążeniem robił się szybszy, więc kluczowe było wyczucie momentu na ostatni pomiar. Norris zakończył Q1 na czele z czasem 1:30,939, około dziesięciu sekund szybszym niż czasy notowane kwadrans wcześniej. Za nim znaleźli się Russell i Max Verstappen.
Z rywalizacją pożegnali się na tym etapie obaj kierowcy Alpine, Franco Colapinto i Pierre Gasly, a także Lance Stroll z Aston Martina, duet Cadillaca Valtteri Bottas i Sergio Pérez oraz Gabriel Bortoleto. Brazylijczyk z Audi wypadł z toru w zakręcie numer 12, utknął w błocie i uszkodził tył samochodu. Dla miejscowej publiczności to był bolesny moment, bo Bortoleto pokazywał dobre tempo w treningach.
Więcej szczęścia miał drugi Brazylijczyk w stawce, debiutant Rafael Câmara z Haasa. Po obrocie i kontakcie ze ścianą za zakrętem numer 3 złamał przednie skrzydło, ale zawieszenie przetrwało i zawodnik awansował do Q2 z 13. czasem, ku radości trybun.
Q2: zmiana na opony przejściowe i wypadek Câmary
Drugi segment był walką z uciekającym punktem przejścia między oponami deszczowymi a przejściowymi. Jako pierwszy na zielone ogumienie zjechał Fernando Alonso, wkrótce potem zrobił to Liam Lawson i obaj szybko pokazali, że to właściwy wybór. Reszta stawki poszła ich śladem, a najlepszy czas Q2 uzyskał Russell: 1:26,745, wyraźnie szybciej niż późniejszy czas pole position.
Arvid Lindblad z Racing Bulls zatrzymał się z problemem jednostki napędowej i odpadł z 14. miejscem. Na samym końcu segmentu Câmara zablokował koła przed zakrętem numer 12 i wjechał prosto w ścianę, wywołując drugą czerwoną flagę. Debiut w F1 zakończył się dla niego 13. pozycją, co i tak było przyzwoitym wynikiem jak na takie warunki.
Odpadli: Lewis Hamilton (11.), Oscar Piastri (12.), Câmara (13.), Lindblad (14.), Carlos Sainz (15.) i Verstappen (16.). Holender świadomie nie wyjechał w Q2, bo i tak wiedział, że przez karę silnikową ruszy z końca stawki. Świeżo upieczony mistrz świata Kimi Antonelli przeszedł do Q3 z ostatniego, dziesiątego miejsca, wypychając z czołowej dziesiątki właśnie Hamiltona.
Q3: przerwane okrążenie Russella
W finałowym segmencie cała dziesiątka wyjechała na świeżych oponach przejściowych, ze świadomością, że kolejna ulewa może w każdej chwili zamknąć okno na poprawę. Norris ustawił pierwszy punkt odniesienia, ale Russell poprawił go o około cztery dziesiąte sekundy i objął prowadzenie.
Według relacji z padoku inżynier wyścigowy Russella zachęcał go do jeszcze jednego szybkiego okrążenia przed nadejściem deszczu. W drugim sektorze kierowca Mercedesa dogonił jednak Williamsa Alexa Albona, a zespół polecił mu odpuścić. W tym samym czasie Norris kończył swoje drugie mierzone okrążenie i poprawił się do 1:27,470, odbierając Russellowi pierwsze miejsce. Deszcz po chwili przybrał na sile i nikt nie zdołał już odpowiedzieć.
| Poz. | Kierowca | Zespół | Czas Q3 | Strata |
|---|---|---|---|---|
| 1 | Lando Norris | McLaren | 1:27,470 | pole |
| 2 | George Russell | Mercedes | 1:27,674 | +0,204 |
| 3 | Kimi Antonelli | Mercedes | 1:28,095 | +0,625 |
| 4 | Charles Leclerc | Ferrari | 1:28,289 | +0,819 |
| 5 | Liam Lawson | Racing Bulls | 1:28,321 | +0,851 |
| 6 | Nico Hülkenberg | Audi | 1:28,668 | +1,198 |
| 7 | Isack Hadjar | Red Bull | 1:28,763 | +1,293 |
| 8 | Oliver Bearman | Haas | 1:29,831 | +2,361 |
| 9 | Fernando Alonso | Aston Martin | 1:30,311 | +2,841 |
| 10 | Alex Albon | Williams | 1:30,456 | +2,986 |
Kary silnikowe zmieniają pola startowe
Wynik kwalifikacji to tylko połowa obrazu, bo kilku czołowych kierowców przyjechało do Brazylii z karami za wymianę elementów jednostki napędowej. Właśnie dlatego niedzielna kolejność startowa będzie wyraźnie inna niż sobotnia klasyfikacja.
- George Russell (Mercedes): kara przesunięcia o pięć pól za nowy silnik spalinowy. Z drugiego miejsca spada na siódme.
- Charles Leclerc (Ferrari): kara przesunięcia o dziesięć pól za nowy silnik spalinowy. Z czwartego miejsca spada na czternaste.
- Lewis Hamilton (Ferrari): nowa jednostka napędowa, start z końca stawki niezależnie od 11. miejsca w kwalifikacjach.
- Max Verstappen (Red Bull): kara za wymianę elementów jednostki napędowej. We wstępnym ustawieniu FIA figuruje na 21. polu, za Hamiltonem i przed Pérezem.
- Sergio Pérez (Cadillac): również start z tyłu stawki.
Ferrari zdecydowało się na kary dla obu kierowców właśnie w São Paulo, a jednym z argumentów miała być prognoza deszczu na niedzielę, która może ułatwić odrabianie strat. Według serwisu F1-Fansite Hamilton zmagał się dodatkowo z wibracjami i dymem z samochodu podczas trzeciego treningu.
Wstępna czołowa dziesiątka na starcie
| Pole | Kierowca | Zespół | Miejsce w kwalifikacjach |
|---|---|---|---|
| 1 | Lando Norris | McLaren | 1 |
| 2 | Kimi Antonelli | Mercedes | 3 |
| 3 | Liam Lawson | Racing Bulls | 5 |
| 4 | Nico Hülkenberg | Audi | 6 |
| 5 | Isack Hadjar | Red Bull | 7 |
| 6 | Oliver Bearman | Haas | 8 |
| 7 | George Russell | Mercedes | 2 |
| 8 | Fernando Alonso | Aston Martin | 9 |
| 9 | Alex Albon | Williams | 10 |
| 10 | Oscar Piastri | McLaren | 12 |
To ustawienie wstępne, oparte na sobotniej klasyfikacji i ogłoszonych karach. Ostateczną listę startową publikuje FIA przed wyścigiem.
Trzecie z rzędu pole Norrisa w São Paulo
Norris wygrał kwalifikacje na Interlagos po raz trzeci z rzędu, za każdym razem w innych okolicznościach. W 2024 roku sesję przełożono z powodu deszczu na niedzielny poranek, w 2025 roku Brytyjczyk zdobył pole na suchym torze z czasem 1:09,511, a teraz wygrał w ulewie. Różnica między tymi dwoma ostatnimi czasami, blisko 18 sekund, dobrze pokazuje, jak mało przyczepności dawał tor w sobotę.
Według statystyk F1-Fansite to 20. pole position w karierze Norrisa i czwarte w tym sezonie w kwalifikacjach do Grand Prix. Rok temu Brytyjczyk zamienił pole na Interlagos na zwycięstwo, które było ważnym krokiem do jego tytułu mistrza świata 2025. Teraz broni numeru 1, ale tytuł 2026 jest już rozstrzygnięty: Antonelli zapewnił go sobie w Meksyku, pisaliśmy o tym w tekście o pierwszym tytule Włocha i zwycięstwie Verstappena w GP Meksyku.
Dla McLarena to sygnał, że zespół odzyskał tempo po słabszej serii wyścigów. Druga strona garażu wygląda gorzej: Piastri drugi wyścig z rzędu nie awansował do Q3 i w niedzielę ruszy z dziesiątego pola, i to tylko dzięki karom rywali.
Lawson i Hülkenberg wygrywają na chaosie
Największymi beneficjentami deszczu i kar są kierowcy środka stawki. Liam Lawson zakwalifikował się na piątym miejscu, zaledwie 0,032 s za Leclerkiem, a po korektach ruszy z trzeciego pola. To ważny wynik w kontekście jego przyszłości: według doniesień motorsport.com Racing Bulls rozważa awans rezerwowego Nikoli Tsolova w miejsce Nowozelandczyka.
Sam Lawson nie był w pełni zadowolony. W rozmowie ze Sky Sports przyznał, że na okrążeniu wyjazdowym zbyt mocno zbliżył się do Alonso i musiał przerwać drugie szybkie okrążenie. „Jako kierowca chcesz wycisnąć maksimum, a dziś tego nie zrobiliśmy” powiedział. Do Antonellego stracił 0,226 s, a pokonanie mistrza świata dałoby mu miejsce w pierwszym rzędzie.
Nico Hülkenberg wywalczył szóste miejsce w kwalifikacjach, czyli czwarte pole startowe. Według F1-Fansite Niemiec nie przejechał w piątek ani jednego okrążenia z powodu usterki złącza elektrycznego, a mimo to w deszczu czuł się pewnie. Interlagos ma dla niego szczególne znaczenie: w 2010 roku, jeszcze w barwach Williamsa, zdobył tu w zmiennych warunkach jedyne pole position w swojej karierze w F1.
Z piątego pola ruszy Isack Hadjar, z szóstego Oliver Bearman. W czołowej dziesiątce zameldowali się też Alonso i Albon. Według F1-Fansite dla Hiszpana był to pierwszy awans do Q3 w tym sezonie.
Reakcje po kwalifikacjach
Russell: to było okrążenie na pole
Najgłośniej po sesji było w garażu Mercedesa. Russell, wyraźnie wściekły, skomentował przez radio polecenie odpuszczenia okrążenia, a gdy szef zespołu Toto Wolff przypomniał mu, że jest drugi, odpowiedział, że nie chce być drugi, tylko pierwszy, bo jechał okrążenie na pole position.
Na konferencji prasowej Brytyjczyk mówił już spokojniej. „Myślę, że to było nieporozumienie. Byliśmy przekonani, że przed deszczem zdążymy na jeszcze jedno okrążenie. Jechałem naprawdę mocne kółko, poproszono mnie o odpuszczenie, bo dogoniłem Albona, a potem przyszedł deszcz” tłumaczył, cytowany przez motorsport.com. Russell podkreślił, że nie obwinia swojego inżyniera, bo ten przekazuje decyzję wypracowaną przez kilkanaście osób w garażu, i że zespół musi zrozumieć, co poszło nie tak. Dodał, że liczy na deszcz w niedzielę, bo wtedy jego szanse są większe.
Wolff nie był przekonany, czy Russell utrzymałby prowadzenie. „Gdybyśmy mieli kryształową kulę, wiedzielibyśmy, czy odpuścić. To była decyzja pół na pół. Wjeżdżał na Albona i w tym miejscu miał 18 milisekund przewagi nad Norrisem, więc nie sądzę, żeby to wystarczyło na pole” mówił w rozmowie ze Sky Sports, dodając, że jego kierowca przez całą sesję jechał perfekcyjnie.
Verstappen: 12 godzin, których nie odzyskam
Verstappen zakończył swoje kwalifikacje na Q1, w którym był trzeci. Jak relacjonuje motorsport.com, pierwsze szybkie okrążenie Holendra było o 1,4 s lepsze od ówczesnego najlepszego czasu. Zapytany o przerwę spowodowaną deszczem, przyznał z uśmiechem, że oglądał mecze Premier League, w tym spotkanie Nottingham Forest z Manchesterem City. „I tak startuję z końca, więc to nie ma znaczenia. Straciłem dziś 12 godzin życia, których nie odzyskam” stwierdził.
Holender ma na Interlagos imponującą historię powrotów. W 2024 roku wygrał tu deszczowy wyścig, startując z 17. pola, a w 2025 roku dojechał na podium z trzeciego miejsca po starcie z alei serwisowej. Tym razem ostrzega jednak, że będzie trudniej. Jego zdaniem przy obecnych samochodach wszyscy rozładowują baterie na prostych, więc różnica prędkości jest mniejsza, a wyprzedzanie przypomina to, co oglądaliśmy w Meksyku.
Hamilton i Leclerc: sprawa zamknięta
Przed sesją Hamilton potwierdził, że rozmawiał z Leclerkiem o kolizji z pierwszego okrążenia GP Meksyku, za którą Monakijczyk dostał karę pięciu sekund. „Usiedliśmy, porozmawialiśmy, zamknęliśmy temat i idziemy dalej” mówił w rozmowie ze Sky Sports, podkreślając wzajemny szacunek. To zamyka wątek, który opisywaliśmy w tekście o zapowiadanym spotkaniu kierowców Ferrari na Interlagos. Obaj zawodnicy będą jednak w niedzielę odrabiać straty: Leclerc z 14. pola, Hamilton z końca stawki.
Co to oznacza dla wyścigu
Antonelli ruszy obok Norrisa z pierwszego rzędu, podobnie jak rok temu, tylko że tym razem jako mistrz świata, bez presji klasyfikacji kierowców. Według F1-Fansite Włoch przyznał, że trudno mu było przewidzieć poziom przyczepności i na ostatnim okrążeniu był blisko wycieczki poza tor w zakręcie numer 5. Mercedes ma jednak wciąż o co walczyć, bo w grze pozostaje klasyfikacja konstruktorów.
Za plecami czołówki zrobi się ciasno. Russell z siódmego pola, Leclerc z czternastego, a Hamilton i Verstappen z ostatniego rzędu będą przebijać się przez kierowców, którzy rzadko mają okazję walczyć tak wysoko. Dla Racing Bulls, Audi i Haasa to szansa na punkty, o jakie w normalny weekend byłoby bardzo trudno. Haas ma w stawce także Câmarę, którego debiut na Interlagos zapowiadaliśmy w tekście o pożegnaniu Ocona i awansie brazylijskiego juniora. Brazylijczyk ruszy w okolicach połowy stawki.
Decydująca może okazać się pogoda. Prognozy przywoływane przez motorsport.com mówią o wyraźnym ochłodzeniu do 15–18°C w momencie startu, deszczu w godzinach porannych i możliwych przelotnych opadach po południu. Realny jest zarówno mokry start, jak i przesychający tor, a niska temperatura utrudni rozgrzewanie opon. Dodatkowym czynnikiem będzie południowy wiatr o prędkości 15–20 km/h z mocniejszymi porywami.
Kalendarz: kiedy start GP Brazylii
Wyścig o Grand Prix Brazylii wystartuje w niedzielę 8 listopada o 14:00 czasu lokalnego, czyli o 18:00 czasu polskiego. Zawodnicy pokonają 71 okrążeń toru o długości 4,309 km, co daje dystans 305,879 km. Interlagos to kompaktowa nitka z 15 zakrętami, jeżdżona przeciwnie do ruchu wskazówek zegara, z charakterystycznym zjazdem w esce Senny i długim podjazdem na prostą startową.
São Paulo to 20. runda sezonu 2026. Do końca mistrzostw zostaną po niej jeszcze trzy wyścigi: Las Vegas, Katar i Abu Zabi. Tytuł kierowców jest rozstrzygnięty, ale walka o mistrzostwo konstruktorów oraz o miejsca w środku klasyfikacji wciąż trwa, a każdy punkt zdobyty w niedzielę przez zespoły środka stawki ma realną wartość finansową.
FAQ
Kto zdobył pole position do GP Brazylii 2026?
Lando Norris z McLarena, z czasem 1:27,470 na oponach przejściowych. Drugi był George Russell (+0,204 s), trzeci Kimi Antonelli (+0,625 s). To trzecie z rzędu pole position Norrisa na Interlagos.
Dlaczego Russell nie wystartuje z pierwszego rzędu?
Mercedes zamontował w jego samochodzie nowy silnik spalinowy ponad limit, za co Russell otrzymał karę przesunięcia o pięć pól. Z drugiego miejsca w kwalifikacjach spada na siódme pole startowe, a jego miejsce w pierwszym rzędzie zajmuje Antonelli.
Skąd startują Verstappen, Hamilton i Leclerc?
Verstappen i Hamilton ruszą z końca stawki po wymianach elementów jednostki napędowej. Leclerc zakwalifikował się na czwartym miejscu, ale kara przesunięcia o dziesięć pól spycha go na 14. pole.
O której godzinie startuje GP Brazylii 2026 w Polsce?
Start zaplanowano na niedzielę 8 listopada o 18:00 czasu polskiego (14:00 w São Paulo). Wyścig liczy 71 okrążeń i 305,879 km.
Czy w niedzielę na Interlagos będzie padać?
Prognozy wskazują na deszcz w godzinach porannych i możliwe przelotne opady po południu, przy temperaturze 15–18°C. Możliwy jest zarówno mokry start, jak i stopniowo przesychający tor.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis