Reprezentacja Polski wyjeżdża dziś na tor Venture Industries Areny w Grudziądzu po szesnaste złoto w historii drużynowych mistrzostw Europy do lat 24. Początek zawodów zaplanowano na godzinę 20:15, a rywalami Biało-Czerwonych będą Dania, Szwecja i Wielka Brytania. Dla Grudziądza to premiera, bo finał tej imprezy trafia nad Wisłę po raz pierwszy.
Kadrę poprowadzi Dariusz Cieślak, który do finału wytypował czterech zawodników podstawowych i jednego rezerwowego. Zgodnie z oficjalnym komunikatem Polskiego Związku Motorowego Polska broni tytułu wywalczonego przed rokiem we francuskim Macon i przystępuje do turnieju z bilansem, jakiego nie ma żadna inna federacja w tej kategorii wiekowej.
Kluczowe informacje o finale
Turniej rozgrywany jest w formule jednodniowego finału czterech reprezentacji. Wszystko rozstrzyga się w jeden wieczór, bez rewanżów i bez dwumeczów, co historycznie sprzyja drużynom o wyrównanym składzie, a nie zespołom opartym na jednym liderze.
| Element | Szczegóły |
|---|---|
| Nazwa zawodów | Reall European U24 Team Speedway Championship Final Grudziądz 2026 |
| Data | sobota, 22 sierpnia 2026 |
| Obiekt | Venture Industries Arena, Grudziądz |
| Pierwszy bieg | 20:15 |
| Otwarcie bram | 19:00 |
| Uczestnicy | Polska, Dania, Szwecja, Wielka Brytania |
| Format | 20 biegów zasadniczych plus ewentualne dogrywki |
| Transmisja | TVP Sport, start relacji o 20:15 |
Bilety pozostawały w sprzedaży w serwisach bilety.speedwayevents.pl oraz ebilet.pl. Według cennika organizatora wejściówka na trybunę główną kosztuje 40 zł, bilet normalny 25 zł, a ulgowy 15 zł. Dzieci do siódmego roku życia wchodzą na obiekt bezpłatnie.
Składy czterech reprezentacji
Numery startowe rozdzielono blokami po cztery, z rezerwowymi umieszczonymi na pozycjach od 17 do 20. Poniżej pełne zestawienie zgłoszonych zawodników wraz z menedżerami, zgodnie z oficjalnymi materiałami organizatora.
| Reprezentacja | Skład | Rezerwowy | Menedżer |
|---|---|---|---|
| Polska | 13. Bartłomiej Kowalski, 14. Maksymilian Pawełczak, 15. Kevin Małkiewicz, 16. Bartosz Bańbor | 20. Mateusz Cierniak | Dariusz Cieślak |
| Dania | 9. William Drejer, 10. Villads Nagel, 11. Mikkel Andersen, 12. Bastian Pedersen | 19. Jacob Jensen | Nicki Pedersen |
| Szwecja | 5. Noel Wahlquist, 6. Casper Henriksson, 7. Avon Van Dyck, 8. Harry Lundahl | brak zgłoszenia | Linus Sundström |
| Wielka Brytania | 1. Leon Flint, 2. William Cairns, 3. Cooper Rushen, 4. Dan Thompson | 17. Luke Harrison | Neil Vatcher |
Polska bez Przyjemskiego
Największą zmianą względem optymalnego wariantu jest brak Wiktora Przyjemskiego. Zawodnik nie jest do dyspozycji trenera z powodu urazu, co odbiera kadrze najbardziej doświadczonego młodzieżowca ostatnich sezonów. Dariusz Cieślak postawił w tej sytuacji na kwartet Kowalski, Pawełczak, Małkiewicz, Bańbor, a rolę rezerwowego powierzył Mateuszowi Cierniakowi.
To układ, który daje sztabowi dużą elastyczność. Cierniak w roli rezerwowego oznacza, że w razie słabszej dyspozycji któregokolwiek z podstawowej czwórki menedżer ma pod ręką zawodnika o realnym potencjale na dwucyfrowy dorobek. W formacie 20 biegów taka rezerwa bywa ważniejsza niż nominalny lider, bo pozwala reagować w drugiej połowie turnieju bez utraty jakości.
Warto odnotować, że wszyscy powołani jeżdżą w tym sezonie w rozgrywkach ligowych w Polsce, a więc znają specyfikę krajowych torów i tempo ścigania, jakie obowiązuje w meczach o stawkę. To przewaga trudna do zmierzenia w tabelach, ale w jednodniowym finale rozgrywanym na obiekcie znanym z rundy ligowej potrafi przełożyć się na kilka punktów.
Dania z Nickim Pedersenem przy bandzie
Duńczycy przyjeżdżają do Grudziądza z najmocniejszym składem spośród rywali Polski. William Drejer, Villads Nagel, Mikkel Andersen i Bastian Pedersen to zawodnicy, którzy mają za sobą regularne starty na dobrym poziomie, a dodatkowo dysponują rezerwowym w osobie Jacoba Jensena, czyli jedyną obok Polski i Wielkiej Brytanii pełną obsadą.
Osobnym wątkiem jest obecność Nickiego Pedersena w roli menedżera. Trzykrotny indywidualny mistrz świata prowadzi duńską kadrę U24 i wnosi do parkingu doświadczenie, którego trudno przecenić przy taktycznym ustawianiu składów na poszczególne biegi. Duńska drużyna jest w tym turnieju typowana jako główny konkurent Biało-Czerwonych.
Szwecja przyjechała przez Pardubice
Szwedzi jako jedyni musieli wywalczyć awans w eliminacjach. Według komunikatu FIM Europe w rundzie kwalifikacyjnej rozegranej 7 czerwca 2026 roku w Pardubicach reprezentacja Szwecji wygrała z dorobkiem 39 punktów, wyprzedzając drużynę Young Europe Mixed Team (28 punktów), Słowenię (27 punktów) oraz Czechy (26 punktów). Polska, Dania i Wielka Brytania miały miejsca w finale zapewnione wcześniej, przy czym Polska jako gospodarz.
Szwedzki skład przeszedł jednak korektę. Z powodu kontuzji z zestawienia wypadł Anton Jansson, a jego miejsce z numerem 8 zajął Harry Lundahl. Szwecja jako jedyna z czterech ekip nie zgłosiła rezerwowego, co w praktyce oznacza brak marginesu błędu. Każdy defekt, upadek albo wykluczenie uderza w tę drużynę mocniej niż w pozostałe.
Wielka Brytania stawia na Flinta
Brytyjczycy przyjeżdżają w składzie prowadzonym przez Leona Flinta, obok którego pojadą William Cairns, Cooper Rushen i Dan Thompson. Rezerwowym jest Luke Harrison, a funkcję menedżera pełni Neil Vatcher. To zespół, który w ostatnich latach systematycznie odbudowywał zaplecze młodzieżowe, choć w konfrontacji z Polską i Danią pozostaje w roli outsidera.
Bilans, który robi wrażenie
Według oficjalnego komunikatu PZM Polska zgromadziła w drużynowych mistrzostwach Europy do lat 24 piętnaście złotych medali i jeden srebrny. Oznacza to, że Biało-Czerwoni stawali na najwyższym stopniu podium w zdecydowanej większości rozegranych edycji. Dziś w grze jest szesnasty krążek z najcenniejszego kruszcu.
Jeszcze mocniej brzmi druga liczba. Od 2019 roku polska drużyna pozostaje w tych rozgrywkach niepokonana. Mowa więc o serii ciągnącej się siedem sezonów, budowanej przez kolejne roczniki zawodników, którzy zdążyli już w międzyczasie przenieść się na poziom seniorski i do czołówki PGE Ekstraligi.
Ta ciągłość nie bierze się z przypadku. Polski system szkolenia młodzieży, oparty na obowiązkowych miejscach dla juniorów w składach ligowych, daje zawodnikom przed dwudziestym czwartym rokiem życia realny wolumen startów w meczach o stawkę. Rywale z Danii, Szwecji czy Wysp mają w tej samej grupie wiekowej znacznie mniej okazji do ścigania się pod presją. Efekt widać w tabelach medalowych imprez młodzieżowych, a potem w klasyfikacjach indywidualnych, czego przykładem był tegoroczny finał indywidualnych mistrzostw Polski rozstrzygnięty jednym punktem.
Format zawodów: 20 biegów i ewentualne dogrywki
Program turnieju przewiduje 20 biegów zasadniczych. Organizator zastrzega możliwość rozegrania dodatkowych wyścigów, jeżeli po serii zasadniczej trzeba będzie rozstrzygnąć podział miejsc medalowych. To standardowa procedura w drużynowych finałach FIM Europe i w praktyce oznacza, że remis w tabeli nie kończy wieczoru.
Z punktu widzenia kibica najważniejsza jest konsekwencja tej formuły. Przy czterech reprezentacjach i dwudziestu biegach każdy zawodnik podstawowy jedzie pięć razy, a każdy z nich mierzy się z każdym rywalem z pozostałych ekip. Nie ma tu miejsca na taktyczne oszczędzanie zawodnika, bo pojedynczy punkt stracony w piątym biegu waży dokładnie tyle samo, co punkt z biegu dwudziestego.
Punktacja jest klasyczna dla żużla drużynowego. W każdym biegu ścigają się czterej zawodnicy, po dwóch z rywalizujących ze sobą reprezentacji, a punkty dzielone są według kolejności na mecie: trzy za wygraną, dwa za drugie miejsce, jeden za trzecie i zero za ostatnie. Suma dorobku wszystkich zawodników danej ekipy decyduje o miejscu w klasyfikacji końcowej turnieju.
W praktyce oznacza to, że drużyna nie potrzebuje kompletu wygranych, żeby sięgnąć po złoto. Wystarczy systematyczne unikanie zer i regularne dublety, czyli biegi kończone na dwóch pierwszych miejscach. Właśnie na takim modelu Polska budowała większość swoich zwycięstw w tej kategorii wiekowej, korzystając z głębi składu, a nie z dominacji jednego zawodnika.
Warto pamiętać, że tor w Grudziądzu należy do szybszych i szerszych obiektów w kraju. Sprzyja to jeździe z zewnątrz i ograniczonemu rozstrzyganiu biegów już na pierwszym łuku, co teoretycznie zmniejsza premię za wygraną w starcie. Dla drużyn z głębszą ławką to okoliczność korzystna, bo pozwala odrabiać straty w trakcie wyścigu.
Grudziądz po raz drugi gospodarzem europejskiego finału
Dzisiejsze zawody to premiera finału kategorii U24 w tym mieście, ale nie debiut Grudziądza w roli gospodarza imprezy tej rangi. Według materiałów organizatora obiekt przy ulicy Hallera przyjął 6 kwietnia 2024 roku wielki finał seniorskich drużynowych mistrzostw Europy, w którym Polska broniła tytułów wywalczonych w 2022 i 2023 roku. Wtedy również gospodarze mieli miejsce w finale zapewnione automatycznie, a pozostałe reprezentacje przechodziły przez eliminacje, między innymi w Pardubicach i Gdańsku.
Dwie międzynarodowe imprezy w niespełna trzy sezony to argument w rozmowach o kolejnych przydziałach zawodów. Federacje przy podziale organizacji finałów patrzą przede wszystkim na zaplecze techniczne toru, pojemność trybun i sprawność logistyczną klubu, a Grudziądz spełnia te warunki w stopniu, który pozwala mu konkurować z większymi ośrodkami.
Co to znaczy dla polskiego żużla
Finał U24 pełni w polskim systemie rolę pomostu między ligowym rygorem a kadrą seniorską. Zawodnicy zgłoszeni na dzisiejszy turniej to w większości ci sami, którzy w minionych tygodniach jeździli o punkty w PGE Ekstralidze i w niższych klasach rozgrywkowych. Turniej reprezentacyjny w środku sezonu klubowego jest więc jednocześnie testem formy i przeglądem zaplecza przed kolejnymi latami.
Gospodarzem obiektu jest GKM Grudziądz, klub, który w tym sezonie walczył o utrzymanie się w czołówce i regularnie punktował na wyjazdach, czego przykładem było zwycięstwo 49:41 w Częstochowie. Organizacja finału mistrzostw Europy to dla Grudziądza istotny element budowania pozycji ośrodka żużlowego, który poza rozgrywkami ligowymi potrafi obsłużyć imprezę o randze międzynarodowej.
Z perspektywy federacji stawką jest coś więcej niż medal. Utrzymanie serii zwycięstw potwierdza skuteczność modelu szkolenia, na który powołują się działacze przy każdej dyskusji o limitach juniorskich w lidze. Ewentualna porażka nie oznaczałaby oczywiście kryzysu, ale byłaby pierwszym od siedmiu sezonów sygnałem, że przewaga Polski w tej kategorii wiekowej przestaje być bezdyskusyjna.
Reakcje i oczekiwania
W materiałach zapowiadających turniej organizatorzy i media branżowe zgodnie wskazują Polskę jako faworyta, jednocześnie zaznaczając, że brak Wiktora Przyjemskiego osłabia teoretyczną przewagę Biało-Czerwonych. Serwisy żużlowe zwracają uwagę, że duński skład jest w tym roku wyjątkowo równy, a obecność Nickiego Pedersena w roli menedżera dodatkowo podnosi wartość tej ekipy w kluczowych momentach turnieju.
Powtarzającym się wątkiem w komentarzach przed zawodami jest powołanie Maksymiliana Pawełczaka, odbierane jako nagroda za dobrą dyspozycję w sezonie klubowym. Podobnie oceniana jest nominacja Kevina Małkiewicza. W obu przypadkach chodzi o zawodników, którzy w ostatnich miesiącach zwiększyli udział w punktacji swoich drużyn i naturalnie weszli do kadrowej rotacji.
Po stronie kibiców głównym tematem pozostaje frekwencja. Finał rozgrywany w sobotni wieczór, przy relatywnie niskich cenach biletów i transmisji w otwartym kanale, ma potencjał na komplet publiczności. Klub informował o ostatnich dniach sprzedaży wejściówek jeszcze przed weekendem zawodów.
Co dalej: kalendarz najbliższych dni
Dzisiejszy finał nie jest jedynym punktem żużlowego programu. Na torze w Wawrowie zaplanowano zawody Drużynowego Pucharu Ekstraligi w klasach 85 cm3 i 140 cm3, z blokami o godzinie 11:00 i 15:00. Wieczorem odbywa się także mecz ligi słoweńskiej z udziałem AMD Krško oraz włoskiego MC Lonigo, a swoje rundy mistrzowskie rozgrywają federacje Niemiec i Rumunii.
W skali krajowej najbliższe tygodnie należą do fazy play-off PGE Ekstraligi, w której występuje większość zawodników powołanych dziś do kadry U24. Kontekst tych rozgrywek opisywaliśmy przy okazji rozstrzygnięć ostatniej kolejki rundy zasadniczej, która ułożyła drabinkę na końcówkę sezonu.
Dla zawodników z rocznika kwalifikującego się do kategorii U24 kalendarz nie zwalnia więc tempa. Turniej w Grudziądzu wypada w środku najintensywniejszego okresu sezonu, co dodatkowo podnosi wartość dobrego wyniku. Zawodnicy przyjeżdżają na finał w rytmie startowym, ale też ze zmęczeniem materiału i sprzętu narastającym od maja.
Na co patrzeć podczas turnieju
- Starty w pierwszych czterech biegach. Przy szerokim torze w Grudziądzu wygrana w starcie nie przesądza wyścigu, ale ustawia rytm całego wieczoru.
- Wykorzystanie rezerwowych. Polska i Dania mają pełną obsadę, Szwecja nie zgłosiła rezerwy, co przy pierwszym defekcie może zaważyć na klasyfikacji.
- Dyspozycja Villadsa Nagela i Williama Drejera, czyli zawodników, wokół których zbudowano duński skład.
- Sposób rozstawiania Mateusza Cierniaka przez Dariusza Cieślaka w drugiej połowie turnieju.
- Warunki torowe po godzinie 21:00, gdy nawierzchnia zaczyna się zużywać, a różnice w ustawieniach sprzętu stają się wyraźniejsze.
FAQ
O której godzinie zaczyna się finał DME U24 w Grudziądzu?
Pierwszy bieg zaplanowano na godzinę 20:15 w sobotę 22 sierpnia 2026 roku. Bramy Venture Industries Areny otwierają się o 19:00.
Gdzie obejrzeć transmisję z finału?
Zawody pokazuje TVP Sport, a początek relacji zbiega się ze startem turnieju o 20:15. Transmisja jest dostępna także w serwisie i aplikacji TVP Sport.
Kto jedzie w reprezentacji Polski?
Dariusz Cieślak powołał Bartłomieja Kowalskiego, Maksymiliana Pawełczaka, Kevina Małkiewicza i Bartosza Bańbora, a rezerwowym jest Mateusz Cierniak. Z powodu urazu w kadrze zabrakło Wiktora Przyjemskiego.
Które reprezentacje walczą o medale?
W finale startują Polska, Dania, Szwecja i Wielka Brytania. Polska, Dania i Wielka Brytania miały awans zapewniony wcześniej, a Szwecja wywalczyła miejsce w finale wygrywając rundę kwalifikacyjną w Pardubicach.
Ile medali ma Polska w tych mistrzostwach?
Według komunikatu Polskiego Związku Motorowego Polska zdobyła dotąd piętnaście złotych medali i jeden srebrny, a od 2019 roku pozostaje w tych rozgrywkach niepokonana.
Ile kosztują bilety na zawody?
Zgodnie z cennikiem organizatora bilet na trybunę główną kosztuje 40 zł, normalny 25 zł, a ulgowy 15 zł. Dzieci do siódmego roku życia wchodzą bezpłatnie.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis