Robert Kubica ma najlepszy czas drugiego treningu przed 6 Hours of Monza, finałem sezonu FIA WEC. Polak w Ferrari 499P nr 83 zespołu AF Corse wykręca 1:38,143 i wyprzedza stawkę o 0,796 s, a walczące o tytuł Toyoty kończą sesję na 12. i 17. miejscu. Dziś o 15:00 rozpoczynają się kwalifikacje klasy Hypercar, a kierowcy zapowiadają, że pojadą do nich niemal w ciemno.
Okrążenie w końcówce przesychającej sesji
Piątkowy trening na Autodromo Nazionale Monza trwał od 14:30 do 16:00 i przez większość czasu niewiele mówił o układzie sił. Tor był mokry, a ekipy założyły opony typu slick dopiero w ostatnich minutach, po raz pierwszy w ten weekend. Jak opisuje Sportscar365, czasy zaczęły wtedy gwałtownie spadać, bo nawierzchnia szybko przesychała.
Kubica wyjechał w tej fazie sesji na decydujące próby. Według relacji na żywo portalu Powrót Roberta Polak był najszybszy już około 14:45, jeszcze na mokrym torze, po czym przekazał samochód Yifeiowi Ye, a później Philowi Hansonowi. Do auta wrócił mniej więcej 10 minut przed końcem. Najpierw miał drugi czas, a tuż przed upływem regulaminowego czasu objął prowadzenie.
Oficjalna klasyfikacja pokazuje, że najlepsze w tej sesji okrążenie było 45. z 46 przejechanych przez załogę, a średnia prędkość wyniosła 212,5 km/h. Pomiar odnotował je o 15:58:48. Rywale mieli jeszcze szansę na odpowiedź, bo Raffaele Marciello ustanowił swój najlepszy czas o 16:01:13, a Harry Tincknell o 16:01:27. Żaden z nich nie zbliżył się jednak do Kubicy na mniej niż 0,7 s.
Skala poprawy względem poranka jest duża. Najlepszy czas pierwszego treningu, 1:45,862 Charlesa Milesiego w Alpine nr 35, był o 7,719 s gorszy. To przede wszystkim efekt zmiany warunków, a nie nagłego przyrostu tempa samochodów. Motorsport.com szacuje zresztą, że nawet po przejściu na slicki czasy były około pięć sekund wolniejsze od oczekiwanych na suchym torze.
Kluczowe fakty: wyniki drugiego treningu
Poniższe zestawienie pochodzi z prowizorycznej klasyfikacji FP2 przygotowanej przez organizatorów. Obejmuje całą stawkę klasy Hypercar, czyli 17 samochodów.
| Poz. | Nr | Samochód i zespół | Załoga | Czas | Strata |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 83 | Ferrari 499P, AF Corse | Ye, Kubica, Hanson | 1:38,143 | lider |
| 2 | 007 | Aston Martin Valkyrie, Thor Team | Tincknell, Gamble | 1:38,939 | +0,796 |
| 3 | 15 | BMW M Hybrid V8, Team WRT | Magnussen, Marciello, Vanthoor | 1:39,759 | +1,616 |
| 4 | 36 | Alpine A424 | Gounon, Martins | 1:40,058 | +1,915 |
| 5 | 19 | Genesis GMR-001, Magma Racing | Jaminet, Chatin, Juncadella | 1:40,239 | +2,096 |
| 6 | 38 | Cadillac V-Series.R, Hertz Team Jota | Bamber, Bourdais, Aitken | 1:40,265 | +2,122 |
| 7 | 50 | Ferrari 499P, Ferrari AF Corse | Fuoco, Molina, Nielsen | 1:40,295 | +2,152 |
| 8 | 94 | Peugeot 9X8 | Duval, Jakobsen, Pourchaire | 1:40,909 | +2,766 |
| 9 | 17 | Genesis GMR-001, Magma Racing | Lotterer, Derani, Jaubert | 1:41,046 | +2,903 |
| 10 | 35 | Alpine A424 | Milesi, Habsburg | 1:41,063 | +2,920 |
| 11 | 20 | BMW M Hybrid V8, Team WRT | Frijns, Rast, van der Linde | 1:41,279 | +3,136 |
| 12 | 8 | Toyota TR010 Hybrid | Buemi, Hartley, Hirakawa | 1:41,458 | +3,315 |
| 13 | 93 | Peugeot 9X8 | di Resta, Cassidy, Quinn | 1:41,661 | +3,518 |
| 14 | 009 | Aston Martin Valkyrie, Thor Team | Riberas, Sørensen | 1:41,747 | +3,604 |
| 15 | 51 | Ferrari 499P, Ferrari AF Corse | Pier Guidi, Calado, Giovinazzi | 1:41,783 | +3,640 |
| 16 | 12 | Cadillac V-Series.R, Hertz Team Jota | Stevens, Nato, Lynn | 1:42,259 | +4,116 |
| 17 | 7 | Toyota TR010 Hybrid | Conway, Kobayashi, de Vries | 1:43,377 | +5,234 |
Dla porównania organizatorzy podają w tym samym dokumencie najlepszy czas klasy Hypercar na tym torze: 1:35,358 Kamuiego Kobayashiego z lipca 2023 roku. Kubica był od niego wolniejszy o 2,785 s, ale to porównanie jest umowne: Monza ma od tego czasu nową nawierzchnię, a sesja figuruje w protokole jako rozgrywana na torze mokrym. Temperatura powietrza wynosiła 10,7 stopnia, a asfaltu 11,8 stopnia. Organizatorzy odnotowali też usunięcie części czasów za przekroczenie limitów toru, w tym w samochodzie nr 83.
Jak to czytać: mocny sygnał, ale nie prognoza
Prowadzenie w treningu na przesychającym torze nie jest tym samym co przewaga w suchych kwalifikacjach. W takiej sesji o miejscu w tabeli decyduje też moment wyjazdu i to, kto przejechał szybkie okrążenie w najlepszym oknie warunków. Protokół nie zdradza też, z jakim paliwem i na jakim etapie zużycia opon jechały poszczególne załogi.
Polsat Sport zwraca uwagę na inny aspekt: prywatne Ferrari z numerem 83 było szybsze od obu samochodów fabrycznych. Najlepszy z nich, nr 50 Antonia Fuoco, stracił 2,152 s, a broniący tytułu nr 51 był dopiero 15. Mocno wypadł też poranek w deszczu: w pierwszym treningu załoga była druga, a jej najlepszy czas ustanowił Ye (1:46,263, strata 0,401 s do Milesiego).
Dla Kubicy to mocne otwarcie po sezonie, który nie układał się po myśli załogi. Trio z numerem 83, które w 2025 roku wygrało 24h Le Mans, przystępuje do finału z 41 punktami, na 15. miejscu w klasyfikacji kierowców. Wcześniej w tym roku samochód kończył poza czołówką między innymi w Austin, gdzie Polak był trzynasty, oraz na deszczowym Fuji, gdzie załoga nie zdobyła punktów. Na mecie w Barcelonie było już piąte miejsce, choć sam Kubica po tamtym wyścigu nie krył niezadowolenia z przebiegu strategii, o czym pisaliśmy w zapowiedzi finału na Monzy.
Toyoty daleko, ale tytuł wciąż w ich rękach
Najbardziej rzucającym się w oczy wynikiem poza czołówką jest miejsce Toyot. Jak zauważa Sportscar365, był to jedyny producent bez samochodu w pierwszej dziesiątce. Najlepsza Toyota nr 8, której czas uzyskał Ryō Hirakawa, straciła 3,315 s, a nr 7 aż 5,234 s i zamknęła stawkę Hypercarów.
Tabela treningu nie zmienia jednak matematyki. O tytuł mistrzów świata kierowców walczą już wyłącznie dwie załogi Toyoty. Sébastien Buemi, Brendon Hartley i Hirakawa mają 114 punktów, a Mike Conway, Kamui Kobayashi i Nyck de Vries 97. Jak podaje zespół, samochodowi nr 8 wystarczy miejsce w pierwszej piątce, niezależnie od wyniku siostrzanej załogi. Za nimi są kierowcy BMW: Magnussen i Marciello oraz Frijns i Rast mają po 75 punktów.
Sam Hirakawa nie ukrywa, że Monza nie jest idealnym torem dla japońskiego prototypu. W rozmowie cytowanej przez Sportscar365 tłumaczył, że atutem Toyoty są zwykle nierówności i jazda po tarkach, a tutejsza nawierzchnia jest gładka i płaska, więc rywale mogą na niej zyskać. Marka wygrała w tym sezonie cztery z siedmiu dotychczasowych wyścigów i ma już zapewniony tytuł wśród producentów.
Na Monzy kończy się także kariera Conwaya w pełnym wymiarze startów. Kobayashi, który jest jednocześnie szefem zespołu, nazwał partnera na piątkowej konferencji dżentelmenem i osobą, dla której ma ogromny szacunek. Według Sportscar365 obaj dzielili samochód przez 75 wyścigów w ciągu 12 sezonów.
Kierowcy: „całkowicie w ciemno”
Najważniejszym tematem w padoku po piątku jest brak suchych kilometrów. Według prognoz, na które powołują się Sportscar365 i Motoguru, dzisiejszy trzeci trening może znów odbywać się na wilgotnym torze, a kwalifikacje i niedzielny wyścig mają być suche. Oznacza to, że wiele załóg po raz pierwszy zobaczy naprawdę suchą Monzę dopiero w walce o pole startowe. SportoweFakty przypominają przy tym, że prognozy dopuszczają w weekend opady, więc ten scenariusz nie jest przesądzony.
„Prawdopodobnie dwóch z nas pojedzie w wyścigu bez ani jednego okrążenia na suchym torze. To będzie spora niewiadoma. Ustawienia to trochę loteria”, mówi Alessandro Pier Guidi z fabrycznego Ferrari, cytowany przez Sportscar365. Jego kolega z zespołu Fuoco podchodzi do tego spokojniej: „Trzeba po prostu jechać bez punktów odniesienia, a dla wszystkich jest tak samo”.
Mathieu Jaminet z Genesisa na pytanie Motorsport.com odpowiedział krótko, że to jazda całkowicie w ciemno. „To nie było idealne przygotowanie do wyścigu, bo spodziewamy się suchej i słonecznej niedzieli, a mieliśmy mokry piątek”, dodał. Przyznał też, że oba samochody Genesisa zaliczyły wyjazdy poza tor, a on sam cieszy się, że są w jednym kawałku.
Nowa nawierzchnia zaskakuje
Dodatkową niewiadomą jest asfalt. Monza przeszła w 2024 roku całkowitą wymianę nawierzchni, czyli rok po poprzedniej wizycie WEC. Kierowcy chwalą przyczepność, ale mówią, że w deszczu tor zachowuje się inaczej, niż się spodziewali.
Jaminet opisuje to tak: przy niewielkim deszczu powstaje duży aquaplaning, ale gdy przestaje padać, woda znika bardzo szybko i w ciągu dwóch czy trzech okrążeń można zyskać od dwóch do pięciu sekund. To dobrze tłumaczy przebieg końcówki drugiego treningu, gdy tabela czasów zmieniała się z minuty na minutę. Fuoco ocenia z kolei, że podczas porannych opadów woda na nowym asfalcie po prostu nie chciała schodzić.
Poranek pełen czerwonych flag
Pierwszy trening pokazał, jak trudne były warunki. Sesję przerywano aż trzy razy, a temperatura spadła rano do 8 stopni, jak podaje Motorsport.com. Pierwszą czerwoną flagę wywołał Fuoco, który w Ferrari nr 50 wypadł na Parabolice już w pierwszych minutach, ale wrócił do alei serwisowej o własnych siłach. Drugą spowodował Robin Frijns (BMW nr 20) przy wyjściu z Ascari, a trzecią James Cottingham, który w Porsche nr 91 miał incydent po kontakcie z Genesisem Jamineta w drugim zakręcie Lesmo. Tym zdarzeniem zajęli się sędziowie.
Kubica zaczął tę sesję od prowadzenia, ale po zmianach kierowców w samochodzie nr 83 tor stopniowo stawał się szybszy, więc końcowy czas załogi ustanowił Ye. W tabeli FP1 za Milesim i Ferrari nr 83 znalazło się drugie Alpine, a Monza to dla francuskiej marki pożegnanie z mistrzostwami: A424 startuje tu po raz ostatni.
LMGT3: Fordy z przodu, lider daleko
W mniejszej klasie drugi trening należał do Forda. Sebastian Priaulx w Mustangu nr 77 zespołu Proton Competition uzyskał 1:50,352, o 0,087 s lepiej od Logana Sargeanta w siostrzanym nr 88. Organizatorzy wpisali ten czas jako najlepszy w historii klasy LMGT3 na tym torze. Trzeci był Maxime Martin w Mercedesie Iron Lynx (+0,301), czwarty Ayhancan Güven w Porsche Manthey nr 91 (1:51,344), a piąty José María López w Lexusie nr 87.
Obaj kierowcy Forda znają tor ze świeżych jazd: pod koniec października testowali na Monzy prototyp Hypercar tej marki, którego oficjalna prezentacja ma się odbyć 26 listopada. Sportscar365 podaje, że dla Priaulxa i Sargeanta to ostatni zaplanowany start w Mustangu GT3 przed przejściem do programu w najwyższej klasie.
Kandydaci do tytułu byli znacznie niżej. Corvette nr 33 zespołu TF Sport, którą prowadzi lider klasyfikacji Jonny Edgar (92 punkty), zajęła dopiero 17. miejsce w klasie ze stratą ponad pięciu sekund do Priaulxa. Porsche nr 92, którego załoga ma 74 punkty, po problemach z układem napędowym w FP1 zdołało przejechać rano jedynie kilka okrążeń, ale po południu Riccardo Pera wywalczył dziewiąty czas. Richard Lietz z tego samego auta ma w niedzielę zaliczyć setny start w WEC. Drugi w tabeli Nick Catsburg, partner Edgara w Corvette, ma 88 punktów, bo opuścił jedną rundę.
Co dalej: sobotni plan i niedzielny finał
Oficjalny harmonogram zakłada dziś jeszcze jeden trening oraz obie sesje decydujące o polach startowych. Godziny podajemy według czasu polskiego, który jest taki sam jak we Włoszech.
| Dzień | Godzina | Sesja |
|---|---|---|
| Sobota, 7 listopada | 10:30 | Trzeci trening |
| Sobota, 7 listopada | 14:20 | Kwalifikacje LMGT3 |
| Sobota, 7 listopada | 14:40 | Hyperpole LMGT3 |
| Sobota, 7 listopada | 15:00 | Kwalifikacje Hypercar |
| Sobota, 7 listopada | 15:20 | Hyperpole Hypercar |
| Niedziela, 8 listopada | 11:00 | Wyścig 6 Hours of Monza |
Serwis SportoweFakty przypomina, że w tym sezonie zwykle to Kubica był najszybszym kierowcą załogi w treningach i dlatego dostawał szansę w kwalifikacjach. Tak było choćby w Barcelonie, gdzie wywalczył szóste pole startowe. Przed ostatnim treningiem nie znaleźliśmy jednak oficjalnej informacji, kto usiądzie dziś za kierownicą Ferrari nr 83 w tej sesji.
Stawką jest nie tylko dobre pole startowe, ale też jeden punkt za pole position. W niedzielę do zdobycia jest łącznie maksymalnie 26 punktów. Załoga Kubicy nie ma już szans na tytuł, ale zwycięstwo dałoby jej 25 punktów, czyli wyraźny awans w tabeli: Tincknell i Gamble z 14. miejsca mają 42 punkty, a Jack Aitken z 12. miejsca 52. Yifei Ye zapowiadał przed weekendem, że celem jest wygrana na Monzy.
Transmisje sobotnich kwalifikacji zapowiadane są w Polsacie Sport 3 i Polsacie Sport Extra 3, a wyścigu w Eurosporcie 1 oraz Polsacie Sport 3. Wszystkie sesje są dostępne na platformie FIAWEC+. Przed oglądaniem warto sprawdzić ramówki, bo stacje mogą je jeszcze zmienić. Więcej o klasach i samochodach startujących w tym roku znajdziesz w naszym przewodniku po WEC i Le Mans 2026.
Otwarta pozostaje przyszłość samego Polaka. Według Motoguru po Barcelonie Kubica nie zadeklarował chęci dalszej jazdy w samochodzie nr 83, a do soboty rano nie znaleźliśmy ogłoszenia jego planów na 2027 rok ani jego komentarza do piątkowego wyniku. Najlepszy czas w treningu nie rozstrzyga tych pytań, ale daje mu mocny punkt wyjścia przed ostatnim w tym sezonie wyścigiem.
Najczęściej zadawane pytania
Jaki czas uzyskał Robert Kubica w drugim treningu na Monzy?
Kubica przejechał okrążenie w 1:38,143 w Ferrari 499P nr 83 zespołu AF Corse. Było to najlepsze okrążenie sesji, o 0,796 s szybsze od czasu Aston Martina nr 007 i o 1,616 s od BMW nr 15.
O której są kwalifikacje WEC na Monzy?
Kwalifikacje klasy Hypercar zaczynają się w sobotę 7 listopada 2026 roku o 15:00 czasu polskiego, a Hyperpole o 15:20. Klasa LMGT3 jedzie wcześniej: kwalifikacje o 14:20, Hyperpole o 14:40.
Kiedy startuje wyścig 6 Hours of Monza?
Wyścig rusza w niedzielę 8 listopada 2026 roku o 11:00 czasu polskiego i jest ostatnią rundą sezonu FIA WEC. Prognozy cytowane przez Sportscar365 i Motoguru wskazują na suche warunki, choć SportoweFakty przypominają o możliwych opadach w ten weekend.
Dlaczego kierowcy mówią, że jadą do kwalifikacji w ciemno?
Oba piątkowe treningi odbywały się w mokrych warunkach, a slicki pojawiły się dopiero w końcówce drugiej sesji. Trzeci trening także może być wilgotny, więc kwalifikacje mogą być pierwszą okazją do jazdy po całkowicie suchym torze. Dodatkowo Monza ma od 2024 roku nową nawierzchnię.
Czy Kubica może zostać mistrzem świata WEC w 2026 roku?
Nie. Załoga nr 83 ma 41 punktów i zajmuje 15. miejsce. O tytuł kierowców w klasie Hypercar walczą już tylko załogi Toyoty nr 8 (114 punktów) i nr 7 (97 punktów).

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis