Sami Pajari przystępuje do ostatniego dnia Rajdu Paragwaju z przewagą 24,1 sekundy i realną szansą na trzecie z rzędu zwycięstwo w Rajdowych Mistrzostwach Świata. Fin utrzymał prowadzenie mimo sobotniego kontaktu ze skarpą, który pozbawił jego Toyotę GR Yaris Rally1 tylnego skrzydła. Za jego plecami rozgrywa się najciekawszy pojedynek rundy: Adrien Fourmaux po pięciu wygranych odcinkach zbliżył się do trzeciego Elfyna Evansa na dystans liczony w sekundach.
Jedenasta runda sezonu, która wywróciła stawkę do góry nogami
Rajd Paragwaju to jedenasta z czternastu rund sezonu 2026 i druga w historii wizyta WRC w tym kraju. Zawody rozgrywane są w dniach 27–30 sierpnia z bazą w Encarnación w departamencie Itapúa, na czerwonej ziemi charakterystycznej dla południowej części kraju. W programie znalazły się 22 odcinki specjalne o łącznej długości 358,88 kilometra, co czyni tę rundę jedną z najdłuższych w kalendarzu. Cała trasa prowadzi po szutrze, ale to szuter nietypowy: podłoże bywa twarde jak beton, a wystające kamienie i głębokie koleiny niszczą opony w tempie, którego zespoły nie widują w Europie.
Na starcie stanęło 58 z 60 zgłoszonych załóg, w tym dziesięć w najwyższej klasie Rally1, dwadzieścia pięć w WRC2 i siedem w WRC3. Dla czołówki mistrzostw to przedostatnia okazja, by zbudować przewagę przed finiszem sezonu, bo po Paragwaju w kalendarzu zostają już tylko trzy rundy.
O tym, jak wymagająca jest ta trasa, pisaliśmy już przy okazji czwartkowego shakedownu, na którym najszybszy był Takamoto Katsuta. Dwadzieścia cztery godziny później Japończyk był już poza rywalizacją.
Piątek: dachowanie, awarie i fala przebić
Pierwszy dzień rajdu przetrzebił czołówkę w sposób, jakiego w tym sezonie jeszcze nie widzieliśmy. Katsuta dachował po zaledwie 2,5 kilometra pierwszego odcinka specjalnego i zakończył piątkową jazdę, zanim ta na dobre się zaczęła. Na tym samym OS1 Thierry Neuville uszkodził tylne zawieszenie swojego Hyundaia i20 N Rally1; prowizoryczna naprawa nie przyniosła efektu i Belg wycofał się z dnia.
Trzecim poszkodowanym był Sébastien Ogier. Ośmiokrotny mistrz świata również walczył z uszkodzonym zawieszeniem, a na OS3 problem się pogłębił. Do tego doszło przebicie. Francuz dojechał do końca dnia, ale bez jakichkolwiek szans na wynik.
Przebicia zresztą stały się motywem przewodnim piątku. Opony stracili między innymi Hayden Paddon, Elfyn Evans, Adrien Fourmaux, Josh McErlean i lokalny bohater Diego Domínguez. Najdotkliwiej odczuł to Evans, który na drugim przejeździe odcinka Yerbateras (OS7) jechał praktycznie na feldze i stracił ponad minutę. Dla lidera mistrzostw była to strata, której przez resztę weekendu nie zdołał odrobić.
W tym chaosie prowadzenie objął Pajari. Fin zakończył piątek z przewagą 11,9 sekundy nad Paddonem, mając za plecami Evansa. Wygrał między innymi OS8, wyprzedzając kolegę z zespołu Olivera Solberga o zaledwie 0,1 sekundy.
Sobota: Fourmaux w ataku, Pajari bez tylnego skrzydła
Sobota była najdłuższym dniem rajdu: dziewięć odcinków specjalnych i 137,34 kilometra rywalizacji, z prognozowanym deszczem w tle. Bohaterem dnia został Adrien Fourmaux, który wspólnie z pilotem Alexandre Corią wygrał pięć odcinków i systematycznie odrabiał straty do podium.
Francuz zaczął sobotę z blisko 55 sekundami straty do Evansa. Na odcinku Bella Vista przegrał z Walijczykiem o 0,4 sekundy, ale na Bella Vista Sur i Hohenau był już najszybszy. Do końca dnia zszedł na dystans około trzech sekund, co zamienia niedzielny finał w otwartą walkę o trzecie miejsce.
Pajari swoją sobotę zapamięta z innego powodu. Na Hohenau Fin wyszedł zbyt szeroko, dotknął skarpy i stracił tylne skrzydło Toyoty. W samochodzie Rally1 to nie jest kosmetyczna szkoda: element odpowiada za docisk tylnej osi przy dużych prędkościach, a Paragwaj obfituje w szybkie, otwarte sekcje. Według relacji z odcinka lider przyznał w serwisie, że przy wysokich prędkościach różnica w zachowaniu auta była ogromna, a przy okazji incydentu zahaczył jeszcze o niewielkie drzewo. Mimo to jego przewaga nad Paddonem urosła w pewnym momencie do 26 sekund, by na koniec dnia ustabilizować się na poziomie 24,1 sekundy.
Paddon, startujący w trzecim Hyundaiu i20 N Rally1 w ramach programu dzielonego z Esapekką Lappim i Danim Sordo, drugą pozycję utrzymał bez większych turbulencji, choć sam przyznawał, że nie znalazł optymalnego rytmu. Dla Nowozelandczyka, który ostatni pełny sezon w fabrycznym zespole WRC jechał w 2018 roku, to i tak jeden z najlepszych występów od lat.
Ogier, Neuville i Katsuta wrócili w sobotę do rywalizacji, ale wyłącznie po to, by zbierać kilometry i walczyć o punkty Power Stage. Żaden z nich nie liczy się już w klasyfikacji generalnej rajdu.
Kluczowa dla przebiegu soboty okazała się arytmetyka opon. Zespoły dysponują ograniczoną pulą kompletów na cały rajd, a na trasie tak niszczącej jak paragwajska każde zapasowe koło zabrane do auta to kilkanaście kilogramów dodatkowej masy i wolniejsze czasy na odcinku. Kierowcy stanęli więc przed wyborem: jechać z pełnym zabezpieczeniem i tracić dziesiąte części sekundy na każdym kilometrze, albo ryzykować i liczyć, że kamienie odpuszczą. Piątkowa fala przebić przesunęła tę kalkulację w stronę ostrożności, co widać było w czasach z drugiej pętli.
Warunki atmosferyczne dołożyły kolejną zmienną. Zapowiadany deszcz nad Itapúa oznaczał ryzyko, że kolejność startowa przestanie mieć znaczenie, bo pierwsi na trasie przestają zamiatać luźny żwir i zaczynają jechać po czystej, mokrej nawierzchni. Ostatecznie sobota przebiegła spokojniej niż piątek, ale zespoły do ostatniej chwili trzymały w gotowości dwa warianty ustawień zawieszenia.
Klasyfikacja przed ostatnim dniem
| Poz. | Załoga | Samochód | Strata |
|---|---|---|---|
| 1 | Sami Pajari / Marko Salminen | Toyota GR Yaris Rally1 | lider |
| 2 | Hayden Paddon / John Kennard | Hyundai i20 N Rally1 | +24,1 s |
| 3 | Elfyn Evans / Scott Martin | Toyota GR Yaris Rally1 | walka o podium |
| 4 | Adrien Fourmaux / Alexandre Coria | Hyundai i20 N Rally1 | ok. 3 s do Evansa |
| 5 | Oliver Solberg / Elliott Edmondson | Toyota GR Yaris Rally1 | poza walką o czoło |
W klasyfikacji WRC2 serię odcinków wygrywał Robert Virves z pilotem Jakko Viilo za kierownicą Škody Fabii RS, a w gronie zawodników z regionu uwagę przyciągał Diego Domínguez. Paragwajczyk jest dla miejscowej publiczności postacią kluczową, bo to on w dużej mierze odpowiada za obecność tego kraju w kalendarzu mistrzostw świata.
Co to znaczy dla walki o tytuł
Przed startem w Paragwaju tabela mistrzostw wyglądała następująco.
| Poz. | Kierowca | Punkty |
|---|---|---|
| 1 | Elfyn Evans | 201 |
| 2 | Sami Pajari | 171 |
| 3 | Takamoto Katsuta | 160 |
| 4 | Oliver Solberg | 156 |
| 5 | Sébastien Ogier | 139 |
| 6 | Adrien Fourmaux | 129 |
| 7 | Thierry Neuville | 125 |
Trzydzieści punktów dzielące Evansa i Pajariego to w obecnym systemie mniej niż jedna runda. Na każdym rajdzie do zdobycia jest maksymalnie 35 punktów, licząc zwycięstwo, punkty za sobotnią klasyfikację i bonusy z Power Stage. Jeżeli Pajari dowiezie prowadzenie do mety, a Evans nie odzyska trzeciego miejsca, różnica przed trzema ostatnimi rundami sezonu skurczy się na tyle, że tytuł stanie się kwestią otwartą.
Ważny jest też kontekst zespołowy. Obaj jadą dla Toyoty, co daje japońskiej ekipie komfort w klasyfikacji producentów, ale komplikuje sytuację w mistrzostwach kierowców. Toyota Gazoo Racing przystępowała do Paragwaju z 514 punktami, wyprzedzając Hyundai Motorsport (340), drugą ekipę Toyoty w postaci WRT2 (184) i M-Sport Ford (130). Tytuł producencki jest praktycznie rozstrzygnięty, więc rozgrywka toczy się już wyłącznie o klasyfikację indywidualną.
Dla Hyundaia sobotni występ Fourmaux to najlepsza wiadomość od dłuższego czasu. Zespół w tym sezonie regularnie traci potencjał przez awarie i kraksy, a Paragwaj miał być rundą, na której koreańska ekipa odbuduje formę przed finiszem ery Rally1. Regulamin techniczny w obecnym kształcie obowiązuje ostatni rok, o czym pisaliśmy przy okazji planów FIA dotyczących poszerzenia stawki producentów do 2029 roku.
Pajari: od debiutanta do kierowcy w formie życia
Jeszcze na początku lata Sami Pajari nie miał na koncie ani jednego zwycięstwa w WRC. Pierwsze przyszło w Rajdzie Estonii i było przełomem, na który 24-letni Fin czekał od awansu do klasy Rally1. Dwa tygodnie później dołożył wygraną w domowym Rajdzie Finlandii, pokonując Olivera Solberga o 26,7 sekundy, a Evans zamknął podium.
Ta druga wygrana miała wymiar symboliczny: było to dwusetne zwycięstwo fińskiego kierowcy w historii mistrzostw świata, a Pajari zapisał również numer 199 przy swoim triumfie w Estonii. Ostatnim Finem, który wygrywał dwie rundy z rzędu, był Kalle Rovanperä w Polsce i na Łotwie w 2024 roku.
Trzecia wygrana z rzędu ustawiłaby Pajariego w zupełnie innej kategorii. Passy tej długości nie osiąga się przypadkiem, zwłaszcza w sezonie, w którym rywalizacja w Rally1 jest wyrównana, a stawka regularnie dziesiątkowana przez awarie. Warto przy tym pamiętać, że jego pilotem jest Marko Salminen, z którym Pajari jeździ od czasów juniorskich, i że obaj przeszli razem całą drogę przez WRC2.
Reakcje i nastroje w serwisie
W serwisie w Encarnación dominowały dwa tematy. Pierwszym była trwałość opon: po piątku, w którym przebicia dotknęły niemal całą czołówkę, zespoły korygowały strategię, a kierowcy w wywiadach mówili wprost o konieczności odpuszczania na sekcjach z ostrymi kamieniami. Drugim był stan samochodu lidera. Uszkodzone tylne skrzydło Toyoty stało się najczęściej fotografowanym elementem sobotniego popołudnia, a mechanicy Toyoty mieli w wieczornym serwisie sporo pracy.
Fourmaux ze swojej strony nie krył satysfakcji z tempa. Pięć wygranych odcinków w ciągu jednego dnia to w jego przypadku najlepszy sobotni bilans w barwach Hyundaia. Evans z kolei znalazł się w niewdzięcznej roli kierowcy, który broni pozycji nie tyle ze względu na prestiż, ile na punkty potrzebne w mistrzostwach. Strata podium na rzecz Fourmaux oznaczałaby dla Walijczyka realny problem w bilansie sezonu.
Solberg, który do Rally1 awansował po wygraniu poprzedniej edycji Rajdu Paragwaju w klasie WRC2, w tym roku pozostaje w cieniu kolegów z zespołu. Szwed ma jednak w Paragwaju wyjątkowe wspomnienia i pozostaje jednym z tych kierowców, których forma potrafi eksplodować bez zapowiedzi.
Program niedzieli i co dalej
Ostatni dzień rajdu to pięć odcinków specjalnych o łącznej długości 68,16 kilometra. Pętla zaczyna się od odcinka Encarnación, po czym stawka przenosi się na Artigas i Artigas Oeste. Całość zamyka Power Stage rozgrywany w okolicach Encarnación, liczący nieco ponad dziesięć kilometrów, na którym pięciu najszybszych kierowców zgarnia dodatkowe punkty do klasyfikacji generalnej. Według harmonogramu podawanego przez polskie serwisy rajdowe Power Stage wypada o godzinie 19:15 czasu polskiego.
| Element | Szczegóły |
|---|---|
| Runda | 11. z 14 w sezonie 2026 |
| Termin | 27–30 sierpnia 2026 |
| Baza | Encarnación, Itapúa (Paragwaj) |
| Nawierzchnia | szuter |
| Odcinki specjalne | 22 |
| Dystans OS | 358,88 km |
| Niedziela | 5 OS, 68,16 km |
Niedzielna arytmetyka jest prosta. Pajari ma przewagę, która w normalnych warunkach wystarcza z zapasem, ale Paragwaj w tym roku wielokrotnie pokazał, że pojedyncze przebicie kosztuje więcej niż cały dzień walki na odcinkach. Fin będzie musiał znaleźć równowagę między bezpieczeństwem a obroną punktów za Power Stage, bo w kontekście mistrzostw każdy z pięciu bonusowych punktów ma znaczenie.
Po Paragwaju sezon wchodzi w decydującą fazę. Do rozegrania zostaną trzy rundy, a przewagi rzędu trzydziestu punktów przestają być bezpieczne. Dla polskiego kibica jest to również moment, w którym warto spojrzeć na krajowy kalendarz: sezon rajdowy nad Wisłą wchodzi w końcówkę, a szczegóły znajdziesz w naszym zestawieniu Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski 2026.
Trzy rzeczy, na które warto patrzeć w niedzielę
- Tempo Pajariego na pierwszym przejeździe. Jeżeli Fin od razu zacznie kontrolować stratę do Paddona zamiast atakować, będzie to sygnał, że Toyota gra pod bezpieczny wynik.
- Pojedynek Evans kontra Fourmaux o trzecie miejsce. Kilka sekund różnicy na 68 kilometrach to sytuacja, w której o podium zdecyduje jeden błąd albo jedno dobrze dobrane ustawienie.
- Power Stage. Ogier, Neuville i Katsuta wracają do rywalizacji bez presji wyniku, więc mogą zaatakować z pełną mocą i zabrać bonusowe punkty kierowcom walczącym o tytuł.
FAQ
Kto prowadzi w Rajdzie Paragwaju 2026 przed ostatnim dniem?
Po sobocie na czele klasyfikacji jest Sami Pajari z pilotem Marko Salminenem (Toyota GR Yaris Rally1) z przewagą 24,1 sekundy nad Haydenem Paddonem w Hyundaiu i20 N Rally1. Trzecie miejsce zajmuje Elfyn Evans, ale Adrien Fourmaux zbliżył się do niego na dystans kilku sekund.
Ile odcinków zostało do końca rajdu?
W niedzielę zaplanowano pięć odcinków specjalnych o łącznej długości 68,16 kilometra, z Power Stage w okolicach Encarnación jako ostatnią próbą. Na Power Stage pięciu najszybszych kierowców zdobywa dodatkowe punkty do klasyfikacji mistrzostw świata.
Dlaczego Katsuta, Neuville i Ogier stracili szanse na wynik?
Wszyscy trzej odpadli już w piątek. Takamoto Katsuta dachował po 2,5 kilometra pierwszego odcinka, Thierry Neuville uszkodził tylne zawieszenie na tym samym OS1, a Sébastien Ogier walczył z narastającym uszkodzeniem zawieszenia i przebiciem. Do rywalizacji wrócili w sobotę, ale wyłącznie po to, by zbierać kilometry i ewentualne punkty Power Stage.
Jak wygląda walka o tytuł w WRC 2026?
Przed Paragwajem prowadził Elfyn Evans z dorobkiem 201 punktów, a drugi Sami Pajari miał 171, co daje 30 punktów różnicy. Dalej plasowali się Takamoto Katsuta (160), Oliver Solberg (156), Sébastien Ogier (139), Adrien Fourmaux (129) i Thierry Neuville (125). Po Paragwaju do rozegrania zostają trzy rundy, a na każdej można zdobyć maksymalnie 35 punktów.
Czy Rajd Paragwaju jest stałym punktem kalendarza WRC?
Paragwaj dołączył do kalendarza mistrzostw świata niedawno i tegoroczna edycja jest kolejną odsłoną tej rundy. Baza mieści się w Encarnación w departamencie Itapúa, a trasy prowadzą po czerwonym szutrze charakterystycznym dla południa kraju. Z 358,88 kilometra odcinków specjalnych jest to jedna z najdłuższych rund sezonu.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis